A moja żona to twierdzi, że:

25.11.05, 15:40
Mysle ze to forum mozna podzielic na dwie grupy:
(1) ludzi z problemami- dla których to jest sposób aby dyskretnie! i bez
wstydu opowiedziec o swoich problemach - ktorzy serio zcekaja na rade;
oraz (2) na grupe kibiców- forumowych wyjadaczy- znudzonych juz tematem
godnych nastepcow Freuda i Junga którzy maja z tego zabawe i sposob na zabicie
nudy w pracy - szybciutko z wlasciwego problemu zbaczaja na pseudo
intelektualnofachowe dysputy, ktore nie maja poczatku i konca
    • drobiazg Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 15:41
      no i ???
      • dixia Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 15:41
        chyba ma rację.... jak sądzisz?
        • ankamk78 Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 15:45
          a Ty do ktorej grupy sie zaliczasz? bo czytajac Twoje posty mozna pokusic sie o
          twierdzenie,ze do obydwu:)
          • dixia Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 15:46
            Zapewne tak tez jest w istocie...
            • ankamk78 Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 15:51
              Śmiem twierdzic,ze pewno całkiem spora grupa tutaj stanowi czesc wspolna zbioru
              A i B:) a zbaczanie na watki poboczne pozwala choc troche odetchnac od
              wlasnych,badz co badz, przykrych problemow.
              • woman-in-love Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 19:40
                A czy Twoja żona jest jakimś super-kibicem? Pisze na tym forum?
                • dixia Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 22:42
                  Hmmm... dobre pytanie...
                  Napewno czyta - ale czy pisze? Mam parę typów pod jakim nick'iem się chowa :))
                  Najbardziej mi pasuje WiL... czy jakoś tak ;)))
                  • marcin1973 Re: A moja żona to twierdzi, że: 26.11.05, 00:13
                    WiL wiekowa i wdowa! A jak wiadomo wdowom wszystko wolno ale nie na wszystko
                    pozwalają!!!
                    Marcin

                    dixia napisał:

                    > Hmmm... dobre pytanie...
                    > Napewno czyta - ale czy pisze? Mam parę typów pod jakim nick'iem się chowa :))
                    > Najbardziej mi pasuje WiL... czy jakoś tak ;)))
                  • woman-in-love Re: A moja żona to twierdzi, że: 26.11.05, 13:10
                    ha ha hihi hehehehe :-))))))))
              • gonia28b Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 20:07
                Anka, zgadzam się z Tobą całkowicie. Właśnie u mnie tak jest. Mam swój problem,
                ale też doradzam innym, mniej doświadczonym. Tylko, że czasem - jak chyba
                zresztą zauważyłaś - patrzę na problemy innych poprzez pryzmat swojego.
                Poza tym forumowanie tutaj, to całkiem skuteczny sposób na poprawienie sobie
                humoru. Ale okropna jestem - czyimś kosztem!

                Ślicznego masz Dzidziulka :-) Pozdrawiam serdecznie.
                • gonia28b Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 20:09
                  > Ślicznego masz Dzidziulka :-) Pozdrawiam serdecznie.

                  Oglądałam linka w innych Twoich postach :-)
                  • ankamk78 Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 21:08
                    chyba wiekszosc z nas,o ile nie wszyscy, patrzymy na problemy lozkowe przez
                    pryzmat swoich wlasnych. Poczucie,ze nie tylko u mnie jest zle,ze nie tylko ja
                    cierpie dodaje otuchy i sprawia,ze czlowiekowi jakos tak razniej. Co do
                    komplementow dot. Dzidzia, to dzieki ale musze uaktualnic link,bo mały
                    strasznie sie juz zmienil:)
                    Pozdr
                    • wisteria Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 21:28
                      Od razu po przeczytaniu postu, pomyslalam ze tak, tak wlasnie jest.
                      Pzyznaje sie sama do tej dzialalnosci, pisanie na forum podczas pracy,
                      ale i po po pracy, wiczorami tez mi sie zdaza zajzec), aczkolwiek cenie sobie
                      tutejsze "towarzystwo". Dowiadujac sie jak roznie ludzie postrzegaja swiat
                      mam wrazenie ze sie ucze. O sobie mysle ze mniej dziele sie swoim
                      doswiadczeniem, a raczej dziele sie swoimi przemysliwaniami na te tematy,
                      ktore jak widac bardzo mnie interesuja. Jedno jest pewne (z mojej strony)
                      ze pisze szczeze i ufam ze wszyscy tak robia.
                      • dixia Re: A moja żona to twierdzi, że: 25.11.05, 22:44
                        Szczerze? Nie wierz w to! Tu szczerość ogranicza się do celnej riposty...
                        niestety... :(((
                        Ale oczywiście są wyjątki :)))
    • ewcia1976 Re: A moja żona to twierdzi, że: 26.11.05, 20:27
      Weszłam z ciekawośći zostałam dla Towarzystwa. Tu jakoś więcej statystycznie
      mądrych i ciekawych ludzi niż na innych forach.
    • misssaigon Re: A moja żona to twierdzi, że: 26.11.05, 23:40
      a twoja żona to chyba dosyć pryncypialna jest????
      • dixia Re: A moja żona to twierdzi, że: 26.11.05, 23:42
        Nie jest tak, źle... :))
        Jednak ciężko jest ja przekonać do zmiany zdania ;)))
        • anula36 Re: A moja żona to twierdzi, że: 27.11.05, 01:22

          hmm - ja bym sie okreslila jako osobe ktora
          1. miala problem i to nielichy
          2. walczyla sama i korzystala ze wsparcia forum
          3. problem sie rozwiazal przez kilka bolesnych decyzji
          4. sluzy wsparciem innym obecnie bezproblemowa ale nei zapomniala ciezkich
          czasow
          • dixia Re: A moja żona to twierdzi, że: 27.11.05, 01:35
            tzn że też jesteś pryncypialna?
            • anula36 Re: A moja żona to twierdzi, że: 27.11.05, 01:39

              nie mnie to oceniac.
              Nie czuje potrzeby aby byc kochana przez wszystkich.

              Staram sie byc zyczliwa bliznim i na ile potrafie powstrzymywac sie od wielkich
              rad- kazdy z nas jest dorosly, pelnoletni i nie ubezwlasnowolniony- a my
              jestesmy po to zeby wysluchac/przeczytac ew. podzielic sie spostrzezeniami i
              wlasnymi doswiadczeniami.
              Tylko tyle a moze az tyle;)
              • dixia Re: A moja żona to twierdzi, że: 27.11.05, 01:43
                AMEN!!!!
    • yoric Re: A moja żona to twierdzi, że: 27.11.05, 14:11
      > A moja żona to twierdzi, że:

      A kto kwasa wrzuca, wierzy, że mu prosto wejdzie (daj Boże)
      A za komuny po wszystko stało się w kolejce (w kolejce)
      A cztery jaja koło jednej d--y to więzienne love story (love story)
      A wypoczynek to Tucholskie Bory
      A każdy mężczyzna seksi najznakomiciej (tym bardziej ja)
      A Kołakowski to polski myśliciel (właśnie)
      A z kuzynką to i tamto to ponoć nie grzech (ponoć ponoć)
      A Pavarotti mimo diety je za trzech

      A tak mi pasowało :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja