Retorycznie

01.03.06, 13:46
Czy kochanki są pożywką dla mega_egoistycznych facetów, ich żon i
uatrakcyjniają ich małżeństwa ?
Inaczej mówiąc, czy są bezwolnymi istotami, które dały się tymze
zmanipulować ?
    • blackdevil Re: Retorycznie 01.03.06, 13:49
      hmm trudno powiedziec - pewnie sa takie przypadki ale chyba ciezko uogolniac
      instytucje kochanki.
      • anula36 Re: Retorycznie 01.03.06, 13:55
        dokladnie - nie ma co uogolniac- niektore kobiety zwyczajnie lubia byc
        kochankami.Nawet zmanipulowanymi;)
        • blackdevil Re: Retorycznie 01.03.06, 14:20
          nie mowiac juz ze niektore swiadomie daja sie zmanipulowac ;)
    • jacek30wawa Re: Retorycznie 01.03.06, 15:33
      czasem to po prostu są niezaspokojone / znudzone mężatki szukające
      niezaspokojonych / znudzonych żonatych... co by układ był jasny i czysty ....
      • blackdevil Re: Retorycznie 01.03.06, 15:36
        to jest argument
        • taka_laska Re: Retorycznie 06.03.06, 10:42
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=37928037&a=37968589
    • taka_laska Re: Retorycznie 06.03.06, 10:39
      nie kochanki nie są bezwolnymi istotami, niewinnymi dziewczątkami w rękach
      bezdusznych facetów.
      To świadome swoich czynów osoby, które wiedzą w co się pchają...tylko nie zdają
      sobie sprawy z tego, jaki to moze mieć dla nich zgubny finał.
      A dlaczego w to wciąga się bogu ducha winne zony, tego pojąć nie sposób?
      • blackdevil Re: Retorycznie 06.03.06, 11:22
        ale co masz na mysli mowiac wciaga sie zony ?? a czy maz przychodzi i radosnie
        komunikuje zonie ze ma kochanke ?
        • taka_laska Re: Retorycznie 06.03.06, 16:06
          kliknij sobie na link, który jest powyzej , to się dowiesz, jak są w to
          wciągane żony.
          • blackdevil Re: Retorycznie 06.03.06, 16:16
            no i co ?? przeczytalem i nadal nie wiem w jaki sposob w to wciagnieta jest
            zona - oprocz tego ze jest zona .
            • taka_laska Re: Retorycznie 06.03.06, 16:41
              żona zostaje w to wmanipulowana wbrew własnej woli
              • blackdevil Re: Retorycznie 07.03.06, 12:36
                no brawo - ale jakby to powiedziec - takie jest ryzyko bycia zona/mezem .
                wiec ciezko o czyms tu dyskutowac-nie bardzo rozumiem o co walczysz.
    • taka_laska Re: Retorycznie 07.03.06, 14:27
      walczę o to, aby niewinnymi zonami nie manipulować i nie wmawiać, ze czerpią
      jakies korzysci z romansów i zdrad swoich mężów.
      • blackdevil Re: Retorycznie 07.03.06, 15:33
        a kto nimi manipuluje ?? czy one nie maja mozgu zeby oddzielic co jest prawda a
        co manipulacja ??
        korzysci ze zdrady ?? problem dyskusyjny - pewnie znajda sie takie zony ktore
        stwierdza ze mimo bolu zdrady odniosly korzysci bo np. staly sie samodzielne,
        zeminily partnera na lepszego itp
        • taka_laska Re: Retorycznie 07.03.06, 16:00
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33537&w=29515663&a=36084586
    • petar2 Re: Retorycznie 07.03.06, 16:17
      Układ żonaty facet + kochanka jest dość popularny.
      Nie rozumiem więc dlaczego miałby to być układ przynoszący korzyści jednej
      stronie. Nielogiczne.
      Wobec tego zapewne jest inaczej. Ale to drażni wiele osób, należy więc
      dobudować teorię aby odstraszyć i pognębić kochanki.
      Zatem on łajdak, cynik, mega-egoista (hehe) a ona biedna, głupia, zmanipulowana.
      Jakby było mało to trzeba wskazać, że i żona coś z tego ma. Związek się
      odświeża, pożywia młodą osóbką a potem wypluwa biedne dziewczę.
      • your_and Re: Retorycznie 07.03.06, 16:28
        petar2 napisał:
        > Wobec tego zapewne jest inaczej. Ale to drażni wiele osób, należy więc
        > dobudować teorię aby odstraszyć i pognębić kochanki.

        Ta dydaktyka jest trochę siermiężna.

        > Związek się
        > odświeża, pożywia młodą osóbką a potem wypluwa biedne dziewczę.

        Czyli korzyść też dla żony?
        • petar2 Re: Retorycznie 08.03.06, 10:55
          > Ta dydaktyka jest trochę siermiężna.

          Jaką masz na myśli? Jeśli nagonkę na kochanki to zgadzam się.

          > Czyli korzyść też dla żony?

          To zależy od faceta. Jeśli traktuje romans niezobowiązująco to czemu nie?
          Mąż jest bardziej zadowolony, spełniony, dostarcza swieżość i doswiadczenie do
          małżeńskiego łoża. Układ może więc być korzystny dla całej trójki.
          • blackdevil Re: Retorycznie 08.03.06, 11:03
            nadal nie widze powodu zeby pisac ze zony sa wprost wciagane w te gierki .
            moze niewidomy jestem. podtrzymuje to co pisalem - takie jest ryzyko bycia
            malzonka/kiem
          • anais_nin666 Re: Retorycznie 08.03.06, 11:09
            Na małżeńską nudę - romans. Jakie to proste:) A jakie przyjemne!
            Romanse (ewentualne) Twej żony wpływają na Ciebie Petar kojąco?
            • petar2 Re: Retorycznie 08.03.06, 11:11
              > Na małżeńską nudę - romans. Jakie to proste:) A jakie przyjemne!
              > Romanse (ewentualne) Twej żony wpływają na Ciebie Petar kojąco?

              Nic o jej romansach nie wiem. Założeniem dobrego romansu jest przecież
              niewiedza drugiej strony.
              • anais_nin666 Re: Retorycznie 08.03.06, 11:17
                A gdybys wiedział? I widział, że dzięki sypianiu z innym mężczyzna jest bardziej
                przyjazna oraz chętna w stosunku do Ciebie? Czułbyś, że jest szcześliwa z Toba,
                ale na Ciebie otworzył ją niejako ktoś obcy, aprobowałbyś to? Ciszył się, że
                inny facet sprawił, że Twa żona kwitnie? Kwitnie dla Ciebie.
                • petar2 Re: Retorycznie 08.03.06, 11:23
                  Oj, oburzyłbym się, zrobiłbym awanturę i romans musiałaby się skończyć (jeśli
                  dowiedziałem się to znaczy, że trwa już wystarczająco długo).
                  Ale w głębi byłbym zadowolony.
                  Znam świetnie moją żonę, wiem, że jej romans nie byłby zagrożeniem dla rodziny
                  więc odpada najwazniejszy czynnik powodujący nieprzychylne nastawienie do
                  takich romansów.
                  • anais_nin666 Re: Retorycznie 08.03.06, 11:49
                    Zatem dopuszczasz do świadomości romasowanie zony, nie stanowi to dla Ciebie
                    czynnika ryzyka? Odwaga, Petar, to wielka.
                    A Twe ego? Męska próżnośc;)? Nie byłyby zranione? (czy to nie było pyt.
                    retoryczne? hehe)
                    Zdrada to motywacja dla Ciebie, by być lepszym dla partnerki?
                    • your_and Re: Retorycznie 08.03.06, 12:18
                      Mam podobne zdanie co Petar.
                      Codzienna atrakcyjność, zaangażowanie i nadzieją na jeszcze lepsze jutro byłaby
                      ważniejsza niż zraniona duma. Dając jej wolnośc kontaktów i nie kontorolując
                      muszę dopuścić w to świadomości.
                      Jak sama napisałaś najgorszy schemat to jęcząca i łykająca łzy po kątach żona i
                      narastająco stopniowa acz stale i nieubłaganie wzajemna niecheć i rozczarowanie.
                    • petar2 Re: Retorycznie 08.03.06, 12:31
                      Zawsze jest ryzyko, w życiu, w każdej działalności.
                      Męska Próżność? No jeśliby powiedziała, że jest lepszy w łóżku to ucierpiałoby
                      moje ego.
                      Co to takiego męska próżność? Jeśli zna się swoją wartość to niby jakiś skok w
                      bok miałby ją podważyć?
                      Zdrada nie jest motywacją by być lepszym, skąd takie przypuszczenie?
                      • anais_nin666 Re: Retorycznie 08.03.06, 13:13
                        Zdrada nie jest motywacją by być lepszym, skąd takie przypuszczenie?
                        Zdrada zony może zmotywować faceta do tego, by się bardziej starał, aby żona nie
                        miała pokus ku dlaszemu szukaniu szczęścia/seksu w ramionach innego.
                        Świadomośc, że żona nakręca się pozytywnie do Ciebie wcześniej aplikując sobie
                        dopalacz w postaci innego mężczyzny jest chyba mało rajcująca?
                        • petar2 Re: Retorycznie 08.03.06, 13:31
                          >Zdrada zony może zmotywować faceta do tego,by się bardziej starał, aby żona nie
                          >miała pokus ku dlaszemu szukaniu szczęścia/seksu w ramionach innego.

                          Chodzi Ci o zdradę żony, teraz zrozumiałem. Ujawniona zdrada wprowadza wiele
                          reperkusji w związku, pewnie podniesienie motywacji męża też.

                          > Świadomośc, że żona nakręca się pozytywnie do Ciebie wcześniej aplikując sobie
                          > dopalacz w postaci innego mężczyzny jest chyba mało rajcująca?

                          Nie wiem, nigdy nie miałem takiej świadomości. Może dla niektórych być
                          rajcująca ale to raczej wyjątkowe sytuacje. Nie mówimy tu o jawnych romansach
                          na boku.
                          • anais_nin666 Re: Retorycznie 08.03.06, 13:48
                            Nie wierzę do końca w niejawne romanse. Jakkolwiek chcielibysmy ukryć romans to
                            zawsze jakoś jest on widoczny. A to zauważy nas ktos "życzliwy", a to mamy malo
                            czasu dla rodziny, a to ubranie pachnie perfumami, ale niesttety innymi niz
                            nasze, a to okazuje sie po czasie, ze nie bylo nas u kolegi/ezanki - jak
                            wczesniej mowilismy, a zdazylismy juz opowiedziec jak fajnie spedzilismy czas z
                            ta osoba itd.
                            Zatem romans ma krótkie nogi.
                            Nie każdy reaguje na symptomy zdrady, bo boi się co może rozmowa o tym w zwiazek
                            wprowadzic i czy powiedzenie wprost "Tak, zdradzam Cie" nie bedzie jednak zbyt
                            destrukcyjne dla dalszego pozycia.
                            Metoda chowania głowy w piasek, odwracania sie od problemu jest czasem
                            bezpieczniejsza dla zdradzanego partnera.
                            • petar2 Re: Retorycznie 08.03.06, 14:16
                              No ja tam nie wiem, pewnie i tak bywa jak piszesz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja