Mam wielki apetyt na... seks

13.06.06, 12:15
Maja Zawistowska napisała w swoim artykule:

"Seks to zmysłowa przyjemność, tak jak jedzenie. Dlatego osoby, które lubią
jeść, zwykle lubią też się kochać. Niech więc pokażą, na co je stać, zamiast
tonąć w kompleksach - mówi Ewa Żeromska, seksuolog.

Pokaż mi, jak jesz, a powiem ci, jaka jesteś w łóżku - to moja własna zasada i
upieram się, że jest w niej więcej prawdy, niż się na pierwszy rzut oka
wydaje. Gdy widzę, jak kobieta je z apetytem, pomrukując sobie z zadowoleniem:
"Mmm, pyszne", a potem rozochocona sięga po kolejną porcję, by jeszcze raz
poczuć słodką rozkosz na podniebieniu, jestem w stanie zaryzykować
twierdzenie, że nie ma kłopotów z seksem - z wagą być może, ale z seksem
raczej nie. Dlaczego? "


więcej na stronie:
kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,3411495.html
    • dixia Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 12:19
      Jak ktoś jest głodny to je z apetytem... jeśli zaś ma nadmiar zbędnego
      pożywienia wówczas zaczyna grymasić... Po za tym wszystko może się kiedyś
      znudzić jeśli będzie za dużo, za często... Nawet "pawełki" ;o)))
      Tylko co z anorektyczkami albo z ludźmi ważącymi po 150kg? Czy to dowodzi, że za
      mało lub za bardzo lubią seks?
      • ewolwenta dixia nie bierz takich artykułów aż tak dosłownie 13.06.06, 12:26
        > Tylko co z anorektyczkami albo z ludźmi ważącymi po 150kg? Czy to dowodzi, że z
        > a
        > mało lub za bardzo lubią seks?

        Oczywiście osoby skrajnie chude lub chorobliwie otyłe mają często problemy
        zdrowotne innej natury, które mogą rzutować na seks ale nie muszą.
        To stwierdzenie jest jakąś tam próbą uogólnienia. Czy słuszną, to właśnie temat
        do dyskusji.
        • dixia Nie dosłownie? 13.06.06, 13:42
          • dixia Re: Nie dosłownie? 13.06.06, 13:46
            Za szybko mi się wysłało ;o)))
            ______________________________
            Ale skoro mam nie brac dosłownie a z drugiej strony jest to próba uogólninia to
            stawiam inną tezę (za jedną z moich ex) i tak:
            Wielkość oraz kształt członka u faceta można bardzo łatwo stwierdzić patrząc na
            jego ręcę, na palce dokładniej! Stąd jeśli gościu ma ruże i długie palce -
            wówczas będzie miał i takiego członka. Jeśli małe i chude paluszki - wówczas
            napewno będzie się posługiwał i takim "kluczykiem"... I co Wy na to? ;o>
            • ewolwenta Re: Nie dosłownie? 13.06.06, 13:53
              więc uważasz, że to stereotyp?
              chyba się zgodzę :)
              • dixia Re: Nie dosłownie? 13.06.06, 13:55
                Ale zgadzasz się, że to stereotyp czy z tym, że poznać wacka jego po palcach w
                lewej dłoni? ;o)))
                • ewolwenta Dixia! 13.06.06, 13:59
                  Nie interesują mnie obecnie obce penisy (z wyjątkiem tego jednego nieobcego -
                  należącego do mojego faceta) więc nie staram się stawiać niepotrzebnych mi diagnoz.
                  • dixia Evolventa!!!!!!!!!!! 13.06.06, 14:03
                    Ale ja nie o to się pytałem!!!!!!!!!!


                    :o))))


                    Obcość bądż swojskość penisa to oddzielny temat :o)))
                    • ewolwenta dixia 13.06.06, 14:12
                      A co to wszystko ma wspólnego z jedzeniem?

                      Kocham jeść.
                      A moderatorzy zaraz nas na walenie pogonią :)
                      • dixia Re: dixia 13.06.06, 14:26
                        Jem więc żyję... Żyję więc jem....
                        __________________________________
                        Uprawiam seks by żyć... Żyję by uprawiać seks...

                        Niezła analogia :o))) Ciekaw jestem czy ktos to pociągnie dalej? ;o)))
      • thistle Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 12:48
        Pawełki chyba mogą...po paru latach;)
        Wedlowska Gorzka nigdy :)

        Osobiście uważam,ze seks się ani nie umywa do jedzenia.
        W łóżku nie można osiągnąc równej ,ani nawet zbliżonej różnorodności, nie można
        cieszyć sie nim w większym gronie bez żadnego zagrożenia dla zdrowia, nie można
        sie dla odmiany dowolnie przerzucaćz jednej kuchni na drugą i z jednego
        kuchmistrza na innego...
        itp;)
    • ewolwenta Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 12:19
      > Maja Zawistowska napisała w swoim artykule

      o coś z tym autorstwem pokręciłam ;)
      • to.ja.kas Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 12:20
        "Pawełki" przejeść??? Niemożliwe :-)))
        Ale ja prawie sie zgadzam z autorką tego artykułu.
    • rajski.ptak Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 12:27
      Nienawidzę "Pawełków", a seks wręcz przeciwnie :):):)
      Czy jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę? :)

      Pozdrawiam :)
    • nessska Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 13:38
      o, właśnie sobie przed przeczytaniem tego artykułu wzięłam kolejną porcję
      truskawek i spożyłam łapskami :)
      teza by się zgadzała, za to z realizacją kiepsko...:/
    • ben-oni Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 14:17
      Coś w tym jest. Chodziłem kiedyś z ekologiczną wegetarianką i seks z nia to był
      koszmar. Coś jak wałkowanie słonego paluszka. Suchy wiór tantryczny, i te
      upiorne kadzidełka. Zero radości.
      • nessska Re: Mam wielki apetyt na... seks 13.06.06, 17:31
        wypraszam sobie ;) - jestem ekologiczną wegetarianką i uwielbiam jeść, to sie
        nie musi wykluczać. a co do seksu, to już nie pamiętam czy lubię;)
        • katy.8 Skoro o seksie mowa ;) 14.06.06, 00:19
          Czy wiedziałeś, że możesz odczytać ze skóry,
          czy osoba jest sexualnie aktywna, czy nie?

          1. Sex jest pięknym leczeniem. Naukowe testy dowodzą, że gdy kobiety
          kochają się, produkują ilości estrogenu, który sprawia, że ich włosy lśnią, a
          skóra jest gładka.

          2. Delikatne, relaksujące kochanie się redukuje szansę na zachorowanie na
          grzybice (egzemę), wysypkę i wypryski. Oczyszcza pory i sprawia, że twoja skóra
          rumieni się (w sensie, że chyba nie jest biała).

          3. Kochanie się potrafi spalić te kalorie, które zostały wrzucone podczas
          romantycznej kolacji.

          4. Sex jest jednym z najbezpieczniejszych sportów, jakie możesz uprawiać.
          Rozciąga i formuje prawie każdy miesień w ciele. Jest przyjemniejszy niż 20
          okrążeń w basenie i nie wymaga żadnego trenera!

          5. Sex jest natychmiastowym lekiem na łagodną depresję. Uwalnia endorfiny
          do krwioobiegu, produkując uczucie euforii i pozostawiając Cię z dobrym
          samopoczuciem.

          6. Im więcej masz sexu, więcej będzie Ci zaoferowane. Sexualnie aktywne
          ciało oddaje wielkie ilości chemikaliów zwanych feromonami. Te delikatne
          perfumy sexu doprowadzają płeć przeciwną do szaleństwa.

          7. Sex jest najbezpieczniejszym środkiem uspokajającym na całym świecie.
          JEST 10 RAZY BARDZIEJ SKUTECZNY NIŻ VALIUM.


          8. Codzienne całowanie będzie trzymało dentystę z daleka. Całowanie
          zachęca ślinę do "zmywania" pokarmu z zębów i obniża poziom kwasów, które
          powodują gnicie, chroniąc przez powstawaniem kamienia nazębnego.

          9. Sex właściwie uwalnia od bólów głowy. Stosunek może uwolnić od
          napięcia, które broni dostęp krwi do naczyń w mózgu.

          10. Dużo kochania się może odetknąć zapchany nos. Sex jest naturalną
          antyhistaminą. Pomagać zwalczyć astmę i wysoką gorączkę.



          Jednym słowem : kochajmy się!
          • yoric Re: Skoro o seksie mowa ;) 14.06.06, 01:28
            Strasznie ktoś to przetłumaczył, ale co do treści, to chyba większość się zgadza :)
            • katy.8 Re: Skoro o seksie mowa ;) 14.06.06, 01:46
              Ja tylko skopiowałam tekst,który dostałam mailikiem :) Faktycznie,jest takim
              trochę "na siłę" szukaniem wygranej seksu..Niemniej jednak w większości
              przypadków się zgadza ( a mi najbardziej podoba się punkt 4)
    • jaa1977 Re: Mam wielki apetyt na... seks 14.06.06, 15:22
      sto procent racji!!!!!!!!!!!!
      z doswiadczenia potwierdzam
      patrz co duga strona je, stopien rafinacji tego co na talerzu jest wprost
      proporcjonalny do stopna wyrfinowania w lozku. jak widze jak ktos je z
      przymnklnietymi oczami swieżą figę albo sushi, jak dlugo tryzma w ustach deser
      albo co - to umieram:)oczywiscie jak przegina z tym delektowaniem mruczac cyz
      takie tam to niefajnie:)
      ozywiscie w seksie nie zawsze chodzi o wyrfinowana fige - czasem przyda sie tez
      amator/amatorka hmmm prostej golonki
      ilosc jedzenia tez jest wazna - duzo to znaczy dobrze w lozku, ale jest tez za
      duzo (nie mowie o wadze - bo ona nie ma kompletnie znaczenia- ale o ociezalosci
      pojdzeniowej wykluczajacej sex)
      generalnie nawiazujac do watku jak poznac bez lozka jaki ktos jest w lozku -
      patrzec na stopien wrazliwosci na dobre jedzenie, na muzyke (super wazne), na
      sposob jedzenia - czy umie celebrowac, czy lubi eksperymentowac z jedzeniem,
      patrzec na mieskzanie czyjes - jak wyglada sypialnia, czy luibi swoj czas w
      lozku, czy jest to miejsce gdzie tylko sie spi. jest tysiac sposobow a
      najlepszy to usmiechnac sie jednoznacznie, pociagajaco, obiecujaco i patrzec
      czy a) ta osoba wytrzyma to spojrzenie
      b) jak wytrzyma to czy odwzajemni usmiech
      c) jak odwwzajemni to czy zaraz potem zmieni ton glosu na nizszy, cichszy i
      wzykla rozmowe o byle czym zmieni na dalej rozmowe o byle czym ale o wyraznym
      zabarwieniu erotycznym
      jak tak sie wam zdarzy to gwarancję dobrego sexu wystawiam od razu:)
      • woman-in-love Re: Mam wielki apetyt na... seks 19.06.06, 10:05
        zgadzam się! Jaki kto do jedzenia - taki do kochania (i do roboty) :-)
        • dixia Re: Mam wielki apetyt na... seks 19.06.06, 10:21
          Hmmm...
          Może coś w tym jest rzeczywiście... Mój brat ma dziewczynę, która wygląda na
          anorektyczkę i je tyle co mój 1.5 roczny synek... Zarabia 400zł brutto/mies na
          pełen etat (jego dziewczyna nie mój synek) ;o))) A laska nie wygląda na taką, co
          ma hopla na punkcie bzykania ;o)))
          -------------------------------

          Taka mnie refleksja naszła... Dlaczego tyle kobiet sie odchudza? Czyżby były
          takie w łózku? Chce ładnie wyglądać więc nici z barabara bo makijaż mi sie
          popsuje albo wałki na głowie pospadają...? Czyżby rzeczywiście było tu jakieś
          przełożenie????
    • july64 Re: Mam wielki apetyt na... seks 20.06.06, 12:43
      Ja też :(
      • arklin Re: Mam wielki apetyt na... seks 21.06.06, 17:24
        Nie koniecznie to musi mieć związek. Moja ślubna uwielbia jeść i potrafi b.
        dobrze gotować...ale na seks...zero apetytu niestety!
        Pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja