omd54
27.10.05, 15:10
Jesteśmy 10 lat po ślubie, nie mamy dzieci, problem jest tego rodzaju, że przez ten okres nie okazywałem czułości swojej małżonce, nie nie nadużywam alkoholu czy coś w tym rodzaju, po prostu kochałem ją na swój sposób, nie okazując tego na zewnątrz, zdawało mi się że wszystko jest dobrze, wiadomo były jakieś tam sprzeczki ale wszystko wracało do normy, teraz żona powiedziała " koniec " i chce rozwodu - w tym momencie widzę co tracę, zdawało mi się że mam wszystko, okazuję się że nie mam nic, wydawało się, że wszystko jest dobrze,proszę o poradę może któraś z pań wesprze mnie radą jak to naprawić a dla nas facetów rada - kochajcie swoje żony, przytulcie je choć raz dziennie i powidzcie że je kochacie bo nie wiecie co stracicie. Opisałem to w wielkim skrócie, może to ktoś przeczyta i podpowie co robić.