ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie?

28.03.06, 23:53
Mam problem, ktory od jakiegos czasu staje sie coraz wiekszy. Jestesmy rok
malzenstwem. Moj maz ma sklonnosci ekshibicjonistyczne, o ktorych wiedizalam
od poczatku. Czasami jezdzi na plaze naturystyczna (bywamy rowniez wspolnie).
Rozmawialismy o tym, mowil ze nigdy w zyciu nie zdradzilby mnie, po prostu
lubi gdy kobieta patrzy na jego... i taki sposob zaspokajania jest dla niego
dosc wazny . Sama nie wiem co myslec, niby to nie zdrada, a z drugiej strony
zaspokaja sie dodatkowo sam gdzies na boku. Chyba za czesto o tym mysle i
wydaje mi sie ze moze okazac sie to naszym problemem. Poza tym wydaje mi sie,
ze w lozku uklada nam sie calkiem dobrze, na codzien takze rozumiemy sie
calkiem dobrze. Co o tym myslicie i co byscie zrobili na moim miejsu?? Moze
lepiej zbagatelizowac problem? Czy czulybyscie sie zdradzane? Pozdrawiam i
Prosze o pomoc. anka
    • morbius1 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 29.03.06, 11:09
      aniia - moim zdaniem przesadzasz, tysiace ludzi uczeszcza na plaze naturystyczne
      i nie rozwodza sie z tego powodu, ze inna/inny patrzy na niego/nia.
      jak na razie nie piszesz, ze nago wyskakuje na ulice aby sie pokazac malym
      dziewczynkom!
      • anais_nin666 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 29.03.06, 11:29
        Moribus, jasne, że tysiące osob lubi naturyzm, ale gdyby tysiące tych ludzi sie
        onanizowało na tej plazy, to plaża spermą by stała.
        Aniia - nie wiem czy to powinien być dla Ciebie problem, póki to akceptujesz i
        starasz się zrozumiec, to chyba nie jest źle.
        Każdy z nas ma chyba jakieś "odjazdy" erotyczne, poki sa niegroźne warto nie
        robic z nich tragedii i nie nakręcać się.
        • morbius1 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 29.03.06, 11:32
          anais_nin666 napisała:

          > Moribus, jasne, że tysiące osob lubi naturyzm, ale gdyby tysiące tych ludzi sie
          > onanizowało na tej plazy, to plaża spermą by stała.

          nie rozumiem o co ci chodzi. ja nic nie napisalem na temat malego bzykania na
          plazach - nie po to one sa.
          • anais_nin666 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 29.03.06, 11:36
            Aniia napisala, ze maz(?) lubi sie zaspakajac gdy patrza na niego kobiety.
            Zaspakajac sam. Bez pomocy partnerki. Chyba?

            nie rozumiem o co ci chodzi. ja nic nie napisalem na temat malego bzykania na
            > plazach - nie po to one sa.
            Nie po to, ale naprawdę czasem trudno sie oprzeć ;)
            • morbius1 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 29.03.06, 11:45
              anais_nin666 napisała:

              > Aniia napisala, ze maz(?) lubi sie zaspakajac gdy patrza na niego kobiety.
              > Zaspakajac sam. Bez pomocy partnerki. Chyba?
              >
              przeoczylem to zdanie.

              > Nie po to, ale naprawdę czasem trudno sie oprzeć ;)
              hmmmm, ciekawe czy bylabys w moim type :-)))
    • sylwestra1 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 16.04.06, 15:04
      Patrz na niego i podziwiaj - również na jego atrubut męskości (np. obserwuj
      jego wzwód, to go doprowadzi do szaleństwa w łóżku). On tego musi bardzo
      potrzebować. To mocno w nim tkwi.
    • tracja4 Mam nadzieję że ogranicza się do plaż. 16.04.06, 15:33
      Jakby wyskoczył gdzieś w parku przed moją córką to bym mu jaja urwała.
    • kasica_33 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 16.04.06, 16:59
      Troche to dziwne ze twoj maz lubi takie rzeczy...ja nie bylabym taka
      wyrozumiala gdyby to moj facet robil takie rzeczy..no chyba ze zalezaloby mu na
      tym zebym tylko ja ogladala jego wdzieki:)
    • skakanka6 Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 16.04.06, 18:58
      Tacy faceci to utrapienie mieszkanek żeńskich internatów. Koszmar. Wiem coś o
      tym. Mawiało się o nich: "machaje".
      Współczuję Ci - ja proponowałabym leczenie, niestety.
    • katechina Re: ekshibicjonizm meza, co o tym myslicie? 16.04.06, 19:01
      Jeśli dobrze zrozumiałam Twój post Aniia2, to zamiast zastanawiać się czy to co
      robi Twój mąż jest zdradą, bardziej martwiłabym się tym,że prawdopodobnie jest
      zboczony.I takie zachowania są karalne.

      Jeśli natomiast zrozumiałam źle to przepraszam,że nazwałam go zboczeńcem.Chociaz
      to co opisujesz jest jakies nienormalne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja