domniemana Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 11:34 od kilkunastu miesiecy sfera intymna praktycznie miedzy nami nie istnieje-w zasadzie od zajscia w ciaze (dziecko ma juz rok); poza niezobowiazujacym przytuleniem w biegu mniedzy kuchnia a pokojem zapewnieniem o milosci nic wiecej sie nie dzieje; wiem, ze mezowi bardzo brakuje kontaktow bardziej intymnych, mi przez wzglad na jego samopoczucie rowniez moje pytanie: jak wrocic, zasygnalizowac gotowosc do podjecia zycia we dwoje? Odpowiedz Link
lobita Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 11:48 Może kino, kolacja i nowa koronkowa koszulka ? Ale dziecko koniecznie na jeden wieczór u babci ;) Odpowiedz Link
domniemana Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:00 moze powinnam byla zaznaczyc, ze trudno byloby mi po tak dlugiej przerwie przywitac meza w koronkowej koszulce-poza tym nigdy nie bylam strona inicjujaca- byloby to nieprawdziwe i nie mam pojecia jak by to przyjal moj maz?? a ze spraw bardziej przyziemnych: to powrot do seksu po porodzie chyba wymaga innych zabiegow? nie wiem czy z lekiem przed bolem potrafilabym tak "na pierwszej randce" pojsc do lozka Odpowiedz Link
lobita Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:21 teraz będę naprawdę okropna .... nie obraź się .... chcesz albo nie chcesz - oto jest pytanie 1.jak nie chcesz to daj sobie spokój, bo szkoda czasu na wymyślanie problemów 2.jak chcesz - to tym bardziej szkoda czasu na wymyślanie problemów, lepiej wymyśl sposób na nakręcenie atmosfery, bo nie chodzi o paradowanie w koronkach po domu - i dobrze o tym sama wiesz, tylko o to, żeby po tym kinie (teatrze, wystawie, spacerze i co tam lubicie) i kolacjii pod sukienką ten facet nie znalasł stanika dla karmiących matek tylko kawałek super-ciuszka. Jeśli nie byłaś stroną inicjującą to bardzo wie straciłaś i tracisz. Skąd ten Twój facet ma wiedzieć że masz na niego ochotę? Nie da się tego wyczytać z fusów. Odpowiedz Link
abdulian Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:27 Ku chwale ojczyzny :) Zgadzam sie z przedmówcą - przepraszam a jak ma niby zareagować Twój mąż, na to że Ty po raz pierwszy przejmiesz inicjatywę - ucieknie na koniec świata? Ja spodziewam się, że prędzej będzie skakał do góry ze szczęscia :) A tak na poważnie, to fakt, że nie byłaś stroną inicjującą nie jest przeszkodą. Na koniec zawssze możesz sie wytłumaczyć i zaszczebiotać "że po prostu sama nie wiedziałaś jak to zrobić i jakoś tak wyszło". Do dzieła :) Odpowiedz Link
domniemana Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:34 jestem taka betonowa w sprawach seksu; moze powinnam zapyatc: jak dotrzec faceta z zasuszonym libidem; jak mu dac do zrozumienia, ze juzjestem gotowa na powrot i MOZE ON MNIE ZACZAC UWODZIC czy jesli ja odwrocilam sie od niego kiedys, to rowniez po mojej stronie lezy obowiazek ponownej inicjacji? bo tu proponujesz mi (nie obraz sie:)) ciagle koronkowe gacie i szybki wskok do lozka (dziecie u nbabci, nakrecanie atmosfery) a ja mysle ze to najprostsza droga do porazki i w razie nieudanej akcji gorycz, niesmak i jeszcze wyzszy mur > Jeśli nie byłaś stroną inicjującą to bardzo wie straciłaś i tracisz. Skąd ten > Twój facet ma wiedzieć że masz na niego ochotę? Nie da się tego wyczytać z > fusów. no wlasnie jak?? bez koronki sie nie da? Odpowiedz Link
ewolwenta Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:52 Koronkowa koszulka wydaje mi się zabawnym pomyłem :) i chyba masz rację, że nieadekwatnym w Twojej sytuacji. Robienie czegoś dziwacznego, jak na standardy związku i to po tak długiej przerwie nie ułatwia podjęcia współżycia. A czy nie możesz, w zupełnie nie-łóżkowej sytuacji powiedzieć mu tego co tu napisałaś? Jeżeli stwierdzenie wprost nie przechodzi przez gardło to może jakaś metafora. Coś w stylu „Wiesz, zawsze uwielbiałam być zdobywana, czas znów przypomnieć sobie stare dobre czasy. Brakuje mi tego" Odpowiedz Link
domniemana Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:57 ewolwenta napisała: > Koronkowa koszulka wydaje mi się zabawnym pomyłem :) i chyba masz rację, że > nieadekwatnym w Twojej sytuacji. Robienie czegoś dziwacznego, jak na standardy > związku i to po tak długiej przerwie nie ułatwia podjęcia współżycia. bardzo podoba mi sie ten pomysl, oczywiscie, ze jego realizacja nie bedzie latwa-bede musiala przeplukac sobie gardlo roztworem soli kuchennej:) (no i ta cholerna laktacja, nawet nie macie pojecia jak prolaktyna zabija moje libido) Odpowiedz Link
domniemana Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:58 widze, ze jednak sie tlumacze to chyba cos znaczy Odpowiedz Link
ewolwenta Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 13:08 Wiesz to chyba nie za dobry pomysł żebyś się zmuszała. Raczej warto poszukać przyczyny czemu nie masz ochoty na seks i z tym powalczyć. Przypuszczam, że składanie się na ołtarzu przyjemności faceta będzie dla niego... średnią przyjemnością. Polecam wątek niusi1 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=30110074&a=30110074 Co do karmienia i prolaktyny to zastanawiam się, na ile jest ona faktycznym źródłem problemów? Rok po urodzeniu dziecka to już chyba kończysz karmienie? Odpowiedz Link
lobita Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 12:57 Tak, czy inaczej .... wszystko zależy od tego czego chcesz .... NIE MA TU MIEJSCA NA OBOWIĄZKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Poza tym to właśnie nie w koronkowych gaciach sedno, ale w czymś ładnym, nowym i pociągającym dla Twojego faceta. Jeśli on lubi T-shirty to również jest fajne. A też w tym, że robisz coś TYLKO dla niego. No i jest w tym jeszcze jeden problem ..... Tu się niestety raczej różnimy. Dla mnie seks jest przede wszystkim nieustającym, fizycznym źródłem przyjemności i współistnieje z wielką miłością do mojego faceta i ogromnym zaufaniem. Jeśli cokolwiek będzie nie tak mam 100% pewności, że przerwie i za moment znajdziemy inny fajny sposób. Nikt się nie zmusza, nikt niczego nie wymaga i nikt niczego nie musi się domyślać. A to, że czasem jest nie tak i nie idzie - to jest normalne i zdarza się każdemu. Nie wymagaj jednak od niego, żeby się domyślał i do tego jeszcze zdobywał Cię jak niedostępną księżniczkę osadzoną w wieży. Powalcz trochę !!!!! Poza tym, pewnie, że dziecie u babci i nakręcanie atmosfery !!!!!! W tym cały sens !!!! Nie da się kochać na 5 minut po powrocie z wykańczającej pracy, muśląc jeszcze ciągle żeby - nie daj Boże ! - dziecka nie obudzić. To zabija, każdą intymność. Hihihihihihi .... bo to trochę jak z dobrym obiadem ..... musisz się trochę nagotować i jeszcze do tego mieć chotę na to co gotujesz żenby smakował. I czasem pożresz go w 5 minut oblizując się ze smakiem, a czasem będzie delektować się godzine albo i dwie ;) a może jeszcze rano dojesz jak coś zostało ;) ;) ;) Odpowiedz Link
domniemana Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 13:00 jest mi niezmiernie milo, nie spodziewalam sie wielkiego odzewu-motywujecie mnie ogromnie:) Odpowiedz Link
domniemana Re: Uciekam już i życzę powodzenia !!! Pa !!! 20.11.05, 14:18 teraz wychodze, ale chetnie opowiem o prawdziwych przyczynach abstynencji (to ad wklejonego wyzej linka) Odpowiedz Link
zwiirek Re: jak wrócić do seksu? 21.11.05, 15:06 domniemana napisała: > jestem taka betonowa w sprawach seksu; moze powinnam zapyatc: jak dotrzec > faceta z zasuszonym libidem; jak mu dac do zrozumienia, ze juzjestem gotowa na > powrot i MOZE ON MNIE ZACZAC UWODZIC > > czy jesli ja odwrocilam sie od niego kiedys, to rowniez po mojej stronie lezy > obowiazek ponownej inicjacji? lubisz byc zdobywana, ale teraz zwierzyna musi sie stac mysliwym > bo tu proponujesz mi (nie obraz sie:)) ciagle > koronkowe gacie i szybki wskok do lozka (dziecie u nbabci, nakrecanie > atmosfery) a ja mysle ze to najprostsza droga do porazki i w razie nieudanej > akcji gorycz, niesmak i jeszcze wyzszy mur proba rozwalenia muru, nawet jesli okaze sie nieudana prawdopodobnie zostanie doceniona. Jesli sie boisz to powiedz o tym mezowi. Powiedz, ze chcesz, ze boisz sie porazki, popros go o pomoc... pomozecie sobie razem. Odpowiedz Link
lena05 Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 15:45 Mialam podobny problem...urodzilam dziecko i wcale nie ciagnelo mnie do sexu.Slubny probowal i straral sie ale bez skutku.W koncu sie poddal.I bylo dluuuugo nic.Po jakms czasie stwierdzilam,ze w zasadzie czemu nie?Ale pojawily sie watpliwosci...hmm ciaza nie przyczynila sie do poprawy mojej figury-wrecz przeciwnie.Piersi moglam sobie do plecaka wlozyc,bo tez dlugo karmilam.I tak checi zamienily sie w watplowosci.A jezeli juz mu sie nie spodobam?A jezeli mi powie "nie"?W pewien weekend tak sie zlozylo,ze mlodej nie bylo.Ja sobie powiedzialam "raz kozie smierc! teraz albo juz bedzie koniec!"...i byl to jeden z naj...naj...weekendow jakie razem spedzilismy!Nie mialam koronkowej koszulki, ani nie bylo swiec i romantycznej kolacji (dopiero po).Poprostu podeszlam do niego i powiedzialam mu na co mam ochote...nawet sie nie pytal co sie stalo... Nie wiem jaki masz uklad ze swoim slubnym,ale albo z nim najpierw pogadaj i przygotujcie sobie "teren" (obowiazkowo bez dzidzi w tle!),albo idz na zywiol tak jak ja.Mysle,ze -zwlaszcza,jak piszesz nigdy inicjatywa nie wychodzila od ciebie - to tym bardziej slubny bedzie szczesliwy!Nie dosc ze malzonka z inicjatywa to jeszce z jaka! Zycze powodzenia w kazdym wariancie! Odpowiedz Link
niusiaa1 Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 19:51 przede wszystkim ROZMAWIAC, ROZMAWIAC, ROZMAWIAC. Jezeli dwie osoby sie kochaja..... to wystarczy powiedziec, zapytac, zaproponowac. Nikt na forum tak do konca nie doradzi, bo ma inne preferencje, inne problemy, innego meza, potrzeby. Ta sa tylko przezycia i doswiadczenia kazdego z nas. Mnie cala moja "przygoda z seksem" nauczyla jednego....... wszytko jasno komunikowac. A tak bedziecie sie czaic jak dwie... czajki.... i zaden nie wykona ruchu, a w koncu oboje tego chcecie. Nie ma niczego zlego w tym zebys to ty zaczela. I nie musi to byc koronka, i takie tam..... Ja nadal kontynuuje swoja terapie, wdrazam w zycie..... i jest zdecydowanie lepiej..... Pozdrawiam Odpowiedz Link
domniemana Re: jak wrócić do seksu? 20.11.05, 23:07 wlasnie wrocilam dzis jakos przedziwnie usiedlismy w restauracji obok siebie a nie na przeciwko jak zwykle, to mnie osmielilo i powiedzialam: "chcialabym ci cos zaproponowac... co powiesz na wieczor tylko we dwoje-bez dziecka?" uf, troche mnie to kosztowalo, ale mysle, ze to jakis przelom; reakcja byla oczywiscie bardzo pozytywna (chciaz slow nie powtorze, bo z wrazenia zapomnialam) Odpowiedz Link
margarita17 Re: jak wrócić do seksu? 21.11.05, 00:08 Walczcie kochani, walczcie.. wiem że to złe słowo ;)bo przecież nie o walce mowa tylko o przyjemnośco, dla kogoś i dla siebie... ja się obudzialam z ręką w nocniku, jak mały miał ponad rok... potem coś tam jeszcze próbowaliśmy, ale to już nie było to.... nie iskrzyło... i pozamiatane... Napisz jak postepy (bez koronki:))) Odpowiedz Link
lobita Re: jak wrócić do seksu? 21.11.05, 08:14 Witam ponownie i przede wszystkim moje gratulacje !!!!!!!!! Trzymam kciuki bardzo mocno :) PS: dajcie już spokój tym moim koronkom :( Odpowiedz Link
domniemana Re: jak wrócić do seksu? 21.11.05, 13:11 zeby nie bylo tak rozowo powiem, ze nie jestem w stanie przewidziec swoich reakcji-to znaczy: nie wiem, czy planowana randka nie bedzie z mojej strony ofiara skladana na oltarzu poprawy relacji w sferze seksu, poniewaz: a) od okolo polowy ciazy(czyli od okolo 16 miesiecy) moje cialo nie zasygnalizowalo zadnej potrzeby seksualnej-dlatego mowilam o laktacji jako czynniku blokujacym moje watle libido; b)w mojej glwwie ciagle "siedzi" swiadomosc zdrady spzred kilku lat-mowiac krotko bylam poniekad jej prowokatorem dajac jawne przyzwolenie mezowi (wiem, kwalifikuje sie na lincz) czy sytuacja nie jest zbyt chora i nie wyglada na przyklepywanie prawdziwego problemu? czy moje starania, ktore mam zamiar podjac to dobra droga do uleczenia? Odpowiedz Link
ewolwenta Re: jak wrócić do seksu? 21.11.05, 14:10 Myślę, że na może być to dobra droga. Wydaje mi się, jednak że istotne są Twoje faktyczne potrzeby. A raczej ich brak. Z czego może wynikać? Pytanie bardziej do lekarza ginekologa, endokrynologa, seksuologa (w tej kolejności). Nie uważasz, że jak ten problem rozwiążesz to wszystkie inne przestaną istnieć? Dlatego podałam link do wątku niusi1. Odpowiedz Link