Nietypowe libido ?

01.06.06, 17:16
Po naczytaniu się wielu wątków posatnowiłem wrzucić i swój, bo jakoś nie
znalazłem całkowicie analogicznej sytuacji.
Za nami 10 lat zgodnego małżeństwa, dwójka dzieci, ale przez całe te 10 lat
seks ciągle kuleje, przynajmniej z mojej perspektywy.
Otóż moja żona kocha się za mna chętnie, ale ...no statystycznie raz na dwa
tygodnie, a i miesiąc przerwy przyjmuje bez więszych problemów. Co więcej
nasz seks jest dramatycznie krótki. Wstępne pieszczoty to moze 10-15 minut,
po czym słyszę czule , ze "już". Jakiekolwiek próby przedłużania tego etapu
skazane są na niepowodznie a te bardziej intensywne kończą sie ...finałem.
Sam właściwy seks to też w porywach kilka minut,z reguły zakończony wspólnym
powodzeniem (jeśli ja zdążę ;) a potem prawie w momencie usypia. Nie ma mowy
o jakiejkolwiek powtórce, nawet przytulaniu. Po prostu sen jak po cięzkiej
fizycznej pracy.. Potem następnego dnia i przez kilka nabliższych jakby seks
mógł dla niejnie istniec. Następne "kurwiki" w oczach pojawiają się jak
dobrze idzie za jakiś tydzień.
Czytam liczne wypowiedzi kobiet na tym forum, skarżacych sie na męzów, którzy
chca wszystko załatwić w 5 minut i nadziwić się nie moge dla czego u mnie
jest zupełnie odwrotnie?
Nieraz przychodziło mi do głowy, że to wszystko ze strony żony to tylko
udawanie i poganianie, żeby tylko szybciej skończyc i mieć mnie z głowy. Ale
patrząc na całą resztę naprawdę dobrze funkcjonująceho związku i inne
reakcje, raczej odrzucam tę ewenetualnośc.
Czy ktoś z szanownych forumowiczów spotkał się z podobnymi kobiecymi
reakcjami ?
    • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 17:29
      Ten problem był podejmowany ale nie potrafię znaleźć wątku. Słusznie wskazujesz
      analogię, że reakcja żony jest nieco męska. To chyba nie jest aż tak rzadkie u
      kobiet. Podobnie jak potrzeba dłuższych pieszczot u mężczyzny. W końcu natura
      nie ustala sztywnych granic.
    • z011 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 17:31
      Jak bym siebie słyszał, w moim przypadku - 7 lat małżeństwa, jedno dziecko.
      Moja kobieta podobnie traktuje sex, raz w tygodniu, to juz max., również zdarza
      się przerwa 2-3 tygodnie. za to musze przyznać, że pieszczoty wraz z finałem to
      już 45minut, czasami nawet 1,5 - 2h. Oczywiście zalezy to od pozycji. Niestety
      jest z tym bardzo skromnie. W przypadku 69 trwa bardzo krótko, klasyczna pozycja
      - 20-30 minut. Ja należę do ludzi, dla których 2,3 razy w tygodniu jest
      optymalnie, a od ........ czasu jest 1/tydzień w porywach, normalnie 1/miesiąc,
      2/miesiąc.
    • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 17:43
      > powodzeniem (jeśli ja zdążę ;) a potem prawie w momencie usypia. Nie ma mowy

      A może kochacie się późnym wieczorem po oporządzeniu dzieci, zmywaniu,
      sprzątaniu, zakupach itp.? Wtedy "padnięcie" jest jak najbardziej wytłumaczalne.
      Zwróć na to uwagę.
      • wojo65 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 19:14
        Myślę że natura złośliwie nas wszystkich połączyła, gdyby było O.K. to byłoby
        nas o kilka-set tyś. więcej. No, może są jakieś zgrane parki ale mało.
        • gizmotoud Re: Nietypowe libido ? 06.06.06, 13:52
          Coś w tym kurna jest - coś w tym jest :))
    • anais_nin666 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 19:06
      Twoja zona zawsze się w ten sposób z Tobą kochala czy dopiero od jakiegos czasu
      w ten sposob reaguje na Twoje pieszczoty?
      Jesli zawsze tak bylo - to pewnie Twoja zona tak ma i tyle;)
      Na pocieszenie dodam - super, że nadal ma "kurwiki" w oczach na Twoj widok, to
      nie takie częste po 10 latach wspolnego zycia:)


      Jeżeli opuszczają mnie moje diabły, obawiam się, że ulecą z nimi moje anioły.
      (Rilke)
      • magilaina Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 20:02
        Witajcie,

        czytam sobie to forum od czasu do czasu - tak jak każde inne. Bardzo dużo
        ciekawych wątków. Często mam swoje zdanie, jeszcze częściej inne niż pozostali,
        lecz już zdecydowanie rzadziej mam śmiałość je ujawnić, ale...teraz napiszę ;)
        Z moich licznych i rozległych przemysleń wynika czarno na białym, ze sprawy
        seksu i zapotrzebowania na rzeczony, wynika jednak z osobistego libido. Autorka
        tegoż oto postu jak najbardziej z autopsji te wnioski wyciąga ;) Ja bardzo
        lubię się kochać i najchetniej robiłabym to codziennie, albo nawet w systemie
        rano - wieczór. Rzeczywistość mi to nieumożliwia odrobinkę, bo mój obecny
        wybranek serca mieszka w innym mieście, więc ...pozostają nam weekendy, ale
        wtedy nastepuje taka kumulacja, że można nią spokojnie obdarzyć samotny
        tydzień. Z mężczyzną, z którym jestem związana jesteśmy w sprawach seksu
        dobrani idealnie, przynajmniej takie są moje odczucia. Obydwoje to lubimy,
        sprawia nam przyjemnośc eksperymentowanie oraz okazywanie sobie w ten sposób
        czułości, ale...mój poprzedni narzeczony był zupelnie inny. Kochać się mógł raz
        na tydzień, albo rzadziej. Pomimo tego, że byliśmy niezłymi kumplami i chyba
        były nawet moementy ogromnej miłości to...brak seksu był dla mnie problemem.
        Dla Niego - nie. Ja czułam się niedopieszczona i zaniedbana, a i swoją czułość
        chciałam okazywać.
        Teraz wiem, że pomimo tak skrajnych doświadczeń w moim życiu ja pozostałam w
        swoim temperamencie i pragnieniach nizmienna - niezależnie od tego czy były one
        realizowane, czy też nie. Mam więc podstawy twierdzić, że libido ma tu dużo do
        powiedzenia. Wydaje mi się, że temperamentami też się trzeba dobrać. Ot co :)
        to oczywiście jest tylko moje, skromnie tu szepnięte zdanie :)
        Pozdrawiam i szczęścia życze

        M.
      • drex2 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 21:47
        Tak było od zawsze. Kiedyś jednak mniej przeszkadzało, choć zawsze był to
        mankament. Teraz jest gorzej bo po 30-ce moje oczekiwania wyraźnie wzrosły, a u
        żony zostało tak jak było. Więc tez na odwrót niż w statystycznym związku.
        Ale masz rację trzebe się cieszyć z tego co jest. A i inne aspekty związku
        wynagradzają braki w sferze łóżkowej.
    • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 22:53
      Nie spotkalam sie z takim reakcjami.ale..sama sie tak zachowuje:(
      W moim przypadku to niestety, jak powiedziales:
      "udawanie i poganianie, żeby tylko szybciej skończyc i mieć mnie z głowy".
      I u nas w zwiazku wszytsko gra poza seksem.

      "Wstępne pieszczoty to moze 10-15 minut, po czym słyszę czule , ze "już"".
      Ja tez tak mam, ale pieszczoty mojego faceta sa tak monotonne i tak nudne...ze
      naprawde wole zeby juz skonczyl...a jak Ty traktujesz swoja Panią, czy nie
      ciągle tak samo..?

      "Sam właściwy seks to też w porywach kilka minut,z reguły zakończony wspólnym
      > powodzeniem (jeśli ja zdążę ;) a potem prawie w momencie usypia"
      Ja tez zasypiam od razu - ale rzadko zaspokojona - raczej wkurzona- ostatnio
      przestalam nawet udawac...a jestes pewien ze Twoja Pani nie udaje?

      W ogole to mysle o rozstaniu...
      ale co z całą resztą, przyjaźnią, wspólnymi tematami, planami, podróżami...
      lubię faceta, tylko nie chcę go w łózku:(
      co robic...
      • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 22:56
        A sama umiesz sprecyzować co nie byłoby dla Ciebie nudne?
        • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:09
          oczywiscie
          niech to nie bedzie po kolei:
          1)caluje cie czule i goraco
          2)wkladam rece pod koszulke i sciskam i mietole twoje piersi
          3)przesuwam reke w dol i odnajduje "guziczek rozkoszy" to go mietole tez bez
          czucia i rytmu - tak z 10 minut trzeba - gdzies to czytalem..
          Ja po takim wstepie chce juz tylko zeby to sie skonczylo:(((

          Co nie byloby nudne?
          Chociaz raz zmienic kolejnosc....na przyklad...i nie mietolic na litosc
          boska...nienawidze tego
          • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:17
            Pytałam nie o to co on faktycznie robi ale czy wiesz co Ty byś chciała by
            robił. Nie musisz ujawniać szczegółów. Pytam czy masz sprecyzowane oczekiwania.
            • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:21
              nie mam
              wlasciwie to chcialabym zeby ON nic nie robil - tyle
              • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:28
                on nie zgadnie tego czego nawet Ty nie wiesz...
                Jeśli chcesz być z nim to czeka Cię wiele pracy nad sobą i nad Wami.
                • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:28
                  warto?
                  • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:35
                    ja go nie kocham juz chyba:(
                    nie warto? 10 lat do tylu?
                    wlasnie to jest pytanie nr1 od jakis 6 m-cy....
                    nic tu nie poradzisz
                    sama musze sobie odpowiedziec..i zrobie to niedlugo
                    bo inaczej zwariuje
                    • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:40
                      > nie warto? 10 lat do tylu?

                      Czy faktycznie były takie złe? Przecież tyle Was łączy...

                      Miłość nie jedno ma imię. Dziś Petar2 mądrze powiedział "kryzys musi nadejść".
                      Sztuką jest znaleść motywację by go pokonać. Zastanów się czy to nie chwilowe?
                      Zastanów się czemu tak jest?

                      Ja mialam taki po 9 latach. Minął. Warto było.
                      • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:48
                        wiec pomoz mi, prosze powiedz jak znalezc na to siłe, kiedy wydaje ci sie ze
                        juz nic nie ma sensu..ze go nie kochasz, ze nie chcesz byc z nim, a kazda
                        chwila bez niego wydaje sie blogoslawienstwem
                        jak wtedy znalezc motywacje?
                        ja nie potrafie..
                        • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 01.06.06, 23:53
                          A czemu tak jest? Coś się popsuło? Kryzys zawodowy? Praca? Rodzina?

                          A może ktoś inny - trzeci?

                          I czemu jeśli dominują w Tobie takie negatywne uczucia piszesz o tym co was łączy?
                          • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 00:08
                            za duzo pracy, za mało uczucia
                            chęć dziecka ale brak chęci by go mieć..
                            ktos trzeci- na razie wykluczam...i z mojej i z jego strony

                            ..bo on mnie kocha bardzo..jak go nie skrzywdzic:(
                            • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 00:10
                              momentami jakbym czytała siebie sprzed dwóch lat



                              • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 00:12
                                co zrobilas??
                                • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 09:06
                                  Kasiu przede wszystkim troszkę przeorientowałam swoje spojrzenie. Zadałam sobie
                                  pytanie co mi da rozstanie. Szansę na kolejny związek, rok dwa motylków w
                                  brzuchu., Potem, o ile będę miała równie dużo szczęścia co dotychczas, to może
                                  czeka mnie parę lat udanego związku do pierwszego kryzysu. Tylko czy będę miała
                                  tyle szczęścia? Będę o parę lat starsza, pewne drogi się zamkną (np.
                                  macierzyństwo). Moja zdolność do adaptacji zmaleje, jak to bywa z biegiem czasu.
                                  Poza tym będę naznaczona obecnym związkiem, przecież w sumie udanym w ogólnym
                                  rozrachunku, co z kolei postawi każdemu następnemu wysoko poprzeczki.

                                  A wierz mi też osiągnęłam etap, że wszystko było „na nie”. Tyle, że zdałam sobie
                                  sprawę, że to jest niemożliwe. Nie ma ludzi beznadziejnych, którzy stali się
                                  tacy, wcześniej będąc ideałem. To coś z moją percepcją było nie tak.
                                  Zastanowiłam się co mnie wkurza w nim. Okazało się że jestem w stanie to
                                  zdiagnozować. Zamienić *swoje* nastawienie do tego i o dziwo jego postawa w tych
                                  kwestiach też uległa zmianie.
                                  Zajęło to trochę czasu, może rok, albo dłużej. Po trochu, po kawałku, z dnia na
                                  dzień, raz lepiej raz gorzej ale zawsze z pozytywnym nastawieniem wyszliśmy z
                                  kryzysu. Wydaje mi się, że rzucać wszytko bez próby działań nie warto.

                                  Zgadzam się z Peratem, że niezbyt udany seks to w Twoim wypadku sprawa zupełnie
                                  wtórna.


                                  Ile masz lat?
                                  • kaska3331 Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 09:55
                                    Mam 30 lat.
                                    To chyba jednak jest jakim dziwny wiek u kobiety...
                                    Mysle dokladnie tak jak piszesz w pierwszej czesci,wiem ze zlotym srodkiem nie
                                    bedzie nowy facet, bo kazdy zwiazek zaczyna sie od "motylkow" a konczy na tzw.
                                    zwyklym zyciu we dwoje
                                    I rzeczywiscie jest to mocny argument za tym by sprobowac jakos to ratowac.
                                    Jednak z drugiej strony mysle ze moze to nie ten facet jednak, ze z kims innym
                                    mogloby mi byc lepiej...
                                    Po prostu moze ja nie chce kogos lepszego - ja chce kogos innego..
                                    Mysle sobie tez ze moze nie popelnilabym znow tych samym bledow.. nie mowila ze
                                    jest mi dobrze jak nie bylo ..
                                    Sama nie wiem.
                                    Potem nachodzi mnie mysl ze moze ja nie umiem byc z kims...nie powinnam w
                                    kazdym razie - bo zawsze ranie siebie i ta druga osobe.
                                    Ale zaraz potem przychodzi mysl - jakby automatyczna - nie miec nigdy dzieci?
                                    siedziec samotnie przed tv w wieku 60 lat?
                                    Jesli chodzi o dzieci to chcielismy ich oboje. jednak okazalo sie ze nie jest
                                    to takie proste. Ja zwlekalam z pojsciem do lekarza aby nie musiec spowiadac
                                    sie z czestotliwosci naszego wpsolzycia - bylo mi wstyd- i balam sie ze lekarz
                                    powie mi wprost to co wiem od dawna - ze przy takiej czestotliwosci - to bylby
                                    cud i ze mamy wrocic jak poradzimy sobie ze sobą.
                                    W koncu jednak odwazylam sie - poszlam sama, jego wyslalam tez na badania..
                                    Okazalo sie ze ja jestem zdrowa , on ma maly problem - ale nic strasznego,
                                    pewnie bez pomocy lekarza sie nie obejdzie ale raczej nie bylyby to lata
                                    leczenia itp..
                                    Nie chce przynudzac tutaj o leczeniu nieplodnosci bo to nie to forum.
                                    Mysle jednak ze to tez ma wplyw na to co czuje do mojego faceta.
                                    Po prostu stoje teraz przed decyzja czy starac sie o to dziecko z nim, czy sie
                                    poddac i rozstac.
                                    Patrzac na to co sie dzieje codziennie, mysle sobie ze nie chcialabym by moje
                                    dziecko wychowywalo sie w takiej atmosferze... a nie moge byc az taką egoistką
                                    by je miec tylko dlatego ze chcę byc matką...
                                    I zeby bylo jasne kiedy mowię o codziennej atmosferze to wcale nie sa klótnie,
                                    krzyki, raczej kompletna obojetnosc z mojej strony. On ucieka w swoj świat , w
                                    pracę - na jego miejscu chyba robilabym to samo.
                                    Ale ja nie potrafie inaczej go teraz traktowac:(
                                    Po prostu to jakas straszna obojetnosc jest -jak na nowo odnalezc uczucie?
                                    Pocieszam sie ze sam fakt ze zadaje sobie to pytanie swiadczy o tym ze jeszcze
                                    cos tam sie we mnie tli...
                                    Strasznie sie rozpisałam- i pewnie to chaotyczne jest co pisze ale to trudno
                                    opisac co sie czuje- a wlasciwie czego sie nie czuje.
                                    No i jestem bardzo wdzieczna ze ktos chce ze mna pogadac.
                                    dziekuje bardzo - bo czasem dobrze miec spojrzenie z zewnatrz, kogos kto nie
                                    zna nas razem i nie mowi ze "musisz z nim byc bo nie wyobrazam was sobie osobno"
                                    tyle...
                                    • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 11:43
                                      Skąd ta obojętność? Czy tylko wobec niego czy może wobec innych spraw też?
                                      Żyjecie obok siebie nie ze sobą? Tak byś to określiła?
                                      Czy to z powodu Twojej postawy czy z jego ucieczki? A może obie te rzeczy?
                                      Czy ta jego jest ucieczka w pracę jest faktycznie ucieczką, czy takim stylem życia?

                                      Mnie by się nie udało gdybym była sama w dążeniu do poprawy. On też tego chciał
                                      i nie był bierny.
                                      Anula36 kiedyś powiedziała rzecz, która mnie ujęła. Człowiek potrzebuje zmian.
                                      Te etapy i w życiu: chodzenie, narzeczeństwo, rodzicielstwo itd maja w gruncie
                                      rzeczy bardzo głęboki sens bo stawiają następne cele. Czy gdzieś się nie
                                      zatrzymaliście? Bo mnie się właśnie to zdarzyło. Gdy nadeszły inne kłopoty
                                      niestety wszystko runęło.
                                    • erkaplus Re: Nietypowe libido ? 12.07.06, 12:43
                                      Mam nadzieje, ze szybko sie zreflektujesz. W moim przypadku dziewczyna rowniez
                                      miala "watpliwosci", przezywala "dramaty". Wogole sie zastanawiala czy ja to ten
                                      czy nie. Ogolnie z braku wiekszych problemow w zyciu sama sobie zaczela wymyslac
                                      problemy, a ze ja bylem jej najblizej.. Sex byl (i jest) do bani. Coz kochalem ja.
                                      Cierpialem, mimo iz w swoim cierpietnictwie caly czas myslala o tym, ze jej
                                      przechodzi - to poprzez jej ciagle naburmuszenie ja w tym czasie sie odkochalem.
                                      Kiedy znowu miala watpliwosci, po prostu sie spakowalem i wyprowadzilem. Nie
                                      wyobrazasz sobie w jakim szoku byla! Po prostu pojawil sie wiekszy dramat, a
                                      poprzednie pierdoly zeszly na plan dalszy - ja jednak do niej nie wroce. Po co?
                                      Znowu uspokoi sie zycie i znowu mam przechodzic przez czysciec? Przez znajomych
                                      wiem, ze zawalil jej sie swiat - nic tylko jak ONA mnie kocha kocha kocha, moze
                                      pol roku temu bym sie zlamal, dzis jest za pozno. Byla mnie TAK PEWNA, ze az
                                      zapomniala ze ja tez jestem czlowiekiem. O uczuciu trzeba pamietac, ze dotyczy
                                      obu stron. Pomysl teraz o swoim problemie..
    • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 00:20
      metoda małych kroczków
      wątek nat76
      reszta jutro
      dobranoc
      • petar2 Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 08:06
        Kasiu, Ewo zręcznie pomogła Ci wypowiedzieć coś więcej o Twojej sytuacji i
        wątpliwościach. Okazuje się, że seks od którego zaczęła się dyskusja nie jest
        główną przyczyną problemu.
        Jesteście razem 10 lat, to sporo. Nie macie dziecka, dlaczego?
        Pragniesz dziecka od pewnego czasu, partner podziela tą decyzję? Nawet jeśli
        werbalnie to czynami już nie za bardzo. Przyzwyczaił się do wygody mieszkania
        we dwoje, dziecko po takim czasie to szok u faceta. Praca i marazm życia też
        przygnębia, partner nie tryska pomysłami na jego urozmaicenie?
        Czy też nie trafia w Twoje upodobania?
        A może, tak jak w seksie, oczekujesz od niego zdolności telepatycznych?

        Wracając do seksu, mało jest w tym temacie (jak i w każdym innym) genialnych
        samorodków wysysających z mlekiem matki umiejętności jak doprowadzać kobiety do
        rozkoszy. Tym bardziej, że seks to sprawa intymna, trudno o pełną szczerość i
        otwarcie, czasem na początku nie chcąc zniechęcać partnera okazujemy
        zadowolenie z jego niezdarnych poczynań a u niego na długo pozostawia to
        poczucie umiejętności i własnych zdolności.

        Moja żona jest w seksie, tak jak i w życiu, niesamowicie szczera i otwarta
        (generalnie pozytywna cecha choć czasem cholery można dostać). Szybko więc w
        łóżku nauczyłem się co działa a co nie, jak i co pieścić, lizać, masować
        (skaranie boskie z tym masażem, mogłoby to zastąpić jej seks), gryźć, kiedy
        zacząć, przyspieszyć czy zmienić rytm lub pozycję. Nie chodzi o to, że dostałem
        dokładne instrukcje ale nauczyłem się obserwować reakcje (przydało się potem w
        kilku romansach ;-). To co pokazują filmy "o miłości" to kupa śmiechu jeśli
        chodzi o przeniesienie w życie. Ale scenariusz który podałaś: gorące buzi-buzi,
        miętoszenie piersi i masaż guziczka sprowadza się tych filmów dokładnie.

        Twój partner popadł w rutynę i schemat. Nie umie, nie wie, że trzeba czytać
        Twoich reakcji. Zapewniam Cię, że brak zadowolenia z seksu u Ciebie jest dla
        niego również dużym problemem, tylko nie okazuje tego. Trzeba zacząć program
        edukacyjny :-)
        Polecam metodę drobnych kroczków.
        • ewolwenta Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 16:30
          bardzo mądre słowa
      • benisia Re:co z tymi "małymi kroczkami" 02.06.06, 12:06
        napisz cos więcej o tej metodzie - gdzie jej szukać?
        mam podobny problem co Kasia z tą różnicą, że dzieci są i o rozejściu się nie
        ma mowy - poza seksem raczej wszystko gra
    • searena Re: Nietypowe libido ? 02.06.06, 00:51
      A o czyms takim jak różnica temperamentów nie słyszałes??? Klasyczny przykład
      jak dla mnie :) Możesz tylko żonie dać jakies afrodyzjaki typu Amfosca czy
      Cefadisiac ale nie wiem na ile one są skuteczne.
    • williamshakesbeer Re: Nietypowe libido ? 04.06.06, 22:46
      Wiesz co...jakbym słyszał swoje myśli. Co prawdaż jestem z moją kobietą 3
      lata,ale seks to u nas porażka. Od tego zaczynają się wszystkie nerwowe
      sytuacje. Przez brak seksu przestaję czuć do niej to co czułem.
      Ja chciałbym kochać się codziennie lub co dwa dni,sądzę że mógłbym się
      powstrzymać jakoś do 3 dni. Ale ona myśli o seksie najwyżej w weekend. Wchodze
      na to forum jak juz nie mam sily...Teraz juz tydzien przerwy, przez ostatnie
      miesiace raz na dwa tygodnie-zawsze coś 'wypadło'. Tak bardzo ją kocham,że
      łamię się psychicznie. NIe mogę bez niej żyć, ale ona mnie nie chce. Przestałem
      już wierzyć w poprawę. Jestem za słaby żeby od niej odejść. Uwielbiam się z nią
      kochać,ona też twierdzi że to lubi.Mi się wydaje że dla niej seksu mogło by nie
      być.Już nie mogę słuchać zapewnień,że mnie kocha i pragnie i że jej wmawiam że
      jest chłodna(nigdy wprost tak nie powiedziałem,chociaż tak uważam).Zapewnia
      mnie a kocha się ze mną tak rzadko że zapominam jak było ostatnim razem...Nie
      jesteśmy małżeństwem, byłaby idealną przyjaciółką , matką ale nie potrafię
      dojść do porozumienia w sprawach seksu. Jestem już załamany.Mógłym się kochać 2
      razy dziennie, ale nie raz na dwa tygodnie. A co jeśli z biegiem czasu będzie
      gorzej(jak na razie jest)....Nie potrafię tak żyć, nie mogę o niczym innym
      myśleć.
      • gabi967 Re: williamshakesbeer 04.06.06, 23:02
        A jak było wcześniej czy też tak samo,czy twoja żona bierze pigułki,u mnie
        powodowały brak ochoty na seks.Jak przestałam brać to mam ją częściej.Daj jej
        niech poczyta te forum mi bardzo pomogło.Mój M.twierdzi że odkąd zaczęłam je
        czytać to w seksie jest duża poprawa i dużo częściej.
    • jedna.jedyna Re: Nietypowe libido ? 06.06.06, 08:41
      miałam wcześniej tu wpisać swoje trzy grosze ale czas mi nie pozwolił.
      Otóż mogę śmiało napisać, ze mam bardzo podobnie. Podobnie, bo to mąż ma ochotę
      na sex max raz w tygodniu a przerwa miesięczna to dla niego bułka z masłem.
      Natomist jeśli już dochodzi do chwil intymnych to pieszczoty męża są tak
      intensywne, że po kilku minutach ja jestem już "gotowa" i wystarczy kilka
      ruchów abym doszła na szczyt. Wiem, że wyjściem dobrym z tej sytuacji była by
      zmiana pieszczot na mniej intensywne - przecież całe ciało kobiety jest w
      zasadzie wrażliwe, a nie tylko łechtaczka, ale żadne sugestie, aby mąż pieścił
      całe moje ciało nie przynoszą rezultatu.
      BYĆ MOŻE Drex pieścisz właśne żonę w taki sposób, że stymulujesz najczulsze
      punkty żony i stąd ten krótki czas potrzebny na dojście do finału. BYĆ MOŻE
      pomogo by, gdybyś w chwili gdy zauważysz, że Twoje pieszczoty sprawiaja żonie
      przyjemność, czyli gdy zaczyna być podniecona, zmienił rejony pieszczot na te
      mniej wrażliwe. Nie wiem, może nie mam racji, moze już to próbowales.
      Natomiast powtórka jest w zasadzie sprawą bardzo indywidualną - ja także
      usypiam "po". Tyle, że najchetniej wtulona w męża, który..... na powtórkę nie
      ma najmniejszej ochoty.
    • edziakk Re: Nietypowe libido ? 06.06.06, 13:52
      powiem jedna: zazdroszcze Twojej zonie:)
      A tak w ogole to jak czytam to forum to wszyscy zupelnie sie nie podobieralismy
      jezeli chodzi o temperamenty. moze to jest tak, ze jak my chcemy a ta druga
      osoba srednio to nagle dostajemy obledu, chcemy codziennie po 100 razy, co
      powiduje u drugich skutek odwrotny. i kolko sie zamyka. ja postanowilam byc
      zimna przez jakis czas i olac ta sfere w moim zwiazku ( w sensie poradzic sobie
      z tym sama). zobaczymy czy zadziala...
    • ansma Re: Nietypowe libido ? 12.07.06, 11:39
      Po przeczytaniu twojego problemu i stwierdzeniu faktu, że twoja żona i ja
      jesteśmy bardzo podobne, mam dla ciebie kilka propozycji:
      1. Żona naprawdę może nie mieć ochoty kochać sie z Tobą wieczorem po pracy na
      conajmniej dwóch etatach ( praca, dom, dzieci)może wyręczyłbyś ją w obowiązkach
      domowych to nie padała by na łóżko każdego wieczora( po kilku mniej pracowitych
      dniach, będzie w lepszej formie i ochota na sex będzie większa):)
      2. Może zaskoczysz swoją żonę jakimś erotycznym prezentem (nie mówie tu o
      konieczności zakupów w sexshopie), nieraz wystarczy książka erotyczna i
      oczywiście wysłanie żony na kanapę w celu przeczytania lektury, no i ochpta wzrasta
      3. Postarajcie się zorganizować sobie chociaż jeden dzień w miesiącu tylko dla
      siebie i bez żadnyh obowiązków, niech babcia zabierze dzieciaki, na obiad
      zamówcie pizze i rozkoszujcie sie własnym towarzystwem ( w końcu i tak
      wylądujecie w "łóżku" :)
      4. Skończcie z rutyną, tradycyjne pieszczoty zastąp np. masażem, lub czymś
      nieoczekiwanym, zaskocz ją, wtedy będzie częściej myślała o Tobie no i o seksie.
      5. No i oczywiście pokazuj swojej żonie, że bardzo na ciebie działa(uszczypnij
      ją w tyłek, puść figlarne oko, zrób coś tak żeby zaczęła cię zauważać)
      6, Co do ciebie naucz się kontrolować wytrysk, aby seks był dłuższy :)

      Mam nadzieję , że moje rady rozbudzą zainteresowanie Twojej żony.
      Życzę powodzenia.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja