pigułka antykoncepcyjna i seks

07.02.06, 18:11
Do poczytania dla zwolenników chemicznej antykoncepcji...

wiadomosci.onet.pl/1310261,242,kioskart.html
Psottka
    • novika7 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 20:16
      no pewnie lepsza jest chrześcijańska antykoncepcja a w szczególności stosunek
      przerywany .......
      • petar2 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 21:02
        novika7 napisał:

        > no pewnie lepsza jest chrześcijańska antykoncepcja a w szczególności stosunek
        > przerywany .......

        Masz całkowitą słuszność utożsamiając stosunek przerywany z chrześcijańską
        antykoncepcją. Jest to co prawda informacja dostępna tylko ludziom
        inteligentnym (inaczej) tak jak to że koniak jest rodzajem konia, ale rozumiem
        ten przymus niesienia kaganka oswiaty.

        Antykoncepcja naturalna jest tak skomplikowana i złożona, trzeba coś tam
        przeczytać, prowadzić kalendarzyk, rzucić okiem na wygląd porannego śluzu, uzyć
        termometr. Poradzić sobie z tym może co najwyżej 30-40% populacji, co dla
        reszty?

        Jeśli nie będzie totalnie prostej metody to ... no ... raczej nie będzie
        przbywać mądrych a wręcz odwrotnie. Pigułka jest rozwiązaniem. Facet może sobie
        ulżyć kiedy tylko zapragnie nie martwiąc się pierdołami. A to, że kasę nabijają
        koncerny farmaceutyczne, kobietom często pada libido, są widoczne skutki
        uboczne, organizm jest rozstrajany hormonalnie przez lata i efekty tego bywają
        długofalowe i nie zawsze kojarzone z pigułkami? Nie bądźmy drobiazgowi.

        Facetowi i tak po jakimś czasie znudzi się łatwa, zawsze dostępna,
        bezproblemowa kobieta i poszuka sobie coś o co trzeba powalczyć, powysilać się,
        poczekać (bo jak wiadomo, to dopiero sprawia satysfakcję facetom). Wysiłki
        kobiety, poświęcenie libido, rujnowanie organizmu idą na marne.

        Ale nie podłamujmy się, koszty postempu muszą być, więc szturmówki w dłoń!!!
        • anula36 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 21:10
          zamiast czekac do smierci na faceta zdolnego do poswiecen, wole w miedzyczasie
          troche kontrolowanej prokreacyjnie przyjemnosci.
          tabletki faktycznie ograniczaja libido- dzieki temu mozna czasami nie chodzic
          po scianach.
        • anais_nin666 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 21:17
          Facetowi i tak po jakimś czasie znudzi się łatwa, zawsze dostępna,
          > bezproblemowa kobieta i poszuka sobie coś o co trzeba powalczyć, powysilać się,
          >
          > poczekać (bo jak wiadomo, to dopiero sprawia satysfakcję facetom).
          Zważywszy na to co wcześniej napisałeś, że kobiecie spada libido, to z tą
          dostępnością, łatwością i bezproblemowością będzie problem. Bo brak libido to
          brak dostępu;) Zatem mężczyzna nic tylko będzie musiał zdobywać i zdobywać i
          zdobywać. Zatem jego satysfakcja będzie murowana;)
          • petar2 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 21:55
            > Zważywszy na to co wcześniej napisałeś, że kobiecie spada libido, to z tą
            > dostępnością, łatwością i bezproblemowością będzie problem. Bo brak libido to
            > brak dostępu;) Zatem mężczyzna nic tylko będzie musiał zdobywać i zdobywać i
            > zdobywać. Zatem jego satysfakcja będzie murowana;)

            Brak libido nie oznacza braku dostępu bo kobiecie głównie chodzi o utrzymanie
            faceta a mniej o orgazm, którego potrzebę zabiła pigułka. I nie przesadzajmy,
            facet lubi zdobywać ale zdobycz w postaci zimnej kłody jest mało
            satysfakcjonująca. Więc po jakimś czasie ruszy na łowy gdzie indziej.
            • anula36 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:04
              to sie facetom tylko tak wydaje ze kobiecie nie chodzi o orgazm:)
              • ewolwenta Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:07
                Każdy patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń. Petar2 najwyraźniej trafił na
                kobietę zimna i przez ten pryzmat patrzy na wszystkie.
                • petar2 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:17
                  Sugeruję wstrzemięźliwość w posługiwaniu się
                  wyrazami "każdy", "zawsze", "wszyscy".
                  Idąc Twoim tokiem rozumowania Evo, równie dobrze można powiedzieć, że trafiłem
                  na same ciepłe kobiety i żadna nie używała pigułek (1 wyjątek). I to akurat
                  jest zgodne z prawdą :-)
                  • ewolwenta Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:34
                    Sugerujesz, że można być zupełnie obiektywnym?
                    Mnie się zdaje, że ta subiektywność jest jednym z nielicznych uogólnień i tu
                    można powiedzieć „każdy”
                    • petar2 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:51
                      > Sugerujesz, że można być zupełnie obiektywnym?
                      > Mnie się zdaje, że ta subiektywność jest jednym z nielicznych uogólnień i tu
                      > można powiedzieć „każdy”

                      Sugeruję, że między zupełnym obiektywizmem (pojęcie abstrakcyjne, nie występuje
                      w przyrodzie) a "patrzeniem przez pryzmat własnych doświadczeń" jest spora
                      odległość. Lokujemy się na tej osi w zależności od umiejętności obserwacji i
                      innych predyspozycji.
              • petar2 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:11
                > to sie facetom tylko tak wydaje ze kobiecie nie chodzi o orgazm:)

                Są takie, którym o to chodzi. Praktykowi nie musisz tłumaczyć. Tylko jakoś
                żadna (ups, 1 wyjątek) nie brała pigułek.
                • anula36 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:24
                  nad taka pigulkowa trzeba czasem bardziej popracowac- to wszystko.
                  Nie demonizujmy dzialania pigulek.
                  • anais_nin666 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 07.02.06, 22:26
                    Nie demonizujmy dzialania pigulek.

                    Dokładnie:)
            • drobiazg Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 08.02.06, 09:10
              petar2 napisał:

              > Brak libido nie oznacza braku dostępu bo kobiecie głównie chodzi o utrzymanie
              > faceta a mniej o orgazm, którego potrzebę zabiła pigułka.

              Może to moja nadinterpretacja ale mogę mówić tylko o swoich odczuciach i wg
              mnie pigułka nawet obniżając libido nie zabija potrzeby orgazmu. Potrzeba
              satysfakcji z seksu zostaje. Nawet jak masz na ten seks ochotę mniej często jak
              bez używania pigułki to jak on ma miejsce pragniemy żeby się skończył
              fajerwerkami i zaspokojeniem. To smutne, że z Twojego doświadczenia wynika, że
              kobietą " głównie chodzi o utrzymanie faceta" kosztem mechanicznego seksu bez
              satysfakcji ?? w nagrodę że facet jest ??? Dla mnie to patologia ;-) Pigułkę
              bierze się czasem z wielu różnych powodów, bywa, że kobieta jest na nią
              skazana, powinna wtedy mieć poczucie, że jest w drugim gatunku bo "potrzebę
              orgazmu zabiła pigułka" ? Nie powinna! bo to bajka! I jeszcze pozwolę sobie
              napisać, że codzienne odmierzanie temperatury, sprawdzanie jak gesty jest śluz
              i stwierdzenie "kochanie pragnę Cię dziś bardzo ale skoro nie chcesz użyć gumki
              a mój śluz jest dziś mało lepki i przejrzysty, to poczytajmy" to dopiero zabiło
              by we mnie potrzebę orgazmu....
              Ale ja dziwna jestem ...

              --------------------------------------------------------------------------------
              Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia !
              Szlachetność jest przereklamowana ;-)
              • petar2 Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 08.02.06, 10:12
                Kurczę, jesteś kolejną, imputującą mi gorzkie doświadczenia.
                Czyżby pojawił się w sieci gdzieś mój życiorys i intymne zwierzenia?

                Seks jest jednym z elementów pozwalających kobiecie utrzymać faceta przy sobie,
                przy rodzinie. I nie pisz, że bywa inaczej, oczywiście że bywa inaczej, mówimy
                o większości a nie zasadzie absolutnej. I wcale nie zaprzecza faktwi, że dla
                kobiet seks też jest lub bywa satysfakcjonujący.
                Natomiast słowo "patologia" jest nadużywane na forum. Niedługo się dowiem że 3
                kawy dziennie albo pisanie przez faceta bez problemów z seksem na tym forum to
                patologia :-)

                Poza gumką są inne środki antykoncepcyjne w okresie płodnym. Jeśli facet mimo
                to olewa takie "komplikacje" to należy zastanowić się nad tym, czym jest dla
                niego seks i partnerka.

                Nie demonizuję pigułek antykoncepcyjnych, dobrze jest tylko zdawać sobie sprawę
                z konsekwencji. Mój sceptycyzm i głos krytyczny wśród pochwał tego cudownego
                specyfiku bierze się z ogólnej niecheci do farmakologii (i tu masz rację,
                oparte jest to na doświadczeniach mojej rodziny) i nieuzasadnionej ingerencji w
                złożony układ immunologiczny człowieka. Podkreślam słowo "nieuzasadnionej"
                Drobiażdżku :-)
                • drobiazg Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 08.02.06, 11:11
                  petar2 napisał:

                  > Kurczę, jesteś kolejną, imputującą mi gorzkie doświadczenia.
                  > Czyżby pojawił się w sieci gdzieś mój życiorys i intymne zwierzenia?

                  Po prostu uznajemy, że opierasz swoje osądy na doświadczeniach empirycznych.
                  Jeśli to bąłd to pozostaje się tylko cieszyć ze względu na Ciebie ;-)


                  > Seks jest jednym z elementów pozwalających kobiecie utrzymać faceta przy
                  sobie,

                  Jednym ale nie najważniejszym i nie jedynym i posiada jeszcze inne
                  zastosowania .

                  > Natomiast słowo "patologia" jest nadużywane na forum. Niedługo się dowiem że
                  3
                  > kawy dziennie albo pisanie przez faceta bez problemów z seksem na tym forum
                  to
                  > patologia :-)

                  Dobrze uległam modzie na to słowo Przepraszam ;-) Mogę napisać, że
                  uprawianie „mechanicznego seksu bez
                  satysfakcji” jest dla mnie chore , nienormalne w szczęśliwym związku i nie
                  potrzebne mi do niczego , ale może łatwość napisania takich słów jest u mnie
                  spowodowana faktem, że mnie to nie dotyczy ;-)

                  > Poza gumką są inne środki antykoncepcyjne w okresie płodnym. Jeśli facet mimo
                  > to olewa takie "komplikacje" to należy zastanowić się nad tym, czym jest dla
                  > niego seks i partnerka.

                  Wiesz czasem tak bywa pod wpływem chwili, nagłego uniesienia że dajesz się
                  ponieść nie małym w końcu emocją i „olewasz” wszystkie komplikacje ;-) Ale ad
                  rem nigdzie nie było opisane że facet coś olewa to często jest decyzja kobiety.

                  > Nie demonizuję pigułek antykoncepcyjnych, dobrze jest tylko zdawać sobie
                  sprawę
                  > z konsekwencji.

                  Wszystko ma swoje mniejsze lub większe konsekwencje , i nadal będę się upierać
                  że dobrze dobrana przez lekarza pigułka, regularnie stosowana ma szanse
                  przynieść więcej pożytku niż szkody.


                  > Mój sceptycyzm i głos krytyczny wśród pochwał tego cudownego
                  > specyfiku bierze się z ogólnej niecheci do farmakologii (i tu masz rację,
                  > oparte jest to na doświadczeniach mojej rodziny) i nieuzasadnionej ingerencji
                  w
                  > złożony układ immunologiczny człowieka.

                  Ale żyjemy w XXI wieku ingerencja w nasz układ immunologiczny odbywa się na
                  wiele różnych sposobów gdzieś w tym wszystkim po prostu nie dajmy się
                  zwariować ;-)
                  Przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej tak jak przy większość spraw trzeba
                  po prostu myśleć, kierować się zdrowym rozsądkiem a nie modą i rozważyć
                  konieczność stosowania właśnie tej metody antykoncepcji. I już ;-)
    • sagittka Re: pigułka antykoncepcyjna i seks 08.02.06, 15:17
      Zawsze znajdziemy argumenty za i przeciw. Kazdy wybierze dla siebie te, które
      pasują do jego poglądów i oczekiwań.

      Ja brałam pigułki przez wiele lat. We wczesnym okresie związku, gdy seks był
      bardzo częsty, były idealnym rozwiązaniem, bo nie było ograniczeń czasowych.
      Potem, po urodzeniu dzieci, przestały mieć sens.

      Obecnie po kilkunastu latach pożycia seks jest średnio 2 razy w tygodniu. Dla 8
      razy w miesiącu nie będę brała hormonów, które mi nie służą. Znając swój
      organizm i prowadząc obserwacje (śluz, temperatura) mogę wyznaczyć okresy
      różnej płodności i dostosować do nich różne metody antykoncepcji. W okresie
      względnie niepłodnym - prezerwatywa, w okresie bezwzględnie niepłodnym - luz, w
      okresie płodnym - seks oralny, analny itp. Przy okazji jest urozmaicenie i
      oboje partnerzy dostosowują się do sytuacji, co zbliża.

      Poza tym zgadzam się z postami petara.
Pełna wersja