Dodaj do ulubionych

ból przy stosunku i spadek libido do zera

18.04.06, 14:02
jestem prawie 2 lata po porodzie. nadal mam ból podczas stosunku. wydaję mi
sie , ze to skutek tabletek anty, ale przecież stosuję zele nawilżające i nie
jest do końca dobrze. drugi problem to spadek libido, w ogóle nie mam ochoty
na seks. jest mi z tym źle bo mąż ma ochote i stara sie być wyrozumiały, ale
jak długo tak mozna. widze ze to rzutuje na całe nasze życie. jak sie nie
kochamy chodzi barzdiej spięty itp.
co mam zrobić/ czy zmiana tabletek coś da? a moze powinnam porobić jakieś
badania?


Obserwuj wątek
    • moretta1 Re: ból przy stosunku i spadek libido do zera 18.04.06, 14:24
      czy mąż był przy porodzie?
      czy pomaga Ci przy dziecku, obowiązkach domowych?
      jak pracujecie?
      i jak stoicie finansowo? (niechodzi ile macie pieniędzy tylko czy, niemusisz
      odmawiać sobie wielu rzeczy, nawet tych drobnych)
      bo:

      a) czasami podświadomie boisz się , że on po tym co widział, przeżył - traktuje
      Cię już nie jak wspaniałą kochankę, ale bardziej jak matkę waszego dzicka

      b) bo nieprawdą jest, że dzieckiem i domem powinna zajmować się kobieta,
      czasami takie drobiazgi jak wyżucenie smieci, czy zmycie naczyń - bardzo
      odciąża, a choć jesteś matką też potrzebujesz czasu dla siebie (ale nie dopiero
      jak dziecko śpi, bo sama wtedy jesteś juz padnięta)

      c) a przedewszystkim czy Ty pracujesz? bo zamknięcie w domu jest najgorszą
      rzeczą która może przytrafić się kobiecie.

      d) na to sama możesz sobie odpowiedzieć

      To wszystko może być gdzieś głęboko w twojej podświadomości, a ten ból - może
      być "obroną" przed zbliżeniem.
      Ale jeśli wszystko jest ok, to żeczywiście warto wybrać się do lekarza.

      pozdrawiam serdecznie
      • olusia2004 Re: ból przy stosunku i spadek libido do zera 18.04.06, 16:33
        mąż był przy porodzie ale traktuje mnie czule jak dawniej a nawet bardziej.
        daje mi odczuć ze jestem dla niego nadal bardzo atrakcyjna i pociągająca,
        pracuje zawodow, a mąż w miarę możliwości pomaga mi w domu. często zresztą
        kładzie małą bym mogła wieczorem wziać sobie kąpiel, zająć się sobą.finansowo
        stoimy dobrze. nawet do pracy nie musiałam isć, ale chciałam. maż nie odmawia
        mi niczego, żadnych zakupów (oczywiscie w miarę rozsądku:)
        więc myśle że tu nie tkwi zaden problem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka