naiwna52
06.11.05, 17:45
założyłam wątek - kiedy mąż cię zdradza - forumowicze różnej płci wspierali
mnie, opisywali swoje historie, korzystałam z Waszych wypowiedzi,
zastanawiałam się co będzie gdyby..,
dziś znów proszę o wsparcie - zwłaszcza mężczyzn,
dziś mój M przyszedł zabrać wszystkie swoje zabawki - śrubki itp. sama
chciałam żeby wszystko zabrał i nie odwiedzał mnie żebym mogła się wyciszyć
uspokoić zapomnieć i poukładać sobie samotne życie, podczas wcześniejszych
rozmów nie odpowiedział mi przekonywująco (dla mnie) dlaczego doszło do
zdrady, dziś zadałam mu ostatni raz to pytanie, dlaczego przekreślił 25 lat
naszego małżeństwa i co było tego przyczyną - odpowiedział że to i tak niczego
nie zmieni i nie odpowiedział, był wygaszony, smutny, było mi go żal, znając
go przez 30 lat spodziewałam się że jednak usłyszę jakąś inną odpowiedź,
wprawdzie ostatnio mało z sobą rozmawialiśmy bo (to był jego zarzut w stosunku
do mnie)dużo pracowałam, ale łudziłam się nadzieją, że może dziś mi odpowie
DLACZEGO, nie żałuję tamtych minionych lat, przygnębia mnie brak wiedzy o tym
co takiego wydarzyło się że doszło do tego co doszło, wynajął sobie mieszkanie
i wyprowadził się, zgodził się na moje warunki, przepisał na mnie mieszkanie,
podpisaliśmy rozdzielność majątkową, jesteśmy małżeństwem tylko na papierku,
powiedział że nie wyjedzie do ONEJ na święta, może wyjedzie jak przejdzie na
emeryturę - to dla mnie zabrzmiało tak jakby z ONĄ coś mu nie zagrało i
zrobiło mi się go żal - może odezwie się któryś ze zdradzających mężczyzn i mi
wytłumaczy co z wami jest.