Nietypowy problem.....?

27.06.06, 00:11
Zaczne od tego, że jestem mężatka od trzech lat.Z mężem znamy się praktycznie
od zawsze.Wiedziałam za kogo wychodze decydując sie na małżeństwo, ale...no
właśnie jest to "ale".To "ale" stanowi dla mnie duży problem i napisałam
posta bo sytuacja zaczyna mnie przerastać.Na temat męża moge wyrazic się w
superlatywach co nie znaczy że nie widze wad.Na pewne moge przymknąć oko, bo
z natury jestem tolerancyjna, wyrozumiała i zaczełam sie zastanawiać czy aby
nie za bardzo.Mąż jak prawie każdy facet lubi wchodzić na strony
porno,wiedziałam o tym i nie robiłam z tego powodu awantur a może
powinnam...Gdyby to były standardowe strony z panienkami, ale strony na które
wchodzi pod moją nieobecność rzecz jasna zaczeły mnie niepokoić,
są to strony porno z udziałem zwierząt i nastolatek.Jaka powinna być moja
reakcja?Wysłać go do psychologa?Rozmawiałam już z nim na ten temat,twierdzi
że robi to z ciekawości i obiecał że nie bedzie wchodzic na tego typu strony
ale nie dotrzymał słowa...To jest chyba silniejsze od niego, ale ja nie mam
zamiaru tego tolerowac.Czy ktoś miał podobny przypadek?
    • oczydiabla Re: Nietypowy problem.....? 27.06.06, 06:03
      tak wygląda tolerancja z natury :))
      Po co go szpiegujesz?
      • bebe78 Re: Nietypowy problem.....? 27.06.06, 06:14
        W tym problem, że nie chce ale straciłam zaufanie.Poza tym, nie wiem czy
        notoryczne wchodzenie na takie strony jest normalne i bezpieczne...
        • misssaigon Re: Nietypowy problem.....? 27.06.06, 07:36
          bezpieczne nie jest - bo zwykle wlazi przy tej okazji mnostwo wirusow
          komputerowych...
          moze zablokujesz te najbardziej obsceniczne strony w komputerze? skoro maz nie
          potrzebuje ich ogladac wiec nie bedzie mial nic przeciwko temu...
          • dixia Re: Nietypowy problem.....? 27.06.06, 08:00
            Wirusy to jedno. Druga sprawa, że porno jest jak bagno - naprawdę wciąga. W
            następstwie tego powoli wchodzi się w wirtualny świat i zaczyna się szukac w
            realu...
    • pchelka_81 Re: Nietypowy problem.....? 27.06.06, 19:16
      Może to poprostu ciekawość. Osobiście sama wchodze na stronki zakazane (wtedy
      się bardziej nakręcam), robe to z czystej ciekawości. Podnieca mnie to.
      Zazwyczaj jeszcze tego samego dnia rzucam się na swojego faceta, a sex jest
      wprost doskonały.
    • anais_nin666 Re: Nietypowy problem.....? 27.06.06, 21:08
      Póki mąż nie proponuje Ci trójkąta z czworonogiem, na który nie masz chęci, to
      chyba nie ma co dramatyzować;)
      Pomiedzy fantazjami, marzeniami, a tym czego sie chce w zyciu realnym naprawdę
      bywa przepaśc. Od oglądania do realizacji droga daleka.
      A czy to normalne? Dla mnie nie jest to chore.

      Zgadzam sie z miss..., ze warto uwazac na wirusy, bo strony porno sa wybitnie
      nimi naszpikowane:)
    • kosmitka06 ? 28.06.06, 22:48
      A jak zablokowac te sex stronki w necie????????????????????????????
      • brass_monkey Re: ? 28.06.06, 23:14
        Mala obserwacja z tego forum:

        1. Facet chce miec seks z wlasna zona czesciej niz raz na 6 misiecy = 100
        postow z radami typu mezczyzna nie ma zadnych praw albo zmien meza.

        2. Facet chce miec seks ze słonicą = kilka rad typu badz tolerancyjna, uwazaj
        zeby nie zachlapal monitora.

        Dziwny jest ten świat.

        Dixia ma racje, ciekawosc jest do trzech dni, wszystko ponad to juz bagno.
        • clnumber9 To jakas plaga 28.06.06, 23:44
          To juz kolejne pytanie od zony, ktorej maz wisi na pornostronach. Nie, to nie
          jest normalne. Albo facet ma jakis deficyt albo zaczyna mu sie fikcja mieszac z
          prawdziwym zyciem i od tego krok do polubienia tego fikcyjnego swiatka. Bo tam
          nie ma granic i kazda fantazja pod reka. A z zona to juz inna sprawa. On nie
          zdaje sobie chyba sprawy, jak ja to rani. Nie wnika tez w to, ze ona moze zaczac
          myslec o nim iczaczej, niz sam by tego chcial. Co innego kontakt z takimi
          materialami, gdy chodzi o mezczyzne samotnego lub tymczasowo samotnego. Ujdzie.
          Ale jesli to robi maz, ktorego zona jest obok, to tak jakby powiedzial jej w
          oczy - kochanie, jestes ok ale ja potrzebuje czegos wiecej. Natomiast w tym
          przypadku jest jeszcze cos, co niepokoi. Ona juz mu to zasygnalizowala. Dala
          wyraz niepokoju i dezaprobaty. Powinien od razu wziac zimny przysznic
          autorefleksji. Zastanowic sie na doba i swoim stosunkiem do niej, jakoscia
          swojego uczucia i wszystkiego, co temu towarzyszy. Nie wyobrazam sobie czegos
          takiego w moim zwiazku. Nie zrobilbym tego mojej Kobiecie, bo to po prostu boli.
          I mniej wazne, czy mialbym ochote na takie obrazki czy nie. Bo najwazniejsze w
          zwiazku jest to, by czuc wrazliwoscia drugiej osoby. Nazywajcie to empatia,
          jesli wolicie. W tym zwiazku akurat szwankuje wlasnie ten element - oczywiscie
          po stronie meza. Mysle takze, ze cos nie tak z szacunkiem do wlasnej zony i do
          wlasnej twarzy. Albo facet sie nie goli i nie ma okazji spotykac siebie w
          lustrze. Uwazam, ze to bardzo niedobra, niebezpieczna sytuacja, ktora juz dziala
          destruktywnie. Moze powazna rozmowa na zasadzie - to JEST problem i ja go musze
          rozwiazac, bo tak nie potrafie i nie chce zyc - na pewno nie mozna tego
          zostawiac ot tak, bo sie samo ulezy. Co innego od czasu do czasu. Ujdzie,
          zwlaszcza jesli sie nie rzuca w jej oczy. Ale jesli to juz prawie nalog, nalezy
          podejsc jak do nalogu. Bo skutki moga byc adekwatne, jesli temu problemowi sie
          odpowiednio wczesnie i zdecydowanie nie zaradzi. Oczywiscie to tylko moja opinia
          i nie usiluje jej nikomu narzucac
        • onka75 Re: ? 29.06.06, 08:24
          :)))) Fantastyczne podsumowanie. :))))
          Masz 100% racji. Właśnie dochodzę do siebie po przeczytaniu rad w tym
          poście. :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja