mreck
04.08.06, 13:51
a tak z czystej złosliwości zakładam ten watek. bo z lektory wynika, ze
wiekszość problemów stwazaja mężczyźni. a to za duzo, a to za mało, a to
zdradzaja i zaciete polemiki przeciw lub w obronie mężczyzn toczą kobiety.
wszystko poto, zeby problem omowić i nie wyciagnąć zadnych wniosków.
a co sądzicie o skłonności kobiet do zwierzeń. omawiaja wszak z kolezankami
problemy życia seksualnego.
otóż zdażył sie ostatnio, ze w chwili jak najbardziej intymnej dowiedziałem
sie od swojej uwielbianej partnerki, ze facet jej najlepezej przyjaciółki
lubi jak tamta kocha sie z nim w spódniczce.
no do głowy by mi nie przyszło omawiać z przyjacielem zachowań konkretnego
partnera. na moje wredne, ale niewinne pytanie czy moja partnerka zdaje sobie
sprawę, ze ten facet pewnie nie życzy sobie aby tak intymny szcegół nie
wyszedł poza alkowę iże nie chcę tego o nim wiedzieć bo go mam wkrótce
poznać. obraziła sie i mamy ciche dni. zastanawiam sie co ta druga wie o
mnie. i jak mam byc teraz spontaniczy w łózku?
ps.
(wszelka zbiezność sytuacji z przezyciami innych realnych osób - przypadkowa.)
;)