co sie dzieje z facetami 2

15.01.06, 17:56
Wymysliłam dwie małżeńskie pary: Zmysław i Loda Amatorscy, oraz Furia i Leon
Zazębiakowie. W jednym i drugim przypadku dominujacym problemem jest
dokuczliwe bezseksie. Status społeczny, zawód, ilośc dzieci, kraj
zamieszkania, rysopis - nieważne. Dwa pierwsze odcinki ukazały sie w watku:
co się dzieje z facetami. Dzieje sie tragi-komedia, wiec nadajmy jej
artystyczny kształt. Forumowicze - zapraszam do piór1 Zamieńmy Niedole w
dzieło sztuku. Co do temperamentów poszczególnych osób nie macie chyba
wątpliwosci? Własnie zostali zaproszeni na kolację. Kto dopisze nastepny
odcinek? Tygrysy czy Walenie???
    • anais_nin666 Re: co sie dzieje z facetami 2 15.01.06, 19:58
      Furia Zazębiakowa spowita w ciut przyciasną sukienkę eksponującą jej kobiece
      kształty naciska swym zgrabnym, zadbanym długim paluszkiem zakończonym czerwonym
      paznokciem przycisk dzwonka. Nieco przygaszony Leon stoi obok myśląc o tym, że
      żona znowu wygląda jak zaproszenie do seksu. Wkurza go to i nieco deprymuje, ale
      stara się nie okazywac swego niezadowolenia żonie.
      PO chwili oczekiwania otwiera im drzwi zmysłowy Zmysław, który od razu taksuje
      wzrokiem zmysłową Furię...
      • abdulian Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 00:37
        Zmysław i Loda Amatorscy, oraz Furia i Leon
        Zazębiakowie

        "O Taaaaak..." Rozmarzył się Zmysław spojrzawszy z niedającym się ukryć
        zainteresowaniem na Furię "Godzinami, nie złaziłbym z niej godzinami... Szlag by
        trafił tą moją Lodę, albo chociaż żeby sobie gdzieś poszła". Nie wiedział, że
        tego wieczoru los miał się okazać dla niego niezwykle łaskawy...

        Tymczasem w głowie Leona dzialy się iście dantejskie sceny: "Przecież ten stary
        perwers Zmysław tak obleśnie spojrzął na moją Furię, że gotów jestem dać sobie
        obciąć wszystkie członki, że gdyby nie obecnośc jego żony to slinotok zalałby
        całą posadzkę. Niech się tylko zbliży, niech tylko dostrzegę choćby gest czy
        uśmieszek, to zabiję gada jak psa! Własnymi rękami go uduszę. A potem przelecę
        jego żonę." Tu trzeba zaznaczyć, że Leon był typowym psem ogrodnika, który sam
        nie zeżre i nikomu nie da. "Właśnie." - myślał dalej Leon - "Swoją dorgą szkoda
        tej całej Lody, musi się męczyć z takim świntuchem. Gdyby trafiła na takiego
        zawodowca jak ja..."

        Tymczasem zza drzwi wyjrzała bohaterka myśli leona. "No nareszcie kochani.
        Jesteście. Cieszę się ogromnie, że zechcieliśie wpaść, wszystko gotowe,
        zapraszam do środka".
        • borisvallejo Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 02:46
          - Furio kochanie, jesteś olśniewająca, jak pięknie wyglądasz. – Loda nigdy nie
          mogła się powstrzymać przed spontaniczną reakcją na „wejścia” Furii. To
          niesamowite – pomyślała widząc kątem oka jak „ciepło” witają się Panowie – jak
          ona działa na facetów ... Wszystko to, co nie jest dla nich przeznaczone -
          jej widok, zapach, dotyk - chłepcą jak zgonione szczeniaki wodę z jednej
          michy. Minęło kilka sekund, a już wszystko dookoła mokre ... Oj Zmysławie, mój
          ty zmysłowy – kolanka ci drżą. Ja to widzę, ona to widzi i Leoś ...
          - Czego się napijesz ? – dodała szeptem
          - Moja droga – Furia lekko ujęła Lodę w talii - ja już nie mogę pić. Po twoich
          słowach już jestem pijana .
          Leon i Zmysław nie zauważyli, że usta Lody być może aż nadto zbliżyły się do
          ucha Furii. Podobnie zresztą jak nie zauważyli że być może dłoń Furii zbyt
          powoli zsunęła się z ramion Lody . Szczenięta miały równie efektowne „wejście”
          teraz muszą powycierać podłogi.
          • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 08:52
            Juz po przyjęciu. Amatorscy odjeżdżaja pierwsi. Kiedy zatrzasnęli drzwiczki
            samochodu ich rozanielone promienne usmiechy znikły natychmiasy, a twarze
            przybrały wytaz zacięty i wrogi. Zapanowało milczenie zwiastujące conajmniej
            tydzień cichych dni. "I dobrze, myslała Loda, będe miała świety spokój z tym
            natrętnym głąbem. Nie dla psa kiełbasa. Małżonek mi sie trafił! A mogłam wyjść
            za hrabiego De Brakforsy, to zachciało mi sie Amatorskiego". Zmysław prowadząc
            nieco agresywnie przeżuwał upokorzenie. Mało tego, ze nie mógł sie napic i był
            trzeżwy jak świnia, to jeszcze musiał patrzeć, jak jak jego Niedostępna
            ostentacyjnie kokietuje Lolka. A tamten drewniak bezczelnie miętosił powabne i
            doskonale niedostępne pośladki jego połowicy. O czymś takim juz nawet przestał
            marzyć.
            • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 13:55
              Tymczasem Zazębiakowie zamówili taksówke (oboje mieli nieco w czubie) ale
              przedtem zaczęli pomagać w uporządkowaniu pobojowiska. Znosili do kuchni
              butelki, naczynia, wysypywali popiół z popielniczek, otwierali okna, muzyka
              sączyła sie cichutko, co było ulgą po hałasliwej, licznej imprezie. Gospodarze
              mieszkania z wdzięcznoscia przyjeli pomoc, ale nadjechała taksówka i
              Zazębiakowie szybo pozegnali sie i wyszli. Lolek czuł jeszcze miękkośc i kocie
              ruchy Lody, w spodniach było mu niewygodnie i nie mógł sie nadziwic, ze jego
              ptak tak wytrwale domaga się swego. Jednak każde spojrzenie na małżonkę
              utwierdzało go w przekonaniu, ze nic z tego nie będzie. Furia, taka zawsze
              gorąca i spragniona namietności opadła na oparcie i zamknęła oczy. Kompletnie
              nie zwracała uwagi na wybrzuszenie w spodniach małżonka. Zaraz, zaraz, pomyślał
              Lolek, dlaczego nie wrzeszczy opieprzejąc mnie, że trzymałem Lodę za doopę?
              • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 14:14
                I gdzie ona sie własciwie podziewała, kiedy oni tańczyli z Lodą? Jego lekko
                zamroczony umysł "zawiesił się" w pewnej chwili, poniewaz fizjologia
                doskwierała mu coraz bardziej. Jak gwózdż wbiła mu sie w czaszke myśl: gdzie
                była cały czas Furia???
                • anais_nin666 Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 18:16
                  Myśli Leona buzowały od domysłów i goniły jedna drugą w iście wariackim tempie.
                  Przyrodzenie nieznośnie pulsowało dając wyraz pragnieniu, które mógłby nawet
                  rozładowac na Furii, ale wrodzone poczucie przyzwoitości nie pozwalało mu przy
                  obcym człowieku na okazanie swego pragnienia żonie.
                  Taksówkarz jak na złośc wciąż zerkał w lusterko, oczywiście na Furię, która w
                  swej kuszącej sukieneczce, z rozmarzeniem w oczach wyglądała faktycznie
                  przepieknie - nawet sam Leon w duchu musial to przyznać, ale fakt ten wcale mu
                  nie pochlebiał, raczej wpędzał w jeszcze większe rozłoszczenie i rozdrażnienie.
                  - Dlaczego ta Furia siedzi z takim wyrazem zadowolenia na twarzy? - pomyślał
                  Leon i natychmiast na czole pojawił mu sie mars, a w sercu zaczęła narastać
                  coraz większa złośc, którą chciał wyładowac właśnie na Furii, marzyło mu się
                  zmazanie z jej twarzy tego bezczelnego usmiechu.
                  Gdy tak gorączkowo myślał Furia zatopiona w swym świecie nie zdawała sobie
                  nawet sprawy ze stanu swego męża... Rozgrzana alkholem, atmosferą imperzy oraz
                  spojrzeniami mężczyzn przywoływała w pamięci obrazy sprzed paru chwil, a im
                  więcej tych obrazów przesuwało się w jej wyobraźni tym mocnej stawała się
                  rozmarzona i nie wiedząc nawet o tym tym bardziej stawała się pożądana przez
                  obu panów tak ochoczo ja obserwujących. Mąż walczył z nienawiścią i pragnieniem
                  w jednym, taksówkarz roil sobie jak cudownie byłoby posiąść taką kobietę...
                  • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 19:30
                    Leon, poprzez alkoholową mgłe rozmyslał: dawniej - jeszcze w taksówce zaczęłaby
                    sie do mnie dobierać. Dawno nie byłem tak wzwiedziony. Zaraz, zaraz, kiedy to
                    było....Cacuś był jeszcze w podstawówce...teraz jest w drugiej liceum. T... to
                    było nad morzem...na wczasach... ale potem jakos tak... byłem zapracowany... a
                    Funia bez przwrwy wściekła. Jak nieraz rozpusciła jadaczkę to trzeba było
                    wiać..no, a jak się zdarzyło, ze mógłbym ją... chociaż własciwie to wolałbym
                    Lodę... no ale jak sie nie ma co sie lubi... i wtem zatrzymali sie prze domem.
                    • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 20:09
                      Wygramolili sie na ulice, weszli do domu i - zaczęło się. Szeptana awantura,
                      żeby nie zbudzic Cacusia. "Dziecko spi" - ten argument nie zawsze powstrzymywał
                      Furie przed wrzaskami na całe piętro. Tym razem syczał Leon. To
                      nieprawdopodobne -On miał Wzwód! A głupia krowa, która widziała nagiego penisa
                      trzy lata temu - ma go gdzies! Bezczelnie odpyskowała, żeby zwalił konia przed
                      telewizorem jak zwykle. Gdyby nie obecność spiącego syna - dałby jej nauczkę. W
                      takim razie - wiedz co tracisz powiedział - i śmiertelnie obrazony zniknął w
                      łazience. Wzruszyła tylko ramionami i sięgnęła po komórkę. Zatrzymała sie na
                      chwilę i - odłozyła ją. Nie, pomyślała, lepiej nie.
                      • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 16.01.06, 20:14
                        Tymczasem Zmysław, pomimo, że Furia była dla niego tak miła, jak Loda przez
                        całe małżeństwo - nigdy, nie skorzystał z nadarzającej się okazji. A mógłby!
                        Szlag go trafiał na samego siebie. Ale w efekcie Furia całe swoje niespełnienie
                        skierawała na Zmysława. Tak, niewiele brakowało. Cóz to za babsztyl musi być z
                        tej Lody, że tak jej się boi. Pantofel! Ale nic to, tym wieksza będzie
                        satysfakcja, kiedy polegnie!
                        • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 17.01.06, 17:56
                          Dopiszcie coś, bo wątek mi się urwał ;-) plisss
                        • anais_nin666 Re: co sie dzieje z facetami 2 17.01.06, 19:59
                          Zmysław bujał w furiowych obłokach, a Loda robiła sie na bóstwo w łazience.
                          Rozochocona komplementami Leona poczuła w sobie ducha walki i postanowiła
                          pokusic męża.
                          Stojąc przed lustrem kontemplowała swe wdzięki i myślała, że w zasadzie wcale
                          nie jest gorsza od Furii, może nie potrafi tak dobrze wyeksponowac swych
                          wdzięków, ale przecież i w niej niejeden jeszcze mężczyzna może się zadurzyć.
                          Westchnęła przeciągle i szybciutko weszła pod prysznic by się nieco odświeżyć
                          nim pójdzie do męża...
                          Woda obmywała faktycznie całkiem ładne ciało LOdy, które ta namydlała z jakąś
                          leniwą zmysłowością. Nagle usłyszała dźwięk otwieranych drzwi. Zamarła w
                          bezruchu i ... oczekiwaniu. Wiedziała, że to Leon. Gdzieś w głębi duszy
                          pragnęła, by właśnie teraz wszedł do niej, do tej zaparowanej i pachnącej
                          lawendą kabiny i dotknął jej, dotknął tak jak nie dotykał od lat...
                          • woman-in-love Re: co sie dzieje z facetami 2 19.01.06, 06:56
                            Zmysław tymczasem sięgnął do barku. Nic nie pił przez cały wieczór (moze, gdyby
                            był drinknął, nie byłby taki powsciagliwy z Furia) Po krótkim namysle nalał
                            sobie i Lodzie drinka. Niech tam, pomyslał, nawet jesli wzruszy tylko ramionami
                            i pójdzie do łóżka (z książka) nie bedzie bardzo zdziwiony. Najwyzej wypiję dwa
                            drinki - pomyslał. Loda wciąż tkwiła w łazience, więc wziął obydwie szklanki,
                            dorzucił lód i wszedł do łazienki. A tam - o Boze, Loda pod prysznicem i
                            usmiecha sie do niego zalotnie! Zgłupiał!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja