moj facet nie ma ochoty na sex!

26.10.05, 16:52
Czytam to forum i postanowiłam sama napisac o sobie a raczej o nas tzn o mnie
i moim narzeczonym. Od 2 lat mieszkamy razem, planujemy za rok slub, w
zasadzie wszystko jest O.K ale coraz zadziej sie kochamy. A ostatnio to juz
jest chyba jakis problem bo ostatnio kochalismy sie ok 4 tyg. temu.
Na poczatku oczywiscie bylo super, kochalismy sie kilka razy w tyg , kilka
razy dziennie. Pozniej niestety coraz mniej . W koncu doszlo do tego ze tylko
w weekendy, bo moj narzeczony jest ciagle zmeczony, zestresowny praca itp.
No a teraz to raz na 2 lub 3 tyg. Przeciez to nie jest normalne? Dodam ze
bardzo sie kochamy, pragniemy byc razem.
Jest jeszcze cos , otoz kiedys sex miedzy nami byl dlugi, namietny, czulam ze
zalezy mu na tym by mi było dobrze . A teraz jak juz dojdzie do czegos to
niestety ja nie jestem w pełni zadowolona. Wszelkie pieszczoty skupiaja sie
jedynie na miejscach intymnych jakbym nie miala innych czesci ciala . Jak
myslicie czy to jest tylko przejsciowe czy po protu sie juz znudzilismy
swoimi cialami?
    • lolobrigida Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 26.10.05, 17:19
      >Dodam ze bardzo sie kochamy, pragniemy byc razem.

      POROZMAWIAJ Z NIM.
      :-)
      B.
    • ewolwenta Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 27.10.05, 09:50
      A sobą się nie znudziliście? Co to znaczy W ZASADZIE wszystko jest ok?
    • tomek_abc Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 27.10.05, 10:01
      >Od 2 lat mieszkamy razem, planujemy za rok slub, w
      zasadzie wszystko jest O.K ale coraz zadziej sie kochamy.

      jeśli po 2 latach seks zanika...cóż co najmniej dziwne...
      ON zmęczony, zestresowany, itp....
      a jaki ON będzie gdy przestanie być wolnym ptakiem i będzie musiał zrozumieć ze
      jest odpowiedzialny nie tylko za siebie ale i za rodzinę?
      czy będzie mniej zestresowany,gdy bedzie go budził 10 X płacz dziecka?

      nie chce być złym prorokiem, ale....
    • skygirl Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 27.10.05, 19:33
      a czy on przypadkiem nie "skacze w bok" z takich lub innych powodow
      Kochac Cie moze dalej ale sex....
    • agnieszkatalk Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 27.10.05, 19:41
      xyz, nie chce zle prorokowac na przyszlosc, ale w waszym zwiazku cos nie gra :(
      to nienormalne ze po dwoch latach bycia razem tak rzadko sie kochacie, musisz
      pogadac powaznie z twoim chlopakiem, bo bez tego bedzie juz tylko coraz gorzej,
      a pewnie nie chchesz byc mloda sfrustrowana dziewczyna, tylko dlatego ze twoj
      facet nie ma ochoty na seks.
      ja jestem z moim mezem juz 7 lat razem,a 5 po slubie, mamy trzyletniego synka i
      ciagle kochamy sie przynajmniej kilka razy w tygodniu (4-6) .
      • xyz2005 Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 27.10.05, 21:49
        Bez urazy ale co robisz w takim razie na tym forum...????
    • justtin Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 27.10.05, 22:31
      ja bym proponowała zgłębić tę sprawę dość mocno, to bardzo ważna sprawa w
      małżeństwie by małżonkowie się kochali. Potem będziesz się czuła odrzucona -
      jak ja. I będziesz płakać
      • xyz2005 Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 27.10.05, 22:51
        Ale my na ten temat swobodnie rozmawiamy , to nie jest zadne tabu miedzy nami
        wrecz przeciwnie. Moj facet po prostu twierdzi ze czasami nie ma po prostu
        sily, ochota owszem jest ale czuje sie zmeczony itp. Nie zaprzeczam jednak temu
        ze jest mi przykro , bo mimo to ze jestem atrakcyjna to czuje sie wlasnie
        czasami odrzucona, czasami nawet mysle ze juz go nie podniecam. Ale zrobic,
        rozmawiac rozmawiamy na ten temat , nawet sobie zartujemy z tego:)))
        • metokard Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 28.10.05, 16:51
          mam niemal identyczna sytuacje. napisalam troche na maila.
    • matko74 Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 28.10.05, 17:44
      A dlaczego tylko on miałby skupiać się na wielości Twoich członków, tj. nie
      koncentrować się tylko na miejscach intymnych? Jak Ty się nim zajmujesz? Co
      robisz by mu się chciało? Ludzie wzajemnie się kochający, szczególnie miłością
      kochanków, chcą się kochać wszędzie. Chyba stałaś mu się zwyczajową, a on na
      swój sposób Tobie także. Chyba nieco za szybko, ale są różne temperamenty.

      xyz2005 napisała:

      > Czytam to forum i postanowiłam sama napisac o sobie a raczej o nas tzn o mnie
      > i moim narzeczonym. Od 2 lat mieszkamy razem, planujemy za rok slub, w
      > zasadzie wszystko jest O.K ale coraz zadziej sie kochamy. A ostatnio to juz
      > jest chyba jakis problem bo ostatnio kochalismy sie ok 4 tyg. temu.
      > Na poczatku oczywiscie bylo super, kochalismy sie kilka razy w tyg , kilka
      > razy dziennie. Pozniej niestety coraz mniej . W koncu doszlo do tego ze tylko
      > w weekendy, bo moj narzeczony jest ciagle zmeczony, zestresowny praca itp.
      > No a teraz to raz na 2 lub 3 tyg. Przeciez to nie jest normalne? Dodam ze
      > bardzo sie kochamy, pragniemy byc razem.
      > Jest jeszcze cos , otoz kiedys sex miedzy nami byl dlugi, namietny, czulam ze
      > zalezy mu na tym by mi było dobrze . A teraz jak juz dojdzie do czegos to
      > niestety ja nie jestem w pełni zadowolona. Wszelkie pieszczoty skupiaja sie
      > jedynie na miejscach intymnych jakbym nie miala innych czesci ciala . Jak
      > myslicie czy to jest tylko przejsciowe czy po protu sie juz znudzilismy
      > swoimi cialami?
    • jackie71 Jeżeli seks jest dla Ciebie ważny 28.10.05, 19:30
      ( a poniewaz piszesz tu o swoim problemie, to wiem, że tak), to nie powinnaś
      wychodzić za swojego chłopaka za mąż. U mnie było identycznie, czasem mi to
      przeszkadzało, czasem bagatelizowałam, bo tłumaczyłam sobie , że mamy wspólne
      tematy i w ogóle doskonale się dogadujemy. Po ładnych paru latach związku jest
      po prostu dramatycznie. Niektórzy twierdzą, że brak seksu jest objawem tego, że
      w związku źle się dzieje, inni- że jego brak doprowadza do co najmniej waśni.
      Moja koleżanka zwykła mawiać, że jak nawet w innych kwestiach jej facet ją
      wkurza, to "w łóżku się wszystko wyrówna". To jest chyba prawda, bo oni
      sprawiają wrażenie autentycznie szczęśliwych, i to od lat. Tak czy inaczej-
      generalnie nie ma udanych związków/ małżeństw bez udanego seksu. Ja usilnie
      staram się rozwiązać nasz problem i jedynym efektem jest wyczerpanie
      psychiczne, a właściwie już chyba depresja...
    • abdulian Re: moj facet nie ma ochoty na sex! 28.10.05, 23:35
      Z własnego i mojej partenrki doświadczenia wiem, że praca może zabić namiętność,
      no może nie zabić, ale na pewno skutecznie ją "stłamsić". Wydaje się to dziwne,
      że jak to możliwe, partnerzy są atrakcyjni, jest pożądanie etc. Może tak być i
      nie dziwię się Twojemu facetowi, że nie ma siły bo może tak być.

      To co napisali przedmówcy jest również prawdziwe. Zastanów się co i jak, bo jak
      teraz nie ma siły to co będzie jak założycie rodzinę? Inna prawdą jest, że
      częstotliwość seksu bywa barometrem problemów w związku. Rozmowa nie zaszkodzi,
      nawet jak cały czas rozmawiacie :) nie zapominajcie o szczerej rozmowie
      niezależnie od tego czy jest dobrze czy jest źle.

      Ja bym sugerował trochę cierpliwości i w weekend (o ile on nie pracuje) wymyśl
      coś ekstra - mam na mysli coś, co nie będzie standardowe, kolacja, spacer,
      wycieczka, kino, cokolwiek. Przejmij inicjatywe? Warto próbować, a dobry stan
      wróci :)
    • adsa_21 nie bierzcie slubu!!! 29.10.05, 16:44
      bedziesz miala przechlapane:-(((
    • witkacy1975 To masz kłopot. Moim zdaniem powinnaś się z tego 31.10.05, 05:55
      związku wypisać. Jeśli już teraz Tobie to przeszkadza, to za kilka lat problem
      stanie się nie do zniesienia...
Pełna wersja