Seks to przyjemność!

20.07.06, 15:37

Seks to przyjemność!
Moim skromny zdaniem seks to najwieksza przyjemność jaka może spotkać
człowieka moze to banał ale niepodważalny w związku z czym nie mam zamiaru
rezygnować z seksu choć moja druga połowa nie ma na niego ochoty. Myślę, że za
ewentulną zdradę nie będzie można obwiniać tylko mnie. Chyba w wieku 32 lat
mam prawo wymagać od partnerki seksu. Dodam, że nie widzę powodów do tego by
było inaczej dbam o swoje ciało zdrowo sie odżywiam w każdej wolnej chwili
uprawiam sport (tenis siłownia rower itd). najgorsze jest to, że mogę coraz
częściej (2, 3 razy dziennie) a ona coraz rzadziej (1 w tygodniu). Ostatnio
wysłała mnie do seksuologa co nieźle mnie wnerwiło!
    • ewolwenta Re: Seks to przyjemność! 20.07.06, 15:45
      Ona chyba ma rację z tym seksuologiem, bo na pewno Twoja postawa nie jest
      budująca dla seksualnej sfery Waszego związku. Bo seks ma być przyjemnością a
      nie obowiązkiem!


      > mam prawo wymagać od partnerki seksu. Dodam, że nie widzę powodów do tego by
      > było inaczej dbam o swoje ciało zdrowo sie odżywiam w każdej wolnej chwili


      Jeśli ona ma problem to pewnie wyłącznie spowodowany Twoim naciskiem.


      • marsch1970 Re: Seks to przyjemność! 20.07.06, 15:52
        Problem w tym, że seks jest dla niej przyjemnością podczas gry wstępnej
        praktycznie tylko ja jestem aktywny pieszczoty masaże po godzinie jej nie
        poznaje, aż sąsiedzi się śmieją, że nieźle szalejemy ale co z tego skora ona
        potem ma dosyć i potrzebuje dłuższej przerwy (kilka dni). Nie chcę zdradzać
        żonyale chyba długa nie wytrzymam bo przechodzę męki. Nie wiem z czego to wynika
        ta moja potrzeba zasypiam i budzę się zmyslą o seksie jakbym cały czas "chodził
        na viagrze"!
        • ewolwenta Re: Seks to przyjemność! 20.07.06, 16:03
          No cóż dysproporcja w libido, z drugiej strony oba poziomy potrzeb są mniej
          więcej w normie. Napisałeś, że ona z czasem potrzebuje coraz rzadziej, co może
          faktycznie to wynikać z poczucia "przesytu" i pełnej dostępności seksu albo
          nawet podświadomej niechęci spowodowanej presją. Żebyś nie zredukował jej
          potrzeb na własne życzenie.

          > ta moja potrzeba zasypiam i budzę się zmyslą o seksie jakbym cały czas "chodził
          > na viagrze"!

          Złośliwie można by powiedzieć ten błąd się niedługo naprawi. Zajrzyj w wątek
          yorica. Tam jest dyskusja nt jak postrzegamy poziom naszych niezaspokojonych
          potrzeb i jak się to zmienia gdy możemy uczynić im zadość.
          • irytator Re: Seks to przyjemność! 20.07.06, 16:55
            na diecie mysli się co by sie zjadlo
        • florcia-a Re: Seks to przyjemność! 21.07.06, 19:25
          marsch1970 napisał:

          > Problem w tym, że seks jest dla niej przyjemnością podczas gry wstępnej
          > praktycznie tylko ja jestem aktywny pieszczoty masaże po godzinie jej nie
          > poznaje, aż sąsiedzi się śmieją, że nieźle szalejemy ale co z tego skora ona
          > potem ma dosyć i potrzebuje dłuższej przerwy (kilka dni). Nie chcę zdradzać
          > żonyale chyba długa nie wytrzymam bo przechodzę męki. Nie wiem z czego to
          wynik
          > a
          > ta moja potrzeba zasypiam i budzę się zmyslą o seksie jakbym cały
          czas "chodził
          > na viagrze"!


          ech, że też nie jesteś moim mężem ...
    • beady_belle Re: Seks to przyjemność! 20.07.06, 15:53
      marsch1970 napisał:


      > Moim skromny zdaniem seks to najwieksza przyjemność jaka może spotkać
      > człowieka

      Spróbuj tańca derwiszów, albo przez teleskop pobserwuj sobie roje w sierpniu,
      zanuż się w wonnym lipowym zapachu pędząc na łeb na szyję na rowerze, spróbuj
      tajskiego masażu, albo kąpieli w wygwieżdżonym jeziorze w lipcu, to wtedy
      pogadamy ;-)
    • merlotka30 Re: Seks to przyjemność! 20.07.06, 20:34
      Udaje. To dla sasiadow i ciebie rozumiem wrzaski.
      I tak wez na swoj rozum, skoro odchodzi od zmyslow z przyjemnosci, dlaczego tak
      ciezko ja namowic na nastepny raz?

      A dwa, ja podwaze pierwszenstwo przyjemnosci seksualnej, sa inne rownie wielkie.

      WYMAGAC/NIE MAM ZAMIARU REZYGNOWAC... bo dbam o siebie, zdrowo sie odzywiam,
      chodze na silke? Sprobuj cos poczytac, moze tylko nie CKM...
      Poswiec jedna z wolnych chwil na swoja zone dla odmiany i niech to nie bedzie
      seks.

      NIEZLE MNIE WNERWILO - i kompleksy w zestawie.

      I na koniec usprawiedliwiasz swoja ewentualna zdrade, haha. Szczesciara.

      • tracer81 Re: Seks to przyjemność! 21.07.06, 17:51
        Jakie Ty merlotka bzdury pleciesz. Slyszałaś o czymś takim jak libido. To taka "rzecz", która powoduuje iż jeden osobnik potrzebuje seksu codziennie, natomiast drugemu wystarczy dwa razy w tygodniu...
        • merlotka30 Re: Seks to przyjemność! 21.07.06, 21:15
          Kolego tracer, ja jestem prawie pewna ze nie o libido tutaj sie rozchodzi.
          Pfiu, pfiu, "...osobnik...", ojej jak to chcemy madrze zabrzmiec.
          Czlowiek, slyszales kiedys? Rozum, empatia, wrazliwosc, swita cos?
    • misssaigon Re: Seks to przyjemność! 21.07.06, 19:31
      marsch...jak dla mnie masz konsumpcyjne podejscie do zycia a zatem i do
      seksu...nie ma w jednym sklepie - to pojde do drugiego w koncu nalezy mi sie,
      dbam o siebie, silownia ..te sprawy...

      btw. jakos niedawno byla dyskusja ze pewna czesc kobiet podnieca najbardziej u
      mezczyzn inteligencja...
      • petra77 Re: Seks to przyjemność! 21.07.06, 20:25
        Taaa, a może on taki podniecony chodzi cały czas, bo jak spojrzy w lustro i
        zobaczy to zdrowe, wysportowane ciałko, to aż nie może wytrzymać...
        • merlotka30 Re: Seks to przyjemność! 21.07.06, 21:16
          hahaha, piekne to jest.
        • marsch1970 Re: Seks to przyjemność! 24.07.06, 11:57
          spoko! podchodzę do siebie z dystansem i jestem narcyzem ,zdecydowanie wolę
          oglądać kobiece ciało!
          • feralna_siodemka Re: Seks to przyjemność! 24.07.06, 12:08
            Podobno najbezpieczniejszy seks jest z samym sobą i nikt nie wie lepiej jak
            sprawić przyjemność.
            • marsch1970 Re: Seks to przyjemność! 24.07.06, 12:13
              Oczywiście miało być nie jestem...ale przynajmniej wyszło całkiem komicznie!
          • marsch1970 Re: Seks to przyjemność! 24.07.06, 12:11
            Śmiać mi się chce jak czytam, że większość kobiet preferyje
            inteligencje...ha,ha, jakoś nie widzę kolejek u panów profesorów. Sam jestem po
            dwóch fakultetach i na niezłym stanowisku ale podczas szkoleń wyjazdowych jakoś
            panie (po kilku głębszych)nie maja ochoty na dyskusje... w pracy takie święte z
            dystansem, ale tylko sie wypuszczą z domku pokazują swoje oblicze. Więc nie
            piszcze drogie Panie, że seks nie jest dla was ważny, przynajmniej
            najważniejszy, a facet, który dba o sylwetkę to idiota, bo wy wolicie otyłego
            przynudzającego inteligenta w okularkach.
            • chcacy Re: Seks to przyjemność! 24.07.06, 12:25
              Moja chce jeszcze rzadziej. Zgadzam się z Tobą faceci mają swoje potrzeby. Kiedy
              kobieta ich nie zaspokaja robią skok w bok. Jak się wyda kobiety robią straszny
              lament. Jak mogłeś? Ale nie pomyślą że same do tego doprowadziły. Kobiety są głupie.
              • misssaigon a w Ameryce Murzynow bija... 24.07.06, 12:27
            • misssaigon Mr Muscles 24.07.06, 12:26
              marsch - przyjmij ze nie wszyscy utozsamiaja inteligencje z
              wyksztalceniem...no i poza tym istnieje cos takiego co sie nazywa empatia i
              jest rowniez bardzo potrzebne w relacjach miedzyludzkich - czy to w sferze
              reksu czy poza...
              twoja postawa tchnie protekcjonalizmem i poczuciem wyzszosci w stosunku do
              kobiet...przy takim podejsciu trudno nawiazac szczere i bliskie relacje z
              partnerem, ktory ma prawo czuc sie traktowany podmiotowo i utylitarnie...
              zapewniam cie rowniez ze sylwetka rodem z Mr Muscles nie gwarantuje
              oszalamiajacego seksu zwlaszcza kiedy partner mysli w ktorej pozycji najlepiej
              zaprezentuje przed swa partnerka miesien trojglowy albo "kaloryfer"
              • marsch1970 Re: Mr Muscles 24.07.06, 12:40
                Droga Missaigon nie rób zemnie protekcjonalnego dopakowanego samca, uważającego
                kobiety "za mięsko do zjedzenia". Przedstawiłem jedynie swój problem związany ze
                współżyciem w związku, zaznaczając na wstępie, że dbam o swoje ciało, robie to
                przede wszystkim dla swojej żony, którą uważam za przyjaciela i partnera w
                związku, bardzo ją szanuję i kocham. Często rozmawiamy na temat seksu, niestety
                mamy inne zdanie na temat jego wagi i wpływu na udany bąć nie związek.
                • petra77 Re: Mr Muscles 24.07.06, 12:52
                  na udany bąć nie związek.

                  Nie wmówisz mi, że człowiek po dwóch fakultetach robi takie błędy!
                • misssaigon Re: Mr Muscles 24.07.06, 13:04
                  marsch, ja twoje wypowiedzi zrozumialam wlasnie w ten prosty i niewyrafinowany
                  sposob jak to trafnie podsumowales...
            • menk.a Re: Seks to przyjemność! 24.07.06, 12:30
              nie wiem o co chodzi z tym brakiem seksu w małżeństwie, nie wiem gdzie leżą
              przyczyny takich sytuacji
              ja mam za mało seksu, ale nie jestem w zadnym związku
              koniec pieśni;)
    • paulek1 Re: Seks to przyjemność! 24.07.06, 13:40
      Niestety, napisałeś to w taki stylu, że nie dziwię się komentarzom o
      przedmiotowe traktowanie żony. Zapytam jeszcze od siebie, czy zmierzyleś się
      kiedyś zamiast z hantlami, to ze zmywakiem przy zlewie, z odkurzaczem lub
      szmatą do podlogi? Mam nadzieję, że się mylę, ale z Twojego opisu wygląda, że
      takiemu macho jak Ty jest to obce. Jakbyś pomógł żonie w pracach domowych,
      zamiast chodzić na siłownię, to może byłaby mniej zmęczona i miała większą
      ochotę na seks.

      Paulek (facet).
      • soften Re: Seks to przyjemność! 25.07.06, 09:45
        nie bój, nie bój, zestarzejesz sie to te 2-3 razy dziennie juz nie będziesz
        mógł...
    • romario70 Re: Seks to przyjemność! 28.07.06, 03:58

      owszem sex to duza przyjemnosc
    • jola261 Re: Seks to przyjemność! 29.07.06, 16:17
      Moim zdaniem ona jest po prostu zaspokojona na tyle,że wystarczy jej ten raz
      na tydzień i lepiej to uszanuj i zaproponuj np zamiast seksu czasem tylko
      pieszczoty żeby zaspokoić twoje (i jej jeżeli tylko ma na to ochotę) potrzeby.
      Najwyraźniej różnicie sie temperamentami a uwierz mi,że nacisk z twojej strony
      tylko potęguje w niej niechęć na kolejne zbliżenia. Czasem trzeba po prostu ze
      sobą pobyć,poprzytulać sie,usmiechnąć a nie tylko mysleć jak tu ja skłonić do
      tego, żeby dziś chciała.
      • caisis Re: Seks to przyjemność! 29.07.06, 18:35
        Ot i tu sie z jola261 zgadzam w zupelnosci.I dlatego niwelujac przedmiotowy
        stosunek mojego meza do mnie i do seksu,poszukalam sobie kochanka i mam to, o
        czym pisze jola.Kobieta czesto potrzebuje czulosci,ciepla,przytulenia,a nie od
        razu numerek, w tyl zwrot i spanko.
        Panowie,wiecej czulosci .
        • romekxx Re: Seks to przyjemność! 29.07.06, 19:00
          hmmmm
          z tym spankiem to chyba nieco przesadzony stereotyp..
          ja tego całkiem często doświadczam, ale w drugą stronę

          chętnie daję mojej kobiecie oznaki miłości i czułości
          czy ma to formę niewymuszonego przytulenia, czy delikatnego
          przeczesania jej włosów.. czy czegokolwiek innego...
          ale to nie zmienia wiele...

          Romek
          • caisis Re: Seks to przyjemność! 29.07.06, 20:30
            romekxx, a moze ona Cie po prostu nie kocha???? Smutne moze,ale moze byc i
            prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja