Czy jedna wysarczy?

03.03.06, 16:45
mam pytanie do Panow!
Jestem z facetem ktorego jestem pierwsza kobieta-pierwsza we wszystkim-
przytulaniu calowaniu sexie i innych rzeczach. Moj facet nie jest atrakcyjny
do tego jest strasznie nerwowy i wybuchowy nigdy nie mial powozenia u
dziewczyn i nie interesowaly go rowniez jakos szczegolnie kobiety-wolal sobie
wypic:)
Zateb bardzo dreczy mnie pytanie-wiem ze kazdy mezczyzna jest inny ale czy
jest mozliwe ze zostane ta jedna jedyna?Czy moze przyjdzie taki moment ze
zateskni za posmakowaniem innej kobietki?
dodam ze mamy po 24lata i w czerwcu sie pobieramy - nie chce tez sie
zachwalac ale ja mialam i nadal mam powodzenie u mezczyzn wiec mysle ze na
porake moj przyszly maz nie trafil:)
Czekam zatem z niecierpliwoscia na jakies odp
    • ewolwenta Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 20:10
      A Ty go w ogóle kochasz? Jakoś mi tak tęsknotą za mianem "żony" zapachniało. A
      jeśli tak to bardzo zła wróżba dla związku.
      „Picie zamiast kobiet” to coś chyba co powinno niepokoić? Nie uważasz? Myślę,
      że to prosta droga do Twojego rychłego powrotu na to forum już w roli
      niedopieszczonej żony. Pamiętaj, że alkohol nie służy męskiej potencji.
      • ewolwenta Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 20:12
        AAA Pytałaś czy wystarczy?
        Może wystarczyć, zwłaszcza jak potrzeby znikną zupełnie. Może być też tak, że
        nie wystarczy. Kiedy popęd osłabnie będą próby szukania dodatkowych bodźców u
        nowych partnerek.
        Może też jednak Wam się uda. On będzie wierny i szczęśliwy z atrakcyjną
        upragnioną żoną. Nie ma prostej odpowiedzi.
      • anula36 Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 20:16
        jesli lubi wypic nerwowy i wybuchowy to ja raczej wroze forum"Przemoc w
        malzenstwie".
        Milosci tez tu nie widze - nie potrafilabym publicznie powiedziec o kims z ki
        jestem ze jest nieatrakcyjny.
        Myslisz ze jego nieatrakrakcyjnosc w twoich oczach jest gwarantem wiecznego
        utrzymania go przy sobie? Wprost przeciwnie, kazdy chce byc dla partnera kims
        najlepszym, kochanym, pozadanym.Jesli partner wyczuje jak nisko go cenisz moze
        sie pocieszac kobietami albo alkoholem.
    • tomek_abc Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 20:14
      >nie chce tez sie
      > zachwalac ale ja mialam i nadal mam powodzenie u mezczyzn wiec mysle ze na
      > porake moj przyszly maz nie trafil:)

      autoreklama opanowana nieźle;)
      zastanów sie tylko czy ty trafiłas dobrze;)
    • tomek_abc Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 20:17
      i jeszcze jedno....
      zrobłas swojemu przyszłemu meżowi niezła "reklamę"
      > Moj facet nie jest atrakcyjny
      > do tego jest strasznie nerwowy i wybuchowy nigdy nie mial powozenia u
      > dziewczyn i nie interesowaly go rowniez jakos szczegolnie kobiety-wolal sobie
      > wypic:)

      czy ty która jak piszesz "pokraką" nie jesteś....
      nie wybiraszz przypadkiem meżą na zasadzei....
      jak będzie nieatrakcyjny i w ogóle do... to wtedy bedzie tylko moj?
      bez sensu
      • charade Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 21:44
        W tak młodym wieku i bez przymusu ciąży, to chyba się wychodzi za mąż z bardzo
        wielkiej miłości, hę ? Twoja wypowiedź jakoś specjalnie nią nie emanuje,
        sprawiasz wrażenie, jakbyś chłodno kalkulowała. A z drugiej strony traktujesz
        normalnie to "picie zamiast kobiet". Strasznie dziwne podejście do kwestii
        związków i małżeństwa.

        A odpowiadając na Twoje pytanie - ludzie, których pierwszy seksualny partner
        został równocześnie małżonkiem z reguły są ciekawi jak to jest z innymi. Jedni
        zaspokajają swoją ciekawość, inni nie. Czasem nie z braku okazji bardziej niż
        braku chęci.
        • woman-in-love Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 22:16
          Czyli szykuje się omawiane w jednym z wątków "małżeństewo z rozsądku". Szkoda
          tylko, ze z tyloma "wiadomymi" niestety na minus...
    • enith Re: Czy jedna wysarczy? 03.03.06, 22:27
      Bardziej prawdopodobne, że to Ty pierwsza puścisz go w trąbę... Na forum
      oficjalnie przyznałaś, że Twój przyszły mąż jest nieatrakcyjny, za to Ty?
      Piękność, że ho ho! Pewność siebie jest ok, ale z Twojego postu wieje mi aż
      próżnością. Zostaw chłopa w spokoju, zasłużył na coś lepszego niż
      bycie "nieatrakcyjnym mężem". I nie zdziwię się jeśli pewnego dnia zrozumie, że
      nie uważasz go za mężczyznę pięknego i on potwierdzenia swojej atrakcyjności
      poszuka sobie gdzie indziej. Czego Ci NIE życzę...
    • raar2 Re: Czy jedna wysarczy? 04.03.06, 00:17
      facet to samiec, a samiec to przeciez wiesz ze szuka jak najwiecej samic - masz
      wiec odpowiedz
      • mpingo Re: Czy jedna wysarczy? 05.03.06, 17:21
        Raar, pomyliłeś homo sapiens z jakimś innym stworzeniem. Może psem, może
        knurem, myślę że z czymś takim.
    • biedrona777 Re: Czy jedna wysarczy? 04.03.06, 13:58
      Tak dzieki za odpowiedzi jednak widze ze bardziej skupiliscie sie na tym co ja
      napisalam "ze on nie jest atkarcyjny..."
      Nie oto mi chodzilo ze on to jakas pokraka a ja to pieknosc !!
      Tylko o to ze on nie mial powozenia u kobiet majac te 18-20 lat wolal na
      imprezie popic niz zabawiac sie z dziewczynami zarywac czy cos podobnego!
      Ja jestem ta piersza jego i to on sam powiedzila ze nie jest atrakcyjny ze nie
      mial nigdy powodzenia ze jakos blizej go kobiety nie interesowaly itd
      Teraz jestesmy razem mamy 10 mies dziecko pobieramy sie w czerwcu!
      i ja jako kobieta ktora troche poznala zycie mialam kilku facetow wiem jacy oni
      sa boje sie strasznie o nasze wspolne zycie i dlatego zapytalam czy jedna
      wystarczy!
      Czy musze sie bardzo bac o niego ze bedzie chcial posmakowac innej ze mimo ze
      teraz taki niejest to sie zmieni z biegiem czasu?
      • anula36 Re: Czy jedna wysarczy? 04.03.06, 14:11
        Czy musze sie bardzo bac o niego ze bedzie chcial posmakowac innej ze mimo ze
        > teraz taki niejest to sie zmieni z biegiem czasu?

        Tego ci NIKT nie zagwarantuje.Na pewno warto sie starac ale 100 % gwarancji nie
        masz nigdy.
        • sagittka Re: Czy jedna wysarczy? 04.03.06, 14:53
          > Tego ci NIKT nie zagwarantuje.Na pewno warto sie starac ale 100 % gwarancji
          nie
          >
          > masz nigdy.

          Właśnie. Nawet jakbyś nie była jego pierwszą dziewczyną, to gwarancji nie ma.
          Po prostu nie ma takich zasad, choć kiedyś ktoś na forum próbował takie prawdy
          absolutne promować.
      • mpingo Re: Czy jedna wysarczy? 05.03.06, 17:24
        Biedrona, twoje pisanie sprowadza się do jednego pytania: czy mężczyzna
        potrafi być wierny. Potrafi. Choć są też i tacy co nie potrafią.
        To picie mi się nie podoba ale ja mam wręcz alergię na takie zachowania.
    • loppe Re: Czy jedna wysarczy? 05.03.06, 23:52
      Jest możliwe że zostaniesz tą jedną jedyną.
      • blackdevil krotko i na temat 06.03.06, 11:07
        nie wystarczy ;) z natura nie wygrasz ;)
    • tomry1 Re: Czy jedna wysarczy? 06.03.06, 14:22
      Może wystarczy, może nie – nikt tego nie przewidzi. Nie mniej jednak będziesz
      bardziej odczuwać oddech konkurencji …. Najgorsze co może Cie spotkać, to to,
      że facet może któregoś dnia umyślić sobie, że czas nieubłaganie tyka do
      przodu… a on znów musi oglądać serial w TV bo właśnie skoczyła się etopiryna,
      apap i kawa….;)

      Pozdr.
    • drak02 Re: Czy jedna wysarczy? 08.03.06, 11:12
      Zamiast zamarwiać się jego przyszłym potencjalnym rozbrykaniem seksualnym ,
      zainteresowąłbym sie raczej jego ciągotami do alkoholu. jezeli jest nerwowy i
      wybuchowy i do tego lubi wypić to być moze ma problem z uzależnieniem a to moze
      być dla niego ( i dla ciebie) dużo powazniejszy problem niż jego pociąg
      seksualny do innych kobiet.
    • gomory Re: Czy jedna wysarczy? 08.03.06, 20:33
      Moim skromnym zdaniem, raczej nie unikniesz takiego rozwoju sytuacji, ze przy
      Tobie nabierze wiecej wiary. Skoro do tej pory nie ukladalo mu sie z
      dziewczynami, z powodow roznych [lepiej nazwijmy jego atrakcyjnosc
      niesmialoscia ;)], to wlasnie ulega to zmianie. Mezczyzni agresja maskuja i tak
      wlasnie reaguja na swoje leki. Przy Tobie powinien sie nieco "ucywilizowac".
      Ale coz, tego czy nie bedzie chcial sprobowac z inna, nie da sie przewidziec.
      Uwazam, ze fakt iz uwierzy w siebie za Twoja sprawa, bez watpienia jest na tym
      polu wrecz "pomocnym". Bo to, ze nie mial wielkich doswiadczen to zaden
      gwarant. Ale nie demonizuj sprawy na wyrost, mezczyzna to nie jest twor ktory w
      swoim zyciu zdradzic musi.
    • prawie.normalny.facet Re: Czy jedna wysarczy? 10.03.06, 01:42
      jestescie jeszcze bardzo mlodzi i cale zycie przed Wami i to naprawde nie
      wiadomo jak bedzie za 10, 20 lat. moze bedziecie nadal szczesliwi i zakochani,
      a moze juz dawno po wielu przejsciach i zwiazkach. przyszlosc w duzym stopniu
      zalezy tylko od Was ale nikt nie jest w stanie teraz powiedziec jak ta
      przyszlosc bedzie wygladac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja