shanty79
02.11.05, 01:50
Chciałabym kochać sie z moim mezem czesciej, a tu nasze kontakty ograniczaja
sie moze do 3 - 4 w miesiacu, przed ciaza kochalismy sie co drugi dzien lub
czesciej, nie utyłam po dziecku, jestem nawet szczuplejsza, dbam o siebie,
kocham go , nawet fantazje mam z nim w roli głównej ;( , seks z nim to
prawdziwa przyjemność - chyba dlatego tak boli jego brak? Zaczelam sie glupio
czuc ze moze nie jestem dla niego atrakcyjna - czy co? Juz nie mam sily na
silenie sie na bycie pociagajaca, jak na niego to nie dziala, a ja wychodze na
idiotke ... w sypialni tez staram sie zeby nie bylo nam monotonnie, nie moge
sie posunac do zdrady - bo go kocham, ale jak bedzie tak dalej ... siedze i
płacze w klawiature ...boje sie takich dni ze dar iskry namietnosci w nas
wygasnie ..... a moze ze mna jest cos nie tak - zauwazylam ze po wspolnych
chwilach namietnosci jestem lepsza dla niego itd., a bez seksu zła na cały
swiat - czyli co zalezy mi tylk o na tym ?