glamourous
11.01.06, 13:13
Ja juz sily nie mam do tej jego seksualnej obojetnosci !!
Jakies 2 tygodnie temu odbylam z moim narzeczonym zasadnicza rozmowe na temat
zaniku jego temperamentu ( w stosunku do tego co bylo dawniej), i on, poniewaz
jest naprawde kochanym facetem ( kochamy sie, dobralismy sie psychicznie i
naprawde zalezy mu na moim szczesciu) przez kilka kolejnych dni naprawde sie
staral - kochalismy sie codziennie z jego incjatywy.
Teraz od kilku dni znowu jest "okres posuchy". Wczoraj znowu sie poklocilismy
o seks - ja nie wytrzymalam po raz kolejny jego obojetnosci wobec moich
pieszczot. Naprawde nie moge zrozumiec - jak zdrowy, wysportowany
trzydziestolatek, po trzech latach "goracego" (kiedys) zwiazku i zaledwie po
ROKU wspolnego mieszkania, moze pozostawac tak obojetny na wdzieki swietnie
zbudowanej, zakochanej w nim kobiety, ktora przytula sie do niego NAGO w lozku
i bierze w reke jego czlonek?! Czlonek poczatkowo twardnieje, po czym zaraz
mieknie, ja go dalej pieszcze, a moj facet lezy sobie jak kloda i po 5
minutach takich jednostronnych pieszczot....zasypia. No zesz kurde! Odsuwam
sie wiec zniechecona i glosno wzdycham z rozczarowania. Na co on : "no co tak
wzdychasz, zmeczony jestem, jutro wstaje o 6 rano do pracy!" No wiec dalej
oczywiscie polecialo - znowu karczemna klotnia o seks, bo we mnie sie az
gotuje jak widze taka obojetnosc! Ja juz nawet nie tyle chce samego seksu,
chce po prostu poczuc ze mnie pragnie, chce poczuc jego pozadanie, jakas
"iskre boza" z jego strony - to bym mi wystarczylo! Sorry, ale dla mnie
zmeczenie nie jest wymowka (on jest wysportowany, fizycznie typ mlodego,
zdrowego faceta, a prace ma umyslowa i niezbyt wyczerpujaca), no i - bez
przesady - spi po 7 godzin na dobe!
Kochanke absolutnie wykluczam!! On mnie naprawde kocha i wiem, ze mu sie
podobam ( przynajmniej tak twierdzi). Wiec co sie dzieje? Az tak mu sie
znudzilam???
Coraz czesciej mysle o rozstaniu, albo o zdradzie, bo chyba nigdy nie bedzie
lepiej (jezeli juz to tylko na kilka dni, a potem - stara spiewka!) a ja w tym
zwiazku bede sie tylko gryzla i frustrowala!
No, powiedzcie mi sami, czy mozliwa jest sytuacja, ze naga kobieta
przytulajaca sie i pieszczaca faceta w lozku moze nie byc dla niego
wystarczajacym bodzcem, zeby mial ochote na seks z nia ?? Bo to chyba nie jest
normalne??