woman-in-love
20.06.06, 20:11
w kilku najnowszych watkach uderzyło mnie,jak łatwo przypisuje sięw szystkim
mężczyznom cechy męża lub odwrotnie - kobietom cechy własnej żony. Albo, że
dziewczęta wolą starszych. Myślę,że w tej dziedzinie statystyka kompletnie
nie ma zastosowania. Jakie to ma znaczenie - ile statystycznie osób jest
zaspokojonych seksualnie, skoro ja nie jestem? Co mi pomoże najlepsza
statystyka, jesli znajdę się w jednym pechowym procencie? Lepiej chyba zająć
się opisem własnych doświadczeń, aby wymienić mysli z innymi.