niechec do seksu oralnego

24.07.06, 10:28
Mam przyjaciela, 5 lat po slubie, 2 dzeci, bardzo kocha swoja rodzine, ale
jest na skraju zalamania nerwowego. Jego zona nie akceptuje seksu oralnego
(ogolnie ostatnio z seksem problem...) a dla niego to cos tak waznego, ze
zastanawia sie, czy nie poszukac sobie kochanki...
Czy sa jakies wyprobowane sposoby na przekonanie jej, ze seks oralny moze
sprawic i jej przyjemnosc? Czy komus udalo sie przekonac do tego jaka kobiete?
    • kici10 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 10:43
      Ty oczywiście lubisz, o czym nie omieszkałaś mu powiedzieć. Ja np. nie lubię od
      dzieciństwa śledzi. I nikt mnie do nich nie przekona.
      Coś mi się wydaje, że masz apetyt na uzupełnienie niedoskonałości żonki.
      • misssaigon Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 10:45
        hmmm... ciekawe kto naprawde kryje sie pod zuza? przyjaciolka, zona czy maz
        niezaspokojony?
      • ewolwenta Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 10:47
        hehe właśnie też takie odniosłam wrażenie
        W wątku obok toczy się dyskusja o przyjaźniach damsko męskich poza związkiem. I
        to jest dobry przykład dla mnie, przypadku kiedy żona ma prawo się niepokoić.
        Przyjaciel nigdy nie płacze w rękaw przyjaciółce na żonę. Żona przyjaciela to
        albo moja przyjaciółka albo świętość (z założenia nawet jeśli jej nie lubię) .
        • kici10 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 10:57
          Przyjaciel nigdy nie płacze w rękaw przyjaciółce na żonę.

          Zwłaszcza jesli chodzi o sferę seksualną. Jeśli tak robi, to znaczy, że została
          przekroczona pewna bariera. Tzn, że facet dostał niewerbalny komunikat, że
          koleżanka jest chętna i gotowa wspomóc. Reszta to tylko gra.
          • anula36 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 11:45
            wpadnij do nich i pokaz zonie na jej mezu jaka to przyjemnosc- jak zobaczy
            twoja rozanielona mine podziala to lepiej niz tysiac slow.
            • kici10 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 12:54
              Czyżby to było do mnie anula? Jeśli tak, to też przekroczyłaś granicę. Dobrego
              smaku.
              • anula36 moja poprzednia wypowiedz skierowana byla do 24.07.06, 12:58
                autorki watku!!!
            • zuza6661 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 14:13
              > wpadnij do nich i pokaz zonie na jej mezu jaka to przyjemnosc- jak zobaczy
              > twoja rozanielona mine podziala to lepiej niz tysiac slow.

              W sumie to masz racje, na mnie by to podzialalo... moze nie tyle rozanielona
              mina tej panny, ale jego...
        • your_and wypłakiwanie się w rękaw 25.07.06, 17:55
          ewolwenta napisała:
          > Przyjaciel nigdy nie płacze w rękaw przyjaciółce na żonę. Żona przyjaciela to
          > albo moja przyjaciółka albo świętość (z założenia nawet jeśli jej nie lubię) .

          Śmiem mieć odrębne zdanie.
          Komu ma płakać? Przyjacielowi? Nigdy facet nie powie nic na ten temat drugiemu.
          No bo w odpowiedzi mógłby usłyszeć jedynie: no to to kiepski jesteś bracie...
          Albo: dałeś babie wleść na głowę to teraz masz... Murowane upokorzenie.
          Jeśli to jest faktycznie problem znacznie łatwiej otworzy sie przed inną
          kobietą, wolną od zahamowań jego zdaniem, która zrozumie.
          Ale większość sie nie otworzy i przekuje na frustracje lub agresję...

          > W wątku obok toczy się dyskusja o przyjaźniach damsko męskich poza związkiem.
          > to jest dobry przykład dla mnie, przypadku kiedy żona ma prawo się niepokoić.

          Szuka zrozumienia gdzie indziej... Wygasła namiętność, bliskości i zrozumienia
          szuka gdzie indziej, a na samym zaangażowaniu (dom, dzieci, choroby, konto)
          daleko sie nie ujedzie... Faktycznie, powinna sie jak najbardziej niepokoić....
          • ewolwenta Re: wypłakiwanie się w rękaw 25.07.06, 19:15
            Jednak uważam, że mąż czy żona mojego przyjaciela nie jest stroną za lub
            przeciw, której mam się postawić.

            Owszem mam przyjaciółkę, która potrafi mnie wprowadzić w tę skądinąd niezręczną
            sytuację. Wynika to tylko z wielkiego podobieństwa naszych życiowych sytuacji.
            Siłą natury mężczyźni nie są tak podobni do nas:)
            Pewnie też w grę wchodzi jakaś solidarność jajników?

            Natomiast płakanie jaka to ona/on jest zły bo nie daje mi seksu oralnego jest
            dla mnie niedorzeczne.
            • zuza6661 Re: wypłakiwanie się w rękaw 25.07.06, 19:32
              "Natomiast płakanie jaka to ona/on jest zły bo nie daje mi seksu oralnego jest
              dla mnie niedorzeczne."

              Hmmm... Wyglada to tak, jakby on przyszedl, usiadl kolo mnie i mi powiedzal na
              ucho: "mam ogromny problem, bo zona odmawia mi seksu oralnego". Dobre sobie.
              Rozumiem, ze praktycznie nikt poza mna nie porusza spraw seksu w rozmowach z
              przyjaciolmi? Tak normalnie, niekoniecznie wdajac sie w nie-wiem-jakie
              szczegoly? Szkoda.

              I zmieniam zdanie na temat forum: bogu dzieki, ze jest, bo przynajmniej tu
              niektorzy moga "bezpiecznie" podzielic sie lozkowym problemem...
              • your_and Re: wypłakiwanie się w rękaw 26.07.06, 15:40
                > Rozumiem, ze praktycznie nikt poza mna nie porusza spraw seksu w rozmowach z
                > przyjaciolmi? Tak normalnie, niekoniecznie wdajac sie w nie-wiem-jakie
                > szczegoly? Szkoda.

                Swojego seksu a nie tak ogólnie? Chyba nikt kogo znam z reala... :-)


    • petra77 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 12:05
      bardzo kocha swoja rodzine, ale
      > jest na skraju zalamania nerwowego. Jego zona nie akceptuje seksu oralnego

      Ludzie, trzymajcie mnie! Jak facet może byc na skraju załamania nerwowego z
      tak błachego powodu??? To co to za miłość?! Chyba tylko i wyłącznie własna.
      Albo po prostu chce nawówić autorke wątku do takiego sexu i wciska jej takie
      kity...
      • your_and Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 18:01
        petra77 napisała:
        > Ludzie, trzymajcie mnie! Jak facet może byc na skraju załamania nerwowego z
        > tak błachego powodu???

        Żebyś tylko wiedziała jak dla facetów niezrozumiałe są powody załamania ich
        partnerek...
        Puntkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A niecheć do seksu oralnego to z
        reguły wierzchołek góry lodowej zahamowań w seksie...
    • misssaigon Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 12:43
      a tak abstrahujac od autora/ki listu to bardzo wazna jest higiena
      partnera...jej brak zwyczajnie moze zniechecic
      • anula36 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 12:45
        i zeby nie byly to pieszczoty tylko w jedna strone.
      • zuza6661 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 14:05
        > a tak abstrahujac od autora/ki listu to bardzo wazna jest higiena
        > partnera...jej brak zwyczajnie moze zniechecic

        O, w koncu jakas konstrunktywna odpowiedz :)
        Ale poniewaz widze, ze bardziej jestescie zainteresowani sprawa mojej
        znajomosci z tym panem, a nie samym tematem, to pytanie zadam inaczej:

        Dlaczego kobiety nie lubia seksu oralnego?
        • dixia Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 14:14
          A ja zadm pytanie jeszcze inaczej: dlaczego mężczyźni nie lubią seksu oralnego?
          Tzn nie pociąga ich tak pieścić kobietę...?
          • zuza6661 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 14:20
            O, tez sie chetnie dowiem...
          • eriga Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 14:31
            Mój mąż uwielbia tak mnie pieścić. Traktujemy to jako dodatek do gry wstępnej.
            • anula36 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 14:40
              dlaczego ta konkretna kobieta nei lubi seksu oralnego? A kto to wie, skoro
              nawet dla meza sprawa jest tajna. A moze zapytalby ja wprost?
              • stekowiec Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 16:20
                moim skromnym zdaniem wiekszośc kobiet nie lubi seksu oralnego,
                ale większośc też wie o tym, że faceci to lubią...
                więc jesli kobiecie zależy to to robi, jesli nie to nie...
                • ewolwenta Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 16:48
                  Śledziłeś jakieś badania statystyczne? A może chełpisz się znajomością upodobań
                  aż tylu kobiet, że masz prawo uogólniać?
                  • czar_net Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 09:31
                    czyżbyś była zainteresowana tym ile kobiet miałem ?
                    jesli tak prosze o pytanie na priv, wiesz tak publicznie troche mi
                    niezręcznie...
                    • misssaigon Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 09:33
                      czar_net napisał:

                      > czyżbyś była zainteresowana tym ile kobiet miałem ?
                      > jesli tak prosze o pytanie na priv, wiesz tak publicznie troche mi
                      > niezręcznie...

                      a to pytanie skierowane bylo do kogo??????
                    • ewolwenta Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 09:34
                      Nie, kompletnie mnie to nie interesuje, jednak z czysto rachunkowego i
                      metodologicznego podejścia wynika, że Twoja próbka jest niereprezentatywna.

                      I daruj sobie w chodzenie w dowcipne klimaty, bo ich nie podejmę
          • misssaigon Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 17:08
            ktorzy mezczyzni???? dlaczego nikt nie pisze konkretnie tylko..."kobiety sa
            glupie" "mezczyni nie lubia seksu oralnego" i takie tam pitu pitu
            • misssaigon to bylo do dixii ale spadlo za nisko... 24.07.06, 17:09
              misssaigon napisała:

              > ktorzy mezczyzni???? dlaczego nikt nie pisze konkretnie tylko..."kobiety sa
              > glupie" "mezczyni nie lubia seksu oralnego" i takie tam pitu pitu
    • nikkka5 Re: niechec do seksu oralnego 24.07.06, 20:21
      Oj, Zuza, coz za troska o Twojego przyjaciela...Musisz go baaardzo lubic , skoro
      jego tak imtymny problem stal sie juz i Twoim. Apropo, zapraszam do watku
      obok.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=45428069
      A apropo Twojego, Waszego badz Przyjaciela problemu ( nie wiem, jak nazwac taki
      uklad), to sa dwa sposoby: najpierw szczera rozmowa o tym , ale tytlko pomiedzy
      parnerami( to tak na dobry poczatek)A jak sie nie uda, to pokaz w imie
      przyjazni do przyjaciela jego zonie, ze przeciez seks oralny z jej mezem to sama
      przyjemnosc. To podobno zawsze dziala...Partnerzy zaczynaja doceniac to co moga
      stracic.
      • zuza6661 Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 08:20
        Do nikka5:
        Owszem, lubie kumpla i nie widze w tym nic dziwnego, ze ze soba rozmawiamy
        rowniez na takie tematy. Ty piszesz na forum, a on mi opowiada o swoich
        problemach. Moze w imie "niezdradzania" powinniscie je zamknac, bo porusza sie
        tu intymne tematy, te, o ktorych nie powinno sie niby rozmawiac z innymi?
        A co do watku o zamordyzmie, to zgadzam sie z wypowiedziami seareny. Moj maz
        tez.
    • dixia Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 07:59
      Przecież seks oralny jest nieprzyjemny (podczas dawania pieszczot) zarówno dla
      faceta jak i dla kobiety. To, że tak robimy to tylko i wyłącznie dla partnera.
      Nam to nie sprawia przyjemności!!!! Co innego jak nas pieszczą w ten sposób.
      Mało kto się do tego przyzna ale tak niestety jest!!!
      • chcacy Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 08:26
        Ja lubię seks oralny i dawać i brać. Niestety moja kobieta też nie lubi. Jak ja
        jej robie to dobrze ale na wzajemność nie ma co liczyć. Przed ślubem zdarzałlo
        się że zrobiła mi loda a po już nie.
        • dixia Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 08:29
          Inna rzecz, że to trzeba naprawdę umieć zrobić... A zwykle to nieumiejętnie
          pieszczona osoba potem łazi pokąsana... i zła ;o)))
          • misssaigon Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 09:21
            i pomyslec ze sie ludzie tak dobrowolnie mecza....dobzre ze ich uswiadomiles...
            • dixia Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 09:53
              Z tego co wiem to gros osób męczy się pod przymusem... Zresztą ten cały wątek
              tego dowodzi...
              Kto, po za tym, przyzna się do tego, że nie lubi dawać pieszczot oralnych????
              Jeśli już to zmieni nick'a i napisze starą formułkę wejściową: "obserwuję forum
              od dawna ale jak dotąd byłem/am tylko czytelnikiem"... Albo że ma przyjaciela...
              Albo, że dotyczy to żony/męża/szwagra/kolegi/znajomej*....


              * - niepotrzebne skreślić
              • misssaigon Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 10:25
                hmmm... samoumartwienie poprzez pozwolenie na zrobienie loda....ciekawa
                teoria...jakby jeszcze taka pokute wprowadzili za grzechy to by kolejki do
                konfesjonalu na ulcy stały
                • dixia Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 10:31
                  Nie zrozumiałaś mnie...
                  Samoumartwienie jest wtedy gdy kogoś pieścisz i nie masz na to ochoty a nie
                  pozwalasz być pieszczonym...
                  Ale która kobieta to zrozumie...
                  • misssaigon Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 10:33
                    hm..a jesli pozwalasz sie piescic i cierpisz? to co to jest? ani chybi masochizm...
                    • dixia Re: niechec do seksu oralnego 25.07.06, 11:06
                      Wtedy tak... ale czy ja pisałem o tym???
      • psottka Re: niechec do seksu oralnego 26.07.06, 18:45
        dixia napisał:
        > Przecież seks oralny jest nieprzyjemny (podczas dawania pieszczot) zarówno dla
        > faceta jak i dla kobiety. To, że tak robimy to tylko i wyłącznie dla partnera.
        > Nam to nie sprawia przyjemności!!!!

        Hm... serio???, nie jest to przyjemne?? zmuszam się??? nie wiedziałam, dobrze że ktoś mnie uświadomił ;-)

        Psottka
      • killarney5 mylisz się 29.07.06, 15:19

        > Przecież seks oralny jest nieprzyjemny (podczas dawania pieszczot) zarówno dla
        > faceta jak i dla kobiety. To, że tak robimy to tylko i wyłącznie dla partnera.
        > Nam to nie sprawia przyjemności!!!!

        Rozczaruję cię - ja to uwielbiam: jest to niezwykle podniecające i
        satysfakcjonujące dla kobiety. O ile naprawdę kocha danego mężczyznę i jest nim
        zafascynowana - bo np. przy "letnich" związkach kobieta faktycznie nie ma do
        tego chęci :-)
        • lady_in_dark Re: mylisz się 30.07.06, 11:40
          dokladnie!! ja tez to uwielbiam..a jeszcze patrzac przy tym w oczy
          partnera...mmmm... ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja