Dodaj do ulubionych

W domach z betonu......

10.03.06, 15:45
Dziś juz chyba nie ma wolnej miłości?????
Czytam wypowiedzi i mam wrażenie, że nie ma tu nikogo, kto lubi sex.
Owszem; małżeństwo + sex.
Ale co z sexem dla przyjemności????
Nikt nie traktuje sexu w oderwaniu od małżeństwa, czy związku?
Jestem pewien, że jest wiele kobiet i mężczyzn, którzy by się umówili na
jedno namiętne spotkanie bez zobowiązań.
Dla czystej przyjemności z sexu.
Obserwuj wątek
    • euzebio56 Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 15:57
      są sa tylko nie zawsze chcą sie tym chwalić. Jak nie ma problemu to raczej
      zostaje to w domu nawet w tym z betonu. Ale masz rację w mieszaknu z betonu nie
      ma wolnego seksu. Przez betonowe płyty słychac tuptanie stóp do łazienki po
      akcie stosunku. A skrzypienie wersalki, jeki partnerki - tak to słychac w blokah
      z betonu. Chcecie wolnego seksu zbudujcie własny dom, chocby mały ciasny ale
      własny. Kupcie stara chate na wsi i wyremontujcie - tam cicho, romantycznie i i
      problemy z brakiem wzwodu, orgazmu mijają. Pozdsrawiam
    • morbius1 Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 16:13
      oj xx-man narazasz sie strasznie. seks bez wyzszych celow - ty swinio, seks dla
      przyjemnosci a nie dla splodzenia potomka - ty bezbozniku, one-night-seks - ty
      prawie pedofilu, chcesz niewinne dziewczeta uwodzic i im w glowie zawracac. oj
      xx-man, oj xx-man.
      juz nie wspomne o takich barbarzynskich praktykach jak zmian partnerow lub seks
      w grupie. cholera, powiesza mnie chyba bo ja to lubie. co zrobic????
    • sagittka Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 16:33
      > Czytam wypowiedzi i mam wrażenie, że nie ma tu nikogo, kto lubi sex.
      > Owszem; małżeństwo + sex.
      > Ale co z sexem dla przyjemności????
      > Nikt nie traktuje sexu w oderwaniu od małżeństwa, czy związku?

      Może dlatego, że to jest forum dla ludzi w związkach ("Forum o problemach z
      seksem w długich związkach - niekoniecznie małżeńskich"), więc tacy właśnie
      piszą. A jak ktoś już jest w związku, to seks, jak piszesz, w oderwaniu od
      małżeństwa pozostaje w sferze fantazji (choć wielu przyznaje się do seksu na
      boku, czyli jedynie dla przyjemnosci).
      • j.g.k Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 17:14
        to sa rezultaty wielowiekowego trenowania nas w chrzescianstwie w wersji
        watykan. nasza kultura tego poprostu nie dopuszcza. sex=prokreacja.
        innaczej myslacy to barbarzyncy i heretycy. wyglada na to ze ja tez.
        • mpingo Re: W domach z betonu...... 18.03.06, 11:52
          Bredzisz jak Piekarski na mękach vel pieprzysz jak potłuczony.
          We wszystkich religiach, wszystkich kulturach istnieją jakieś
          tabu związane ze sferą seksu.
          Więcej - byłoby fatalnie gdyby one nie istniały. Polecam poczytać
          Freuda. Katechizm KK też i może parę dokumentów
          Ratziego XVI - tam jest mowa o *przyjemności* z seksu.
          W ogóle lepiej jest wiedzieć o czym się mówi niż paplać jak baba
          (przepraszam wszystkie kobiety - to nie o was to o babach).
      • morbius1 Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 17:14
        sagittka, zal mi ciebie ale chyba nie wiesz co tracisz.
        dorabianie niezgodniej z natura czlowieka ideologii - po slubie zmieniaja nam
        sie upodobania seksualne i potrafimy byc tylko z jednym partnerem szczesliwi i
        dowartosciowani, to BZDURA glownie (ale nie tylko) na sile rozpowszechniana
        przez panie. problem zaczyna sie wowczas, gdy sami zaczynamy w to wierzyc.
          • morbius1 Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 17:47
            "niezobowiazujacy" dotyczy rozbuchanych emocji a nie zdrowego rozsadku. albo
            uzywasz prezerwatyw, albo idziecie w dwojke zrobic test na aids. cos innego jest
            tez dla mnie rosyjska ruletka. poza tym, tez nie bede mial seksu z kims do kogo
            nie czuje sympatii ale wyjezdzanie juz na poczatku z argumentami "dopiero po
            slubie" jest po prostu glupie.
            • marianna125 Re: W domach z betonu...... 14.03.06, 11:50
              Kiedy czujesz sympatię, masz pewnosć ze nie musisz uzywać prezerwatyw i masz ść
              ze druga strona nie zjawi się pewnego dnia pod drzwiami Twojego domu i nie
              powie" jestem, cieszysz się" to prawie ideał. Niestety trudno o ideały w tym
              pokręconym świecie. Z drugiej strony ideały są po to żeby do nich dążyc:)
        • sagittka Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 18:09
          morbius1 napisał:
          > sagittka, zal mi ciebie ale chyba nie wiesz co tracisz.

          Nie rozumiem, dlaczego mnie żałujesz?
          Nie napisałam w tym wątku ani jednego słowa o sobie.
          Ograniczyłam się jedynie do odpowiedzi na pytanie autora wątku, dlaczego na tym
          forum nie piszą o seksie poza związkiem, nie jest to po prostu zwykłe forum o
          seksie, ale ogranicza się trochę tematycznie do związków.

          NO, ale przyznam, ze nie wiem co tracę, bo faktycznie nie próbowałam seksu
          grupowego ani zamiany partnerów. Mi nie żal siebie.

          A czy powinno mi być ciebie żal, skoro nie zaznałeś np. seksu na nagiej skale,
          na 4 tys. metrów?
          • morbius1 Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 18:31
            :-))))))))), na 4-tys. nie mialem, chyba stracilbym oddech.
            masz racje, trudno wypowiadac sie za kogos, przepraszam - ale chyba wlasnie tu
            trafilismy w setno sprawy. seks jest waznym elementem naszego zycia, jest nam
            potrzebny do zachowania wlasnej rownowagi duchowej. ale jest rowniez
            niesamowicie zindiwidualizowanym odczuciem. jedni potrzebuja go na codzien z
            duza porcja adrenaliny, inni moga z niego prawie zrezygnowac. dlatego tez
            generalizowanie - zwiazek = wylacznie seks z parnerem, obojetnie czy z
            przyjemnosci, czy z obowiazku a jezeli nie to rozwod - to po prostu brak
            zrozumienia potrzeb czlowieka, presja wywierana na partnere i zwykle
            ograniczenie swobod drugiej osoby a to bumerangiem wraca, oj wraca.
            • sagittka Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 18:37
              Ja nie uważam, ze "zwiazek = wylacznie seks z parnerem".
              Uważam, że związek = seks akceptowany przez obojga partnerów.
              Wtedy nie ma problemu, czy po ciemku na misjonarza, czy analny, czy z
              sąsiadami.
              Jesli natomiast mamy gdzieś, to co czuje partner, to nie nadajemy sie do życia
              we dwoje. Dla mnie to banalnie proste.
                • sagittka Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 19:16
                  > dlaczego nie ponalem cie wczesniej? :-))

                  Mała strata :) U mnie nie znalazłbyś przyzwolenia na seks z inną kobietą, i nie
                  jest to skutek tradycyjnego, czy religijnego wychowania, tylko potrzeba
                  zawłaszczenia faceta w tej sferze, wiem, że to skrytykujesz, ale mam taki
                  feler:)


                  > a tak na powaznie - najwiekszy problem jest z ta akceptacje przez obojga
                  > partnerow i to "banalnie proste" zaczyna byc "nierozwiazywalno-skomplikowane".

                  Właśnie i potem żali sie taki na "brak zrozumienia potrzeb czlowieka, presja
                  wywierana na partnere i zwykle ograniczenie swobod drugiej osoby".
                  Ale czyż ślub nie jest już sam w sobie pewnym ograniczeniem swobód? Jak ktoś
                  ma "potrzeby" nieakceptowalne przez partnera, to niech się nie pakuje w trwałe
                  związki.

                  > partnerow i to "banalnie proste" zaczyna byc "nierozwiazywalno-skomplikowane".


                  • morbius1 Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 19:41
                    wrocilismy do punktu wyjscia - kobiety manogamia, faceci poligamia, konflikt nie
                    do rozwiazania przez wieki - ale skoro nie jestesmy zdolni do rozwiazania tych
                    problemow to skonczmy z uzalaniem sie nad nieudolnoscia naszych zwiazkow (w moim
                    przypadku zostal ten problem pozytywnie rozwiazany ku obopolnemu zadowoleniu
                    obydwojga).
                    • anula36 Re: W domach z betonu...... 10.03.06, 23:21
                      (w moi
                      > m
                      > przypadku zostal ten problem pozytywnie rozwiazany ku obopolnemu zadowoleniu
                      > obydwojga).
                      czyli jednak nie wszystkie kobiety sa monogamiczne.Moze czasem zamiast glosic
                      jedyne prawdy lepiej skupic sie na wlasnmym podworku??
    • yenna_m Re: W domach z betonu...... 12.03.06, 22:35
      xx-man napisał:

      > Jestem pewien, że jest wiele kobiet i mężczyzn, którzy by się umówili na
      > jedno namiętne spotkanie bez zobowiązań.
      > Dla czystej przyjemności z sexu.


      Nie umowiłabym się, choćby dlatego, że taki niezobowiązujący seks mógłby
      rozwalić rodzinę i rozwalic poczucie bezpieczenstwa moich dzieci
      no i po cholere ryzykowac przypadkowy seks z przypadkowym facetem, nie znajacym
      potrzeb i ciała przypadkowej partnerki? Za duze ryzyko porazki ;) przy
      pierwszych kontaktach.

      czyli wychodzi na to, że typowe blokowisko u nas ;)
    • marianna125 Re: W domach z betonu...... 14.03.06, 11:47
      Z wielu wypowiedzi na róznych forach mozna by wywnioskowac że... kobiety nie
      akceptuja takiego rodzaju seksu. że mężczyznom łatwiej umówić sie na raz a
      potem zapomnieć. Niestety tak nie jest. W wielu przypadkach mężczyźni w
      ostatniej chwili rezygnują i... tak się kończy. Porozmawiać, poświntuszyć ok,
      ale z konkretami gorzej.
      pozdrawiqam
        • marianna125 Re: W domach z betonu...... 14.03.06, 12:36
          Wiesz.. jakos nie przemawia do mnie określenie mężczyzna metroseksualny. Wydaj
          mi się ze to wizerunek medialny. Metrosesualny znaczy dla mnie tyle co małe
          rozpieszczone dziecko:)
          a z drugiej strony... ludzkie zachowania niestety sa nieprzewidywalne:)
              • morbius1 Re: W domach z betonu...... 14.03.06, 14:25
                trzeba troche podrapac za uchem :-), z drugiej strony nie rozumiem - kobiety
                podobno lubia zdecydowanych, wiedzacych co chca facetow, skad wiec te
                rozwazania, chyba ze ona nalezy do kategorii "chcialabym sie opiekowac".
                  • morbius1 Re: W domach z betonu...... 14.03.06, 15:13
                    wlasnie znalazlem w niemieckiej gazecie. najpierw teks originalny - potem moje
                    tlumaczenie.

                    Die Frauenzeitschrift "Brigitte" veröffentlichte eine Studie der
                    Humboldt-Universität Berlin, die für Partnersuchende nicht uninteressant sein
                    dürfte. Demnach können Frauen erst nach zwölf Männern wissen, welche
                    Eigenschaften sie am meisten schätzen. Mit Hilfe eines Computer-Modells,
                    das sich Psychologen zufolge perfekt auf das Leben übertragen lässt, kam man zu
                    folgendem Ergebnis: Wer zwölf Partner gemustert hat, weiß was sie will.

                    Beim Test wurde die Partnerwahl auf spezielle entscheidende Kriterien reduziert.
                    Dazu gehören unter anderem Attraktivität, Intelligenz und sozialer Status.
                    Erfahrungen werden sowohl bei langjährigen Beziehungen, als auch bei
                    Party-Flirts und One-Night-Stands gesammelt.


                    tlumaczenie:
                    kobiece czasopismo "Brigitte" opublikowalo badania Humboldt-Universität w
                    Berlinie, ktore sa interesujace dla szukajacych partnera. wg. tych badan,
                    potrafia kobiety dopiero po 12 mezczyznach ocenic, ktore cechy sa dla nich
                    najwazniejsze. przy pomocy modelu komputerowego, ktory wg psychologow pasuje
                    perfekcyjnie do zycia, wypracowano nastepujacy wniosek: kto 12 partnerow
                    sprawdzil, wie czego chce.
                    przy tescie zredukowano mozliwosci wybor partnerow do decydujacych kryteriow.
                    nalezaly do nich miedzy innymi atrakcyjnosc, inteligencja, status spoleczny.
                    doswiadczenia sa zbierane zarowno w dlugotrwalych zwiazkach jak i krotkotrwalych
                    party-flirts jak i one-night-stands.


                    no coz dziewice tylko dla meza jak i te "dopiero po slubie" - jak nie
                    przetestujecie min. 12 to widze czarno dla waszych przyszlych zwiazkow :-))

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka