też problemy :(:( aż mi strasznie smutno

15.05.06, 16:38
Współczuje Wam wszystkim i sobie też, bo ja mam podobne problemy. Przeraża
mnie to, bo jesteśmy pół roku po ślubie. Na początku było bardzo fajnie,
wesoło, zabawnie i często. Obydwojgu nam się chciało. Ale teraz mój mąż
ogranicza się tylko do jednego zdania: "wyliżesz mi ptaszka"? Po kilku takich
zdaniach przestało mi się chcieć, bo seks zaczął ograniczać się tylko do
tego. Jak nie bardzo się za to brałam, to męską ręką wskazywał mojej głowie
co mam robić. Nie lubie być do tego zmuszana i jeszcze ten tekst. Brakuje mi
pieszczot, zabawy w łóżku i radości. Nie mam ochoty tylko na seks oralny,
szczególnie gdy to ja to robie. A gdzie ja w tym wszystkim, czy on musi być
zawsze na pierwszym miejscu? Straciłam ochote na seks zupełnie. Jak o tym
zaczęłam rozmawiać, że to chyba nie tak, że chyba powinno byc inaczej, to
udało mi sie sposobem nakłonic faceta do seksu małżeńskiego, raz może dwa po
takiej pogaduszce, a potem znów wraca wszystko do normy. Widzę jak się
oddalamy od siebie i to mnie martwi. Nie wiem czy rozmawiać czy nie
rozmawiać, ale coraz mi z tym gorzej.
    • remax2 Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 15.05.06, 17:29
      Rozmawiać. Rozmawiać, póki jeszcze można rozmawiać.
      Facet musi zrozumieć, że w łóżku (i nie tylko) najpierw sie daje a potm bierze.
      Jak tego nie zrozumie, to nigdy dobrze wam nie będzie.

    • gusia40 Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 16.05.06, 02:58
      Absolutnie nie możesz pozwolić na takie traktowanie siebie.Wydaje mi się ,że
      twój mąż pierwsze kontakty seksualne miał z tanimi,,panienkami z poboczy
      dróg.Wydaje mu sie że sex na tym polega,albo może naoglądał się taśm porno?Już
      samo hasło,,wyliżesz"Szanowny małżonek wymaga gruntownego szkolenia.Twoje
      milczenie odbierane jest przez niego że taka sytuacja odpowiada ci jak
      najbardziej.
      • maya.bbb Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 16.05.06, 11:51
        Otóż to. Co to w ogóle za odzywki : "wyliżesz mi ptaszka". Nie pozwól na to! Co
        on sobie myśli, że żona jest tylko od "lizania ptaszka"? Chyba zapomniał, że
        powinien sam wykazać odrobinę zaangażowania. Porozmawiaj. Poważnie. Nie gódź
        się więcej na tego typu odzywki. Nie dziwne, że w wyniku takiego traktowania
        zniechęciłas się zupełnie.
    • psycholog30 Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 18.05.06, 13:27
      założę się , że nie jesteście parą, która czekała z seksem do ślubu...
      Facet jak się wyszaleje przed ślubem - to potem zwykle wymyśla rzeczy typu
      lizanie ptaszka w kółko lub np. potem anal itp.
      Chce zeby mu było dobrze - a tamto mu się już znudziło , a z twoimi odczuciami
      się nie liczy bo prawdziwa bliskość między wami nie zdążyła się utrwalić wtedy
      gdy powinna tj. w okresie narzeczeńskim (wprowadzenie wtedy seksu - zakańcza
      proces pogłębiania bliskości).
      Dziewczyny szanujcie się bardziej, a nie będziecie mieć takich problemów.
      • your_and Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 18.05.06, 13:57
        psycholog30 napisała:
        > założę się , że nie jesteście parą, która czekała z seksem do ślubu... (...)
        > Dziewczyny szanujcie się bardziej, a nie będziecie mieć takich problemów.

        Bedziecie mieli za to pewno inne: jego roznosi a ona góra lodu albo na odwrót. I
        nie bedzie reklamacji.
        • blackdevil Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 18.05.06, 14:05
          a jaki problem zebys mu zrobila dobrze a pozniej polozyla sie i kazala zeby on
          teraz sie Toba zajal ??
          najlepiej nic nie mowic i narzekac
          skoro rozmowy daly jakis efekt to nalezy rozmawiac, a nawet wbijac mu to w glowe
      • maya.bbb Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 19.05.06, 15:06
        No jasne... "dziewczyny szanujcie się". Klasyczne katolickie podejście. Seks w
        narzeczeństwie zakańcza proces poglębiania bliksoći". Ja nie wiem skąd w ogóle
        takie opinie się biorą. Na pewno nie sa uniwersalną pomocą i tutaj nic nie
        dadzą. A teskt "szanujcie sę bardziej" jest śmieszny...A facet, który zaczyna
        przed ślubem to co? To on się szanuje? Jasne, facet zawsze biedny, zagubiony, a
        wszystko jest winą kobiety. Bo przecież to ona mogła się nie zgodzić na seks
        przed ślubem. Jakby odmówila, nie byłoby problemów, co? A facet? W tym
        wszystkim nie ma jego winy, tak? W ogóle to bez takich uproszczeń, naprawdę.
    • rebella Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 18.05.06, 18:57
      Prawda jest taka : ten facet jest po prostu beznadziejny w łóżku...
      Powiedz mu dokładnie to wszystko, co nam tu napisałaś. Jesli nie zrozumie, to
      szkoda życia, żeby męczyć się z takim egoistą. Chyba, że seks nie jest dla
      Ciebie specjalnie wazny.
    • drak02 Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 19.05.06, 15:15
      Twój mąż to taki samolubny "Macho-Ornitolog" .
      Poradź mu żeby zaczął ćwiczyć jogę i sam zajął się swoim ptaszkiem.
    • sutra Re: też problemy :(:( aż mi strasznie smutno 19.05.06, 21:04
      in1234 napisała:

      Obydwojgu nam się chciało. Ale teraz mój mąż
      > ogranicza się tylko do jednego zdania: "wyliżesz mi ptaszka"? Po kilku takich
      > zdaniach przestało mi się chcieć, bo seks zaczął ograniczać się tylko do
      > tego. Jak nie bardzo się za to brałam, to męską ręką wskazywał mojej głowie
      > co mam robić.

      Błeeee, jest obrzydliwy, traktuje cię jak prostytutkę. Lepiej go wyrzuć z domu
      już teraz, bo nie daj Boże będą dzieci i bedziesz się poczuwała do zostania z
      nim.
Pełna wersja