CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA???

30.03.06, 18:03
cześć,jestem w szczęśliwym związku z facetem od dwóch lat.kochamy się.do
niedawna w sprawach sexu było wszystko ok.dwa miesiące temu zaprzestałam
branie tabletek,zaczęliśmy używać prezerwatyw.3 razy było ok,a potem nagle
klapa!!!! mój facet ma problem z utrzymaniem wzwodu,gdy tylko nałoży
prezerwatywę wzwodu brak! strasznie się tym zestresował...ja zresztą
też.teraz nawet nie podejmuje próby...a ja się zastanawiam co zrobić aby
sytuacja się zmieniła.pomóżcie,kocham go i nie chce aby miał poczucie winy.i
chcę aby nasz związek nie był pozbawiony sexu....a to już miesiąc BEZ! :(
    • mis_fozzie Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 30.03.06, 18:06
      A czy przypadkiem prezerwatywa nie blokuje doplywu bodzcow zewn? Moze potrzebuje
      silniejszej stymulacji zeby utrzymac wzwod? W koncu prezerwatywa to kawalek gumy
      ktory mniej lub bardziej zmniejsza doznania...
      • alebazim Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 30.03.06, 18:20
        to w takim razie co powinnam zrobić???????
        • mis_fozzie Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 30.03.06, 18:22
          1 - Kupic ciensze prezerwatywy
          2 - zastosowac inna metode antykoncepcji (globulki, kremy, "watykańska ruletka")
          3 - wrocic do piguł
          • kokarda2 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 30.03.06, 20:49
            Powinnaś nie uzywac prezerwatyw.Sa tacy męszczyzni co tak własnie na to
            reagują.Mam brata który mi opowiadał że najgorsze co było w jego małzenstwie to
            jak jego zona wstawała po prezerwatywe i on ja zakładał.Wszystkiego mu sie
            odechciewało,i mój mąż tez mi tak powiedział, ale on ,to myslałam ze to
            nastepna wymówka.Sa inne srodki jak spirala,ja byłam zadowolona.
            • kokarda2 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 30.03.06, 20:51
              Sory ty nie mozesz miec spirali jak nie masz dzieci.
            • charade Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 30.03.06, 21:59
              Co to znaczy - powinna nie używać prezerwatyw ? To co ? Powinna się truć
              pigułami, bo szanownemu małżonkowi opada jak zakłada gumę ? Ja miałam takiego
              faceta, który z poczatku źle reagował na prezerwatywy (też najpierw brałam
              piguły), ale bardzo szybko mu jakoś przestały przeszkadzać. Kwestia dobrych
              chęci, zmiany przyzwyczajeń. Jak słysze, że facet nigdy nie używał prezerwatyw,
              a miał już kilka (żeby) partnerek w życiu, to momentalnie się zastanawiam, jakie
              choróbska on tam nosi na tym swoim narządzie.
              Swoją drogą, faceci są tak tragicznie nieporadni w zakładaniu prezerwatyw na
              własne członki, że nie chce mi się po prostu wierzyć. Nie żebym się chwaliła,
              ale mnie to zajmuje 2 sekundy, a oni rolują, rolują,
              rooooooooluuuuuuuuuuuująąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą ;)
              • nutelka79 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 30.03.06, 22:22
                hihih uśmiałam się z tego roooooooooooolowania, choć-wątek jest powazny.
                Według mnie-może sie mylę, ale widocznie facet ma jakąś blokadę, może boi się
                że guma pęknie???
                Ja kiedyś na miesiąc odstawiłam pigułki. Cholernie się bałam czy guma pęknie,
                czy nie. Przynajmniej raz w tygodniu robiłam test ciążowy. Wydałam więcej
                pieniędzy na testy ciążowe i na gumki aniżeli kosztowałyby pigułki.
                Owszem pigułki obciążaja wątrobę ale przy stałym partnerze jest to najlepszy
                sposób na zabezpiecznie się.
              • morbius1 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 31.03.06, 12:41
                charade z calym szacunkiem ale co ty mozesz powiedziec na temet tego co i jak
                odczuwa facet z i bez prezerwatywy? czy moze ja powinienem sie zaczac wypowiadac
                jak reaguje twoja pochwa i macica w czasie orgazmu. tu ci sie skurcza a tam
                rozkurcza. nie badz smieszna.
                co prawda od czasu do uzywam prezerwatyw ale ich nie lubie. one po pierwsze daja
                staly ucisk na czlonka a po drugie w zdecydowany sposob zmniejszaja bodzce
                odbierane tym ze tak waznym organem :-) daj sobie dziewczyno spokoj. jezeli
                facet zle reaguje bo np. potrzebuje silniejszych bodzcow to trzeba spokojnego i
                dluzszego "treningu" a nie "to sie przyzwyczaj". zablokuje sie jeszcze bardziej
                i bedzie po sprawie a chyba nie o to chodzi.
                • charade Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 31.03.06, 14:35
                  Nie wkładaj Morbius w usta słów, których nie powiedziałam. Chyba widzisz i
                  czytasz, co chcesz przeczytać. Tylko, że czegoś takiego nie ma ! Ja napisałam,
                  że facet szybko przestał mieć problemy z traceniem erekcji po zakładaniu gumy.
                  Gdzie tu jest napisane, że wiem, co on czuje ? Skąd niby to mam wiedzieć ? :)

                  morbius1 napisał:

                  > charade z calym szacunkiem ale co ty mozesz powiedziec na temet tego co i jak
                  > odczuwa facet z i bez prezerwatywy? czy moze ja powinienem sie zaczac wypowiada
                  > c
                  > jak reaguje twoja pochwa i macica w czasie orgazmu. tu ci sie skurcza a tam
                  > rozkurcza. nie badz smieszna.
                  > co prawda od czasu do uzywam prezerwatyw ale ich nie lubie. one po pierwsze daj
                  > a
                  > staly ucisk na czlonka a po drugie w zdecydowany sposob zmniejszaja bodzce
                  > odbierane tym ze tak waznym organem :-) daj sobie dziewczyno spokoj. jezeli
                  > facet zle reaguje bo np. potrzebuje silniejszych bodzcow to trzeba spokojnego i
                  > dluzszego "treningu" a nie "to sie przyzwyczaj". zablokuje sie jeszcze bardziej
                  > i bedzie po sprawie a chyba nie o to chodzi.
                  • morbius1 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 31.03.06, 14:54
                    charade napisała:

                    >Ja miałam takiego faceta, który z poczatku źle reagował na prezerwatywy (też
                    >najpierw brałam piguły), ale bardzo szybko mu jakoś przestały przeszkadzać.
                    >Kwestia dobrych chęci, zmiany przyzwyczajeń.

                    to "szybko mu jakos" czytam "musial". to, ze ty nie chcesz brac pigul rozumiem i
                    popieram. ale "kwestia dobrych chęci, zmiany przyzwyczajeń." nie jest taka
                    prosta jak ci sie wydaje i wymaga czesto nawet psychicznej zmiany nastawienia a
                    o to juz naprawde trudno i nie kazdy potrafi to przeskoczyc. autorka ma problem,
                    jej maz ma problem - fakt. ale nie stawiaj go od razu pod murem. albo bedzie
                    tak jak ja chce albo.... a jak nie bedzie w stanie sobie poradzic z tym
                    problemem to co maja zrobic?
    • gomory Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 31.03.06, 12:57
      Z czasem powinno byc lepiej. Ja na poczatku reagowalem na gumy tragicznie, teraz ich po prostu nie lubie, ale tolerowac musze ;).
      Dobrze wybierz moment nakladania, bo wyglada na to, ze jest to moment "krytyczny". Musi byc b. dobrze podniecony i miec mocno ukrwiony czlonek. Moze sama mu pomoz? Zalozenie musi byc szybkie, bo jak sama widzisz w tym momencie maz Ci sie stresuje, jak juz bedzie w srodku to mu lek powinien minac i doznania powinny wzmoc podniecenie. A jak bedzie mial iles tam razy zaliczonych pozytywnie, to nie bedzie sie bal klapy i problem zniknie. Prezerwatywa nawet ta najciensza oslabia bodzce, oczywiscie mozna z tym zyc, ale jesli jest przyzwyczajony do "bez", to moze sie meczyc.
    • a.b1 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 31.03.06, 13:37
      działaj bardzo szybko, ja niestety tylko pocieszałam, mówiłam żeby się nie
      przejmował i ze wszystko jest ok, zablokował się właśnie mija 4 rok jego
      blokady i bezseksia
      Niestey nie dostaniesz tu porady, bo to za każdym razem indywidualna sprawa,
      myśle, ze rozmowa to podstawa
      • alebazim Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 01.04.06, 21:02
        dzękuję za info.porozmawiałam z moim partnerem poważnie.ciężko mu było przyznać
        ale w końcu powiedział że bardzo się stresuje przed następnym razem "z
        prazerwatywą" i że chyba ta myśl dodatkowo go stresuje....ale powiedział że
        chce próbować ...więc spróbujemy.Tabletek już nie chcę brać bo planujemy ciążę,
        ale to dopiero za jakieś pół roku...więc teraz raczej musimy z
        prezerwatywami.chyba że jakis inny środek wybierzemy :) pozdrowienia dla
        wszystkich forumowiczów!
      • agunia_29 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 02.04.06, 01:34
        zablokował się właśnie mija 4 rok jego
        > blokady i bezseksia
        trafiłaś mi kobieto kulą w płot. tobie to już wogóle współczuje strasznie. ja
        jestem z facetem ponad pół roku. Facet ma 32 lata zaraz, jestem jego pierwszą
        dziewczyną z którą on jest bardzo blisko. nasz pierwszy raz był fatalany, po
        prostu do niczego poza wspólną nagością i pieszczotami nie doszło. wcześniej
        sie stresował, tak bardzo myslał o tym żeby sie udało że po prostu po założeniu
        prezerwatywy klapa, koniec nie wyszło. teraz nawet nie podejmujemy prób bo on
        boi sie strasznie kolejnej porażki. zablokował sie i koniec. na dodatek
        doskwiera nam chroniczny brak okazji bo nie mieszkamy sami tylko każdy osobno z
        rodzicami no i brak czasu chociaż z racji jego pracy (jest na dość wysokim
        stanowisku, a więc stresy itp.) ciężko się z nim rozmawia bo jest ciągle
        strasznie zmęczony i wcale nie ma ochoty na rozmowy poważne. mam nadzieje że to
        się wkrótce zmieni.
        • agapimu Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 04.04.06, 10:09
          to nie jest twoja wina moj ,maz tez tak reagowal na prezerwatywe totalna klapa
          jak tylko zobaczyl opakowanie,podobnie jak ty robilam sobie przerwe w braniu
          tabletek,zeby organizm odpoczol,z guma nam nie wyszlo zaczelam stosowac
          globulki patentex oval ,sa wygodne rozpuszczaja sie 10 min a efekt anty
          utrzymuje sie godzine
          • bla1111 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 04.04.06, 12:17
            >zaczelam stosowac
            globulki patentex oval ,sa wygodne rozpuszczaja sie 10 min a efekt anty
            utrzymuje sie godzine <
            nad jedna rzecza sie nie zastanowilas!
            10 min sie rozpuszczaja - wiec trzeba juz wiedziec wczesniej czy cos bedzie czy
            nie? chyba ze w czasie gry wstepnej to zakladasz - ale mi w trakcie gry sie nie
            myslaloby o tym zeby zastosowac cos co ma sie rozpuszczac jeszcze
            a nastepne pytanko - to tylko godzine dziala? powaznie tak krotko? kurcze ale
            ja mam czasami dluzszy sex - wiec jak i tak wiadomo o co chodzi to bedzie za
            pozno - a co jesli sie po jakis 15 minutach znow zachce pobaraszkowac? znow to
            mozna i bedzie ok?
            ale znow 10 min i ta godzina?

            • agunia_29 Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 04.04.06, 16:32
              > globulki patentex oval ,sa wygodne rozpuszczaja sie 10 min a efekt anty
              > utrzymuje sie godzine <

              jak to godzine?? zdaje mi się, że chyba rozpuszczone po stosunku wylatują wraz
              ze spermą. nie wiem, może się mylę??!!
              • agapimu Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 04.04.06, 18:34
                no tak wylatuje razem ze sperma,ale mi chodzilo o to ze bezpiecznie mozna sie
                kochac do godziny,ze do godziny czasu od rozpuszczenia sie globulki powinno
                dojsc do ejakulacji(wytrysku)przed nastepnym stosunkiem bez wzgledu na okres
                czasu ktory uplynal od poprzedniego stosunku nalezy zalozyc nowa globulke.
              • ewolwenta nie, nie Twoja 04.04.06, 18:42
                Tak, wylatują. Działają przez godzinę a potem trzeba założyć kolejną globulkę.
                Po wytrysku jeśli chce się kontynuować trzeba założyć następną niezależnie ile
                czasu minęło.

                Patentex jest podobno dość skuteczny. Zresztą autorka planuje ciążę za pół roku
                więćo może sprawa ewentualnej wpadki już teraz nie jest aż tak problematyczna?

                Jeszcze jedno. Globulki mogą na początku dawać uczucie gorąca. U niektórych to
                mija ale są osoby na to bardziej wrażliwe.
                • agapimu Re: nie, nie Twoja 04.04.06, 18:46
                  ja mialam za pierwszym razem takie odczucie ale pozniej to minelo,i to trwa
                  chwilke takie ciepelko i koniec,a po drugie to faktycznie jak planuje ciaze to
                  ten strach jest niepotrzebny
            • agapimu Re: CZY ON MA PROBLEM CZY TO MOJA WINA??? 04.04.06, 18:26
              a ja tak stosowalam bez wiedzy czy zaraz bedzie czy nie,zanim sie
              popiescielismy to sie rozpuscilo,a zawsze tez mielismy dlugi sex i mielismy
              pozniej takie wyczucie czasu kiedy ta godzina mija(mozesz sie smiac)i
              aplikowalam sobie drugi raz i dalej sie kochalismy,bez nerwow bez stresu
    • 273.15a hahah, skąd ja to znam ?? 12.04.06, 20:49
      poprostu musi się przyzwyczaić ... daj mu trochę czasu ... bez prezerwatywy i z
      nią to spora róznica , bardzo spora !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja