Jak ważny jest seks w małżeństwie????

18.11.05, 13:13
Pewnie ten wątek był już maglowany i będzie. Chciałbym postawić pytania trochę
przekornie i tak:

a). Czy seks może scementować związek jeśli co inne nie gra? Tzn inne
dziedziny życia szwankują. Partner/ka nas denerwuje, często zawodzi, gledzi,
jest optyskliwy/a, nie wiedzie się w życiu - są różnorakie problemy itd itp.
Ale jednocześnie nasze pożycie seksualne układa się bardzo dobrze!!!

b). Tworzymy szczęśliwy związek ale szwankuje sfera erotyczna. Czy jesteśmy w
stanie powstrzymać się od zdrady, od rozpadu?

c). A może nie da się oddzielić tego?

    • orales73 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 14:17
      moim zdaniem zdecydowanie odpowiedź c. Seks jest super, ale żeby stworzyć
      trwały związek potrzeba czegoś więcej. Odwrotnie też jest niedobrze.
    • emilia1981 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 14:20
      Z mojego puktu widzenia do szczesliwego zwiazku potrzeba wszystkiego po trochu.
      Troche to moze dziwne ale dla mnie moze np. istniec seks bez milosci.
      Z drugiej strony uwazam ze seks jest dopelnieniem milosci.
      Dla mnie seks to juz 50 % zwiazku.

    • thistle Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 15:32
      a) wykluczone. Jędze obu płci są dla mnie antyseksualne.
      b) problemy w łóżku są czesto wynikiem kłopotów zdrowotnych (u mężczyzn)lub
      stresu np w pracy(u kobiet) możliwe i chyba dość powszechne, choć przykre dla
      osoby o większym libido, ale chyba bardziej fair jest odejsć, niz zdradzac..
      c) jak się ludzie nie dopasują, to cierpi strona słabsza i mniej zdeterminowana
      w swoim egoiźmie. Małżeństwo, które kocha się trzy razy do roku moze byc super
      szcześliwe, jeśli oboje właśnie tyle potrzebują.
      Jak dla mnie seks to jakieś 5% zwiazku, ale nie należę do osób z duzym libido.
      • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 20:31
        To co ty robisz na tym forum? 5% to chyba za mało co by się załapać...
        • thistle Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 22:33
          gdyby nie mnie podobni, to tego forum by pewnie nie było ;)
    • wiesia42 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 15:41
      yyy, nie wiem. Życie to życie i nie da się tego ując podpunktami.
    • ewolwenta Odpowiedź zależy od poglądów odpowiadającego 18.11.05, 18:25
      a)zależy od hierarchii potrzeb obojga partnerów
      b)zależy od hierarchii wartości przyjmowanej przez oboje partnerów
      c)zależy od sposobu postrzegania związku przez oboje partnerów

      PS Następnym razem dixia, może postaraj się być bardziej precyzyjny w stawianiu
      pytań.
      • woman-in-love Re: Odpowiedź zależy od poglądów odpowiadającego 18.11.05, 18:51
        a tak w ogóle trudno teoretyzować. Każdy przypadek jest inny, sa jeszcze
        zyciowe komponenty.
      • dixia Re: Odpowiedź zależy od poglądów odpowiadającego 18.11.05, 20:30
        Ewolwento - wszystko OK, ale jak mam zadać pytanie rzekę???
        I tak mało kto próbuje tu się wypowiedzieć...
        A za chwilę będę na oślej ławce jeśli spłycę temat....

        ..............
        Save the garlic & whales!!!
    • szczery43 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 19:43
      IMO seks to fundament związku.
      Spróbuj podciąć fundament domu.
      Spróbuj mieszkać na samym fundamencie...
      • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 20:28
        Da radę... problem w tym jaki będzie związek? Kadłubkowaty... Niestety!
    • red_dwele Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 18.11.05, 23:21
      seks jest bardzo wazny, nie tylko w małżeństwie, w każdym związku, jak ta sfera
      szwankuje, posypie sie wszystko
    • mx311 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 19.11.05, 21:59
      a. Może podtrzymać związek. Nie zapobiegnie jego erozji ale da czas by ktoś kto
      chce zmian na/po-prawił niedociągnięcia. Niemniej jednak nie jest w stanie go
      utrzymac na dłuższą metę (powyżej 1.5 roku - 2 lat)
      b. Jesteśmy jednakże powinniśmy pracować nad sobą.
      c. I da się oddzielić - ponieważ są okresy w związku gdy nie uprawia się seksu
      przez dłuższy czas. Nie da bo jest jego częścią i permanentny brak prowadzi do
      zaburzeń w związku.

      Takie moje małe zdanie...
    • wiesia42 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 20.11.05, 02:44
      Dyxia ty tak na poważnie, z tymi puntktami? Jakoś nie wydaje mi się, zebyś miał
      jakieś problemy:) A w szczególności z rozróżnieniem pewnych sfer życia.
      • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 20.11.05, 08:47
        Dlaczego? Każdy ma jakiegos mola...
    • abdulian Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 20.11.05, 12:35
      W tej chwili, moge powiedzieć, że jestem w punkcie b, ale mam pełną świadomość,
      że tylko c gwarantuje coś sensownego - w moim odczucziu oczywiście :)

      Fakt, temat spłycony, ale rzeczywiście jest to temat rzeka i ciężko zadać
      opdowiednie pytania.
    • fred.k.k Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 09:26
      Mysle że sex jest najwazniejszy,on czesto steruje naszym działaniem nawet
      podswiadomie.Moje potrzeby sa bardzo duze,przynajmniej raz dzienie i nie
      wyobrazam sobie związku bez sexu.Ale inne wartosci tez mają znaczenie,bez nich
      związek staje sie kaleki.
      • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 09:45
        Seks najważniejszy w związku?
        Hmmm, dla mnie gotowanie i spożywanie posiłków.
        Moje potrzeby są bardzo duże, przynajmniej 2 razy dziennie i nie wyobrażam sobie związku bez jedzenia.
        Gdy te sprawy każdy z partnerów załatwia oddzielnie to związek staje się kaleki.
        Najważniejsze jest też wspólne mieszkanie i utrzymywanie domu, wychowywanie dzieci itd
        Kurde, wszystko jest najważniejsze???
        • necia100 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 10:04
          Wszystko jest ważne albo jeszcze ważniejsze ....najlepiej żeby wszystkiego było
          w proprcjonalnych ilościach .....wystarczająco dużo
          seksu,miłości,ciepła,szacunku,opiekuńczości i itp oraz wystarczająco dużo
          własnej autonomii....
          Jeśli równowaga zostanie zachwiana albo ulegnie jakimś anomalią to znak ,ze w
          małżeństwie dzieje się złego.
          • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 10:12
            Dlatego rozbawia mnie tekst "seks jest najważnejszy".
            Jeśli coś jest najważniejsze to miłość, chęć spędzenia życia z tą drugą osobą (a nie z klauzulą, że jak coś nie wyjdzie to sorry Winnetou), tworzenia rodziny i wspólnego szukania szczęścia.
            Jak to jest to z resztą nie powinno być problemów.
            • necia100 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 10:19
              Ważne są wszystkie dziedziny życia i wszystkie nasze uczucia.Poprostu trudno je
              co poniektórym pielęgnować ....
            • tomek_abc Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 10:25
              petar
              a moze z ważnością seksu w małżeństwie jest jak z kołem w samochodzie....
              niby najważniejszy jest silnik (miłość/uczucia)....ale na 3 kołach samochod nie
              pojedzie, a przynajmniej nie pojedzie na dłuższą metę.

              Oczywiście można sie oszukiwać i mówić jak Laskowik (albo Smoleń- nie pamietam)
              w skeczu....samochód MA 3 KOŁA DOBRE ( a i silnik na chodzie)...
              • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 10:45
                Jakoś średnio pasuje mi ta analogia z samochodem. Polemizowałbym też z postem Neci.
                Myślę, że kierunek rozumowania jest niewłaściwy.
                Mówicie, że na związek składa się wiele istotnych atrybutów i trzeba je wszystkie pielęgnować bo jak coś się zaniedba to tak jak z samochodem bez 1 koła - nie pojedzie.

                Proponuję spojrzeć odwrotnie: chcemy naprawdę być razem (oboje), kochamy się (uwzględniając różne fazy i formy miłości) a więc rozwiążemy wszystkie problemy i trudności jakie się przed nami pojawią!
                Nie będzie łatwo, idyllicznie, jesteśmy różni, zmieniamy się, ktoś się czasem potknie czy zbłądzi, wspólne życie dostarcza wielu pretensji, niedopowiedzeń, rozczarowań, rywalizacji, obarczania się winą ale chcemy być razem i uda nam się.
                • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:01
                  No właśnie! Jakbys mi to z ust wyjął :))
                  Ludzie maja jakiś strasznie dziwny zwyczaj, że jak tylko pojawiają się problemy
                  to albo leca do wróżki albo szukają kochanki lub kochanka...
                  A przecież życie nie jest proste!
                • necia100 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:27
                  Petar nie rozumiemy się ale myśle ,ze w sumie chodzi nam o to samo.Zanidubując
                  druga osobę i jej potrzeby (miłości,seksu i to wszystko o czym już pisaliśmy
                  łącznie z gotowanie i jedzeniem : D ),uciekając od rozwiązywania problemów nie
                  będziemy budowac żadnego związku - normalnego ze wszystkim jego
                  burzami,pretensjami,rozczorwaniami ale także promykami słońca w pochmurny
                  dzień.....Łatwo uciec, trudniej walczyć...może dlatego tak wiele osób idzie na
                  łatwiznę?
                  • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:59
                    Necia, rozumiemy się. Zaproponowałem tylko inny sposób podejścia do tematu. Nie od szczegółów do ogółu lecz odwrotnie.
                    Analizując problem w jakiejś dziedzinie (np w seksie) i probując go naprawić tracimy szerszą perspektywę i faktyczne przyczyny problemu.
                    To częsty błąd na tym forum.
                    Ale powtarzam się :-)
                • tomek_abc Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 12:12
                  > Proponuję spojrzeć odwrotnie: chcemy naprawdę być razem (oboje), kochamy się
                  (u względniając różne fazy i formy miłości) a więc rozwiążemy wszystkie
                  problemy i trudności jakie się przed nami pojawią!
                  Nie będzie łatwo, idyllicznie, jesteśmy różni, zmieniamy się, ktoś się czasem
                  potknie czy zbłądzi, wspólne życie dostarcza wielu pretensji, niedopowiedzeń,
                  rozczarowań, rywalizacji, obarczania się winą ale chcemy być razem i uda nam
                  się.

                  peter
                  przekonujesz siebie ? czy nas?

                  osoba w związku, która nie potrzebuje seksu zdecydowanie się z Tobą zgodzi...
                  powie...teraz jest gorzej...ale za rok -dwa sie to zmieni (jak sie zmienię) i
                  bedzie super

                  osoba w związku, której brakuje seksu (nie mówie o przypadkach gdy ktoś chce
                  codziennie ,a udaje sie 2 X na tydzien) już nie będzie tak pewna tego, że kocha
                  i że to co łaczy ja z drugą osobą to miłośc , a nie przyjaźń, obowiązek,
                  odpowiedzialność....
                  • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 12:40
                    Zauważ, że piszesz o jednej stronie związku. Podchodzisz do tematu tak:
                    mam za mało seksu, mam problem. Żona nie ma problemu.

                    To problem związku, nie jednej strony. Jesli Tobie jest źle to znaczy, że jej też jest z tym źle.

                    Nie pisałem tego (powyższych postów) jako prostej recepty i zdaję sobie sprawę, że pobrzmiewa to dydaktyzmem i idealizmem. Ale może warto czasem spojrzeć z innej perspektywy, wyrwać się z zaklętego kręgu:
                    ja chcę więcej seksu niż te ochłapy, ona wie o tym ale nic nie robi, ja kombinuję różne sposoby, ona to wyłapuje i działa to raczej zniechęcająco, mnie to pogrąża i wpędza w wieczne rozdrażnienie, ona coraz bardziej przeświadcza się w tym że mój siwat kręci się tylko wokół seksu ... itd itp
                    • anais_nin666 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 12:56
                      Jesli Tobie jest źle to znaczy, że jej t
                      > eż jest z tym źle.
                      Nie, to nie znaczy że jej/jemu też jest źle. W tym sęk. Ja chcę więcej i mnie
                      to boli - tylko mi z tym źle, mojej połowie nie. Moja połowa ma się dobrze, bo
                      ma dokładnie tyle ile sobie zyczy. A mój problem bywa dla niej dziwny,
                      niezrozumiały, wimaginowany.
                      Syty głodnego nie zrozumie. Stara prawda. I wcale nie musi to oznaczać, że w
                      innych dziedzinach też coś szwankuje. Nie. Jest swietnie. Tylka ta jedna
                      kuleje, bo tylko w tym jednym się kompletnie nie rozumiemy. Coś, co dla mnie
                      ważne dla niego nie jest ważne. Dyskutować nad wartościami mozna długo, tylko
                      od dyskusji do czynów daleko. Szermierka argumentami rozwiązania nie
                      przyniesie, bo w seksie po prostu trzeba chciec, a nie dostosowywac sie.
                      • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:14
                        Nie!
                        Jemu też jest źle, tylko nie daje po sobie poznać.
                        Dlaczego? Bo nie potrafi rozwiązać tego problemu. Pewnie próbował, niewątpliwie rozmawialiście o tym nie raz, co z tego skoro być może problem leży trochę gdzie indziej?
                      • tomek_abc Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:14
                        >Syty głodnego nie zrozumie. Stara prawda. I wcale nie musi to oznaczać, że w
                        > innych dziedzinach też coś szwankuje. Nie. Jest swietnie.

                        Dodam więcej...prędzej głodny umrze niz syty schudnie;)
                        ale poważniej...
                        nawet jeśli syty zrozumie, to co może zrobić? zmieni swoją naturę ? przestanie
                        jeść? (bedzie chciał seksu).Może co prawda iść na kompromiś (jakiś seks z
                        obowiazku) i rzucić biednemu jakis ochłap...żeby z głodu nie umarł

                        ps.
                        Peter etapy o których piszesz juz przerabiałem i mam za sobą

                        • anais_nin666 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:48
                          Ja również:(
                          Mężowi raczej nie jest z tym źle, bo on po prostu nie widzi problemu! Ma fajny
                          seks z fajna żona i o co chodzi? Żona chce więcej? No, ale skoro on nie ma
                          potrzeby więcej to cóż pocznie? Wynagradza to zonie przytulając ją, mówiąc że
                          ta jest jedyna, sliczna albo wysyłam smsa "kocham Cie Ty durniu" i dureń Anais
                          oczywiście z uśmiechem od ucha do ucha zapomina, że mąż to nie ogier;-)
                          Echh...
    • misssaigon Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:14
      w odpowiedzi na pytanie a/ seks na pewno nie scementuje związku tak jak i
      dziecko zresztą, ponieważ seks moze służyć do chwilowego rozładowania napięcia
      i polepszenia relacji ale nie załatwi problemów z innych sfer życia.
      Zniechęceni do siebie małżonkowie nie bedą w ogóle chcieli mieć wspólnego seksu
      jak sie pokłócą, obrażą itd itp.Znane są sytuacje kiedy nawet po rozwodzie
      małżonkowie uprawiają seks ze sobą bo im przyjemnie jest ze soba po prostu.
      w odpowiedzi na pytanie b/ uważam że wszelkie problemy w sferze erotyczne
      zdecydowanie trudniej rozwiązać niż te z "dziennego pożycia" zpowodu
      trudności, braku umiejętności, blokad w komunikowaniu się na ten temat. O wiel
      łatwiej kogoś urazic np nieumiejetnie, niedelikatnie odmawiając seksu i
      trudniej to naprawić niż gafę w innej dziedzinie. Sfera intymna jest tym co
      jest naczulsze, najdelikatniejsze i ciosy zadane w nią są zwykle nie do
      naprawienia - łatwo mozna coś popsuć- bardzo trudno naprawić.
      Summa summarum - uważam, że pielegnowanie sfery erotycznej jest bardzo ważne-
      ważniejsze niz uprasowane koszule, obiadek na czas, wspólne wyjscie na miasto.
      Jeśli to zlekceważymy nie zdziwmy sie , ze nasz partner sie od nas
      oddali ..najpierw fizycznie a potem ......
      • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:17
        Czyżbyś była właśnie w momencie oddalania się?
        Co jest tego powodem? Bo mam pewne przeczucia, że w moim związku coś takiego
        nadciąga... :(((
        • misssaigon Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:59
          to gratuluje "siły spokoju" - nadciąga a ty co? uważam, że trzeba wyprzedzać
          sytuacje - tak jak w medycynie - zapobiegać czy leczyć? Ale u siebie
          najtrudniej zauważyć.
          a btw to nie narzekam;))
          • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 12:22
            No cóż - chciałbym zapobiegać - ale niestety za bardzo nie wiem jak... Poniekąd
            znam przyczyny "oddalania" ale nie potrafię sam sobie pomóc...
            A tak BTW - to nie narzekasz na co???
      • wiesia42 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:43
        Taaaa, ale jak facet nie moze znaleźć w szafie czystych skarpetek i zrobi Ci
        awanturę to i nici później z sexu. Bynajmniej u mnie.
        • wiesia42 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 11:47
          Albo zupa była za słona
        • misssaigon Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 12:02
          jak np facet zostanie spacyfikowany z rana udanym seksem to potem ze śpiewem na
          ustach sam wyniesie śmieci do zsypu. Ale malkontenci to odrębny gatunek i nie
          wiem czy sie daje spacyfikowac w ten niewyrafinowany sposób.
    • your_and Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 12:00
      b) Znam kobietkę która kiedyś pracowała jako telefonistka w dużej agencji tow.
      Otóż mówiła że największe zaskoczenie było jak miała klientki po 40tce co
      zamawiały dziewczyny i wybierały je wybrednie dla swoich mężów kulturalnych
      panów, zdarzało się że same przychodziły z nimi popatrzeć...
    • cogita Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:07
      seks jest wazny, ale nie najważniejszy. Liczą się takze inne kwestie np.
      nadawanie na tych samych falach, wspolne poglady na zycie, podobne zasady,
      zainteresowania, normy kulturowe, obyczajowe i religijne, uzupełniajace się
      cechy charakteru i temperamentu.
    • cogita Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:09
      Na samym seksie nie zbudujesz udanego związku , a odwrotna sytuacja jest
      mozliwa i spotykana.
      • tomek_abc Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:21
        > Na samym seksie nie zbudujesz udanego związku , a odwrotna sytuacja jest
        > mozliwa i spotykana.


        oczywiscie...
        jesli 2 osoby mają takie same (czyli b.małe) potrzeby w zakresie seksu...

        • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:29
          Nie zgodze się z tym co napisałeś!!! Każdy ma zupełnie inne impoderabilia,
          którymi się kieruje i które niekoniecznie są zrozumiałe lub co gorsza
          akceptowalne przez tzw ogół!!!
          • tomek_abc Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:35
            jak sie domyślam znasz przykłady osób, które mając normalne potrzeby w sferze
            seksu, zyją z aseksualnymi małżonkami (i nie realizując swoich potrzeb "na
            boku") twierdzą : jest super, mam bardzo udane małżenstwo,....???

            Jestem oczywisice świadomy, ze trzeba wyważyć na szali życia to co złe i to co
            dobre w małżenstwie, ale od spokojnej akceptacji do pełnego szczescia...droga
            daleka

            • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 13:40
              Nie znam takich przykładów. Problemy rodzą się później - nigdy przed!!! Ale
              mając mózg powinnismy kreowac zmiany a także dokonywac wyborów. Czy moje
              potrzeby seksualne sa aż na tyle ważne by wystawiać na wielką próbę swój związek
              - czy też nie...
              • your_and Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 14:20
                dixia napisał:
                > Czy moje
                > potrzeby seksualne sa aż na tyle ważne by wystawiać na wielką próbę swój związe
                > k - czy też nie...

                Dla mnie byłoby innaczej czy mój związek jest na tyle ważny (religia,
                światopogląd) że chcę w nim trwać mimo że nie realizumje moich podstawowych
                związanych nim potrzeb...
                • misssaigon Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 15:06
                  dixia i U& - potrzeba miłosci fizycznej jest potrzebą podstawową w życiu - i
                  każdemu należy sie prawo żeby ją realizować - tak jak zaspakajać głód - i ważne
                  żeby mieć taki sam apetyt i smak . Celibat bardzo źle wpływa na psychikę -
                  szczególnie wymuszony, nie z wyboru i odbije sie na każdym związku - między
                  bajki włóżmy , że się mozna z tym pogodzić czy swoje potrzeby złożyć na ołtarzu
                  rodziny czy takie tam dyrdymały, jęsli jedna strona jest w związku niespełniona
                  czy nieszcześliwa to jest to zły związek nawet jeśli się nie rozpadł bo w 50%
                  jest nieszczęśliwy.
                  • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 15:10
                    Droga miss - ale ja stawiam pytania owtarte a nie stwierdzenia! Każdy brak w
                    związku bedzie brakiem - nawet jeśli nazwiemy go tak czy inaczej!!! (stwierdzenie)
                    Raczej staram się dociec czy jesteśmy wytrzymac pomimo tego braku czy też nie...
                    (pytanie otwarte)
                    • misssaigon Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 15:41
                      odpowiedż wręcz się sama narzuca i chyba wcześniej sam sobie odpowiedziałeś-
                      jakiś czas temu - można trochę wytrzymąc, można trochę sie nagiąć- nie można
                      jednostronnie narzucić swoich reguł w imie wyższych racji - typu dobro związku
                      ble ble ble. A na temat twojego pytanie to Kieślowski nakręcił jeden z
                      filmów "Dekalogu" gdzie dokładnie pokazał dramat niezaspokojonej kobiety, męża
                      impotenta, zdradę i cały ten problem
                      • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 24.11.05, 07:42
                        Trochę to jednostronne podejście, wiesz? Bo jeśli coś co jest ważne dla jednej
                        osoby a dla partnera to błahostka wówczas mamy problem. Żadna ze stron nie chce
                        uznać racji drugiej. Nie chce przyjąć czegoś do wiadomości i uszanować tego...
                        To wtedy jesteśmy w matni. Moim skromnym zdaniem - tylko dialog jest szansą na
                        porozumienie.
                  • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 15:15
                    > dixia i U& - potrzeba miłosci fizycznej jest potrzebą podstawową w życiu - i
                    > każdemu należy sie prawo żeby ją realizować - tak jak zaspakajać głód

                    Tak. W Holandii padła ostatnio propozycja by usługi prostytutek dla
                    niepełnosprawnych umysłowo refinansował fundusz zdrowia.
                    • your_and Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 16:18
                      > Tak. W Holandii padła ostatnio propozycja by usługi prostytutek dla
                      > niepełnosprawnych umysłowo refinansował fundusz zdrowia.

                      Na razie jest tam wolentariat (chyba pod szyldem czerwonego krzyża) wśród
                      pracowników służby zdrowia - właśnie polegajacy na seksualnych spotkaniach z
                      niepełnosprawnymi różnej macści - przyjaciółka opowiadała że była zbulwersowana
                      jak koleżanki w pracy próbowały ją namówić... Podobno jest pare tysięcy
                      zarejestrowanych wolentariuszek (głównie).
                      • petar2 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 16:24
                        Zawsze wierzyłem w determinację "postempowców" w dążeniu do rozwiązania wszelkich problemów na tym padole.
                        Jak dotrze do kraju to forum stanie się zbędne. Wystarczy złożyć wniosek u lekarza rodzinnego i uzyskać kartki. "P24" Laskowika, pamietacie?
                    • niezapominajka333 Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 17:44
                      Kondycję małżeństwa mogłabym porównac do kondycji i zdrowia człowieka.
                      Prawdopodobieństwo tego, że dwoje ludzi, zakładając rodzinę przejdzie przez
                      życie bez problemów, że ich zwiazek będzie idealny, bez większych starań z ich
                      strony, jest tak małe, że ciągle mnie dziwi, gdy się to komuś udaje.
                      Podobnie niezwykle rzadko trafia się człowiek, obdarzony wspaniałym zdrowiem,
                      któremu nic nie dolega, którego nie imają się żadne infekcje, który nie musi
                      stosowac diety, po prostu okaz zdrowia i krzepy.
                      Najczęściej nasza kondycja to wypadkowa genów, warunków środowiska,
                      przysłowiowego szczęścia i naszych starań.
                      Nie mamy wpływu na geny, na zdarzenia losowe. Mamy ograniczony wpływ na
                      warunki życia. Jedyne, co naprawdę od nas zależy, to sposób rozwiązywania
                      problemów, jakie się niewątpliwie przed nami pojawią.
                      Pozostaje nam jedynie zapobieganie i leczenie. Póki jest dobrze, profilaktyka
                      wydaje się niepotrzebna. Duże koszty, a efekty niewielkie.Zwycięża wygoda i
                      przekonanie, że jakoś to będzie. Po co katowac się dietą, cwiczeniami,
                      ograniczac używki, po co tracic czas i nerwy na badania kontrolne, skoro można
                      przyjemniej spędzic czas.
                      Budzimy się dopiero wtedy, gdy nam coś dolega. Pojawiają się pierwsze objawy
                      jakichś niedomagań. Teraz pora na działanie.
                      Wydaje się, że zdrowie jest tą dziedziną, na której wszystkim nam zależy. Ale
                      sposób, w jaki o nie dbamy, świadczy o czymś innym.
                      Bagatelizujemy najwcześniejsze objawy. Dolegliwości staramy się łagodzic, nie
                      szukajac przyczyny. Chętniej zdecydujemy się na działania doraźne np.zażywanie
                      leków przeciwbólowych niż na leczenie przyczynowe. Gdy sprawa nie jest groźna,
                      nasz organizm poradzi sobie z problemem. Gdy to poważna dolegliwośc, leczenie
                      będzie kosztowne, a często nieskuteczne. Nikomu nie trzeba łopatologicznie
                      tłumaczyc, że nasza kondycja i zdrowie będzie się pogarszała wraz z wiekiem, że
                      mając 60 lat nie będziemy tak silni i zdrowi jak 30 lat wcześniej.
                      Co prawda, wyjątkiem jest moja sąsiadka, która w wieku 80 lat nieustannie się
                      dziwi, że nie ma tyle siły i zdrowia, jak w czasach młodości.Gdy czytam
                      niektóre narzekania na tym forum przypomina mi się jej wypowiedź.
                      Ma zwyczaj stwierdzac: "Pani, pani, co to się z człowiekiem dzieje. Przecież
                      dawniej pracowałam w polu, chowałam krowy, człowiek miał tyle siły, od rana do
                      wieczora na nogach, a teraz co to się z człowiekiem porobiło..."
                      I z trudem przyjmuje do wiadomości, że wtedy miała 50 lat mniej. I nieodmiennie
                      się dziwi, ze mimo wszystkich jej obecnych starań i dbania o siebie, nie ma
                      takiej siły i zdrowia jak wcześniej. Upływu czasu i zmian związanych ze
                      starzeniem się organizmu nie bierze pod uwagę.
                      To, że w zwiazku było dobrze nie znaczy, że zawsze tak będzie. To samo dotyczy
                      każdej dziedziny życia. Zmiany są nieuniknione. I trzeba się nastawic na
                      pojawienie sie problemów. I nie wszystkie da się rozwiązac. I tak jak w życiu -
                      trzeba sobie dawac radę.

    • madainn Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 23.11.05, 19:39
      seks jest niezwykle ważny, myślę, że jest najważniejszym w związku tematem,
      wszystko inne możemy dostać od przyjaciół, kolegów, znajomych
      seks jest sprawą wyjątkową, która odróżnia naszego partnera od setek innych
      znanych nam ludzi;
      z drugiej strony, jeżeli ktoś wk..wia cię na codzień, nie idziesz z nim/nią
      chyba do łóżka, bo co za problem znależć sobie kogoś milszego;
      więc raczej oba tematy naraz, generalnie i z grubsza oczywiście, bo przecież
      ideały nie istnieją
      :)
      • misssaigon Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 24.11.05, 12:55
        zgoda - nie ma ideałów - wie o tym mój partner i twój zapewne też;)))dlatego
        często ta osoba która cie wk... to jest ta sama osoba, z którą potem idziesz do
        łóżka bo ją kochasz i potrzebujesz zwyczajnie tego jako zaspokojenia potrzeb a
        także potwierdzenia dla tej miłości. Ci co chcą mieć miły i bezproblemowy seks
        w momencie kiedy pojawiają sie pierwsze nieporozumienia w małżenstwie szukają
        sobie kochanka/kochanki bo tak jest łatwiej i nie wymaga tyle wysiłku co
        rozwiązywanie małżenskich problemów, szukanie porozumienia. Ale wtedy jest to
        związek patologiczny ....Bo oznacza, ze partner który szuka sobie kogos
        milszego do seksu jest niedojrzały psychicznie i emocjonalnie do stałego
        związku i wzięcia za to odpowiedzialności - a co gorsza może juz taki zostać na
        zawsze...
        • dixia Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 24.11.05, 12:58
          Właśnie w tym jest problem... Zgadzam się w pełni!!!
        • madainn Re: Jak ważny jest seks w małżeństwie???? 24.11.05, 14:30
          pytanie było o rolę seksu, jeżeli "inne dziedziny życia szwankują"
          - jeżeli mówimy o normalnych małych awanturkach czy innych drobnych
          nieporozumieniach, oczywiście udany seks świetnie je rozwiązuje, bo stwarza
          wyjątkowe poczucie bliskości między partnerami; jeżeli zaś wszystko inne układa
          się chu...owo, a jedynym elementem łączącym dwoje ludzi jest łóżko, to w takim
          związku nie widzę sensu, bo któregoś dnia wypadałoby z tego łóżka wyjść i co
          wtedy ?
Pełna wersja