dUUzy problem

26.06.06, 17:20
witam wszystkich...jestem z dziewczyna juz od 2 lat, wspolzyjemy ze soba
prawei od samego poczatku. jest ona moja pierwszya i jedyna partnerka, tak
samo jak i ja dla niej! ostatnio rozmawialismy, jak by to bylo, kochac sie z
inna osoba!! powoli dochodzimy do wniosku, ze warto by bylo sprobowac...tylko
jeden raz. oczywiscie ona by o tym wiedziala,tak samo jak i ja!byly by pewne
zasady, zadnego sex-u oralnego itp! kocham ja i wiem, ze bede z nia juz do
konca zycia!!chcemy poprostu w wieku np 40lat, nie zalowac tego, ze nie
sprobowalismy!!
    • misssaigon Re: dUUzy problem 26.06.06, 17:49
      skoro juz ustalone - wiec w czym ten dUUzy problem?
      • brass_monkey Re: dUUzy problem 26.06.06, 18:32
        Polecan film Niemoralna Propozycja (Demi Moore i Woody Harrelson).

        Pozniej wal na calego.
        • magikos Re: dUUzy problem 26.06.06, 18:52
          A co będzie jak Wam się spodoba ta trzecia osobna :D:D:D:D???
          • anula36 Re: dUUzy problem 26.06.06, 19:27
            polecam rowniez ksiazke J.Irvinga "Malzenstwo wagi polsredniej" gdzie zonie
            spodobal sie kochanek do tego stopnia ze opuscila dla niego meza.
            Tak wiec lepiej nie szukaj dla niej zbyt dobrego partnera bo moze sie przekonac
            co traci bedac z toba i wtedy to dopiero bedzie duuuzy problem.
            • brass_monkey Re: dUUzy problem 26.06.06, 21:03
              > kocham ja i wiem, ze bede z nia juz do konca zycia!!chcemy poprostu w wieku
              > np 40lat, nie zalowac tego, ze nie sprobowalismy!!

              Wszystko zalezy czy idziesz na ilosc czy na jakosc. Po czterdziestce bedziesz
              zalowal wielu rzeczy ale raczej nie tego.
              • usser Re: dUUzy problem 26.06.06, 21:19
                sporo dzisiaj nad tym myslalem... "zdrada kontrolowana" tak postanowilem sobie
                to nazwac. rozmawialem rozwniez dzisiaj z, jak by to powiedziec, moja partnerka
                do "zdrady";chociaz nadal nie wiem, czy mozna to zdrada nazwac, zreszta jak
                zwal tak zwal... ona jest z chlopakiem tez cos kolo 2 lat, ma taka sama
                sytuacje jak my, chce sprobowac z innym,z tym wyjatkiem, ze jej partner zyl by
                sobie w blogiej nie swiadomosci!! rozniez postanowilem sobie wyliczyc za i
                przeciw. za jest tylko jedno, zaspokoi sie tylko swoja ciekawosc. przeciw jest
                cale mnostwo, choc by nawet to, ze co by sie dzialo gdyby moja partnerka zaszla
                w ciaze, albo gdybym ja zostal ojcem; albo np gdyby dziewczyna z ktora
                bym "zdradzil" powiedzial mi, ze jestem lepszy, ze chce reszte zycia spedzic ze
                mna, a ja nie mial bym na to najmniejszej ochoty...boje sie rozniez tego, ze
                gdy moja partnerka bedzie juz po, ze bede jej mial to za zle, chociaz wczesniej
                sie na to zgodzilem... same przeciw...jedno za... ale "korci" i to strasznie,
                tym bardziej, ze mam "pod reka" osobe ktora chcetnie by na taki uklad
                przystala...
                • brass_monkey Re: dUUzy problem 26.06.06, 21:43
                  > "korci" i to strasznie

                  Nasi przodkowie mieli na to dobry sposob - lezenie krzyzem na kamiennej
                  posadzce:)

                  Bardziej powaznie, martwi mnie ze wybierasz partnerke na cale zycie na
                  podstawie jednej nocy. A moze nie na cale zycie tylko do nastepnego razu...

                  Proponuje ustalic zasady zanim zaczniesz gre.

                  • usser Re: dUUzy problem 26.06.06, 21:56
                    co do zasad... narazie narodzil sie pomysl, zasady oczywiscie beda, moja
                    dziewczyna zaproponowala aby je spisac, zeby pozniej nie bylo nie jasnosci...
                    mam to zrobic tylko raz, mamy wiedziec z kim idziemy do lozka; napewno duzo sie
                    tego uzbiera. Chyba jednak zrezygnuje, nie boje sie o siebie, wiem ze napewno
                    podejde do sprawy bez uczuc, tylko sex. boje sie o partnerke, a jak jej sie
                    spodoba??i tu sie kolo zamyka. bo jak by nie patrzec nie ufam eje do konca, a
                    chce z nia spedzic reszte zycia... KU**A MAC!! sam nie wiem co myslec!!
                    • anula36 Re: dUUzy problem 26.06.06, 22:05
                      zasada nr 1- aktulany test na hiv.
                      • usser Re: dUUzy problem 26.06.06, 22:23
                        anula36 naprawde dziekuje za troske... ale chyba jednak powiem nie... mam za
                        duze watpliwosci co do pozytywnego zakonczenia calej tej sprawy!! Kocham ja,
                        kochalem sie tylko z nia i niech juz tak zostanie!! zas z drugiej strony
                        wole "kontrolowac ta zdrade" niz za pare lat sie dowiedziec, ze jednak mnie
                        naprawde zradzila!!
                        • brass_monkey Re: dUUzy problem 26.06.06, 22:27
                          >podejde do sprawy bez uczuc

                          To po co to robic? Seks jest najlepszy w polaczeniu z duzymi uczuciami (do
                          osoby z ktora mamy seks).

                          Co do zasad, to chodzilo mi nie o zasady na ten jeden raz tylko o szerszy
                          zestaw zasad zyciowych, takich na kilka dalszych lat.

                          Uwazaj bo twoj “body double” na ten jeden raz najprawdopodobniej zlamie kazda
                          spisana zasade i na koniec twoja dziewczyna bedzie go blagala na kolanach o
                          wiecej.

                          I co wtedy Romeo?
                          • usser Re: dUUzy problem 26.06.06, 22:32
                            hym...macie racje!! nie!! dziekuje kazdemu kto sie wlaczyl do dyskusji... za
                            brdzo ja kocham aby jej na to pozwolic, a tym bardzie sobie!!
                            • ewolwenta Re: dUUzy problem 26.06.06, 22:48
                              i całe szczęście, jest szansa, że nie zasilisz już tego forum zgodnie z jego
                              tematyką
                              • usser Re: dUUzy problem 26.06.06, 23:16
                                mial byc juz ostani post, ale chyba sie to nie udalo... meczy mnie to wszystko,
                                dziwnie sie czuje!! powoli sobie uswiadamiam to, co moglo by sie stac!!! jestem
                                zly na siebie, tak samo jak i na partnerke!! przeciez po to chyba jest
                                zwiazek!! wiernosc, uczciwosc...przeciez chyba o to walsnei w tym wszystkim
                                chodzi!! sam nie wiem co mam o sobie myslec... chyba dzisiaj nie zasne....
                • onka75 Re: dUUzy problem 29.06.06, 14:11
                  Po 1 jest taka zasada: jak nie jesteś pewien cz coś zrobić na ogół oznacza to,
                  że nie powinieneś!
                  Po 2: przeciw jest więcej niż za, więc dla mnie tematu już nie ma. :)
                  Po 3: tak gwoli wyjaśnienia - żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie powie Ci
                  po jednym razie w łóżku, że jesteś lepszy, więc chce być z Tobą. :D

                  I po 4: proponuję się rozstać, wyszaleć, dojrzeć, a potem spotkać i zdecydować,
                  czy już jest ten moment i czy jeszcze tego chcecie.
    • wypasior Re: dUUzy problem 26.06.06, 23:13
      igracie z ogniem, obudzicie w waszym związku demony nad którymi nie zapanujecie
      • anula36 Re: dUUzy problem 27.06.06, 00:56
        tak czy inaczej lepiej wbudzic w sobie refleksje przed niz po.
        • misssaigon Re: dUUzy problem 27.06.06, 07:40
          usser - madrosc i dojrzalosc zyciowa polega miedzy miedzy innymi na tym , ze
          nie robi sie rzeczy, na ktore ma sie ochote miedzy innymi dlatego ze jest sie w
          stanie przewidziec konsekwencje...wy juz przekroczyliscie pewna
          granice..rozmawiajac i umawiajac sie na zdrade...nawet jesli nie dokonczycie
          tego planu to ziarno nieufnosci zostalo posiane i bedzie kielkowac....od was
          zalezy i wlasnie od waszej dojrzalosci co dalej zrobicie ze swoim zwiazkiem...
          amen
    • dixia Re: dUUzy problem 27.06.06, 07:58
      O taaaa... Stary problem swingersów... Hehehehe
      Igrasz z ogniem - jak tu ktos wcześniej powiedział!!! I pewnie jednak
      zdecydujecie się na tego rodzaju zabawę. Problem jaki później się pojawi to chęć
      następnego razu. W końcu to jest tak jak z dziewictwem - raz było więc drugi raz
      przyjedzie łatwiej...
      Poszukajcie w necie i pójdźcie na seks party. Ponoć niejaka Astrid z Sulejówka
      jest w tym dobra ;o)))
      • jagoda4444 Re: dUUzy problem 27.06.06, 09:25
        Właśnie mam 40 lat - mój mąż także był moim pierwszym facetem, ja jego także
        pierwszą dziewczyną. Jedyne czego żałuję, to to, że obecnie (od dawna) nie ma
        seksu między nami. Nigdy nie żałowałam, że nie spróbowałam z innym, chciałam
        seksu w małżeństwie.
    • oolla Re: dUUzy problem 27.06.06, 09:23
      Ta przygoda pewnie nie zakończy się happy endem. A może Wam czegoś brakuje że
      macie takie marzenia?(Pewnie tak). Może rutyna w łóżku?
      • dixia Re: dUUzy problem 27.06.06, 09:42
        Naszła mnie taka refleksja. A może ich związek polega przede wszystkim na
        fascynacji seksualnej, która to stanowi podstawę związku? W takim wypadku
        proponowałbym wstrzemięźliwość seksualną!!! Niech przez 3 miesiące nie uprawiaja
        seksu i zobaczą czy potrafia bez tego żyć... Skoro zaczynają myślec o innych
        podnietach to widać wypala się ich pożądanie...
        • oolla Re: dUUzy problem 27.06.06, 09:49
          Wydaje mi się że nie potrafią sobie wystarczająco dogodzić skoro szukają
          urozmaicenia. Ja bym proponowała im seks grupowy.
          • dixia Re: dUUzy problem 27.06.06, 09:54
            A czemu nie BDSM? Albo jakieś elementy zoofilii? Koprofagia tez jest OK jak ktoś
            lubi np... ;o))))
            • oolla Re: dUUzy problem 27.06.06, 10:05
              Oczywiście jak kogoś to rajcuje. Oni o tym nie wspominają tu. A seks grupowy w
              ich przypadku to naprawdę dobre rozwiązanie. I wilk był by syty i owca cała. No
              chyba że chcą spędzić romantyczny wieczór tylko we dwoje. A ja sobie tego nie
              wyobrażam poqwie swojej ukochanej idę na seksik bo chcę spróbować jak to jest z
              inną. Chore!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • dixia Re: dUUzy problem 27.06.06, 10:17
                Eeeee tam znowu chore.... Po prostu mają ochote na inność :o)))


                PS: zgadzam się z Tobą - to jest chore...
                • annubis74 Re: dUUzy problem 29.06.06, 09:47
                  ja myślę, że to skutek jakiejś zasłyszanej mądrości ludowej "o wyszumieniu sie"
                  przed ślubem, cóż podeszli do tego baaaaardzo racjonalnie:))) pozytywne jest
                  to, że jak facet napisał ten post i poczytał odpowiedzi to naszła go jakaś
                  refleksja... lepiej późno niż.. później
    • oolla Re: dUUzy problem 27.06.06, 16:08
      I jeszcze jedno. Mając 40 lat możecie czasem żałować tego, że spróbowaliście.
    • aniarazytrzy Re: dUUzy problem 29.06.06, 13:04
      Związek (i seks) powinno się rozwijać wgłąb, a nie wszerz (tak mówiła moja kumpela i tego się trzymam).
      Spróbujcie, wasza sprawa, ale nie zdziw się, gdy to kiedyś obróci się przeciwko wam.
      Czego właściwie spodziewacie się po tym eksperymencie? Może spróbujcie poeksperymentować sami ze sobą? Nie mów tylko, że już wszystkiego próbowaliście :-)
      • windy78 Re: dUUzy problem 29.06.06, 13:45
        Na mój gust, jeśli się kogoś naprawdę kocha to egoizm sprawia (albo miłość ;)),
        że nie zechcesz się tą osobą z nikim innym podzielić. Natomiast, jeśli zamiast
        prawdziwego uczucia jest jakieś zauroczenie ew. przyzwyczajenie to dopuszcza
        się myśli o stosunkowo udanych nocach z innymi...
        Także polecam wspólną refleksję nad tym związkiem.
        W tej "próbie" widzę raczej same minusy, i jeden mały plus. Może się okazać, że
        Wam będzie lepiej z tą inną osobą i stwierdzicie, że was jednak nie łączy zbyt
        wiele i się rozejdziecie teraz a nie za kilka lat.
        • paula63-63 Re: dUUzy problem 01.07.06, 02:52
          seks z każda osobą jest inny. Z drugą inny niż z pierwszą. Z trzecią inny niż z
          drugą. T czwartą inny niż z trzecią. Z piatą inny niż z czwartą. Z szóstą inny
          niż z piatą. Z siódmą inny niż z szóstą. Z ósmą inny niż z siódmą... I zawsze
          pytanie: a jak by było z dziewiątą?
          A pierwszy raz z nową osobą zwykle nieudany.
          A smakosz to nie to samo co obżartuch.
          • goscinnie_ino Re: dUUzy problem 01.07.06, 20:51
            ale pomysł!!!!! ludzie mnie nigdy nie przestaną zadziwiać!!! ciekawe ile macie
            lat? mam nadzieję, ze z 16 - to by sporo wyjaśniało! (pisze oczywiście o
            autorze postu i jego równie "wyluzowanej" partnerce)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja