Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie)

11.02.06, 13:20
Jak sobie radzicie? Są tacy? Facetom to chyba łatwiej, zawsze facet w agencji
wygląda normalniej :)
    • mario692 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 13:28
      płacić za seks, po co? Myślę że to wątpliwa przyjamność dla mnie...
    • anula36 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 13:29
      Bez przesady z ta agencja.
      Odkad to znalezienie uprzyjemniacza zycia seksualnego (i tylko takiego)jest
      takie trudne.
      Bycie w zwiazku niejest wcale przeszkoda dla jednoznacznych propozycji.
      • mario692 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 13:31
        coraz częściej się zastanawiam nad tą opcja właśnie...
        • anula36 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 13:33
          z tego co piszesz wynika ze wasze malzenstwo jest fikcja- samotny malzonek ,
          bez seksu,moze lepiej zaczac zycie od nowa?
          • margarita17 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 13:40
            Małżeństwo mario może i jest fikcją, mojego już nie ma (no prawie - bo jeszcze
            nie ma orzeczenia), no i co dalej...
            Już rok wytrzymałam bez seksu (tego ze sobą samą nie liczę:)), no trzeba jakoś
            zacząc to zycie od nowa... jakoś?
            • mario692 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 14:38
              ja na seks z samym soba nie mam już ochoty...
              • margarita17 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 15:03
                A ja wcale nie mówię że mam, ale na razie nie mam innego zastępczego :) Jak
                zakończę ten etap mojego życia, to będzie pora na .. no własnie na co?
                Jakoś tak nie umiem na zakładkę, to nie fair..
                • anula36 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 15:08
                  z tego co piszesz to rozwod jest tylko kwestia czasu.
                  Ja osobiscie jestem zwolenniczka pozycia przez chwile samemu po rozstaniu(
                  zwlaszcza po dlugim zwiazku) tak latwiej pomyslec nad tym czego sie chce, jak
                  chce sie zyc, co jest naprawde twoje a co bylo kompromisem na rzecz partnera.
                  Jesli odnajdziesz siebie latwiej ci bedzie zbudowac nowy zwiazek.
                  • margarita17 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 15:30
                    Zgadzam się z tobą, nie wiem tylko jak bez seksu sobie poradzę :)) No coś na
                    pewno wymyślę. I wiem też, że przy kolejnym związku (choc zupełnie nie jestem
                    sobie tego w stanie sobie wybrazić; związek był długi)będę pewnie myśleć też o
                    dziecku, aby mu znowu nie rujnować świata. Mam tylko nadzieję, że nie przede
                    wszystkim o nim :)
      • crackersss Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 16:13
        anula36 napisała:

        > Bez przesady z ta agencja.
        > Odkad to znalezienie uprzyjemniacza zycia seksualnego (i tylko takiego)jest
        > takie trudne.
        Fakt, desperatów postępujących wedle zasady "potwór nie potwór byle miał otwór"
        jest mnóstwo.
        • anula36 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 16:23
          dobry tekst:)
          Ale zdarzaja sie tez bardziej wymagajacy:)
        • margarita17 Re: Brak seksu, bo już brak małżeństwa (prawie) 11.02.06, 17:11
          W tym kontekście: to ja desperat czy potwór :))) bo ani jednym ani drugim się
          nie czuję :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja