Czy związki, w których kobieta nie ma parcia na za

23.06.06, 11:41
bawę w rodzinę mają szanse przetrwania?
Zakładam, że tradycyjne zwiazki ze ślubem i 2,3 dzieci sa stosunkowo trwałe. Kobiecie się nie nudzi, a facet ma opory, żeby ją zostawić z dziećmi (im ich wiecej tym trwalsze małżeństwo) Ogólnie mają inne priorytety niż orgazmy wielokrotne i mniej czasu na depresje i medytacje nad niespełnionym życiem;)
Jak jest ze związkami nieformalnymi, gdzie kobieta robi karierę, rozwija się i odkłada dziecko na później. Czy takie związki mogą być trwałe i ewentualnie ile mogą potrwać? Czy takie kobiety koło 30tki zaczynają naciskać na dzidziusia? Czy są wtedy wymieniane czy przeciwnie związki rozkwitają? Co powoduje facetem, że wytrzymuje z tą samą kobieta, gdy przekroczyła 30tkę a nie ma wobec niej żadnych zobowiazań?
    • annubis74 Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 11:54
      :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD uśmiałam sie ale troche przez łzy, jaka
      prosta recepta facet+ kobitka (bez ambicji na robienie kariery) + 3 dzieci +
      szczesliwa rodzinka. Akurat wczoraj słyszałam historię - jak to maż z dnia na
      dzień zostawił zonę z 2 dzieci (w bardzo trudnej sytuacji życiowej i rodzinnej)
      i odszedł sobie spokojnie do innej - żadne zobowiązania slubne go nie
      powstrzymały. Praca kobiet nie wynika tylko i wyłącznie z ambicji życiowych,
      ale czasem ze zwykłej koniecznosci ekonomicznej (popatrz sobie na ekspedientki
      w supermarketach - myslisz, ze realizują swoje ambicje zawodowe tyrając po 12
      godzin)
      >Co powoduje facetem,
      > że wytrzymuje z tą samą kobieta, gdy przekroczyła 30tkę a nie ma wobec niej
      >żadnych zobowiazań?

      Zobowiazania nie zaczynają sie od założenia komus na palec obrączki, każde
      bycie ze sobą to zobowiązanie, ale ty chyba tego nie czujesz?
      • pink.freud Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 12:29
        No tak, takie wypadki się zdarzają, szczególnie jeśli facet nie daje rady utrzymać rodziny na odpowiednim poziomie, ale statystka jest oczywiście inna.
        Na ogół rodzina jest pozytywnym bodźcem dla faceta.

        > Zobowiazania nie zaczynają sie od założenia komus na palec obrączki, każde
        > bycie ze sobą to zobowiązanie, ale ty chyba tego nie czujesz?
        Nie bardzo. Każdy ma prawo do szczęścia. Po co kontynuować kilkuletni związek jeśli zmieniły się warunki? 30letnia kobieta do najsłodszych już nie należy, a facet przeciwnie staje się coraz bardziej atrakcyjny, nabiera doświadczenia, zaczyna zarabiać.. Dlaczego miałby się męczyć jak może znaleźć sobie coś lepszego?
        • cranberry11 Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 12:47
          > eśli zmieniły się warunki? 30letnia kobieta do najsłodszych już nie należy, af
          > acet przeciwnie staje się coraz bardziej atrakcyjny, nabiera doświadczenia,
          > zaczyna zarabiać..
          ;)) To nie jest myślenie stereotypami, to jest już po prostu głupota.
          Przykład - mój 35-letni kolega zostawił swoją 28-letnią dziewczynę i związał
          się z 45-latką. To on jakiś nienormalny czy co? ;)) Rozumiem, że zgodnie z
          Twoją teorią powinien wymienić dziewczynę na nowszy model - taka 20-latka
          byłaby w sam raz?
          Poza tym nie zapominajmy, że kobieta też z czasem nabiera doświadczenia,
          zaczyna więcej zarabiać, nabiera PEWNOŚCI SIEBIE...
          • pink.freud Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 12:57
            Owszem, normalny to on nie jest, chyba, że chodziło o kasę lub jakieś inne korzyści:)
            Ja akurat zetknąłem się z przypadkami, gdy mniej więcej równolatkowie żyli razem w nieformalnym związku a laski nie zabezpieczyły się odpowiednio i wieku 30 lat odesłano je do mamy, bo mieszkanie było na kolesia.

            > Poza tym nie zapominajmy, że kobieta też z czasem nabiera doświadczenia,
            > zaczyna więcej zarabiać, nabiera PEWNOŚCI SIEBIE...
            Zarobki nie mają nic do rzeczy u kobiety, przeciwnie robi się tylko bardziej wybredna. Pewności siebie to nabiera jak ma faceta, objawy starzenia jej raczej nie dodają.
            • cranberry11 Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 14:35
              > Owszem, normalny to on nie jest, chyba, że chodziło o kasę lub jakieś inne
              korz
              > yści:)
              > Ja akurat zetknąłem się z przypadkami, gdy mniej więcej równolatkowie żyli
              raze
              > m w nieformalnym związku a laski nie zabezpieczyły się odpowiednio i wieku 30
              l
              > at odesłano je do mamy, bo mieszkanie było na kolesia.
              >
              > > Poza tym nie zapominajmy, że kobieta też z czasem nabiera doświadczenia,
              > > zaczyna więcej zarabiać, nabiera PEWNOŚCI SIEBIE...
              > Zarobki nie mają nic do rzeczy u kobiety, przeciwnie robi się tylko bardziej
              wy
              > bredna. Pewności siebie to nabiera jak ma faceta, objawy starzenia jej raczej
              n
              > ie dodają.
              Ech, jak to dobrze, że niektórzy już wyszli z epoki kamienia łupanego...
              • pink.freud Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 15:02
                Dlaczego dobrze? Wtedy kobiety brało sie na całe życie.. żyły średnio 27 lat;)))
    • your_and Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 11:58
      pink.freud napisał:
      > bawę w rodzinę mają szanse przetrwania?

      Generalnie szanse na przetrwanie mają związki gdzie partnerzy staraja i dbają
      sie o siebie wzajemnie i o swoje oczekiwania a rzeczywistość pokazuje podobno że
      staystycznie lepiej podobnie to wychodzi tym nietradycyjnym (średnio wieksza
      satysfacja po paru latach jak piszą) :-)
      Co z tego że są razem z 2,3 dzieci nie moga odejść ale niemal sie nienawidzą tym
      bardziej z tego powodu że ta sytyacja zmusza ich żeby być razem?

      • pink.freud Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 23.06.06, 12:34
        > Co z tego że są razem z 2,3 dzieci nie moga odejść ale niemal sie nienawidzą tym bardziej z tego powodu że ta sytyacja zmusza ich żeby być razem?

        No tak dla faceta taka sytuacja jest niekorzystna, jeśli tylko przyzwoitość powstrzymuje go od odejścia. Dla kobiety wręcz przeciwnie. I tak by skwaśniała a tak ma przynajmniej kogo nienawidzić, jeśli lubi.
        • sagittka Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 25.06.06, 20:08
          > I tak by skwaśniała a t
          > ak ma przynajmniej kogo nienawidzić, jeśli lubi.

          Czyli według ciebie, kobieta po 30-stce "kwaśnieje" niezależnie od tego czy
          jest w związku, czy nie? Taka kobieta nie ma żadnej wartości dla mężczyzny,
          który nie zostawia jej jedynie "z przyzwoitości" bo mają dzieci?

          Objawy starzenia, jak piszesz, pewnie nie dodają pewności siebie, ale nie tracę
          poczucia wartości tylko dlatego, że moje ciało nie jest już tak jędrne i smukłe
          jak dwudziestolatki. Ale co ty o tym wiesz? Ile masz lat?
          • gagatek10 Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 25.06.06, 20:56
            Mam wrazenie ze autorowi wątku chodzi o jakąs prowokacje i rozjątrzenie kobiet.
            Ale nic z tego, raczej wszysscy sie smieją a Ty powoli wychodzisz na kogos kto
            potrzebuje leczyc swoje kompleksy młodszą laską( a moze raczej nową "laską"- jak
            to kiedys w GW napisala K.Dunin, smiejąć sie z Pilcha;)
            • pink.freud Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 25.06.06, 22:29
              Porąbało cię?:)))))))))))))))
              Dunin to lewaczka, feministka o urodzie konia i do tego pewnie lesba. Co takie stworzenie może mieć wspólnego z rodziną???
              Poczytaj sobie o femisiach. Ich głownym wrogiem jest właśnie rodzina i kobiety.
              www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=61
          • pink.freud Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 25.06.06, 22:20
            > Czyli według ciebie, kobieta po 30-stce "kwaśnieje" niezależnie od tego czy
            > jest w związku, czy nie? Taka kobieta nie ma żadnej wartości dla mężczyzny,
            > który nie zostawia jej jedynie "z przyzwoitości" bo mają dzieci?
            Nie generalizuj:)
            Napisałem to o konkretnym przypadku podanym przez your_and. Jeśli małżeństwo się nienawidzi to jest to wina żony, która w ten sposób zaspokaja swoje pokrętne potrzeby i byłaby o wiele bardziej nieszczęśliwa, gdyby nie miała kogo nienawidzieć. Faceci są z natury o wiele mniej uczuciowi. Raczej unikają konfliktów lub ich nie zauważają. Laska musi się nieźle postarać, żeby facetowi się chciało ją nienawidzić. Albo w ten sposób zabiega o zainteresowanie faceta albo lubi manipulować albo życie ją przerosło i nie daje sobie rady a reaguje w ten sposób bo jest wredna, durna albo niewłaściwie wychowana. Nie ma co dorabiać teorii, że kobiety są nieszczęśliwymi ofiarami. W związkach to one są w 90% agresorami. Mówię o związkach, które przeżywają problemy a nie o wszystkich, tak samo jak mój post dotyczył określonego typu (niestety często spotykanego;) kobiety.

            > Objawy starzenia, jak piszesz, pewnie nie dodają pewności siebie, ale nie tracę poczucia wartości tylko dlatego, że moje ciało nie jest już tak jędrne i smukłe jak dwudziestolatki. Ale co ty o tym wiesz? Ile masz lat?
            Reagujesz we właściwy sposób, starzenie to normalny proces. Niestety nie wszystkie kobiety tak to znoszą. Z różnych powodów z wiekiem z wiekiem wzrasta prawdopodobieństwo, że są upierdliwe, nieszczęśliwe, wiecznie niezadowolone, zmęczone czy co tam jeszcze. Nie chce mi się wnikać w przyczyny ani tego oceniać, tak już jest i z tego m.in. powodu młodsze kobiety są pogodniejsze i atrakcyjniejsze.

            Wracając do tematu wątku. Interesuje mnie czy niektóre kobiety nie zdają sobie sprawy, że po paru latach (powiedzmy 5-7)przychodzi często kryzys w związku i jeśli nie stworzyły podstaw do istnienia rodziny (dzieci, wspólny majątek) to facet wymienia je na lepsze, bo niby dlaczego miałby tego nie zrobić. Szczególnie jeśli trafi na laskę, która faktycznie zainteresowana jest założeniem rodziny i potrafi to od faceta wyegzekwować.

            • sagittka Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 25.06.06, 22:34
              Ty też generalizujesz :)

              A tak szczerze, to zgadzam się z tym co napisałeś w tym poście.

              I przyznam sie też, że źle znoszę objawy starzenia. Tzn., nie nadszarpnęło to
              mojego poczucia wartości, ale nie jest mi łatwo sie z tym pogodzić, bo to
              dopiero początki, ale idzie szybko :(
              • gagatek10 Re: Czy związki, w których kobieta nie ma parcia 25.06.06, 23:35
                Jezeli chodzi o Kinge Dunin to sparafrazowalam tylko jej slowa. Nie ma to nic
                wspolnego z moją oceną jej osoby. Wcale nie powiedzialam ze ją podziwiam,lubie
                etc Chodzilo mi tylko o pewną gre słów . Ale mniejsza o to..
                Wracając do tematu: nie wiem czy lepiej jest wymienic stara partnerke na
                "lepszy/młodszy model", bo mlodsza dziewczyna niekoniecznie musi byc
                bezinteresowna. Jakos nie chce mi sie wierzyc ze mloda dziewczyna wybierze
                bezinteresownie 40-latka zamiast chlopaka w jej wieku.
Pełna wersja