ivonkaa
20.12.05, 12:21
Chciałam się do was zwrócić o pomoc, lub też poradę.
Ciesze się ze znalazłam to forum bo może ktoś ma podobny problem.
Jak narazie wydaje mi się że jestem jedyna pod słońcem z takim przypadkiem.
W kręgu znajomych, tych najbliższych, nie słyszałam o takim przypadku...
Jesteśmy razem 3 lata. Seks jak seks, normalka. Raz lepiej a raz gorzej:)
Mój partner jednak ma problem z miłością francuską. tzn. w żadem sposób nie
da się przekonać by podczas gry wstępnej całować mnie nie tylko w usta:))) Od
zawsze.
Jest to u niego jakaś bariera i zachamowanie którego nie potrafi mi
wytłumaczyć ani o niej rozmawiać.
Jeszcze się z tym nie spotkałam i nie wiem co z tym fantem zrobić.
Przyznam że bardzo to lubię co nie oznacza że chcę by ciągle mnie w ten
sposób pobudzał. Jestem osobą która ciężko osiąga orgazm, toteż potrzebna
jest mi długa gra wstępna która mnie poniekąd 'rozkręci'. Znam siebie i wiem
już jak reaguję i co lubię.
Ale moje rozmowy, prośby nic nie dały. NIE bo nie.
Nie lubi tego, nie lubił i lubić nie będzie. Pytałam czy chodzi o zapach, czy
smak, czy włosy. Nie, on zwyczajnie nigdy tego nie robił i nie chce. Ponoć z
poprzednimi partnerkami także nie.
Do seksuologa też nie chce iść....
A może to ja mam problem?
Nie wiem. Ale nie spotkałam się jeszcze z tym że facet nie chce całować mojej
kobiecości. Wręcz przeciwnie, widać opinia wśród mężczyzn jest taka że to
uwielbiają, zę to znak ich akceptacji i akceptacji kobiety do niego.
Nie śmiała bym spytać znajomego kolegi jak to jest, bo odrazu by się domyślił
że to o mojego partnera chodzi, a może nawet go wyśmiał.
Przepraszam że tak chaotycznie piszę....
Znowu ja nie mam problemu z miłością francuską w stosunku do partnera. Ale
skoroo jej nie otrzymuję toteż przestałam ją dawać...mimo ciągłych do niej
referencji...co niby jest żartem ale wydaje mi się że to się może wszystko
źle skończyć...(tzn. będzie szukał wrażeń gdzieś indziej?).
No coż, wygadałam się wam, jest mi trochę lżej..może ktoś pomoże mi
go 'złamać' albo wytłumaczy co to za zjawisko/zachamowanie - może jest to
jakoś opisane określone w seksuologii....
dziękuję i pozdrawiam:)