zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety.

04.08.06, 13:51
a tak z czystej złosliwości zakładam ten watek. bo z lektory wynika, ze
wiekszość problemów stwazaja mężczyźni. a to za duzo, a to za mało, a to
zdradzaja i zaciete polemiki przeciw lub w obronie mężczyzn toczą kobiety.
wszystko poto, zeby problem omowić i nie wyciagnąć zadnych wniosków.
a co sądzicie o skłonności kobiet do zwierzeń. omawiaja wszak z kolezankami
problemy życia seksualnego.
otóż zdażył sie ostatnio, ze w chwili jak najbardziej intymnej dowiedziałem
sie od swojej uwielbianej partnerki, ze facet jej najlepezej przyjaciółki
lubi jak tamta kocha sie z nim w spódniczce.
no do głowy by mi nie przyszło omawiać z przyjacielem zachowań konkretnego
partnera. na moje wredne, ale niewinne pytanie czy moja partnerka zdaje sobie
sprawę, ze ten facet pewnie nie życzy sobie aby tak intymny szcegół nie
wyszedł poza alkowę iże nie chcę tego o nim wiedzieć bo go mam wkrótce
poznać. obraziła sie i mamy ciche dni. zastanawiam sie co ta druga wie o
mnie. i jak mam byc teraz spontaniczy w łózku?
ps.
(wszelka zbiezność sytuacji z przezyciami innych realnych osób - przypadkowa.)
;)
    • chcacy Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 13:52
      obraziła się za coś takiego? Baby to mają naj... w głowach
      • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 13:56
        nie bedę zdradzał szczegółów. opis troche skrótowy, a wymiana zda między nami
        była troche dłuższa.
        ale fakt: omawiaja swoje randki, omawiaja swoich partnerów i uwazaja że nic sie
        nie stało.
        może generalizuje? a mozem nie mam racji.
    • ewolwenta ojej jakiś nalot sfrustrowanych antyfeministów 04.08.06, 13:55
      mreck na prawdę dziwne kobiety wybierasz
      • mreck Re: ojej jakiś nalot sfrustrowanych antyfeministó 04.08.06, 13:57
        zwyczajne, jedzą, piją, puszczaja baki. znasz jakies inne?
        • ewolwenta Re: ojej jakiś nalot sfrustrowanych antyfeministó 04.08.06, 14:09
          To może zmienić kryteria wyboru kobiety i nie ograniczać się wyłącznie do
          rozmiaru biustu i długości nóg?
          • chcacy problem w tym że po ślubie 04.08.06, 14:11
            w głowie kobiety maja miejsce nieodwracalne zmiany i tyle w temacie
            • ewolwenta Re: problem w tym że po ślubie 04.08.06, 14:16
              wow! ojej a cóż to za rewelacja, chętnie poczytam o tych nowych naukowych
              odkryciach. Może jakieś źródło mi wskażesz?
    • chcacy Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 13:59
      Sfrustrowanych moze i tak ale to kobiety doprowadzaja nas do frustracji. A mnie
      to nawet wkur...
      • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:00
        ale jak odnosisz sie do problemu?
        • chcacy Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:03
          wiesz co myśle że mnie to ani ziębi ani grzeje. Jesli nie mówiła czegoś co
          ujmowałoby temu gościowi tylko tyle że lubi w spódniczce to ja nie widze problemu.
          • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:11
            a ja widzę. bo spódniczka to tylko przykrywka. łóżko to nie agora. pewnie że
            jako facet mam w **** wszystko co mnie nie dotyka bezposrednio i napatrzyłem
            sie na takie łajdacwa facetów że mam o nich jak najgorsze zdanie. dziwi mnie
            tylko że kobiety tego nie rozumieją. traktują mężczyzn jak przejściowy nabytek.
            a porad na forum w stylu: dołuje ciebie to go rzuc jest wiele.
            w końcu samiec w przyrodzie to zjawisko przejsciowe.
    • dixia I kobiety i gaceci mówią o tym... 04.08.06, 14:12
      Różnica polega raczej w czasie. Facet opowie o swojej byłej - że miała np
      pieprzyk tu i ówdzie a kobieta opowie jak to robi ze swoim aktualnie...
      Niemniej jednak tak naprawdę posiadanie "długiego języka" jest uzależnione od
      wychowania i kultury osobistej a nie od płci... Z drugiej strony ciężko jest nie
      przyznać racji w fakcie plotkarskiej natury kobiet...

      ;o)))
      • mreck Re: I kobiety i gaceci mówią o tym... 04.08.06, 14:16
        widziś Dixia, z facetami to jest tak: "chcacy" powiedzia jednym zdaniem jak
        jest.
        a ty dzielisz włos na czworo.
        tym nie mniej nie odniosłaś sie do problemu. czy gdybys sie dowiedziałe, ze
        naprzykład opowiedział kumplowi, ze ostanio chciałaś.. no ja wiem... "złotego
        deszczyku" na buzię, to co powiedziałabyś mu nastepnym razem, ze teraz masz
        ochote w plenerze?
        nie odnoś sie (proszę)do przykładów zachowań tylko do problemu.
        • ewolwenta Re: I kobiety i gaceci mówią o tym... 04.08.06, 14:17
          dixia to facet :)
          • mreck Re: I kobiety i gaceci mówią o tym... 04.08.06, 14:19
            kończy się na "a" i może to przejaw frojdowskiego pojmowania niektórych rzeczy.
            i z mojej strony ze go tak odebrałem i z jego ze tak sie nazwał. jak jan maria
            rokita.
        • dixia Re: I kobiety i gaceci mówią o tym... 04.08.06, 14:41
          dixia to facet... ;o))) [....cenzura....]

          A skoro tak - to zgodze się Drakiem, że nie pamiętam bym opowiadał
          jakiemukolwiek facetowi o szczegółach mego pożycia intymnego... :o)))
          Moja żona? Nie wiem czy opowiada... Nie zastanawiałem sie nad tym...
          Moje ex
          kubitki? Hmmm.... Pewnie tak :o))) Bo ja dowiadywałem się od nich
          nt. facetów
          ich koleżanek - wiec napewno paplały i o mnie...
          Czy to pochwalam? NIE!!!! Ale jaki mam na to wpływ????? Jak język
          utnie - to na
          forum napisze... Jak ręce? To po co mi taka baba w chałupie? ;o)))

          Nie ma sensu gryźć kredensu - ot co. Nie zmienimy kobiet a one nas
          też niewiele
          potrafią ;o)))
      • ewolwenta Re: I kobiety i gaceci mówią o tym... 04.08.06, 14:19
        Dixia wierz mi żadna moja koleżanka nie dorówna w plotach kolegom. Obracam się w
        wyjątkowo NIEsfeminizowanym środowisku i wierz mi wciąż słucham plot.

        A wiesz czemu? Bo najlepiej plotkuje się z przedstawicielem płci odmiennej.
        Zatem w pojęciu męskim plotkują kobiety a damskim mężczyźni. :) .
        • mreck jasne, że w pracy dobrze sie gada o d. maryni 04.08.06, 14:22
          ale zauważ, ze twoi koledzy nie mówia o tym czy wczoraj było, i jak było. a
          twoje kolezanki prosza ciebie o radę.
          • ewolwenta Re: jasne, że w pracy dobrze sie gada o d. maryni 04.08.06, 14:26
            Mężczyźni tego faktycznie nie robią ale i koleżanki też nie. DZiwne są? Bo ja
            myśłam, że normane.

            To nie jest temat do roztrząsania w przerwie na kawę.
            • dixia Re: jasne, że w pracy dobrze sie gada o d. maryni 04.08.06, 14:28
              Ale juz lanczyk - czemu nie... ;o)))
              • mreck Re: jasne, że w pracy dobrze sie gada o d. maryni 04.08.06, 14:30
                albo piwko w upalne popołudnie na "babskim spotkaniu"
                • dixia Re: jasne, że w pracy dobrze sie gada o d. maryni 04.08.06, 14:31
                  Jakie tam piwko????? Jakiś likierek albo inne fikuśne drinki... Faceci to
                  przynajmniej porządnie się gorzałą uwalą na takim spotkaniu i az chce się żyć ;o)))
        • dixia Re: I kobiety i gaceci mówią o tym... 04.08.06, 14:27
          No nie wiem jak to jest u Ciebie w robocie... Nie jestem inżynierem, choć o mały
          włos bym został ;o))) Faktycznie to środowisko ma specyficzne słownictwo i
          specyfikę...
          Ale wierz mi - nigdy nie rozmaiwałem ze swoimi kolegami nt. tego jak moja
          partnerka sie zachowuje podczas, co lubi itd...
    • drak02 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:16
      mreck napisał:

      > > a co sądzicie o skłonności kobiet do zwierzeń. omawiaja wszak z kolezankami
      > problemy życia seksualnego.
      > otóż zdażył sie ostatnio, ze w chwili jak najbardziej intymnej dowiedziałem
      > sie od swojej uwielbianej partnerki, ze facet jej najlepezej przyjaciółki
      > lubi jak tamta kocha sie z nim w spódniczce.

      To jedna z podstawowych róznic naszych płci. Meżczyźni bardzo ogólnie rozmawiają
      na temat seksu pomiędzy sobą. Ja wogóle nie pamiętam abym kiedy kolwiek
      opowiadał komuś o swoim życiu płciowym. Taka jest natura kobiet i nic na to nie
      poradzimy. Czasem mam wrażenie że przysłowie " byle co zje i byle co gada"
      bardzo czesto pasuje niestety do niektórych kobiet - bez obrazy ale tak bywa.
      W twoim poście zainrtygował mnie pewien szczegół - kto występuje w tej
      spódniczce on czy ona.
      • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:17
        a wiesz nie dociekałem, tylko zastanowiłem sie, co on o mnie bedzie wiedział.
        • drak02 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:24
          mreck napisał:

          > a wiesz nie dociekałem, tylko zastanowiłem sie, co on o mnie bedzie wiedział.

          No to teraz przypomnij sobie czy nie wygłupiłeś się kiedyś w łóżku -
          jak go spotkasz zwróc uwagę czy nie usiłuje ukryć swojego rozbawienia.
          ja tez zaczynam miec obawy , kiedyś przystapiłem do gry wstepnej przebrany za
          rzodkiewkę.
          • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:28
            :) ja kiedyś wysmarowałem ją bita śmietana i całą zlizałem.
            i wiecie co? nie zrobie tego wiecej.
            • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:29
              Ostrrrooo!!!!!!!
              A czmu nie?
              • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:30
                bo wolę tofi.
                • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:33
                  Nie no kurczę.... Napisze do adminek bo jak żona zobaczy takie wyznania to kupi
                  z 2 kg krówek mówiąc - a widzisz inni też tak robią... ;o))))
                  • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:40
                    nie próbuj z miodem. lepi sie.
            • drak02 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:57
              mreck napisał:

              > :) ja kiedyś wysmarowałem ją bita śmietana i całą zlizałem.
              > i wiecie co? nie zrobie tego wiecej.

              No to zwróc uwagę czy w czasie spotkania ne będzie robił małosubtelnych aluzji
              typu " napiłbym się chetnie kawy ale z ze śmietaną - bitą"
          • ewolwenta Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:31
            :)))))))))
            drak błagam jak ja teraz klawiaturę z ryżu wyczyszczę ???
            • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:32
              Pałeczkami i wykałaczką ;o)))
              • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:33
                wysmaruj ją tofi z adzwoń do mnie.
                • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:42
                  nie wiem kto, ale sie dowiem. (sprowadził poważna dyskusje na manowce.)
                  jak coś jest niepochlebnego o was to juz nie piszecie.
                  • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:45
                    Daj spokój o poważności dyskusji.... ;o)))

                    Jestem nickiem powszechnie uznanym za nieopowiedzialnego trolla a zwłaszcza
                    przez [...cenzura...] ;o)))
                    ... i szczerze powiedziawszy wcale wątek nie odjechał tak mocno od tematu... ;o)))
                    • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:49
                      to przybij piatkę.
                      bo niektórzy, nie bede elowenta wytykał palcami, jakoś tak podchodza do rzeczy
                      bez humoru. wciąz tylko pytania : gdzie poznajesz takie nudne baby, bub, ze mi
                      współczuje. :P a ja jej współczuje poczucia misji i zadęcia.
        • niezapominajka333 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:43
          Ja akurat pracuję w bardzo sfeminizowanym środowisku i uważam, że kobiety
          mówią, czy plotkują tyle samo, co mężczyźni, ale na inne tematy.
          Wśród kobiet są rózne typy. Ekstrawertyczki opowiadają dużo chętniej i często
          bez skrępowania o sprawach intymnych, bo wynika to z ich natury.
          Panowie zaś potrafią ostentacyjnie ziewac przy tematach rodzinno -
          towarzyskich, ale buzia im się nie zamyka, gdy omawiają sprawy, które ich
          interesują. Może nie zdradzają tak chetnie szczegółów swojego życia intymnego,
          ale bardzo chętnie wymieniaja się dostępnymi informacjami na temat życia
          intymnego kolegów i znajomych, szczególnie jeśli na ich tle można samemu wypaśc
          lepiej.
          • ewolwenta Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:45
            Mam wrażenie, że najlepsza atmosfera jest tam gdzie jest i równowaga między płciami.
          • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:46
            no własnie, a skad dowiadują się?
            już mówiłem, ze mam o facetach jak najgorsze zdanie. ale o tym czy jego zona
            bierze do buzi czy nie jeszcze od zadnego sie nie dowiedziałem.
            • cranberry11 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:56
              mreck, bo oni to mowia kolezankom a nie kolegom. ;)
              • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:58
                ciekawa teza, chyba sie przespie z jakims facetem.
          • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:50
            Z tego co napisałaś można odnieść wrażenie, iż kobiety sa arcy dyskretne (po za
            wyjątkami) natomiast faceci żyją intymnym pożyciem innych chcąc się przez to
            dodać sobie splendoru...

            Nie zgodze się z ta tezą. Kiedyś określiłem pewien typ i nazwałem go
            "metalnością fryzjerki" - nie przepuści żadnej kobiecie by pokątnie nie
            skomentować jej wyglądu, zachowania itd...
            • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:54
              np. pamietam jakie wrażenie wywołał w mieszanym toważystwie tekst kolezanki:
              faceci sa biedni, bo nie zawsze mogą.
              myslałem, ze jej mąż wyskoczy przez balkon.
              • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:54
                towarzystwie.
              • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 14:58
                Ale kaszana... :o)))
                Ale znam nie gorszy kwas - tylko, że nie do publikacji na forum... Jak coś to
                mailowo ;o)))
                • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:00
                  nie fer, jak zacząłeś to mów. mozesz zaoszczędziś szczegółów
                  • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:04
                    No dobra... najwyżej wątek poleci...

                    Kiedyś byłem z moją ex u mojego dobrego przyjaciela na kolacji. Siedzieliśmy w
                    pare osób i gadka szmatka. Ja jako woźnica nic nie piłem. Moja ówczesna lala z
                    lekka juz była na fazie. Ktoś zarzucił temat czy mozna z zewnątrz rozpoznać jaki
                    organ płciowy ma kobieta a jaki mężczyzna. Ktoś stwierdził, ze u faceta to widać
                    po wielkości nosa a u kobiety po wielkości stopy... Na co moja lasencja wali tekst:
                    - no ja mam długie stopy! i faktycznie mam pi.....dę jak wiadro...

                    Po czym zapadła dłuuuga cisza....
                    • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:06
                      gdzie te pałeczki... :)))))
                      • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:11
                        Jakie pałeczki???? Jakoś nie świecę???
                        • mreck Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:14
                          do wydłubywania ryzu z klawiatury hahahaha
                          • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:18
                            A te... ;o)))

                            Teraz może to i zabawne... wtedy mysłałem, że się w butach schowam...
    • kici10 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:10
      Opowiadanie wszystkiego ze szczegółami psipsiułce występuje w wieku około 15
      lat. Szukałam w pamięci jakiegoś momentu, w którym opowiedziałabym coś z alkowy
      swojej koleżance i nie znalazłam w czasie 25 lat małażeństwa żadnego. Czasami
      można się czegoś domyślać na podstawie żartów. Na babskich spotkaniach głównie
      się żartuje, z seksu również (a może przede wszystkim), ale bezosobowo.
      Częściej pytają wprost faceci. Np. wspólny kolega przy wódeczce zapytał mnie
      czy mąż mnie jeszcze często "morduje" (w obecności męża). Natomiast z moich
      obserwacji wynika, że faceci bardzo lubią słuchać jak kobiety opowiadają o
      swoich doświadczeniach, a zwłaszcza tych negatywnych z sypialni. Rośnie w nich
      wtedy stysfakcja, że jakiś kogucik jest od nich gorszy.
      Zrówno kobiety jak i mężczyźni mają spore problemy z wyartykułowaniem swoich
      doświadczeń do znajomych tej samej płci. Z kolei do znajomych odmiennej płci
      może to być uznane za prowokację i wstęp do romansu. Jak widać po obecnym forum
      wszyscy mamy ochotę o tym pogadać, wymienić doświadczenia, może się czegoś
      nauczyć, może coś przemyśleć. No i gadamy, ale anonimowo. Nie widać tu w
      facetach specjalnych oporów przed zwierzeniami. Każdy chciałby wiedzieć czy
      inni też tak mają, czy może trochę inaczej. I co możnya by zmienić, żeby było
      lepiej. Tylko kogo o to spytać w realu. Nie widzę tu żadnych różnic w
      plotkarstwie kobiet i mężczyzn. Wszyscy mają swoje za uszami. Zresztą
      psycholodzy twierdzą, że plotkowanie jest jak iskanie u małp, służy
      nawiązywaniu więzi. Faceci plotki rozsiewają w sposób bardziej zawoalowany, że
      niby im się wymsknęło, że to niby żart, ale co powiedzą, to powiedzą.
      • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:13
        Zaś kobiety walą prosto z mostu... I o tym ten cały wątek ;o)))
        • kici10 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:21
          Co w konsekwencji na jedno wychodzi.
          • dixia Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 04.08.06, 15:25
            No to doszliśmy do filozficznego wniosku, że takie same z nas bydlęta - i faceci
            i kobiety... ;o)))

            c.b.d.u.


            ;o)))
    • klaris29 Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 05.08.06, 13:11
      Wnosek jest jeden. Jeśli są osoby, niezależnie czy to babka czy facet, i
      opowiadają o intymnych szczegółach innym, to jest to strasznie infantylne!!!
      żal mi Ciebie w takim razie :-). Chyba by mnie szlag trafił, ...fe! Ale i ja
      miałam koleżankę, któa opowiadała o szczegółach seksu...omijam ją z daleka!!
      Powinieneś zareagować ostro.
      Klara
      • searena Re: zdradzanie intymnych szczegółów przez kobiety 06.08.06, 17:19
        Cos w tym jest. Miałam koleżankę (już nia nie jest na szczęście), która wiecznie
        opowiadała o intymnych szczególach swoich doznań, i o facetach z którymi
        sypiała. Znałam część tych gości na żywo i wiedziałam który ma krzywego i co
        lubi w łóżku! Po jakims czasie tych wynurzeń zaczęłam czuc do niej obrzydzenie,
        ileż można. Nie będę tu przytaczać ale było to czasami mocno niesmaczne. Uważam
        że nic co ludzkie nie jest obce, ale pewne wgłębianie się w fizjologię..po
        prostu bez przesady. Aha, to była też nimfomanka, czym się szczyciła na prawo i
        lewo, faktycznie powód do dumy :)
        • misssaigon drodzy Panowie 06.08.06, 18:10
          niedyskrecja to fatalna cecha charakteru i odnosi sie to nie tylko do zdradzania
          intymnych ale innych takze szczegolow z zycia innych ludzi oraz powierzonych w
          dobrej wierze sekretow

          uwazam ze normalni ludzie, z kultura osobista takich rzeczy po prostu nie robia
          i moze takie towarzystwo wybierajmy
          ponadto jesli ktos w naszej obecnosci zaczyna opowiadac o roznych szczegolach
          mozna wyraznie powiedziec " nie ma ochoty tego sluchac, uwazam ze mowienia
          takich rzeczy na forum publicznych jest nie w porzadku"
          chyba ze w gruncie rzeczy interesuja nas takie tematy i robiac zgorszona mine
          sluchamy pikantnych szczegolikow z wypiekami na twarzy...

          • adelllka Re: drodzy Panowie 06.08.06, 21:51
            Ja sobie dokładnie zdaje sprwae z tego że mój mąż nie lubi jak "plotkuję" ze
            znajomą. Nie chodzi tylko o sprawy sypilaniane ale ogolnie. Czasami zrobi
            wszystko zeby nam przerwac, puki dzieje sie to w zartach nie mam nic przeciwko.
            Przyznam ze nie zdarzylo mi sie jeszcze wyjawiac komus naszych malych tajemnic,
            problemow łóżkowych- tzn nasi znajomi nic o tym nie wiedza ode mnie. Czasem
            mowie (jednej tylko)koleżance o moich kobiecych problemach ale sprawy sypialnie
            to dla mnie jednak temat tabu - niezrecznie jest mi sie wypowiadac na ten temat
            szczegolnie jesli sprawa dotyczy mnie samej :(

            Zastanawia mnie natomias skad koledzy meza wiedza ze akurat danej nocy sie
            kochlismy albo ze (mialm taki wypadek) zrobilam sobie spore otarcie na plecach
            podczas igraszek hmmm??? Jak wspomne przy nich ze np zaspalam do pracy to od
            razu pojawiaja sie glupie usmieszki i sugestie.

            Mamy zamiar miec niedlugo dziecko ... zgadnijcie .. moja tesciowa wiedziala to
            nie od meza(bo go prosilam zeby nie mowil puki nie jestem w ciazy) ale od
            mojego szwagra(bo przeciez nie prosilam meza zeby nie mowil tego swojemu bratu).

            Ostatnio, kiedy zdarzylo nam sie ciut oschlosci w sypialni uslyszalam komentarz
            ze musze w koncu na wakacje jechac "bo calkiem zarosne" a jak pojedziemy "to i
            K. (moj maz) juz nie bedzie narzekal" - dodam ze nie powiedzial tego zaden
            bliski znajomy meza tylko jego zwykly pracownik...

            Wniosek - według mnie facetom dużo częściej zdarza sie plotkowac na takie
            tematy - i robią to bez zadnych wyrzutow sumienia. Oczywiscie to ze nie siedza
            przy kawie zamknieci w kuchni i nie szepca to nie oznacza ze nigdy nie plotkuja.
            Im to się tak zawsze tylko "przez przypadfek " wymcknie....

            tak tak wiem .. nie jest to regulą... ale stereotyp kibiety-plotkary tez
            powinien oodejsc do lamusa.
            • mreck Re: drodzy Panowie 07.08.06, 10:12
              ależ ta, jak najbardziej zgadzam się z Toba, ze mogłas czuc sie nieciekawie.
              Facet "maminsynek" nie uwzględnił, tego ze mozesz sobie nie życzyć az takiej
              otwartości męża, bo to jest wasza, a więc i twoja sfera życia.
              jednak, watek jest o kobiecych skłonnosciach do tego rodzaju zachowań, a nie
              męskich.
              więc nie po to go zakładałem aby bronić kobiet przez atak na mężczyzn, lecz po
              to by to zjawisko zaanalizować.
              gdzie ten moderato co? ewolenta - nozyczki poproszę.
          • miang Re: drodzy Panowie 07.08.06, 10:28
            > uwazam ze normalni ludzie, z kultura osobista takich rzeczy po prostu nie robia
            > i moze takie towarzystwo wybierajmy
            > ponadto jesli ktos w naszej obecnosci zaczyna opowiadac o roznych szczegolach
            > mozna wyraznie powiedziec " nie ma ochoty tego sluchac, uwazam ze mowienia
            > takich rzeczy na forum publicznych jest nie w porzadku"

            towarzystwa w pracy sie niesty nie wybiera i nie zawsze mozna zwrocic uwage
            takiej osobie :(
            • mreck Re: drodzy Panowie 07.08.06, 11:10
              ano. szczególnie szefowi.
              ale zawsze mozna nie puscić przypowiastki dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja