loolalu
03.11.05, 19:15
Witam
podczutyje to forum w celu znalezienia odpowiedzi na moje problemy.
Otoz, jestem mezatka 4 lata, moj maz jest moim pierwszym kochankiem ja dla
niego rowniez. Niestety od jakiegos roku zaczelo mi brakowac tego "czegos" w
naszej milosci fizycznej. Seks kojarzy mi sie z okropna nuda, zaczelo mnie
nawet denerwowac przutyulanie. Mam wspanialego meza, cudo dziecko ale
niestety w sypialni nie jest ciekawie. Zmuszam sie raz na jakis czas tak dla
meza...
Rozmawialam z nim o tym, powiedzialam ze mnie nie bawi sypianie z nim zebysmy
cos zmienili. Wysluchal powiedzial ze rozumie itd. I tyle.
Jak dla mnie wspolzycia byc nie musi, przestalo mnie to juz krecic. Wiem
zaraz powiedzie brak wam techniki itp. Ja tez to wiem ale jak to zmienic? Co
zrobic?
Jest mi ciezko tak zyc, bo wiem ze krzywdze meza tymi oszukanczymi razami ale
naprawde mnie to z nim juz nie bawi.
Dwa miesiace temu poznalam kogos, chcialam sprobowac, zobaczyc jak to jest z
innym ale balam sie ze moze byc lepiej a co wtedy?
Kocham meza i to z nim chce sie czuc bosko., przezywac orgazm itd.
Mozna jeszcze cos zrobic?
pozdr
L.