weronisia7
20.02.06, 16:46
Zawsze to faceci skarżą się że ich żony nie chcą sexu, że je głowa boli itp. A
u mnie jest na odwrót. Mąż siedział by tylko przed komputerem! Czasem mam
ochote go wypieprzyć przez okno i zobaczyć jak się rozpada na kawałki. Wstaje
- idzie do komputera, później praca, znów komputer. Sama zasypiam, sama się
budze, choć mamy wspólne łóżko... Ja tak nie chce! chce żeby było jak
wcześniej! Chce żeby był nadal czuły, przytulał mnie i kochał, a widzę że
ostatnio więcej miłości wkłada w trzymanie myszki w ręku i patrzeniu w
monitor! Przez głowe przechodzą mi nawet myśli o zdradzie, ale chyba nie mogła
bym tego zrobić. Czy ja jestem jakaś dziwna?!