your_and
22.05.06, 12:20
Co denerwuje kobiety a niektórzy faceci wcale tego nie czują i nie przyjmują
do wiadomości.
Polacy to najwięksi niechluje w Europie. Co czwarty się nie myje, nie zmienia
bielizny i prawie nigdy nie zamyka deski klozetowej. Kobiety to złości, a im z
tym... dobrze
Badania Państwowego Zakładu Higieny potwierdziły, że co czwarta żona słusznie
raz na jakiś czas wszczyna awanturę. Bo nasi faceci to zwykłe brudasy. Mydła
unikają jak ognia. Co czwarty się nie myje, a większość dezodoranty ogląda
raczej na sklepowej wystawie niż we własnej łazience. Fryzjer to konieczność,
a słowo kosmetyczka kojarzy się wyłącznie z torebeczką żony, w której znaleźć
można grzebień i szminkę. Ze strojem podobnie - wszak "nie szata zdobi
człowieka" - statystyczny Polak zmienia majtki raz na dwa dni. W jednej parze
skarpet potrafi dreptać od trzech do pięciu dni. - To trudne do zwalczenia
nawyki z przeszłości, gdy niełatwo było dbać o higienę. Wtedy ciężko było
nawet o mydło - komentuje zatrważający raport dr Dorota Cianciara z PZH.
Największymi niechlujami są mężczyźni po czterdziestce. To oni wydają najmniej
na kosmetyki . W ubiegłym roku było to ok. 22 zł miesięcznie. Jeśli już coś
kupują, to dezodorant. - Wypsika się, a nie umyje. I myśli, że pachnie - mówi
Beata Żelazek, ekspedientka z Warszawy, którą złoszczą nieprzyjemne zapachy u
mężczyzn. Ale nieumyty i śmierdzący facet nie denerwuje jej tak bardzo jak
deska klozetowa, której nie zamyka po wyjściu z toalety. A o tym zapomina
niemal każdy mężczyzna.
(...)
"Brudne" przyzwyczajenia Polaków próbują zmienić członkowie fundacji Homo
Homini, którzy w kampanii "Zdrowy Polak" chcą zachęcać mężczyzn do częstszego
dbania o siebie. Tylko czy to im się uda?
- Faceci to po prostu świnie i uparciuchy - mówi Krzysztof Skiba, lider
zespołu Big Cyc.
- Pot i zwierzęcość to ich atrybuty. Przecież muszą wykazać jakoś swoją męskość.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3361120.html