powtorka z rozrywki

05.04.06, 23:16
Witam prosze was o rade,pomoc ,sama nie wiem?jestem w zwiazku 9 lat po slubie
2,po raz pierwszy maz zdradzil mnie jeszcze przed slubem po 5 latach bycia
razem,z moja przyjaciolka haha..dodam ze robili to przez osiem
miesiecy,przyznal sie ,zalowal,obiecywal,wybaczylam,wzielismy slub,urodzila
sie nam corka i co?..w pazdzierniku oznajmil mi ze chyba sie zakochal,ze chce
odejsc itp,troche sie motal ,wachal,postanowil ze jednak zostaje z nami,ja
sie zgodzilam ...ale nie wiem czy dobrze zrobilam,niby widze ze sie stara,ale
ja nie potrafie o tym wszystkim zapomniec tym bardziej ze czasami podnosi na
mnie reke ...pewnie wiem co napiszecie ale ja go wciaz kocham...zalosne co?
    • ttijnps Re: powtorka z rozrywki 05.04.06, 23:23
      no to dobrze ze wiesz co napisze.... bo nie chce tego pisac. sama wiesz ze tak
      zyc sie nie da i nie mozna a zwlaszcza ze masz dziecko... nie pozostaje mi nic
      innego jak zyczyc ci podjecia szybkiej i madrej decyzji
    • ex_is Re: powtorka z rozrywki 05.04.06, 23:28
      Rzeczywiście musisz być zakochana żeby tak bardzo pozwolić się ranić. Poważnie.
    • raffa2 Re: powtorka z rozrywki 05.04.06, 23:56
      Ja nie potrafię zrozumiec jak można kochac faceta który tyle razy Cię zdradził
      i jeszcze na dodatek podnosi na Ciebie ręką!? Jakby mało było tego że on Cię
      rani Ty ranisz się sama będąc z nim.
      Facet który podnosi rękę na kobiete jest dla mnie śmieciem delikatnie mówiąc.
    • drak02 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 09:13
      Żałosne.
      jeżeli sama siebie nie szanujesz nie dziw się, że mąż cię nie szanuje.
    • misssaigon Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 10:54
      moze jesteś masochistka i lubisz byc dreczona, zdradzana i ponizana ale czy
      bedziesz szczesliwa widzac jak twoj mąz bedzie bil wlasne dziecko?? bezkarna
      agresja rozrasta sie !!! chcesz aby wasze dziecko dorastalo w patologicznej
      rodzinie?? patrzylo jak ojciec bije i poniza matke???
      zastanow sie przez chwile !!!
      • raffa2 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 12:29
        Zgadzam się z przedmówcą to nie jest dobre dla dziecka, dorastanie w takiej
        atmosferze. Nawet jak nie jest bite przez ojca to cierpi i czerpie od Was złe
        wzorce.
    • a.b1 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 12:59
      ja wiem, ze my kobiety mamy duże pokłady cierpliwośći i miłosierdzia, ale Twoje
      to już powinny dawno zostac wyczerpane. Czy ty byłaś wychowana w toksycznej
      rodzinie? Jeśli nie to nie rozumie czemu swojemu dziecku fundujesz takie
      atrakcje? Jeśli pochodzisz z toksycznej rodziny, to pewnie do czasu jakiejś
      targedii będziesz tkwiła w tym związku. Popełniłaś błąd na starcie, ale to nie
      powód marnowac sobie całe życie. Tu ludzie zadają pytania czy wybaczyc
      jednorazową zdrade popijaku, a u Ciebie 8 MIESIĘCY CIAGŁEJ ZDRADY i Ty
      wybaczasz? Być może są pewne przesłanki (np materialne) że tkwisz w tym
      wszystkim, ale zastanów sie czy warto
    • ula0022 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 18:19
      witam,chyba troche zle to wszystko opisalam,my naprawde tworzymy dobry
      zwiazek,rozumiemy sie ,zadko klocimy,mozemy na siebie liczyc,nigdy sie nie
      zdarzylo zebysmy klocili sie przy corce,a te bicie to raczej
      szturchanie ,popychanie,kopanie ,itp. zdarza sie bardzo zadko,a wiem ze nie
      powinno wcale,nie wychowywalam sie w rodzinie patologicznej i nie jestem
      masochistka,owszem nie pracuje i to moze utrudnia cala sytuacje ale ja naprawde
      kocham meza,zawsze kiedy mi mowi ze juz wiecej tego nie zrobi chce mu
      wierzyc,dzis rozmawialismy o tym zeby pojsc do jakiejs poradni ale on
      stwierdzil ze ma problemy sam ze soba a nie z nami,jak myslicie czy psycholog
      cos tu moze pomoc?
      • raffa2 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 18:25
        szturchanie, popychanie i kopanie - kobieto ty naprawde wszystko bagatelizujesz
        to bardzo poważna sprawa, ja nigdy w życiu nie pozwoliłabym aby ktoś mną tak
        pomiatał
      • drak02 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 18:56
        ula0022 napisała:

        > witam,chyba troche zle to wszystko opisalam,my naprawde tworzymy dobry
        > zwiazek,rozumiemy sie ,zadko klocimy,mozemy na siebie liczyc,nigdy sie nie
        > zdarzylo zebysmy klocili sie przy corce,a te bicie to raczej
        > szturchanie ,popychanie,kopanie ,itp. zdarza sie bardzo zadko,a wiem ze nie
        > powinno wcale,nie wychowywalam sie w rodzinie patologicznej i nie jestem
        > masochistka,owszem nie pracuje i to moze utrudnia cala sytuacje ale ja
        naprawde
        >
        > kocham meza,zawsze kiedy mi mowi ze juz wiecej tego nie zrobi chce mu
        > wierzyc,dzis rozmawialismy o tym zeby pojsc do jakiejs poradni ale on
        > stwierdzil ze ma problemy sam ze soba a nie z nami,jak myslicie czy psycholog
        > cos tu moze pomoc?

        Faktycznie jesteś żałosna, przeczytaj sobie dokładnie to co napisałaś.
        ZAstanawiam się jaka powinna być częstotliwosć szturchań i kopnieć abyś uznała
        że coś jest nie tak. W moim 17 lenim stażu małżeńskim nie zdarzyło mi się abym
        chociaż raz szturchnął moja żonę (a kopniaków nawet sobie nie wyobrażam- nawet
        psa niepotrafiłbym kopnąć).
        Różnie bywa w małzeństwie , mozna się pokłócić ale elementarny szacunek do
        drugiego człowieka zakazuje jakichkolwiek fizycznych objawów agresji.
        Pocieszasz się że nie wydziela ci razów przy córce, do czasu, ani się nie
        obejrzysz jak ci wypłaci kopa nie patrząc na obecnośc dziecka. Agresja na którą
        zezwalasz bedzie stopniowo narastać, będzie sobie pozwalać na wiecej .
        Szanuj się dziewczyno.
      • ttijnps Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 19:29
        to co piszesz powoduje u mnie dziwne uczucia, z jednej strony faktycznie traci
        prowokacja ale tylko dlatego ze ja po prostu nie moge sobie wyobrazic ze ktos
        naprawde moze miec takei podejscie. "dobry zwiazek"???????? az sie boje
        pomyslec co oznacza "zly zwiazek". a szturchanie, popychanie, kopanie....z tego
        co piszesz to ot takie NIC. kobieto!!!!! przeciez to jakis koszmar!
      • a.b1 Re: powtorka z rozrywki 07.04.06, 10:21
        Zawsze warto próbować, trzeba być pewnym, ze zrobiło się wszystko, ale też
        trzeba się samemu szanować. Ty naprawdę myślisz, że szrpanie, kopniaki to nie
        przemoc? Czy Ty naprwdę czekasz żeby ze złamaną podstawą czaszki wylądować na
        intensywnej terapii? To według Ciebie jest patologia? "zawsze kiedy mi mówi że
        już więcej tego nie zrobi ja mu wierze" zapytaj psychologa co to znaczy.

        > witam,chyba troche zle to wszystko opisalam,my naprawde tworzymy dobry
        > zwiazek,rozumiemy sie ,zadko klocimy,mozemy na siebie liczyc,nigdy sie nie
        > zdarzylo zebysmy klocili sie przy corce,a te bicie to raczej
        > szturchanie ,popychanie,kopanie ,itp. zdarza sie bardzo zadko,a wiem ze nie
        > powinno wcale,nie wychowywalam sie w rodzinie patologicznej i nie jestem
        > masochistka,owszem nie pracuje i to moze utrudnia cala sytuacje ale ja
        naprawde
        >
        > kocham meza,zawsze kiedy mi mowi ze juz wiecej tego nie zrobi chce mu
        > wierzyc,dzis rozmawialismy o tym zeby pojsc do jakiejs poradni ale on
        > stwierdzil ze ma problemy sam ze soba a nie z nami,jak myslicie czy psycholog
        > cos tu moze pomoc?
    • nutelka79 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 18:24
      moim zdaniem mąż nie szanuje ani ciebie, ani twoich uczuć. Ja rozpoczęłabym
      nowe życie-zadreczanie śię czy zdradzi czy nie-nic nie pomoże wrecz przeciwnie
      będziesz się zadreczać całe życie.
      Daj sobie z nim spokój.
      • ula0022 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 18:28
        nawet nie wiecie jak bardzo bym chciala zeby to bylo takie proste,a moze
        naprawde psycholog moglby nam pomoc?szkoda mi tego zwiazku...wiem ze to trudno
        zrozumiec,
    • anais_nin666 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 18:59
      ula0022 napisała:
      czasami podnosi na
      > mnie reke ...pewnie wiem co napiszecie ale ja go wciaz kocham...zalosne co?

      Masz rację. Żałosne.
      Twój wybór - bycie z kims kto Cie nie szanuje i zasłanianie własnego strachu
      przed samotnościa teoriami o miłości.
      Czasem, gdy ktoś nas odtrąca, to czepiamy sie go jak rzep, bo trudno nam znieśc
      myśl,że ktoś może nas nie chcieć.
      Poza tym takie posty zawsze trącą mi prowokacją.
      • your_and Re: powtorka z rozrywki 07.04.06, 10:27
        anais_nin666 napisała:
        > Twój wybór - bycie z kims kto Cie nie szanuje i zasłanianie własnego strachu
        > przed samotnościa teoriami o miłości.
        > Czasem, gdy ktoś nas odtrąca, to czepiamy sie go jak rzep, bo trudno nam
        > znieśc

        Stach przed odrzuceniem jest szczególnie silny jeśli w dzieciństwie było się
        odrzuconym.
        Jeśli córka było odrzucona przez ojca to w dodatku koduje się to w stereotypie
        zachowań mężczyzny których podświadomie oczekuje, prowokując do nasilenia takich
        reakcji.
    • zoe3 Re: powtorka z rozrywki 06.04.06, 19:40
      dobry zwiazek..to - to...ze boisz sie samotnosci?...ze on zapewnia finasowe
      minimum?...przeprazsam jesli wiecej...

      a przyszlo Ci to do glowy...co dla Twojego dziecka jest "dobre"?....
      i jakie wartosci chcesz jemu przekazac???

      wiem, ze jest Ci ciezko...bo zaklamujesz rzeczywistosc...przejrzyj na
      oczy..jesli nie dla siebie...to dla dziecka!!!

      i poszukaj pomocy z zewnatrz!!!!!!
      mowa o specjaliscie....powaznie
      forum nie spelni tej roli...

      • drak02 Re: powtorka z rozrywki 07.04.06, 10:08
        Chyba najlepszym rozwiązaniem byłaby pomoc psychologa.
        Nie wiem czy to jest fachowe określenie ale przejawiasz "syndrom ofiary",
        znosisz psychiczną i fizyczna agresję i dodatkowo w jakiś osobliwy sposób
        nie przeszkadza ci to zbytnio w życiu. Myśle również że masz dosyć powaznie
        oniżone poczucie własnej wartości. Swoja postawą sprawiasz że on nie szanuje
        cię, poniewiera i zdradza. Twoja postawa odbiega zdecydowanie od szeroko
        pojetej normy życia małżeńskiego.
    • ninkaa4 do drak02 07.04.06, 10:49
      żadko coś piszę na forum, najczęściej tylko czytam to i owo i muszę przyznać że
      lubię Twoje odpowiedzi
      • drak02 Re: do drak02 07.04.06, 12:41
        ninka, jest nas już dwoje -ja też lubię swoje odpowiedzi:)
        • ninkaa4 Re: do drak02 07.04.06, 14:17
          :-))
    • tiuia Re: powtorka z rozrywki 07.04.06, 17:11
      Nie wyszlabym w zyciu za kogos, kto przez pare miesiecy mnie zdradzal. I to
      jeszcze z moja przyjaciolka... zgroza... Jesli podjelas decyzje, zeby z nim byc
      mimo tej zdrady, musialas brac pod uwage, ze on zrobi to po roaz kolejny. W
      koncu pierwszy raz zostal mu wybaczony. A jeszcze jak napisalas ze on podnosi na
      ciebie reke, tym bardziej sie dziwie ze z nim nie skonczysz. Ja ci radze naj
      najszybciej wyzbyc sie tej milosci do niego i odejsc. Na zmiane na lepsze nigdy
      nie jest za pozno:) Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja