klaris29
22.07.06, 22:46
...ktróym się dziś raczę, i pewnie dlatego zdecydowałam się tu napisać parę
słów, jak to łatwo na takim forum mówić o najstkrytszych swoich
pragnieniach..., moja historia jest jak wiele innych z tego forum. Super
facet, udany seks, małżeństwo, dziecko i brak seksu... z tym, że u nas
odwrotnie, mój mąż ostatni raz chciał to zrobić miesiąc temu...uwirzcie, nie
ma tu żadnej przyczyny typu, praca zmęczenie, nieatrakcyjna żona, kłopoty,
brak czasu. Nasze dziecko ma już prawie 2 latka i pomocne babcie i wyjazdy na
weekend... najlepsze jest to, że ja już się kochamy to jest naprawdę super,
ale czemu tak rzadko? jestem sflustrowana, ostatnio na siłowni miałam
fantazję na temat mojego kolegi, który jest tam instruktorem, jestem na
granicy...to prawda, że temperament miałam zawsze większy niż mąż, ale jakoś
to przebolałam, ale teraz to dla mnie przesada, rozmawiamy o tym, przyznaje
mi rację i mówi że on też by chciał ale nie ma jakoś okazji, ... bagatelizuje
problem i wszystko jest ok, jest na codzień miły ,okazuje mi uczucie, ale bez
zbliżenia...a ja sobei tak usycham, usycham usycham i uciekam w
samozadowlenie, pewnei jutro będę żałować, ze tu nabazgroliłam, winko smakuje
jak nigdy ;-), dziś wspominam moją ulubioną pisarke z czasów liceum -
Poświatowską,...posłuchajcie:
"szukam cię w miękkim futrze kota
w kroplach deszczu
w sztachetach
opieram się o dobry płot
i zasnuta słońcem
- mucha w sieci pajęczej-
czekam"
albo to:
"pragnę mocniej
od pożółkłej topoli
na srebrnej drodze
pełnej lipcowego kurzu
pragnę ciebie
deszczem na moje nagie ciało
w spopielałe czoło
spłyń
drzewa szeptały trwożnie
dzień dzień
śmiały się cicho
noc
nocą w moje rozchylone ręce
ciepłą nocą
wilgotną rosą
przyjdź"
I wiecie co, nogdy nie sądziłam, że kiedyś z tym człowiekiem będę taka
straszliwie, samotna
zdrowie!