Do "niechętnych" kobiet i nie tylko...

18.01.06, 13:51
W wolnych chwilach zastanawiam się nad mechanizmem (o ile coś to da?!)
spadku zainteresowania igraszkami głównie kobiet –żon. W zasadzie będą to
pytania do kobiet, co nie wyklucza, ze faceci tez mogą się podzielić sowimi
spostrzeżeniami.
Z związku z tym mam nasunęło mi się kilka powodów, dlaczego im się już „nie
chce”:
1.nie mam takiej potrzeby, spadek libido
2.zmęczenie, przepracowanie itp.
3.stres
4.bo on ciągle o tym myśli i mam chęć – zbyt duże libido partnera
5.brak higieny partnera
6.są ciekawsze zajęcia
7.brak satysfakcji
8.wole robić to sama
9.z innym owszem – mój facet mnie nie rajcuje
10.brak zainteresowania sexem ze strony partnera
11.za dużo czasu spędza (on) przed TV lub kompem
12.kompleksy
13.urazy i złe nastawienie do sex
14.obawa zajścia w ciążę
15.kara za „złe” zachowanie faceta
16.zazdrość
17.nie chce, bo właśnie leci mój ulubiony serial w TV
18.nie mam chęci bo jutro jest wyprzedaż w moim ulubionym sklepie
19.problemy fizjologiczne (nie chodzi o „ból głowy”!)
20.niewydolność lub „wymiary” faceta
21.etc

Zadaje sobie sprawę, że można podpisać się pod wszystkimi tymi punktami, ale
po głębszym zastanowieniu jest chyba możliwe podanie tych najważniejszych
tych, które jawią się jako główne (nie wymówki).
;)
Pozdr.
    • krybara Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 18.01.06, 13:53
      Jeden pkt, jak małżonek za bardzo zadziała mi na nerwy, wtedy na nic nie mam
      ochoty, reszta pkt odpada
      • anula36 Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 18.01.06, 13:56
        brak higieny mnie okropnie odrzuca tak samo jak jej nadmiar- zaraz "po " pedzi
        sie umyc...
        • charade Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 19.01.06, 19:13
          Albo idzie szorować się do zdarcia skóry "przed", w najmniej odpowiednim momencie.


          anula36 napisała:

          > brak higieny mnie okropnie odrzuca tak samo jak jej nadmiar- zaraz "po " pedzi
          > sie umyc...
    • krybara Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 18.01.06, 13:57
      Ciekawe na które pkt oddanych zostanie najwięcej głosów. Ciekawe tematy
      podrzucasz.
    • ewko72 Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 18.01.06, 14:10
      To co piszesz jest ciekawe, ale co zrobić gdy jest odwrotnie? Żyję w wolnym
      związku, jeszcze przed rokiem seks był wspaniałay, a teraz........Ciągle słyszę:
      bolimnie głowa, jestem chory, zmęczony itd., prawie wszystkie te punkty, które
      wymieniłeś.Jednym słowem takie zachowanie nie dotyczy tylko kobiet. Nie jestem
      kocmołuchem siedzącym cały dzień w papilotach, chodzę do pracy,ubiem sie
      gustownie i ogólnie dbam o siebie. Już czasem brak mi sił na słuchanie tych
      wykrętów! Kochanki nie posiada. Tzn., że co jak juz jesteśmy razem, to dalej nie
      trzeba się starać? Jednak mężczyzn jest trudno zrozumieć :))
    • ewolwenta Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 18.01.06, 15:44
      Pytania do kobiet? To chyba nie jest właściwe miejsce poszukiwań takich
      odpowiedzi :). Te osoby, które nie chcą się kochać, najczęściej nie widzą w tym
      problemu i nie szukają słuchacza (czytacza), pocieszyciela, rozwiązań czy
      wsparcia na forum. Tu zaglądają Ci z tej drugiej strony barykady.
    • emikaa Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 18.01.06, 20:01
      Jako swoj podaje pkt 1,2,3,4,5,12 -duzo co? Ale jak nie chce to z tych powodow
    • sylvia2005 Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 20.01.06, 09:27
      Tylko i wyłącznie 4. do tego żąda abym to ja zaczynała bo on zawsze ma ochote i
      nie chce słyszeć odmowy z mojej strony.
    • ineska222 Re: Do "niechętnych" kobiet i nie tylko... 20.01.06, 09:49
      a u mnie to 1,2,3,4,6,7,13, sporo tego ale tak jest u mnie i ciezko mi to
      zmienic.pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja