Dodaj do ulubionych

faceci, sex, internet

23.12.05, 17:02
Mój mąż wręcz obsesyjnie wchodzi na sex strony internetowe i ogląda tam gołe
baby.Bez obrazy niektóre są całkiem niezłe i w tym jest cały ból. Dopiero co
urodziłam dziecko, o sexie nie ma mowy a moja figura w niczym nie przypomina
tej ze zdjęć nagich pań w sieci :( Wkurzam się, może jestem nawet zazdrosna,
ale czy potrzebnie? czy faceci tak poprostu mają, czy to mój mąż przegina?
odpuścić? niech sobie ogląda, czy z tym walczyć?
Obserwuj wątek
    • your_and Re: faceci, sex, internet 23.12.05, 17:09
      Faceci maja tutaj potrzeby które nie blokują sie hormonalnie jak libido u kobiet
      po urodzeniu dziecka. Ma braki i sobie radzi. Lepiej żeby robił to z toba , niż
      po kryjomu bo to dodatkowo was oddali.
    • marihuana11 Re: faceci, sex, internet 23.12.05, 17:31
      Faceci, NIESTETY, tak mają, że albo brakuje im wyobraźni i inteligencji , albo
      po prostu ich to nie obchodzi, że kobietę może ranić jeśli robią to co Twó mąż.
      To tak jakbyć miała męża impotenta i w jego obecności oglądała porno z
      młodymi "byczkami" o super potencji. Panowie, czy brakuje wam wyobrażni czy
      rozumu?
      Przecież oczywiste jest, że jeżli kobieta straciła figure po porodzi i cierpi z
      tego powodu, to oglądanie gołych pornoaktorek zrani je tak boleśnie, że nie
      zapomną wam tego bardzo długo, albo wcale. Liczą się tylko wasze potrzeby
      orgiastyczne? Ale dlaczego maja byc zaspakajanie kosztem waszych kobiet? Utrata
      atrakcyjności wizualnej przez kobiety jest doświadczana jako dramat bardzo
      często. Znam przypadek kiedy facet po utracie piersi z powodu raka przez
      kobietę także oglądał sobie "laski" nie zawracając sobie glowy uczuciami żony.
      Przeciez to taki drobiazg, prawda? Ważnie jest , że sobie sprawić przyjemności
      i sie popodniecać. Kto by sie przejmował uczuciami kobiet. Zaraz będa
      odpowiedzi typu: masz normalnego faceta, każdy lubi porno, faceci to wzrokowcy,
      lubią popatrzec itd. znam kobiety, które opuściły takich facetów i nareszcie
      czują się dobrze. Może dotrze wreszcie do co poniektórych , że w pewnych
      mozmentach życia kobieta potrzebuje wsparcia ze strony mężczyzny, bo jest jej
      cięzko, a nie faceta który mózg ma w jądrach.
      Wiem, że używam mocnych słow, ale szlag mnie trafia jak czytam takie listy od
      kobiet, jak ten, na który odpowiadam.
      • ella2111 Re: faceci, sex, internet 23.12.05, 18:23
        No i tu masz calkowita racje to, że jego krecą takie extra laski we mnie
        jeszcze bardziej pogłebia kompleksy z którymi i tak dość trudno sobie radze :(
        On to oczywiście tłumaczy, że przecież jest ze mną i mnie kocha a to oglądanie
        to taka odskocznia "jedni piją, inni biarą" a on przecież tylko ogląda. Czy oni
        są naprawde aż tak oraniczeni w swoim myśleniu, czy naprawde tak trudno
        postawić się w sytuacji tej wiecznie narzekającej i czepiającej się baby???
        Bardzo żałuje,że to nie oni chodzą z wielkim brzuchem przez 9
        miesięcy,tyją,muszą karmić piersią, być na każde nocne płakanie swojego
        dziecka, że nie mają huśtawek nastrojów...Może takie doświadczenia czegoś by
        ich nauczyły!!!
        • your_and Re: faceci, sex, internet 23.12.05, 19:25
          No właśnie nie chodzą z brzuchem, i nie mają huśtawek nastrojów, za to stabilny
          i upierdliwy poziom testosteronu z którym nierozładowanym coś trzeba zrobić.
          Spróbuj zrozumieć ze jego ciśnie rusz głową na formę aktywności seksualnej i
          czułości we dwójkę. Jak jemu okażesz zrozumienie to bankowo i on chętniej
          zrozumie co cię rani.
          Jak zejdzie z tym do podziemia, mogą zacząć sie problemy...
      • ania_ania31 Re: faceci, sex, internet 23.12.05, 18:26
        nie wiem czy tak maja czy nie, ale moj facet na tym nie poprzestał. Po sex
        stronach, zaczeło się czatowanie. a teraz dowiedzialam sie, że również umówił
        sie w realu i sypiał z takimi kobietami z czatu://Piszę to jako przestroge, nie
        martw sie tym i nie odnoś do swojego faceta, poprostu bądz czujna, bo to
        wciąga.A tam łatwo o sex:(niestety
      • mpingo Re: faceci, sex, internet 24.01.06, 16:16
        Jestem mężczyzną ale podpisuję się pod każdym twoim słowem. Przypadek opisany przez założycielkę tematu to egzemplifikacja braku czułości, wrażliwości, szacunku oraz dowód egoizmu.
      • uzdek98 Re: faceci, sex, internet 27.01.06, 15:52
        facet na pewno nie robi dobrze, ze sie z tym nie kryje... to jest pewnego
        rodzaju ostentacja czyli upokarzanie tej biednej dziewczyny... ale z drugiej
        strony Twoje gornolotne manifesty nie znajduja odzwierciedlenia w realnym
        zyciu... czy Ciebie tez ktos tak traktowal ?
    • marihuana11 Re: faceci, sex, internet 23.12.05, 19:32
      chciałabym jeszcze parę słów do oglądających panów napisać.
      Czy kiedykowliek zastanowili się, że często się zdarza , że ich kobiety
      zranione takim postepowaniem po prostu przestają ich pożądać, przestają
      odczuwac przyjemnośc z seksu z nimi? Czy ich to w ogóle interesuje?
      Zraniona kobieta, która ma jakies kompleksy może na zawsze miec uraz do tego co
      przeżyła z nimi. W końcu mężczyzna jest lustrem, w którym przegląda sie jego
      kobieta. A w tym przypadku co widzi? Faceta, który ogląda pornoaktorki,
      podnieca sie i biegnie do swojej kobiety aby rozładowac napięcie seksualne.
      przychodzi mi takie porównanie: kobieta jadąca tramwajem ociera się o młodego,
      przystojnego, świetnie zbudowanego mężczyzny (ociera się, bo kobieta reaguje na
      dotyk)ulega mocnemu podnieceniu i biegnie do swego męża, który zapuścił
      brzuszek i ma z tego powodu kompleksy . Biegnie aby rozladowac napięcie
      seksualne, które wzbudził w niej ten młody facet. Czy panowie chcieliby być w
      takiej sytuacji? W końcu dlaczego podniecanie się innymi kobietami wzrokiem ma
      byc nieszkodliwe dla związku a podniecanie ocieraniem o innych facetów ma być
      szkodliwe, w końcu nikt tu nie odbywa stosunku z obca osobą tylko się nią
      podnieca? co za róznica czy wzrokiem (panowie wzrokowcy) czy dotykiem
      (panie "czuciowcy")?
      Są kobety, które lubia porno,sama do nich należę ale nawet one w pewnych
      sytacjach życiowych nie chciałyby mieć partnerów korzystających z tego rodzaju
      rozrywek. Gdy czują się nieatrakcyjne z jakiegoś powodu, to wasze oglądanie
      rujnuje wasze związki.
      Panowie, to nie są rozhisteryzowane baby, tylko kobiety, o zranionych
      uczuciach. Jeszcze raz napiszę: czy wy będąc impotentami nie czulibyście się
      zranieni, gdyby wasze partnerki oglądały młodych facetów o wielkiej potencji?
      podobno dla faceta najgorszą rzeczą, która go może spotkać to impotencja. Dla
      kobiety - utrata atrakcujności wizualnej. Zatem lepiej pomóc partnerce powrócić
      do figury sprzed porodu, wspierac ja w działaniach i okazać milośc i tym samym
      zachowac dobry związek niż ranic ja. Takie rany łatwo się nie leczą. Kobeta w
      różny sposób próbuje sobie dawać z tym radę, czasem po prostu deprecjonuje
      partnera w swoich oczach i jest jej lżej, ale dla związku jest to rujnujące.
      Czasem owocuje to utratą pożądania już na zawsze , czasem utratą
      zainteresowania seksem w ogóle, wpędzeniem w kompleksy. Wydaje mi się , że nie
      przesadzam, w koncu sama jestem kobietą i MAM WYOBRAŻNIĘ, czego panom
      kompletnie brakuje. Moim zdaniem należy przed ślubem określić stosunek do
      pornografii aby potem uniknąć rozczarowań i cierpienia.
      • ella2111 Re: faceci, sex, internet 24.12.05, 00:47
        Najgorsze w tym jest to (pomijając męski brak wyobrażni),że przed ślubem nic
        nie wróży tego co ma nastąpić po tym sakramentalnym "tak". Ale mówiąc "tak" nie
        godzimy się na wszystko, na bycie gosposią, która bez dodatkowych opłat będzie
        prowadziła dom, na dogadzanie i przymykanie oczu na zachowanie męża, które
        wydaje mu się tak naturalne, na bycie na wyłączności...To przykre...w dodatku
        marihuana11 ma racje gdybym to ja ocierała się o jakiegoś przystojniaka, ba
        nawet zaczęła z kimś gadać na czacie(nie koniecznie o tematyce erotycznej)
        byłoby mi to poczytane za coś złego, niestosownego i nagannego. Choć może warto
        spróbować, jeśli zostanie mu to pokazane (bo w końcu to wzrokowiec) to zrozumie
        i się zastanowi???
        • s79 Re: faceci, sex, internet 24.12.05, 11:15
          Nie porównujcie kobiety po proodzie do impotenta!! Obrazacie same siebie!!
          Seksualna niemoc po prodzie jest fizjologia, a impotencja nie!!
          I to miedzy dwojgiem ludzi ustala sie to, jak sobie z nią poradza. Ja sie
          mądrzyć nie będe, bo poród mam dop. w marcu..
          Zobaczymy.. na razie na brak seksu nie narzekam i nie boli mnie jakoś
          szczególnie, kiedy mąż (gdy ja nie chcę a lbo mam gorsza faze) ogląda porno..
          Ale jak jeszcze troche poczytam, to przekonacie mnie, ze powinnam sie ty
          martwić..
        • your_and Re: faceci, sex, internet 24.12.05, 11:22
          Po pierwsze pomyśl o najpierw o tym, co może łączyć a nie dzielić.

          Pkt 5 Najpierw słuchanie i próba zrozumienia innych dopiero potem staranie się
          by być zrozumianym. (7 nawyków szczęśliwej rodziny wg. S.R.Conveya)

          Nie chcę bronić facetów przeglądających pornografie. Faktycznie najlepiej takie
          rzeczy ustalać na początku związku. Nam czasem pasuje oglądanie razem i
          podkręcanie tym atmosfery miedzy nami.
          Ale w waszych postach jest tylko: ja, mnie, mi. A jak wygląda problem od strony
          drugiej strony. Dopiero co odpowiadałem na post faceta na etata (temat powraca
          jak bumerang) nie może sobie poradzić z tym że od urodzenia dziecka żona
          przetała odczuwać cokolwiek w sferze seksu i sam jest przerażony że zaczyna
          odczuwać większa wieź do przyjaciółek w pracy.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=16445026&a=33908733
          O braku kobiecej wyobraźni nie chce mi się pisać.
          To trudny moment testujący więzi w związku. Książkowy kryzys. I wiele par nie
          przechodzi tego testu, i na tym forum i na etata jest bardzo wiele tego śladów w
          postach, bo zabrakło wzajemnego zrozumienia, choć wydaje się nie raz że to
          inteligentni wrażliwi ludzie.

          To tak jak z dzieckiem, nie podoba się rodzicom głupia zabawa, wystarczy że
          zapewnią mu ciekawszą i bardziej wartościową, samo zakazywanie i zabranianie
          jedynie spowoduje że jeszcze będzie bardziej zainteresowane.
          Bo nie liczyłbym, że jego organizm tak sam z siebie przestał wydzielać
          testosteron dlatego że cię zrozumie.

          Pozdr
    • viedion Re: faceci, sex, internet 24.12.05, 14:08
      ella ..oczywiscie ze walczyc z tym !!-przeprowadzic zasadnicza rozmowe i
      zabronic pod kara (nie zapominaj ze ma juz od wielu lat kary smierci w PL wiec
      nie przeginaj).
      Nastepnie zastanow sie jakie programy macie w TV, jak nie daj boze satelite to
      koniecznie zlikwidowac wiesz sama ta Viva i inne muzyczne programy i reklamy.
      Najlepiej zstaw tylko TVP Kultura i Puls a i przy tym studiuj dokladnie program
      telewizyjny czy oby gdzie nie pokaza kawalka cycka.
      Zostaja jeszcze reklamy na ulicach, tygodniki ilustrowane no i te baby
      wyzywajaco ubrane i wymalowane i do tego krecace przesadnie tylkami na ulicy.
      Nie martw sie , jak zalatwisz sprawe z netem i telewizja to z tym poradzisz
      sobie tez.

      -----------------------------------------------------------------------------
      Codziennie wracam do domu po przynajmniej 17 godzinach pracy (w pracy tez mam
      internet).Jemy z Basia wspolna obiadokolacje w gronie pieciu kocurow i pan
      viedion zasiada do komputera, oczywiscie do tych wstretnych stron i to wyobraz
      sobie jest codziennie!!!!..niesamowite co ?. Pierwsza lektura to
      www.kodiefiles.nl doskonale prywatne zdjecia i filmiki i to tylko mlodych
      dziewczyn i do tego przy co bardziej udanych fotkach czy dokonale nakreconych
      filmikach wolam Basie i wpolnie komentujemy czy to fotografa czy to
      przedstawianych osob a my kurcze juz oboje po 40. Do tego wlaczony kamerzysta i
      na pulpicie co odwazniejsze panie prezentuja swoje wdzieki dzeki onetowemu
      czatowi. Trwa to nie wiecej niz 40 minut bo oboje jestesmy zmeczeni calym dniem
      i pora do spania . Kladziemy sie , Basia wlacza telewizor ja laptopa na kolana
      i cala historia toczy sie dalej do polnocy. W telewizorni o tej porze to juz
      tylko same rozbierana filmy przerywane wzdychaniem i jekami panienek ktore
      prosza , blagaja a niektore wrecz rozkazuja zeby do nich zadzwonic za kilka
      euro za minute a one juz tak ci zrobia ze nie zapomnisz nigdy . Najczesciej
      jednak z Basia nie dzwonimy ( moze dlatego ze w sypialni nie ma telefonu) tylko
      zaspokajamy siebie na wzajem, sycimy swoje zadze i chucie i zasypiamy bloga
      wyczerpani ale szczesliwi a rano o 5 zaczyna sie wszystko od poczatku. Z racji
      nasczego wieku wiemy ze zwiazek moze byc pelny i udany tylko przy akceptacji
      partnera. Ze trzeba swiadomie pozostawic mu wolna przestrzen i pozwolic samymu
      rozstrzygac co jest dobre a co nie. Z czym walczyc powinnas to nie z
      upodobaniami meza do pikantnych stron ale z wlasnymi kompleksami. To co on
      oglada ma sie tak do Ciebie jak odwaga do odwaznika i nie przeklada sie na jego
      ocene Ciebie.
      • mena773 Re: faceci, sex, internet 25.12.05, 22:28
        vedieton tzn,że żona cię nie pociaga nie nakręca,a ty żonę,nie potraficie na
        siebie pozytywnie wpłynąc.Musicie patrzec na kogos kto was nakręci,a póżniej
        wyładowac się na sobie.Wybacz,ale prawdziwej miłości , wierności i wzoru do
        naśladowania w tym nie widzę.Ja widzę w sexie głębię i nie tylko zaspokojenie
        swoich rządzy,ale raczej swojego głodu i okazanie sobie miłości
        • viedion Re: faceci, sex, internet 26.12.05, 15:58
          mena -podziwiam Twoja zdolnosc wyciagania wnioskow i tworzenia opinii po
          przeczytaniu kilku zdan ktore nota bene nie byly skierowane do Ciebie. Nie
          bardzo rozumiem stwierdzenie "Musicie patrzec na kogos kto was nakręci,a
          póżniej wyładowac się na sobie.". Przeciez celem mojego wywodu bylo
          uswiadomienie autorce postu ze wszechobecna golizna wcale nie jest podniecajaca
          i w zadnym przypadku nie dziala stymulujaco na zwiazek. Jest za to czyms
          powszednim i w otoczeniu i w dlugoletnim zwiazku jak nasz. Jest elementem
          rozrywki i dobrej zabawy, (pisalem o wspolnym komentowniu co celniejszych zdjec
          i inwencji autorow). Pisalem tez ze maz ella2111 nie traktuje tego wcale jako
          porownania z rzeczywistoscia i nie powinna wpadac w panike z powodu kilku
          nadmiernych kilogramow czy pierwszego siwego wlosa.
      • ella2111 Re: faceci, sex, internet 29.12.05, 14:52
        to jest popadanie ze skrajnosci w skrajnosc! nie mam zamiaru tak z tym walczyc!
        ale nie naleze tez do tych osob,ktore nakrecaja sie patrzac na takie zdjecia
        lub filmy erotyczne. byc moze w niektorych malzenstwach to zadziala ale nie
        koniecznie w moim. ja czuje sie ponizona i zazenowana,kiedy moj maz zamiast
        spedzac ta odrobine wolnego czasu ktory ma ze mna i dzieckiem, spedza przed
        komputerem. dla mnie bynaj mniej to lekkie przegiecie. i nie piszcie mi prosze
        o sexsownej bieliznie, urozmaiconych pozycjach bo przy tych paniach z netu i z
        filmow bede po pierwsze smieszna, po drugie bede wygladac jak kaszalot i
        podejrzewam bede budzic litosc a nie pozadanie!!!!
        • 30martyna Re: faceci, sex, internet 29.12.05, 15:18
          Wiesz, masz rację, że wolisz nie zmieniać poglądów - nic na siłę! Uważam, że
          filmy porno mogą zrobić wiele złego - jeżeli 2 stron lubią oglądać takie filmy
          to jet oki, ale jeżeli ktoś oglada za plecami swojej drugiej połowy to nie jest
          to dobre. Ja, mam z mężem troche inny problem - on nie ma ochoty się ze mną
          kochać - raz na 2 miesiące jest u niego oki. Niestety, na twardym dysku ma
          pełno filmów porno i w ogóle się z tym nie kryje:( Ostatnio zauważyłam, że 2
          razy w ciągu 4 dni się onanizował - właśnie po obejrzeniu takich filmików. Ze
          mną się kocha tak jak napisałam wyżej raz na 2 miesiące - żenujące:(
          Nie wiem co Ci radzić, ale mam nadzieję, że u Ciebie nie doprowadzi to do tak
          patowej sytuacji jak u nas - że facet będzie wolał iśc na łatwiznę.
          pozdrawiem serdecznie
          martyna
            • ella2111 Re: faceci, sex, internet 29.12.05, 17:19
              Tak wydaje mi sie ze szklanka wody bedzie o wiele lepsza od pojscia po
              obejrzeniu kilku golych lasek do lazienki i zrobienia swojego! To bylby przejaw
              szacunku do siebie i wlasnej cielesnosci jak rowniez do osoby z ktora
              zdecydowalo sie spedzic reszte zycia. Nie sadze tez zeby faceci musieli robic
              to za kazdym razem kiedy pomysla o sexie, zobacza ladna dziewczyne na ulicy,
              czy kawelek golego biustu. Nie wiem ale dla mnie sex z mezem to cos wiecej niz
              tylko zaspokajanie potrzeby, to bliskosc, poczucie bezpieczenstwa, wyrazenie
              swojej milosci do niego, cos wrecz mistycznego. W zwiazku z tym to chyba
              logiczne,ze kiedy jest cos nie tak, kiedy sie nie dogadujemy, kiedy ktores z
              nas ma gorszy dzien raczej nie mysle o tym zeby pojsc z nim do lozka tak od
              poczucia zwyklej potrzeby, czy tez dla tego zeby moj facet nie zasiadl przed
              komputerem pochloniety ogladaniem stron erotycznych.
                • ella2111 Re: faceci, sex, internet 30.12.05, 15:13
                  niestety nie moge sie z toba zgodzic. od samego poczatku naszego zwiazku mysle
                  kategoriami my, nasze...niestety mimo ze daje z siebie naprawde duzo po tylu
                  latach ciaglego dawania mam tez chyba prawo do brania, a nie oczekuje przeciez
                  wiele. Moj maz jednak nie spostrzega tego w ten sposob, zostal wychowany w
                  przeswiadczeniu ze wszystko mu sie nalezy i zawsze dostaje to czego chce a z
                  siebie daje niewiele :( sumtne i niestety nie jest latwo to zmienic. co do
                  zrozumienia drugiej strony o.k moge sobie tlumaczyc te wszystkie meskie
                  zachowania testosteronem ale niestety wszystkiego nie da sie nim wytlumaczyc i
                  po jakims czasie masz dosyc tego wiecznego usprawiedliwiania a nawet szukania
                  przyczyny tego wszystkiego po swojej stronie
    • yanca3 Re: faceci, sex, internet 27.12.05, 19:34
      ella2111 napisała:

      > Mój mąż wręcz obsesyjnie wchodzi na sex strony internetowe i ogląda tam gołe
      > baby.Bez obrazy niektóre są całkiem niezłe i w tym jest cały ból. Dopiero co
      > urodziłam dziecko, o sexie nie ma mowy a moja figura w niczym nie przypomina
      > tej ze zdjęć nagich pań w sieci :( Wkurzam się, może jestem nawet zazdrosna,
      > ale czy potrzebnie? czy faceci tak poprostu mają, czy to mój mąż przegina?
      > odpuścić? niech sobie ogląda, czy z tym walczyć?
      > zostaw go z dzieckiem , sama idź kupić sexy bieliznę .Zapytaj swojego
      lekarza jak zaspokoić męża .Bądź lepsza od jego wyobraźni O! i niech ma , niech
      wie !
      • your_and Re: faceci, sex, internet 27.01.06, 16:40
        >Zapytaj swojego
        >lekarza jak zaspokoić męża .Bądź lepsza od jego wyobraźni O! i niech ma , niech
        > wie !

        W pewnym momecie traktowanie jako obiektu seksualnego kobiety postrzegają jak
        upokarzające. Czczególnie wobec męża wobec którego mają nagromadzone
        rozczarowania i żale. To rani dumę.
        Nie licz na to. To nie w małżeństwie :-)
    • krybara Re: faceci, sex, internet 25.01.06, 09:27
      To nie jest powód żeby wpadać w kompleksy, faceci i tak będą oglądać inne i nic
      na to nie poradzimy, gorzej byłobu gdyby oglądał np zdjęcia gołych facetów. Nie
      ma też żadnego powodu żebyś do nich się porównywała, jeżeli małżonek chce
      zestaw silikonów też u Ciebie to niech się zorientuje ile to kosztuje,
      przejdzie mu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka