pollykon
10.02.06, 09:19
jesteśmy razem 9 lat,przeszliśmy wiele i poztywnych chwil i tez kryzysów -ale
własnie -przeszlismy..slubu nie mamy, chociaż nie wiem czy to by jakoś nie
zblizyło nas - teraz jest jakoś tak wszystko bez celu, rozmyte... obecnie
nasze życie sexualne dogorywa, prawie zanikło, mój facet mnie drażni, ja jego
też - chociaz chcielibyśmy zeby nasz zwiazek powrócił do normy...kłócimy się,
ja zalewam się alkoholem wtedy, mam rózne myśli na temat odejscia,
zdrady..widzicie jeszcze jakieś szanse ? czy ślub coś poprawi?..poradźcie bo
nie wiem już co robić..trudno 9 lat jednego dnia przekreslić i nie widziec
nadzieji..nawet wpadłam ostatnio na desperacki pomysł żeby dac sobie nawzajem
fory i spróbowac sexu z kimś innym..ale nie wiem czy to dobry pomysł - róznie
pomiędzy nami bywało ale nigdy nie było zdrady - więc czy warto świadomie
niszczyc tę chyba jedyną idealną pomiędzy nami rzecz, wartosć jaką jest
wiernosć ? z drugiej strony co w tym wielkiego - przespac się z kimś..nie wiem
czy ludzie zbyt dużej wagi do tego nie przywiązują..jestem pełna wątpliwości..
pozdrawiam