dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!!

07.08.06, 14:25

DO WSZYSTKICH PAN MADRALINSKICH I WSZYSTKO WIEDZACYCH
DLACZEGO W PRZYPADKU GDY KOBIETA ( ZONA ) NIE SPI Z FACETEM WY SZYKACIE
PRZYCZYNY W FACECIE , OCZYWISCIE CZASAMI TAK JEST ZE JEST TO EWIDENTNA JEGO
WINA , ALE CO W PRZYPADKU , GDY FACET JEST W POZRZADKU.
ZAUWAZYLEM ZE ZAWSZE OBECNE TU FORUMOWICZKI BEDA SZUKAC I WESZYC ZEBY ZNALESC
PRZYZCYNE W FACECIE .
BO ON KOSLAWY , BO ON PIJE PIWKO RAZ NA MIESIAC , BO LUBI MECZ RAZ NA ROK
OBEJRZEC, BO ON LUBI PROGRAM O SAMOCHODACH, BO ON ROBI TO ZA MOCNO , BO TO BO
TAMTO, CZY TO SA FAKTYCZNE PRZYCZYNY TEGO ZE NIE SPICIE Z E SWOIMI FACETAMI
MIESIACAMI, O TAKIE BZDURY , CZY SA TO PRETEKSTY ZEBY6 NIE SPAC.
ICH7
    • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:30
      Jeżeli czytasz dokładnie to forum , to na pewno zauważyłeś , że to działa w
      obie strony i to dość często. Co jeśli kobieta chce spać z facetem , a on z nią
      nie ?To jej wina ?
      • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:37
        zdaje się, że temat watku, jest trochę poważniejszy p. florciu.
        pełno tu uzalajacych sie kobiet. nie twierdzę przy tym, ze wina jest wyłącznie
        kobiet. na każdego znajdzie się paragraf.
        autor swiadomie, czy niechcacy dotknął sprawy która i mnie nurtuje:
        jak jakas kobieta pisze to zaraz forumowiczki się nad nia uzalaja, a jak facet
        to staje się przedmiotem agresji.
        jak powyzej
        pozdrawiam.
        • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:43
          Bzdura, zawsze ujmuję się za tą pokrzywdzoną nazwijmy to tak stroną - nie
          zależnie od płci.
          Trzeba też wiedzieć , że kobiety mają taki niezwykły dar do narzekania - wiem ,
          bo mi też się tak zdaża nie za często , ale jednak .
        • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:49
          > autor swiadomie, czy niechcacy dotknął sprawy która i mnie nurtuje:

          SWIADOMIE, BO JUZ NIE MOGE NA TO PATRZEC I SLUCHAC JAK TE BABY Z PIEKLA RODEM
          MNIE OBRAZAJA , CO BYM NIE POWIEDZIAL O SWOIM PROBLEMIE TO ZAWSZE POWYCIAGAJA Z
          KONTEKSTU JAKIES WATKI I ZACZYNAJA OBRAZAC I AGRESJA
          • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:54
            Nerwowy jakoś jesteś strasznie, ale chyba wiem o co chodzi , Twoje życie
            seksualne to kompletna klapa , tak ?
            Wiem, że faktycznie nie zaspokojony człowiek musi być wściekły ,jak Ty - ale
            nie koniecznie musisz atakować przez to inne osoby .
            • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:00
              > Nerwowy jakoś jesteś strasznie, ale chyba wiem o co chodzi , Twoje życie
              > seksualne to kompletna klapa , tak ?
              > Wiem, że faktycznie nie zaspokojony człowiek musi być wściekły ,jak Ty - ale
              > nie koniecznie musisz atakować przez to inne osoby .


              TAK MOJE ZYCIE TO TOTALNA KLAPA I UWAZAM ZE NIE ZASLUZYLEM NA TO , TAK JAK
              WIEKSZOSC OPUSZCZONYCH TUTAJ, A WAM CHCE TYLKO POWIEDZIEC ZEBYSCIE NIE SZUKALI
              WINY TYLKO ZE STRONY FACETOW.
              ATAKUJE TE OSOBY KTORE MNIE ATATKUJA , ZOBACZ JAK INNE OSOBY MNIE ZAATAKOWALY
              NA INNYCH POSTACH, TE KTORE SIE TU UDZIELAJA NA FORUM
              • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:04
                Wiem, czytałam , ale czy pisząc cokolwiek tutaj na forum można jakoś pomóc ? U
                nas jest sutacja taka, że to on częsciej nie chce , woli robić coś innego , ale
                ja go kocham i staram się zrozumieć, czasem mówię otwarcie co mi leży na
                wątrobie - pomaga , choć nie w 100 %, jak jest u Ciebie?
                • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:10
                  Wiem, czytałam , ale czy pisząc cokolwiek tutaj na forum można jakoś pomóc ? U
                  > nas jest sutacja taka, że to on częsciej nie chce , woli robić coś innego , a
                  >
                  > ja go kocham i staram się zrozumieć, czasem mówię otwarcie co mi leży na
                  > wątrobie - pomaga , choć nie w 100 %, jak jest u Ciebie?


                  ha ha , ja to juz nie potrafie zrozumiec ,choc probowalem przez 5 lat , ja juz
                  traktuje to jak cos normalnego, moja zona nie ma zadnych potrzeb w kwesti
                  seksualnej ,jesli przyczyna jest to ze ja jej nie pociagam to ona nawet boi sie
                  mnie zostawic bo musilaby zyc w samotnosci , nie jest w stnie zyc z drugim
                  facetem , bo jak sama mowi wywalilby ja na pysk za to co robi, ona nie lubi sie
                  przyztulic , calowac , piescic, nie lubi nic ,kompletnie
                  • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:13
                    Nie kocha Cię i tyle .
                    • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:22
                      a to wiem , ze mnie nie kocha,
                      ona kocha tylko siebie choc i to jest watpliwe,
                      z drugiej strony mozna kogos nie kochac i z nim spac, wiem ze teraz odezwa sie
                      glosy kobiet ze jak to seks bez milosci , ale patrzcie na zycie drogie panie
                      ile to waszych kolezanek ma seks wspanialy nie koniecznie z osobami ktore kocha
                      ja po prostu mowie ze sa takie kobiety ktorym wszystko bedzie przeszkadzalo w
                      seksie tak jest i juz , beda tez wyszukiwac rozne inne sztuczne problemy zeby
                      tego nie robic , a jesczez inne beda im wtorowac ze maja racje bo kazdy facet
                      to swinia
                      • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:25
                        Czuję , że zaraz pojawi się słowo - kochanka
      • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:46
        ha ha
        pewnie ze dziala w dwie strony , ale zauwaz ze jesli facet nie chce spac z baba
        to jest wszystko jasne , ale jesli kobita nie chce spac z facetem to tez
        wszystko jest jasne oczywiscie winny facet.
        A ja Bym zarowno kopnał w d... tych meskich i damskich impotentow i na ksiezyc.
        • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:48
          Fajnie, jak by to było takie proste
        • kici10 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:51
          Nie złorzecz, bo los bywa złośliwy.
          • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:54
            O WITAM KICIE SPECJALISTKE,
            UDERZ W STOŁ A NOZYCE ............
            • kici10 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 14:59
              Kici jest skrótem od kocicy. To tak na marginesie.
            • kici10 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:01
              Ale już spadam, bo widzę, że testosteron nie pozwala jasno myśleć.
              • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 07.08.06, 15:03
                a sio, ha ha
    • dixia dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 14:54
      - bo tak!!!
      • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 14:55
        O PAN DIXIA , WITAM
        • dixia Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 14:56
          Witam wzajemnie, ;o)))
          Nie pisz wielkimi literami bo Cie wytną... Powiedzą, że krzyczysz a to jest
          przeciwko netykiecie....
          • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:02
            i tak mnie wytna , bo nie jestem pro -babski
            sam zobaczysz
          • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:03
            wiesz Ich7. przegięcie w każdą stronę jest... niefajne.
            i pamietam, ze z żaną było mi mał seksu, więc teraz mam co noc. chodzę wyspany,
            zadowolony tylko.... seks przestałbyc swietem.
            ps, przejdź na małe literki. cięzko się czyta.
            • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:14
              a powiedz jak to zrobiles ze ona chce, bo moja teraz pobija rekord w braku seksu
              • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:18
                Oj zły przykład, bo p. " mreck" seksu ma aż za dużo ;))))))
            • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:14
              wytną, tylko gwiazdek nie wstawią po wizycie cenzora w spódnicy.
              • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:18
                znalazłem inną. poleciałem na zgrabny tyłeczek i chetna szparkę. tylko, zebym
                był wiedział, to bym trzymał sie starej dobrej żony. i nie biadol. masz farta.
                bo to one wybieraja. a ... i za wszelka cenę nie próbuj iść do agencji. tobie
                jest potrzebna stara zona w nowym wydaniu. zaskocz ja, nie rozmawiaj o seksie,
                kup kwiatki, zabierz na spacer, zagraj na gitarze. bo jak zobaczy ciebie w
                nowym swietle... jak jej zimponujesz. może zapragnie.
                pozatym kobietom z czasem libido rośnie.
                • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:19
                  Znacząco podnosi się po prorodzie ;))))
                  • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:21
                    i przed okresem.
                    i uchroń ja przed tym, zeby jej ktoś nie "przeleciał"
                    • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:22
                      i czuj się winny. bo one zawsze są bez winy.
                      • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:23
                        Super , nawet chyba Was polubiłam , na prawdę - to nie żart!
                        • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:25
                          samo życie.
                          wiem co mówię.
                          ale to widać dopiero z drugiej strony rozbitego małżeństwa: bo ona była oziębła
                          i troszkę bolało jak sie kochalismy.
                  • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:27
                    florcia-a napisała:

                    > Znacząco podnosi się po prorodzie ;))))

                    zartujesz czy powaznie?



                    • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:29
                      myślę, ze ma rację.
                      a i jak są kimś zafascynowane to prbóją najpierw na swoim starym.
                      • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:35
                        u mojej zony brak seksu juz siegnalo dna
                        a po porodzie jest 5 lat i od tego czasu jest totalny brak ,
                        powiem wiecej nie pamietam kiedy oststni raz to robilismy,
                        a jak by tak zliczyc to czesttliwosc jest moze 4 albo 5 razy do roku
                        i to w pierwszych miesiacach roku bo to wiecie po wigili
                        czyli przez 5 lat ze swoja zona spalem ze 25 razy
                        sory ze podchodze do tematu w liczbach
                        ale jak mam do tego podejsc,
                        • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:38
                          Słuchaj , a może ona po prostu nigdy nie miała satysfakcji z seksu . Może
                          powinieneś jakoś ją skusić , postarać sie , żeby było jej najlepiej, może po
                          prostu nie powiedzieliście sobie co najbardziej lubicie.
                          • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:43
                            florcia-a napisała:

                            > Słuchaj , a może ona po prostu nigdy nie miała satysfakcji z seksu . Może
                            > powinieneś jakoś ją skusić , postarać sie , żeby było jej najlepiej, może po
                            > prostu nie powiedzieliście sobie co najbardziej lubicie.

                            Florcia nie zaczynaj babskiej gadki prosze Cie,
                            powiem tak jak pytam to brak odpowiedzi jesli cos probowalem i probuje to tez
                            brak reakcji , czy slownie czy fizucznie czy czule jak bym nie probowal , czy
                            pomagal w domu , czy pral czyscil goptowal nic nie pomaga
                            jedynie czego nie probowalwem jeszcze to lekarza seksuologa czy psychologa
                            • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:44
                              probowalas sie dogadac kiedys ze sciana?
                              zycze powodzenia!!!
                              • misssaigon a probowales 07.08.06, 15:53
                                kiedys zostawic swoja kobiete? narzekajac i tkwiac dalej w tym ukladzie niczego
                                nie zmienisz....nie wszystko i nie kazdego da sie ulepszyc, naparwic zreformowac
                                i juz..czasami trzeba po prostu przegrac jedno malzenstwo zeby wygrac cos wiecej
                                ...
                    • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:31
                      Całkiem , na 100 % poważnie , mówię w swoim imieniu , przed mogłam ze 2 razy ,
                      po pierwszym porodzie 3-4 , teraz po drugim 4-5 to dla mnie norma w ciągu
                      kilkunastu minut , aż sama się boję co by było jakbym zdecydowała się na
                      trzecie , a kusi mnie to , oj kusi .
                      • mreck Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:32
                        :)))
                        ja tam najwyżej dwa razy ciagu doby.
                        • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:33
                          A Twoja Pani ?
                          • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 15:48

                            Musze wam powiedziec ze jestem wtornym prawiczkiem , doslownie , od pieciu lat
                            na te 25 razy w lozku a ni razu nie pozwolila tego zrobic do srodka
                            • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 07.08.06, 16:05
                              Przyszło mi do głowy , że może zwyczajnie boi sie ciązy ? Nieraz takie są
                              zachamowania natury psychicznej , więc jak pisałeś najlepsze co mógłyś jeszcze
                              spróbować , to wizyta u specjalisty , a to co wcześniej pisałam tyczyło się
                              tego , że znam kobiety , które regularnie orgazm udaja , współżycie jest więc
                              dla nich ciężkim obowiązkiem.
                              Nie mniej rozumiem Cię , nie potępiam , sama w takiej sytuacji też
                              wychodziłabym z siebie , ale zachęcam do spróbowania jeszcze terapii.
                              Jeśli i to nie wypali przynajmniej nie będziesz czuł się winny i będziesz
                              wiedział na czym stoisz.
                              • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 14:34
                                to jest na pewno jedna powazna przyczyna ze sie boi ciazy , jak nie glowna ,
                                ale z tego co wiem to nie znaleziono dla niej jeszcze srodka antykoncepcujnego.
                                zaden jej nie odpowiada
                                • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 14:40
                                  o - czyli jest jasna odpowiedz !!!
                                  nareszcie , a już myślałam , że będę się musiała poddać w wyciąganiu od Ciebie
                                  informacji.
                                  Otóż jeśli myślicie , że stosunek przerywany zabezpiecza przed ciążą , to
                                  jesteście oboje w błędzie.
                                  Trzeba się mądrze zabezpieczyć , albo jeśli to komuś nie pasuje można
                                  zastosować którąś z naturalnych metod , ja stosuję od 11 lat , wpadki nie bylo -
                                  chemia i sztuczna ingerencja jest mi nie potrzebna.
                                  • anula36 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 14:42
                                    kurcze tez obstawialam ten nieszczesny stosunek przerywany.
                                    to jest chyba jeszcze jedna sztuczka zimnych kobiet - zero antykoncepcji zeby
                                    mozna bylo mowic " nie dzis" ewentualnie z obrzydzeniem poruszac raczka.
                                    • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 15:46
                                      To za ta Dupe Wołowa
                                      o anula , pieknie ,pieknie
                                      wychodzi szydelko z worka co?
                                      A anulu nie pomyslalas swoja glowka ze jestem facet ktory walczy o swoje , Ty
                                      pewnie wolisz facetow , przy telewizorze z pilotem w reku i pierdzacych w
                                      fotel ,
                                      bo jak ktos walczy i chce dobra rodziny i dobra dla siebie , a ma glupia babe
                                      bo sie pomylil to jest dupa wolowa
                                      zastanow sie co mowisz
                                      • anula36 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 15:53
                                        no fakt przekazanie genow juz wywalczyles..co do reszty powodzenia- tylko sie
                                        znow nie pomyl - recydywa jest karana podwojnie;)
                                        • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 15:58
                                          anula36 napisała:

                                          > no fakt przekazanie genow juz wywalczyles..co do reszty powodzenia- tylko sie
                                          > znow nie pomyl - recydywa jest karana podwojnie;)

                                          Wiesz wydaje ci sie ze jestes madra i popisujesz sie tu nie wiem czym ,wiec
                                          przestan byc zlosliwa , bo mieczem wojujesz i od miecza giniesz ok?
                                      • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 15:56
                                        nie bierz do siebie tej d... , tutaj ludzie lubią bez potrzeby atakować , Ty
                                        też przecież lubisz, już miałam wyłączyć kompa, ale tak mnie kusi , no powiedz
                                        jaki to znak , bo będę Cię nudzić nie wiem dokąd;)
                                        • anula36 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 15:59
                                          ich wpisal sie po prstu idealnie w pewiem schemat ktory zaczal tu pewien
                                          podobny maz i ktory co jakis czas powraca jak bumerang.
                                          Nota bede ow maz do dzis pisuje ( juz z 2 lata) na forum o rozwodzie choc
                                          oczywiscie nigdy sie nie rozwiodl;)
                                          • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:01
                                            no dobra i co z tego ? mi też decyzja o rozstaniu nie przyszła by tak łatwo
                                          • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:02
                                            gdzie rzym a gdzie krym
                                        • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:01
                                          w cale sie o ta dupe wolowa nie wkurzam , bo jest w tym troche racji , ale
                                          dlaczego mam pozwolic panience zeby mnie obrazala , sa pewne zasady , mozna
                                          atakowac poglady czlowieka a nie jego samego
                                          • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:02
                                            zgadzam się , więc jaki znak ?
                                          • anula36 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:02
                                            a czym sie czujesz tak starszliwie obrazony??? Prawda cie tak obraza?
                                            • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:04
                                              zrozum nie zycze sobie zeby ktos mnie obrazał proste ?
                                              jaka prawda?
                                              powiedz jaka prawda?
                                              • anula36 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:06
                                                no tak zapomnialam ze honor mezczyzny jest 50x czulszy na forum niz w domu:)
                                                • ich7 Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:08
                                                  wiesz co brak mi słow, daj spokoj ok?
                                                  • florcia-a Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta??? 08.08.06, 16:19
                                                    ich7 -wiesz, że nie odpuszczę - właściwie możecie wszystko kasować skoro jest
                                                    nie na temat itd. :))))
    • yoric Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 09.08.06, 01:40
      Przeczytałem:

      "Dlaczego winda zawsze spada na faceta"

      Yyyych!!!
      • kawitator Re: dlaczego wina zawsze spada na faceta!!!! 09.08.06, 06:34
        też przeczytałem o poranku i trudno zrozumieć
        ICh7 teraz bedzie bezposrednio do Ciebie
        Z twoich postów wynika taka sytuacja. Twoja kobitka ma Cię a co za tym idzie
        twoje potrzeby głeboko . Jeżeli to co piszesz, że starasz się, że próbowałeś już
        wszystkiego aby zmienić sytację, że mało mozesz sobie zarzucić w związku to taki
        wniosek nasuwa sie nieodparcie. Trzymasz rekę w ogniu i krzyczysz że boli ale
        jej nie wyciągasz. Dlaczego ? Może ten ból jest Ci niezbędny?. Może nie
        potrafisz życ bez tego bólu i stanowi on stałą niezbywalna część twojej
        psychiki? Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie oczywiście sam. Pięć lat to
        naprawdę dużo czasu i nie chodzi tu tylko tytułowy brak seksu ale głownie o
        nielojalność twojej kobitki i brak uczucia z jej strony. Chyba, że jej też jest
        potrzebny taki facet do ciosania mu kołków na głowie. Byc może dobraliście sie
        jak w korcu maku. Jeśli nie, jeśli rzeczywiście czujesz tak jak piszesz a nie
        wyżalasz sie dla wyżalania to zrób coś aby to zmienić. Wyciągnij rękę z ognia
        jeżeli to spawia ból albo cierp dalej wybór nalezy tylko do ciebie. Od tego co
        sobie odpowiesz w szczerej rozmowie przed lustrem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja