onka7
20.05.06, 21:18
KURCZE MAM TAKI PROBLEM ŻE MNIE MÓJ MĄŻ WKURZA CIĄGLE!
Ciągle to znaczy codziennie gdy zasypiamy.Kiedy jest po bzykanku przez
chwilke pozwala mi sie poprzytulac i za chwile ostentacyjnie odwraca sie do
mnie plecami i tyle go widzieli... Przypomina wtedy ściśle skręcony naleśnik,
no i nie mogę sie juz do niego dotknąć(no bo w sume kto by sie chciał do
naleśnika dobierac) Nie mam namyśli napastowania go powtórnymi umizgami, ale
chciałabym poprostu czuć go przy sobie kiedy zasypiam. Rozumiem ze on
potrzebuje separacji zeby sie wyciszyc, ale moze lepiej byłoby sie umówic na
jakies dyżury miłego zasypiania, bo mi dziwnie jakoś. Podpowiedzcie cos bo to
troche glupie chyba z tymi dyzurami?:)