facet nie chce sie kochac... co robic ?

22.03.06, 12:07
ja juz nie wiem. jestesmy razem jakies 1,5 roku, znamy sie 3 lata, moze nie
dlugo, ale po tym czasie mnie sie wyadaje ze seks powinien byc dawno temu.
Wszystko jest pieknie i ladnie, pieszczoty sa, mamy warunki na seks, nikt Nam
nie przeszkodzi, mieszkamy razem, On jakis problemow ze wzwodem czy czyms nie
ma, ja jestem chetna, ale On cos nie bardzo, choc twierdzi ze chce sie
Kochac, odpada tez obawa o ciaze, na codzien duzo czulosci itd, nie zdradza.
Jedno ale oboje jestesmy dosc mlodzi i On jeszcze nigdy sie nie kochal [a ja
tak] przynajmniej tak mi mowil a ja mu wierze. Na poczatku jeszcze cos tam
probowal ale sie 2 razy nie udalo, moze prezerwatywa byla przeszkoda a teraz
jak nawet nie wymagam prezerwatywy i tak zero prob. Mimo iz ciagle twierdzi
ze chce. Rozmowy byly, byl placz, tlumaczenia i dalej NIC.
Moze ktos podpowie co robic ??
    • morbius1 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 12:11
      co robic? - seksuolog, inne praktyki seksualne lub inna dupa.
      • hawwah22 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 12:37
        oj a;e mi powiedziales..
        A sa mniej hmm drastyczne metody ?
        Ja nie wiem naciskalam juz na Niego a takze i probowalam byc cierpliwa - nic
        nie mowilam, czekalam, delikatnie ukierunkowywalam, zaczynalam i teraz czekam i
        cicho siedze kurde no jedno wielkie NIC. Wkurza mnie to no. Fajnie ze chociaz
        pieszczoty sa, ale to przeciez nie do konca to samo... nie wiem co robic, widmo
        seksuologa narazie jest nie mozliwe by isc do specjalisty [nie mieszkamy w PL],
        kurcze a sama kiedys chcialam isc na seksuologa, no smiechu warte, a innej dupy
        nie chce...
        a moze sama mam wziazc i sie hmm obsluzyc :P ale bez sensu...
        • blackdevil Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 12:41
          czemu bez sensu ? jak mu nie pozostawisz duzo czasu na myslenie to moze nie
          bedzie myslal o swojej nerwicy (bo to co opisalas to wg mnie symptomy nerwicy i
          obawy przed nieudanym seksem)
          • hawwah22 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:11
            nie wiem ale jakos tak mysle ze seks to wspolpraca 2 osob, nie chce tez na sile
            nic robic, chcialabym zeby wykazal jakas inicjatywe, ze tego chce, i to w
            czynach bo mowic to sobie moze, mowic a robic to jeszcze inna sprawa, wiecej mi
            nie potrzeba
            masz racje ze On moze sie denerwowac - moze sie obawiac a jak ja wypadne na tle
            jej ex i napewno znow mi sie nie uda
            nie wiem tylko jak z tym walczyc
          • agunia_29 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 02.04.06, 23:36
            > nie bedzie myslal o swojej nerwicy (bo to co opisalas to wg mnie symptomy
            nerwicy i obawy przed nieudanym seksem)

            Też tak uważam bo mamy ten sam problem. Faceci potrzebują więcej czasu niż nam
            kobietom się wydaje. To jest bardzo męczące ale cierpliwość i trwanie przy
            partnerze bez seksu przez jakiś dłuższy czas (czasem czeka sie miesiącami) to
            przejaw ogromnej miłości. A cierpliwość popłaca.
            Tylko zależy jaki problem: czy nie uprawiamy seksu bo mamy j.w. problem i
            trzeba to przeczekać i razem go rozwiązać, czy też nie uprawiamy seksu bo
            partner nas nie kocha i olewa nas. W tym drugim przypadku bardziej
            zastanowiłabym sie nad rozwiązaniem ale związku wogóle.
        • morbius1 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 12:51
          z twojej wypowiedzi zakladam, ze jestescie 20-. w tym wieku normalnie maly juz
          nie jest maly i na widok kazdej, prawie ze tryska 5 x dziennie chyby ze...,
          chyba ze istnieje/nastapila u niego blokada spowodowana np. dotychczasowymi
          niepowodzeniami. jezeli tak, to tutaj moze pomoc tylko fachowiec ->
          fachowiecsaksualog/psychiatra/psychoterapueta.
          druga mozliwoscia jest, ze jego orientacje seksualne sa odmienne od "standartu"
          i nie chce sie do tego przyznac bo sie wstydzi albo/lub boi sie ciebie stracic.
          moze jest gejem, moze biseksem, moze lubi zabawy grupowe, moze ....?
          siedzac cicho nie pomozesz ani jemu ani sobie. zastanow sie dziewczyno, ja wiem
          to sie latwo mowi, ale seks jest diablo waznym elementem naszego zycia. jezeli
          go potrzebujesz i nie masz to zamieniasz sie powoli w aspoleczne tepa jednostke
          z problemami. warto? jezeli teraz nie zadzialacie to potem, kiedy wiezow bedzie
          wiecej bedzie jeszcze gorzej.
          czy on kiedys opowiedzial tobie o swoich marzeniach zwiazanych z seksem? co i
          jak by chcial robic?
          • hawwah22 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:04
            @Morbius1 o widzisz, dzisiaj sie Go spytam jakie ma marzenia zwiazane z seksem,
            \no bo mi jeszcze nie opowiedzial co i jak chcialby robic, wiem tylko ze
            ostatnio marzy mu sie zebym mu zrobila 'show' czyli cos a'la taniec na rurce
            przed Nim ;) noi cos wspominal o 69 i ogolnie o seksie oralnym ale narazie nic
            o seksie zwyklym.. moze faktycznie to jest cos nie tak, ech do tej pory nigdy z
            tym problemow nie mialam i kompletnie nie wiem jak postepowac ale chyba widze
            ze nie mam co siedziec cicho i czekac nie wiadomo na co, zreszta troche sie juz
            wyczekalam nie ? no nic dzis znowu porozmawiam postaram sie tym razem zrobic to
            bardziej taktownie i spokojnie
            • morbius1 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:11
              przy tym taktownie i spokojnie nie zapomnij o jednym - KAZDY zdrowy psychicznie
              facet to mysliwy, aby osiagnac satysfakcje MUSI zdobywac, nie pomoga zadne twoje
              "przedstawienia" (hmm, ciekawie sie zapowiada :-)) jezeli on SAM nie bedzie
              zainteresowany seksem to nic nie osiagniesz albo jeszcze gorzej - zamknie sie
              jeszcze bardziej w swojej skorupie.
              • hawwah22 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:18
                Mobius dzieki za opinie :) ciezka sprawa widze bo i tak mysle ze takie show na
                niczym by sie skonczylo i tak jak wspomnialam On w ogole zero inicjatywy, tzn
                piescic to sie chce zawsze i wszedzie prawie ale na tym sie konczy zawsze :/
                • your_and Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:26
                  Podpatrz sprytnie co on tam oglada za porno, faceci to wzrokowcy, podpowie ci to
                  jakie klimaty preferuje naprawdę jak masz ochotę sie wcielić, bo raczej tego
                  wprost nie wydusisz.
                  Jak piszesz że sie nie udało mozesz sprytnie acz subtelnie namówić go na
                  niebieską tabletkę, jak sie raz przełamie i poczuje pewny siebie może być to
                  kluczem do przyszłych poczynań.
                  • blackdevil Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:46
                    czyli nie jest z nim tak zle jak chce sie piescic zawsze i wszedzie ;))
                    rozumiem ze nie robicie tego ubrani od stop do glow wiec jaki masz problem ze w
                    trakcie tych pieszczot go np. dosiadziesz ??
                    pare cieplych slow mu do ucha w stylu "o boshe jaki on duzy itp - i facet na
                    pewno urosnie ;)
                    pewnie sluszenie zauwazyl kolega ze jestescie mlodzi i raczej na Twoim miejscu
                    nie nastawialbym sie na Twoim miejscu na jakies dlugie maratony z jego strony
                    ale male co nieco na poczatku mysle ze jest mozliwe ;))
                    poza tym tak naprawde na wszystko jest rada - czy to terapia czy srodki
                    farmakologiczne - wazne zeby on tak naprawde zdefiniowal jaki ma problem i
                    czego sie boi.
                    Tak jak powiedzialem na wszystko jest lekarstwo (doslownie) - ale nie bede
                    generalnie dawal Ci jakis bardziej praktycznych rad na ogolnym forum - bo
                    kolezanki mnie tu "zjedza" ;))
                    jak chcesz to mozesz napisac na priv to moze cos Ci dokladniej podpowiem
                • morbius1 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:40
                  zycze powodzenia - ale pamietaj, najprawdopodobniej ma jakas blokade/nerwice,
                  nie naciskaj za bardzo na niego, tylko w wrodzona kobietom wytrwaloscia
                  doprowadz do wizyty u terapeuty.
    • drak02 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 13:45
      Zastanawiam się czy w innych dziedzinach tez jest taki bierny. czy boi się
      wyzwań i jest mało aktywny. Może to takie ciepłe kluchy bez energii chęci
      działania.
      • romulus11 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 22.03.06, 19:34
        Moze go upic to sie rozluzni.Jest zestresowany.Bardzo spokojnie z nim powoli po
        kroczku narazie bez terapeuty pranie mozgu i musi sie udac.Powodzenia.
        • anula36 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 23.03.06, 00:59
          wybacz ale jesli juz teraz facet tak sie zachowuje ( mlody i z "potencjalem") -
          spedzisz zycie na zamartwianiu sie, ciaganiu do specjalisty, przebierankach,
          wymyslaniu nowych sposobow zeby go rozpalic, byc moze z nowymi innymi dupciami
          wlacznie, sama nabierajac zgorzknienia i zmarszczek.
          czemuz my kobiety zawsze musimy zbawiac facetow? czemu tak trudno nam przyjac
          do wiadomosci ze sa pewne rodzaje wybrakowanych osobnikow meskich ktore nalezy
          kopnac z romachem w dupe i ulozyc sobie normalne zycie z kims innym?
          • prawie.normalny.facet Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 23.03.06, 01:26
            Ale moze on ma na prawde jakis problem typu nerwica/blokada psychiczna i
            poptrzebuje pomocy. Moze poza tym to jest w spoko facet i dobry material na
            partnera. Wiec moze nie od razu trzeba dawac mu kopa w tylek, a tylko troche
            pomoc i "osmielic".

            A skoro nie stroni od pieszczot to tez mysle, ze nie jest z nim az tak zle. I
            moze rzeczywiscie odrobine wiecej inicjatywy ze strony autorki watku mogla by
            tu pomoc ;)
            • anula36 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 23.03.06, 01:36
              taaaa a dzieci in vitro. Bo od pieszczot to troche trudno moze byc.
              • charade Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 24.03.06, 13:12
                Ja się tam dziwię, że ludzie pozostają w związkach, w których od początku coś
                zgrzyta. Bo rozumiem, że można się wkopać w związek, w którym na początku jest
                cudownie, a potem coraz gorzej, ale tak ???
                • hawwah22 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 25.03.06, 09:37
                  charade sęk w tym ze poza tym nie wielkim tak mi sie narazie wydaje problemem
                  to jest poprostu cudownie
                  • charade Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 28.03.06, 13:26
                    Kochana, ale bez seksu to sobie mogą żyć brat i siostra, przyjaciele...
                    Nieodłącznym elementem związku pomiędzy kobietą a mężczyzną jest seks i jeśli go
                    nie ma, należy przyjąć, że jest to bardzo duży problem, albo wręcz, że nie ma
                    żadnego związku...

                    Przeczytałam, że rozmawiałaś z nim i on tylko dukał, że nie wie. Ja jednak
                    myślę, że on wie i uważam, że powinnaś go przycisnąć, bo nie macie po 15 lat i
                    nie chodzicie ze sobą 2 tygodnie. Mnie to sie po prostu w głowie nie mieści, że
                    młody facet chodzi już latami z dziewczyną i nie chce jej bzyknąć. Moim zdaniem
                    najbardziej prawdopodobne jest to, że jest orientacji homoseksualnej lub
                    biseksualnej z przewagą w stronę homo. Z tego, co widzę, to niestety Ty go w
                    ogóle chyba nie pociągasz. Przyciśnij go, bo naprawdę szkoda tak tracić czas i
                    wpędzać się w lata.

                    hawwah22 napisała:

                    > charade sęk w tym ze poza tym nie wielkim tak mi sie narazie wydaje problemem
                    > to jest poprostu cudownie
            • hawwah22 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 25.03.06, 09:34
              no wlasnie o to chodzi ze chce sprobowac Go jakos przelamac a nie od razu
              stawiac sprawe w ten sposob - nie chcesz? to spadaj...
              Licze sie jednak z tym ze to moze chwile potrwac i kurcze tylko przykro mi ze
              musze tak dlugo czekac na seks, ten celibat to nie dla mnie

              Poza tym widze ze poprostu woli jak ja jestem ze tak powiem 'na gorze' i to ja
              biore sprawy w swoje rece a On tylko sie mi oddaje no a przy tym tylko zwija
              sie z rozkoszy i na tym koniec, bardzo sie nie wysila przy tym zeby i w 2
              strone bylo fajnie przynajmniej wczoraj tak bylo, poszlam spac troche
              rozgoryczona, nie duzo brakowalo do klotni ale ok, oczywiscie seksu nie bylo bo
              jakby inaczej a poza tym zreszta przeciez nie zawsze musza byc 2 strony czasami
              jedno z Nas tylko moze byc dopieszczone - tego z kolei ja musze sie nauczyc ;)

              prawie.normalny.. napisz mi tylko jak Go 'osmielic' bo ja juz nie mam serio
              pomyslow, przez jakies 1,5 roku staram sie Go 'osmielic' i NIC ...
              • anula36 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 25.03.06, 11:16
                A po co sie ma wysilac jak nic od niego nie wymagasz?
                komus az tak zablokowanemu to juz chyba poza specjalista nikt nei pomoze.
                • hawwah22 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 25.03.06, 19:54
                  alez wymagam!
                  jak wspomnialam same pieszczoty sa cudowne

                  czyli tylko seksuolog zostaje?? uu no to lipa
    • starydziadyga Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 25.03.06, 22:52
      Nie wiem jak pomoc, ale modle sie aby te "kurwiki" ciebie opuscily i moja zone
      torturowaly, bo u nas to odwrotnie - ja chce czesciej niz moja polowina.

      SD
      • pepegi Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 30.03.06, 16:12
        Mogę Twojej żonie oddć trochę swoich :(
    • misssaigon Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 26.03.06, 09:55
      Nawet jesli twój chłopak boi sie tego "pierwszego razu" to czas jaki mu
      poswiecasz i twoje zabiegi , zrozumienie, cierpliwosc itd itp powinny juz dawno
      zadzialac (1,5 roku!!!). Jezeli tak sie nie stalo tzn ze problem tkwi gleboko w
      jego psychice i może a)wyparl go (bo np byl molestowany seksualnie w
      dziecinstwie) b) wstydzi sie przyznac (bo np kiedys sie skopromitowal juz
      przed kobieta, ktora go np wysmiala) c) ma odmienne preferencje seks.
      To tylko przyklady - ale w takim przypadku twoja dobra wola nie wystarczy -
      potrzebny jest psychoterapeuta - i to nie po to żebyście mogli uprawiac
      normalny seks ale po to zeby leczyc psyche twojego chlopaka.
      Nie wiem na ile chcesz byc samarytanka i poswiecac swoj czas , mlodosc itd na
      terapie, ktora moze przyniesc rezultaty ale nie musi - w dodatku nie wiadomo w
      jakim horyzoncie czasowym.......zastanow sie nad tym - bo potem mozesz miec
      duzy żal do siebie ze zmarnowalas najpiekniejsze lata zycia na beznadziejny
      przypadek.

      Na marginesie - dziwna jest postawa twojego chlopaka - jesli traktuje cie
      powaznie to nie moze nie widziec ze problem jest istotny - powinien zdobyc sie
      na szczerosc i powiedziec ci - czy cos zamierza z tym zrobic, jesli nie
      zamierza to może powinien ci dac wybor - czy chcesz pozostawac w takim ułomnym
      związku - czy też daje ci wolna reke na szukanie "normalnego faceta". Byłoby to
      uczciwe postawienie sprawy, w zwiazku w którym meżczyzna kocha ciebie (chce
      twojego szczescia) a nie tylko siebie.
    • hawwah22 noi znowu sie o to poklocilismy... 28.03.06, 11:34
      wczoraj nagle stwierdzil za chcialby seksu ze mna ja na poczatku nic bo mowil
      to nie raz, ale On tak jeszcze kilka razy ze ma ochote - no to ja sie pytam to
      czemu tego nie zrobisz? cisza.. po dlugiej pauzie stwierdzil cicho: nie wiem
      no to sie pytam no jak to nie wiesz, noi powtarzal jak mantre ze nie wie, ale
      naciskalam, mowie ze to nie jest normalne wg mnie zeby 2 kochajacych sie ludzi
      sie jeszcze nie kochalo On na to: no to moze jestem jakis chory czy cos, a ja
      juz wkurzona no ze moze tak...
      noi spalismy kazde zwiniete na drugim krancu lozka
      On oczywiscie sie obrazil i nici z dalszej normalnej rozmowy
      ja sie nie potrzebnie unioslam
      a marze juz o dziecku ale jak tak dalej pojdzie chyba sobie moge tylko
      pomarzyc :(

      wiem moze to zalosne ale przynajmniej sie tu wygadam bo nie mam komu...
      • tomry1 Re: noi znowu sie o to poklocilismy... 28.03.06, 12:59
        Hmmmm........... klasyka. Ten przykład powinni podawać za wzór - "jak spiepszyć
        rozmowę" - na szkoleniach z asertywności ;)
        Pozdr.
        Tomry
      • anula36 Re: noi znowu sie o to poklocilismy... 28.03.06, 13:02
        a ja mysle ze nie doceniasz znaczenia tej konfrontacji, skoro teraz juz jasno
        wiadomo ze :
        1. chce
        2. jakos mu nie wychodzi
        3. on twierdzi ze moze jest "jakis chory"

        to prosta droga zeby faceta zmotywowac do wizyty u lekarza.

        W ciaze mozna zajsc i bez klasycznego stosunku - tylko czy takie "kalekie"
        zycie seksualne bedzie cie zawsze satysfakcjonowac?
        • tomry1 Re: noi znowu sie o to poklocilismy... 28.03.06, 13:10
          anula36 napisała:

          > a ja mysle ze nie doceniasz znaczenia tej konfrontacji, skoro teraz juz jasno
          > wiadomo ze :
          > 1. chce
          > 2. jakos mu nie wychodzi
          > 3. on twierdzi ze moze jest "jakis chory"
          >
          > to prosta droga zeby faceta zmotywowac do ....
          raczej pogłębić problem. Wnioski mogą być jak najbardziej słuszne, ale sposób
          przeporwadzenia rozmowy raczej mierny. Wykorzystaj te 3 pkt, o których pisze
          Anula, ale na drodze bardziej przyjaznej.
          Pozdr.
          Tomry

          .
          >
          > W
          • cyni Re: noi znowu sie o to poklocilismy... 28.03.06, 14:30
            Weź go do seksuologa czym wcześniej coś z tym zrobicie tym lepiej. Dla Ciebie
            jest to problem a jak tak pójdzie dalej zdominuje to wasz związek i się
            wszystko rozpadnie. Seks to przyjemność a nie przykra powinność więc do dzieła.
          • hawwah22 Re: noi znowu sie o to poklocilismy... 28.03.06, 18:30
            wiesz ciezko mi juz mowic cos spokojnie z Nim sie zreszta nie da rozmawiac
            chyba na ten temat co zaczne to On ze nie wie i nie wie i ze moze jest jakis
            chory ja znowu ryczec zaczynam bo stwierdzam ze Go nie jaram wystarczajaco ja
            sie nie nadaje na psychologo seksuologa nie mam wystarczajaco duzo cierpliwosci
            notabene wlasnie wyszedl trzaskajac drzwiami a ja przeprowadzam sie narazie
            tylko do drugiego pokoju ale mam zamiar calkiem sie wyprowadzic, seks a raczej
            jego brak uderza mi do glowy, przeszkadza mi
            nie chce zyc bez Niego i Kocham Go ale nie chce zyc w celibacie!
            • prawie.normalny.facet hawwah22 sprawdz prosze poczte na gazeta.pl 28.03.06, 20:04
              hawwah22,
              w odpowiedzi na Twoj post z piatku wczoraj wyslalem maila na Twoja skrzynke na
              gazeta.pl
              pozdrawiam,
              p.n.f
      • morbius1 Re: noi znowu sie o to poklocilismy... 30.03.06, 16:28
        czy on nie jest do tego stopnia zablokowany, ze boi sie w ogole zaczac aby nie
        byc odtracony?
        czy jego odwaga nie konczy sie tylko na slowach?
        czy on jest raczej typem przebojowym czy raczej niesmialym, wycofujacym sie typem?
        czy juz kiedys zostal wysmiany, zniewazony przez dziewczyny?

        ????????????
    • agunia_29 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 02.04.06, 23:19
      > Na poczatku jeszcze cos tam
      > probowal ale sie 2 razy nie udalo, moze prezerwatywa byla przeszkoda

      Właśnie i w tym miejscu jest problem!! Uważam, że facet po nieudanych próbach
      zablokował sie - blokada psycho-fizyczna. Trafiłaś w mój problem. Coś o tym
      wiem. U mnie jest tak samo, no prawie. Jesteśmy razem ponad 6 miesięcy. Były
      dwie nieudane próby własnie przez prezerwatywy. On stwierdził, że są po prostu
      niewygodne, ześlizgują się itd. Zaznaczam, że jestem pierwszą jego dziewczyną
      pod względem bliskości fizycznej. Po 3 tygodniach związku wyjechaliśmy poza
      miasto żeby się do siebie zbliżyć pod każdym względem i wtedy nie wyszło -
      klapa. Drugi raz ze 3 m-ce temu u mnie w domu, to tak się stresował że ktoś
      wróci że po prostu ze stresu nic nie wyszło. U nas problem jest jeszcze jeden.
      Mieszkamy osobno ze swoimi rodzicami i warunków nie ma. Do tego on chodzi
      ostatnio zestresowany, schorowany i zmęczony pracą po godzinach
      (zebrania,spotkania służbowe itd) Boi sie podejmować prób bo boi się kolejnej
      porażki, do tego nie mamy gdzie podejmować tych prób. Dawno już nawet nie
      leżeliśmy koło siebie nago żeby chociaż wtulić sie i powoli od rozmowy po gre
      wstepną dojść do kwintesencji. Spotykamy sie 3 razy w tygodniu. Ciągle są w
      domu rodzice, ja już mam tego dosyć. Owszem tulimy sie do siebie, całujemy sie,
      pieścimy w różnych miejscach ciała ale tkie gry początkowe bez orgazmu powodują
      nawet bóle fizyczne: bóle u dołu brzucha, bóle głowy. Mój zegar biologiczny
      tyka bardzo mocno i niedługo wybuchnie jak czegoś nie zrobie w tym kierunku.
      Bardzo sie kochamy i nie chce go zdradzać ale po prostu niedługo nie wytrzymam.
      Jestem cholernie cierpliwa, biorę już na wstrzymanie, staram sie wyluzować bo
      wiem, że mnie kocha, że to jest chwilowe. Jest już wiosna, będzie coraz
      cieplej, wykuruje sie facet to będzie można gdzieś wyjechać i być ze sobą tak
      blisko jak tylko się da. Mam ochote strasznie głośno pokrzyczeć!!!!
      • niezapominajka333 Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 03.04.06, 12:29
        Hawwah, czegoś tu nie rozumiem.
        Piszesz, ze problemów ze wzwodem nie ma, pieszczoty są, warunki macie, nawet
        nie wymagasz prezerwatywy, żeby się nie stresował. Słowem stwarzasz optymalne
        warunki i czekasz. Rozumiem, że nigdy nie byłaś w sytuacji, w której, mimo
        pragnienia, paraliżuje człowieka strach, że się nie uda.
        Piszesz, że chcesz go jakoś przełamac, ale polega to w zasadzie na zachęcaniu
        i oczekiwaniu kiedy się wreszcie zdecyduje.
        Nie widzę powodu, dla którego to ty nie miałabyś przejąc inicjatywy,
        przynajmniej na jakiś czas. W ten sposób przekonasz się, czy może się
        odblokowac po kilku udanych razach, czy to trudniejszy przypadek wymagający
        fachowej pomocy.
        Napisałaś, ze lubi jak jesteś na górze, a on oddaje się w twoje ręce. Pewnego
        razu doprowadziłaś go do rozkoszy, ale on tego nie odwzajemnił.
        Jak piszesz, ty masz większe doświadczenie w tym względzie i to ty powinnaś na
        tym etapie narzucac tempo i sterowac partnerem.
        Nie podchodźcie do tego tak śmiertelnie poważnie. Niech będą w tym elementy
        zabawy, nie powinności. Obrażanie się i histeryczne reakcje tylko pogłębią
        problem. Nie tędy droga.
        Może to taki przypadek, jak opisuje anula, ale przynajmniej przekonasz się, na
        czym stoisz.


    • hawwah22 a tak w ogole to dzieki wszystkim za Wasze odp 08.04.06, 00:14
      jw. ciagle tzw bialy zwiazek chociaz pieszczoty sa i On stara sie zeby mi bylo
      super a narazie codziennosc sie wkrada i net cos szwankowal, rozmawialismy,
      wyszlo na to ze boi sie kolejnej porazki i boi sie ze mi nie bedzie ok, narazie
      chwila oddechu, ale obiecal ze sie postara cos z tym zrobic...
      i moze faktycznie powinnamzwyczajnie wziazc sprawy w swoje rece..
      • szajba18 Re: a tak w ogole to dzieki wszystkim za Wasze od 08.04.06, 01:20
        z tego co przeczytałem jesteś odwazna i cierpliwa i myślę ,że sobie poradzisz życze powodzenia igłowa do góry
    • renebenay Re: facet nie chce sie kochac... co robic ? 08.04.06, 07:35
      Dyskretnie podaj mu wiagre 25 przed pojsciem do lozka to zobaczysz jaki bedzie
      szalony,pogadaj z Twoim lekarzem rodzinnym.
    • hawwah22 Udalo sie! :D 17.04.06, 09:41
      Zadna viagra, alkohol i inne nie byly potrzebne!
      Oj te Swieta beda dla Nas wyjatkowe :)
      Zrobilismy to ! Ach jak fajnie :)
      Teraz chyba sytuacja sie odwroci bo chyba Mu sie spodobalo bo nie ma dosc!
      A zaczelo sie od tej rozmowy, ktora przeprowadzilam z Nim.
      Porozmawialismy, obiecal na koncu, ze bedzie sie staral zebysmy to zrobili w
      koncu, ze poprostu pokaze ze chce. Byla chwila przerwy od tej rozmowy
      odpoczelismy od tego tematu, po tej przerwie zaczal przejawiac pewna
      inicjatywe. Na poczatku myslalam ze to taka zmyla ale nie, On co raz zaczal
      faktycznie cos w tym kierunku robic a o to mi tylko chodzilo zebym wiedziala ze
      chce na 101 noi razem to zrobilismy :D
      Teraz jak wspomnialam nie moge sie od Niego odgonic ;)
      Zycze Wam wszystkim aby i u Was sie wszelkie lozkowe problemy rozwiazaly :)
      i Wesolych Swiat! :)
      I dzieki wszystkim za wypowiedzi troche mnie nakierowaliscie gdyby nie ta
      rozmowa pewnie dalej NIC by nie bylo a do tej rozmowy zdecydowalam sie po
      przeczytaniu Waszych odpowiedzi a wiec jeszcze raz DZIEKI :) i pozdrawiam
      • prawie.normalny.facet Re: Udalo sie! :D 17.04.06, 19:57
        hawwah22,

        bardzo sie ciesze, ze Wam sie udalo :))))))

        pozdrawiam,

        p.n.f
        • drugitaki1 Re: Udalo sie! :D 19.04.06, 02:00
          Bardzo sie cieszymy twoim szczesciem, ale teraz oczekujemy troche szczegolow,
          jak to sie odbylo.
          • hawwah22 Re: Udalo sie! :D 19.04.06, 11:00
            drugitaki1 hmm wszystko opisalam juz w tamtejszym poscie nie wiem co jeszcze
            bym mogla dodac... w kazdym badz razie jakbys chcial cos wiecej wiedziec pisz
            na maila :) pozdrawiam i zycze powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja