matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac

08.08.06, 09:53
Do osob ktorym partnerzy odmawiaja :
Ile lat, miesiecy ,dni wytrzymujecia bez seksu?
Jakies rekordy?
Chcialbym wiedziec tez jakie stopniowe zmiany w waszej psychice spowodowaly
odmowy wspolzycia, po prostu chce je porownac do swoich , chodz mi zeby te
zmiany postopniowac.
z gory dziekuje
pozdrawiam ich 7
    • chcacy Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:02
      9 miesięcy. Cała ciąża żony tylko masturbacja. Teraz już prawie trzy bo niby że
      ją zdradziłem. Zmiany w psychice nieodwracalne. Bez stopniowania.
      • mreck Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:12
        żałosny watek.
        • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:14
          mreck napisał:

          > żałosny watek

          a moze mnie to interesuje , nie pomyslales o tym?
        • chcacy Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:18
          mreck napisał:

          > żałosny watek.
          a twój wczorajszy problemik zapomniałes już? Każdy ma prywatny problem.
      • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:12
        jakie zmiany w psychice ?
        lub jakie zachowania w stosunku do zony?
      • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:18
        chcacy napisał:

        > 9 miesięcy. Cała ciąża żony tylko masturbacja. Teraz już prawie trzy bo niby
        że
        > ją zdradziłem. Zmiany w psychice nieodwracalne. Bez stopniowania.


        U mnie pare lat a zmiany sa duze , przdewszystkim brak zaufania do kobiet ,
        stany depresyjne , nerwowosc , przewartosciowanie w seksie bo wole to zrobic
        recznie niz kochac sie z kobieta -po prostu boje sie odrzucenia

        • misssaigon zmiany w psychice 08.08.06, 10:24
          jak widac ..utrwalone cierpietnictwo
          • mreck Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:27
            dlatego piszę że załosny watek.
            a że ciebie to interesuje. no cóż. ślepa uliczka.
            toksyczny zwiazek.
            żyj tak dośmierci, sklejaj modele samolotów, albo wyzyj sie w pracy społecznej.
            może ktoś uwierzy, ze jestes miłym wartościowym facetem. tylko potem nie
            biadol: co ja zrobiłem!
            • ich7 Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:37
              > toksyczny zwiazek

              a pewnie ze toksyczny ale wiekszosc malzenstw w polsce to toksykologia , brak
              seksu , brak kasy , alkocholizm, brak mieszkan , przemoc, itp
              w kazdej rodzinie siedzi jakias zadra:
              nie myjacy sie maloznek , gadatliwa zona, bezebna tesciowa , itp
              a jednak trzeba te problemy rozwiazywaz a nie rozwiadzic sie ,
              przeciez o kazdym z tych zwiazkow mozna powiedziec z ejest toksyczny
              a ja mam inny problem brak seksu i dzieci - i problem chce rozwiazac
              • florcia-a Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:40
                acha, chyba załapałam , to chodzi o to , że to koniecznie musi być ona
          • ich7 Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:29
            jak widac ..utrwalone cierpietnictwo

            i zgadzam sie z tym , ale przeciez nie zostawie baby z dziecmi , tylko dlatego
            ze ona nie spi ze mna , jesli stawiam na szali dobro dzieci i seks to wiecie co
            wychodzi.czasami tak juz jest ze wiele rzeczy robi sie ze wzgeldu na dzieci
            zrozumieje bardziej Ci ktorzy dzieci posioadaja
            • aska372 Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:32
              A w innym watku napisałes,ze przez 3 lata miala kogoś.Wychodziła z domu
              wieczorami,pisala sms-y.Miala Twoje ciche przyzwolenie.Chcesz z nia byc za
              wszelką cene-taka jest prawda.
              • florcia-a Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:46
                czy miała kogoś innego , jeśli tak to sprawa wyjaśniona
            • misssaigon Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:33
              nie zrozumieja....dzieci widza wiecej niz sie rodzicom wydajea potem maja
              zaburzone relacje w zwiazkach, nie potrafia okazywac uczuc, budowac zdrowych
              relacji opartych na czulosci i serdecznosci...
              tkwiac w chorym zwiazku nie dajesz szansy sobie i zonie na zbudowanie czegos
              nowego, pozytywnego...czy boisz sie ze twoje dzieci przezylyby szok widzac
              szczesliwego ojca?
            • florcia-a Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:34
              Problem jest duży i widać , że Cie na prawdę już męczy , więc czy nie warto
              jednak się rozstać , czy lepiej jest dla dzieci , jak oglądają waszą obojętność
              na codzień , żadnych całusów, żartów , wspólnych zabaw - przecież przeniosą ten
              wzorzec na swoje póżniejsze dorosłe życie . To bez sensu, i małżeństwo bez
              seksu , albo z beznadziejnym seksem , jak u Ciebie ,też jest bez sensu . I
              chyba moja wczorajsza rada - pójście do specjalisty , chyba tutaj też jest bez
              sensu.
              • ich7 Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:41
                czesc:}
                a jak myslisz zostawie glupia babe z dzieciakami i jak oni beda zyc ,potem ta
                moja baba pozna sobie kogos i bedzie tak jak ze mna , niestety ona to juz tak
                ma , wiec chce ja ponaprawiac ,
                • florcia-a Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:43
                  Szczerze ? Nie za bardzo wierzę , że się uda , ale chwalebne , że wciąż
                  próbujesz - szkoda, że nie mam możliwości z nią " pogadać "
                  • mreck Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:51
                    dobrze, że nie mozesz z nią pogadać. szczerze wątpię w twoje kompetencje.
                    ich7 musisz coś zmnienic w swoim życiu, niekoniecznie partnerkę. może pracę,
                    może hobby, może mieszkanie.
                    zacznij od drobnych zmian. to co jest tylko się utrwala. może ty zmniesz
                    poglądy, moze ona.
                    jakie duże sa to dzieci?
                    • florcia-a Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:52
                      Co p.mreck zemsta, że Ci wczoraj nieco dogryzłam ?
                    • ich7 Re: zmiany w psychice 08.08.06, 10:58
                      > jakie duże sa to dzieci?
                      5 lat i 7 lat
                  • ich7 Re: zmiany w psychice 08.08.06, 11:05
                    > próbujesz - szkoda, że nie mam możliwości z nią " pogadać "
                    jak probuje rozmawiac to mi mowi ze gadam wciaz o tym samym , z drugiej strony
                    ona zdaje sobie wpelni sprawe z tego z e zle robi , ale obiecuje poprawe od lat
                    ha ha
                    oczywiscie mam nadzieje ze ta poprawa kiedys przyjdzie , szczerze powiem ze im
                    mniej naciskam to widze ze ona zaczyna sie łasic , ale dobrymi checiami to
                    pieklo wybrukowane,
                    powiem tez jeszcze jedno - daje mi do zrozumienia zebym jeszcze poczekal -
                    jakos tak to czuje , ale z drugiej strony co mam czekac jeszce 10 lat
                    • florcia-a Re: zmiany w psychice 08.08.06, 11:08
                      Nie, to ja chciałbym z nią pogadać , wiesz kobiety jak faceci porównują swoje
                      związki , czasem rada przyjaciółki jest dużo cenniejsza niż prośba męża -
                      niestety ...bo wcale mi się to nie podoba , dla mnie małżeństwo jest związkiem
                      i ciał i dusz, ale nie wszyscy tak to czują.
    • a.b1 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:48
      4 lata bez seksu
      I etap, zachęcanie, robienie samych przyjemnośći, zabawki, gadżety, kolacyjki,
      wypady za miasto, chodzenie na rzęsach, byle tylko lubemu się zachciało
      II etap, zaniepokojenie, bieganie do lekarzy, książki, poradniki, internet,
      depresja "jestem paskudną, nieatrakcyjną, beznadziejną kobietą, nie potrafię
      podniecić swojego lubego"
      III etap złość, obojętność
      IV etap zgorzkniała, gruba baba, czepiająca się o wszystko, pyskata,
      niebezpieczna dla otoczenia
      V etap rozwód
      VI etap powrót niezłej babki, która ma w dupie facetów, pogodzona z soba
      • mreck Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:52
        ewolucja od czarodziejki do czarownicy.
        • aska372 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:57
          Az tak zle postrzegasz kobiete ,ktora odażyła sie przerwac toksyczny dla niej
          uklad?
          • aska372 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 10:58
            to bylo do Mrek
            • mreck Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:01
              nie. źle jej nie postrzegam. nie ułozyło sie i nie biadoli. wręcz przeciwnie.
              tyle, ze wina zawsze tkwi po obu stronach. trzeba sie cholernie starać, zeby
              zmusić partnera do zdrady.
              • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:08
                tyle, ze wina zawsze tkwi po obu stronach.
                tak ale nie w rownym stopniu , jak w porzyrodzie raz jest wiecej wilkow a raz
                wiecej sarenek , nigdy nie ma po 50 % winy,
      • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:01
        mialam identycznie tylko lat 3

        etapy I- IV - takie same

        etap V rezygnacja ze zwiazku i slubu ( ryzykujac bezdzietnosc i
        staropanienstwo:P)

        etap VI cieszenie sie seksem i bliskoscia z kims innym w dosc luznym ukladzie

        Niestety sama widze ze zadra z tamtego zwiazku wciaz sie za mna wlecze.Zadra
        polega na tym ze moj eks oszukiwal mnie od poczatku co do swojego stanu zdrowia
        i mozliwosci seksualnych - nie jest to moj domysl- wiem to od niego( musialem
        cie oszukiwac bo bys odeszla), a ja glupia dawalam sie tak zwodzic i
        samobiczowalam a on an to patrzyl i podsycal. teraz cierpie na chroniczna
        nieufnosc i brak zaufania do wlasnych decyzji.
        • mreck Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:04
          a pobudki dla których w ogóle sie z nim zwiazałaś?
          • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:07
            moje?
            liczne zalety ciala i ducha,pokrewne zainteresowania, dobre samopoczucie w jego
            towarzytwie, poczucie humoru, powazne podejscie do zycia, dobry kandydat na
            ojca,seks przez rok calkiem niezly i chyba na okrase troche kretynskiej milosci
            skoro przez te 3 lata nawet nie spojrzalam na innego faceta.
            • mreck Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:09
              z hierarchi pobudek widać, ze nie byłas zakochana tylko szukałas męża.
              • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:15
                mialo to jeden plus - po tym dictum postanowilam nie plakac dluzej w poduszke i
                nie meczyc sie - z perspektywy roku widze ze dobrze zrobilam - poziom
                cipowatosci spadl mi o jakies 70 %:)
                Poza tym nie bylo nas za bardzo stac na zapolodnienie in vitro;)
                BTW gdybym NAPRAWDE szukala meza tkwilabym z obraczka na palcu przy tym
                facecie jak burek przy budzie. Szukalam bliskosci. Kwestia malzenstwa i dzieci
                jest dla mnie wtorna.
            • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:13
              wiecie pewnie kiedys zachoruje na prostate i nie bede mogl
              wiec sie nie doczekam szczescia malzenskiego
              • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:14
                nie bądz takim pesymistą , przecież jak pisałes pomagasz sobie rączką ;)
                • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:47
                  florcia-a napisała:

                  > nie bądz takim pesymistą , przecież jak pisałes pomagasz sobie rączką ;)

                  od 5 lat, fajnie nie?
                  • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:56
                    fCALE NIE FAJNIE ! Nie wyobrażam sobie czegoś takiego , ani też tego , że nie
                    pozwala na finish jaki powinien być . Na prawdę nie rozumiem tego , dla mnie
                    jak czuję faceta w sobie , mie ma większej przyjemności - po prostu.
                    • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:23
                      i tak powinno byc jak mowisz , 100% racja , mnie jednak zycie nauczylo z enie
                      zawsze jest tak i probuje sie dowiedziec .........
              • dixia Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:19
                To poszukaj sobie jakiejś laluni co ma odwrotny problem i po sprawie....


                ;o))))
                • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:28
                  > To poszukaj sobie jakiejś laluni co ma odwrotny problem i po sprawie....

                  probe zdrady juz przechodzilem ale przerosla mnie po prostu zdrade uwazam za
                  cos okropnego, krotko : nie potrafie zdradzac
                  • aska372 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:30
                    Chylę czoła :)
                    • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:32
                      ja to rozumiem akurat bo mam tak samo - musze cos skonczyc zeby cos nastepnego
                      zaczac.
                      • aska372 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:34
                        To jest towar deficytowy na wspołczesnym rynku.Uczciwość wobec siebie i innych.
                        • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:38
                          to nie chodzi o to co kto o mnie mysli ze jestem uczciwy czy nie , chodzi
                          natomiast o to jak ja sie z tym czuje , a czuje sie moralnie ok ,
                          • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:40
                            ale seksualnie nie OK :) I co z tym zrobic?
                            • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:44
                              ale seksualnie nie OK :) I co z tym zrobic?
                              ciezko zmienic drugo osobe , moge jednak cos poprawic w sobie , moze spojrzec
                              na to z dystansu,
                              • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:49
                                no idac tym tokiem myslenia musialbys wychodowac sobie pochwe, a to dosyc
                                skomplikowane;)
                                • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:54
                                  anula36 napisała:

                                  > no idac tym tokiem myslenia musialbys wychodowac sobie pochwe, a to dosyc
                                  > skomplikowane;)


                                  ha ha , Jejku ale wiesz co jest przykre ze mam w domu babe i nie moge jej
                                  dotknac, bo widze jej skrzywdzona minke , bole glowy , bole wszystkiego po
                                  kolei
                                  zygac sie chce doprawdy
                                  czasami to nie moge juz na nia patrzec
                                  i juz wybieram walenie konia , bo nie chce sie prosic i ponizac ,potem zasypiam
                                  z nadzieja z ebedzie lepszy dzien

                                  • aska372 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 12:01
                                    Widocznie nie może sie przemoc aby byc z Toba fizycznie.Wiesz to wygodne Ty
                                    płacisz rachunki tamten robi dobrze( wybacz ale tak to musialam nakreslic)
                          • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:40
                            poza tym lubie sobie popatzryc na ladne nogi na miescie :}, ale to daleko od
                            zdrady
                            • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 11:45
                              wszystko zalezy od odcinka nog:P
                              • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 12:08
                                a, jeszcze jedno , jak u Was z antykoncepcją ? Może pigułki ? Po nich czasem
                                mija ochota na seks, a może nie zabezpieczacie się i po dwójce dzieci ona po
                                prostu nie chce mieć kolejnego ? Odpowiedz, to wiele wyjaśnia
        • a.b1 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 12:34

          U mnie po tych latach też okazało się, zę to nie ja jestem ta beznadziejna nie
          podniecająca, tylko facet miał problemy ze zdrowiem o których "bał się
          powiedzieć, żebym nie uciekła", dlatego wolał zniszczyć mnie psychicznie,
          spowodować, że potrafiłam sobie wmówić wszystko co najgorsze. Dla niego komfort
          tania kuchta, którą można było manipulować jak się tylko chce.
          Mimo, ze jestem po tym wszystkim o wiele śilniejsza, jednak nie potrafie
          zaufać, ludzi testuje w podły sposób. Największą nienawiść czuje do ex, kiedy
          widzę szczęśliwych ludzi z małymi dziećmi, a ja mam świadomość, że być może dla
          mnie już na takie szczęście jest za późno.

          anula36 napisała:

          > Niestety sama widze ze zadra z tamtego zwiazku wciaz sie za mna wlecze.Zadra
          > polega na tym ze moj eks oszukiwal mnie od poczatku co do swojego stanu
          zdrowia
          >
          > i mozliwosci seksualnych - nie jest to moj domysl- wiem to od niego( musialem
          > cie oszukiwac bo bys odeszla), a ja glupia dawalam sie tak zwodzic i
          > samobiczowalam a on an to patrzyl i podsycal. teraz cierpie na chroniczna
          > nieufnosc i brak zaufania do wlasnych decyzji.
          • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 12:45
            z drugiej strony - czy chcialbys miec dzieci z takim manipulantem? Ja sie
            ciesze ze nie mam i moge nie utrzymywac z nim zadnych kontaktow.
            • a.b1 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 13:31

              nie, oczywiście takiemu panu podziękujemy za materiał genetyczny. Chodzi mi o
              to, że przez takiego patafiana być może zmarnowałam swoją szanse. Gdyby jasno i
              bez owijania w bawełne powiedział przed ślubem o swoich przypadłościach to już
              baaaaardzo dawno temu poweidziałabym mu "papa", niestety musze przechodzić
              przez uroki rozwodu i wyrywania sobie wszystkiego niemalże z zębów. w tym
              wszystkim, źal mi kobiety która pewnie lada chwila zajmie moje miejsce, bidulka
              nie wie w co się pakuje
              anula36 napisała:

              > z drugiej strony - czy chcialbys miec dzieci z takim manipulantem? Ja sie
              > ciesze ze nie mam i moge nie utrzymywac z nim zadnych kontaktow.
              • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:00
                to juz wszystko bylo. Teraz przed nami nowe szanse i trzeba z nich korzystac
                mimo tej smugi ktora sie za nami wlecze:) czego Tobie i sobie zycze:)
                • a.b1 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 15:16
                  anula36 napisała:

                  > to juz wszystko bylo. Teraz przed nami nowe szanse i trzeba z nich korzystac
                  > mimo tej smugi ktora sie za nami wlecze:) czego Tobie i sobie zycze:)
                  >
                  AMEN
                  • nora344 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 09.08.06, 13:21
                    Ja juz wytrzymuje 33 rok i specjalnych zmian w psychice nie zauwazylam :-).
                    Pozdrawiam.
    • misssaigon ich 08.08.06, 12:05
      dlaczego ty uparcie nie chcesz spojrzec prawdzie w oczy, twoja zona zaangazowala
      sie emocjonalnie (chyba tylko) z innym facetem, ...nie chce z toba uprawiac
      seksu, calym swoim zachowaniem daje do zrozumienia ze cie nie kocha...liczysz na
      to ze jeszcze raz sie w tobie zakocha? kiedy? dlaczego? po co?
    • yuka4 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 12:22
      ich7 napisał:

      > Do osob ktorym partnerzy odmawiaja :
      > Ile lat, miesiecy ,dni wytrzymujecia bez seksu?

      rok, dwa - byle nie 15 minut
      • mreck Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 12:28
        a może ty wolisz walic gruchę? bo to wygodne, a tu sie tylko wyzalasz?
        • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 13:15
          O właśnie też o tym myślałam...
        • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:20
          > a może ty wolisz walic gruchę? bo to wygodne, a tu sie tylko wyzalasz?

          -Tak i wolę jezdzic maluchem niz mercedesem!!!
          • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:29
            Nie... nie wierzę , że nie ma jakiegoś sposobu , tak myślę i myślę o tym ,
            a ...nie odpowiedziałeś jak z tą antykoncepcją , a co do tej rączki , to sorry
            za uszczypliwość - czasem mi się zdaża :)
            • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:37
              odpowiedz z drugiego watku,
              to jest na pewno jedna powazna przyczyna ze sie boi ciazy , jak nie glowna ,
              ale z tego co wiem to nie znaleziono dla niej jeszcze srodka antykoncepcujnego.
              zaden jej nie odpowiada.
              zadnych srodkow nie chce zazywac no i oczywiscie nie zazywa bo nie wspolzyje .
    • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:36
      czy tu czasem nie kryje się odpowiedz????????? - cytat z tego co pisałeś we
      wcześniejszym wątku:

      -a jeszcze dodam ze lubi bardzo filmy ( tak mowi)
      ale jak idzie film to kaze wyłaczyc bo ja nudzi
      - seks tez lubi (tak mowi) ale najlepiej jesli mialbym jakis guzik ktorym mozna
      by go wyłaczyc u mnie
      - uwielbia jesc ( tak mowi) ale nic nie je bo jest na diecie i tu dodam ze
      uwielbia kolacje przy swiecach ( tak mowi) ale przewaznie jesli cos juz je to
      paluchami i na stojaca i szybko
      - uwielbia pozadek ale jest takim smotruchem ze glowa boli
      - jest wychowana ale jak jej nikt nie widzi to głowa mnie boli od jej wyczynow
      i wypowiedzi
      wiecie ja tez nie jestem idealny i mam pewnie mnostwo wad
      ale chce powiedziec ze zauwazylem pewna zaleznosc
      osoby ktore nie lubia seksu w pewnych swerach zycia tez sa kiepskie lub nawet
      beznadziejne.
      Najlepiej mojej malzonce to wychodza wszystkie roodzaje boli glowy
      Pzd
      ich 7



      • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:39
        tak to jest to wszystko co napisalem
        to ta sama osoba
        • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:41
          zerknij na drugi wątek
          • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:44
            i jeszcze pewnie przyczyna slubu byla wpadka. To bys sie wpisal w schemat 100%
            towo
            • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:46
              tak przyczyna slubu byla wpadka
              • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:50
                tez mi sie wydaje ze przyczyna braki seksu jest to ze sie boi zajsc w ciaze,
                to w niej siedzi ja to wiem i to nawet widac,
                ale nie moge zrozumiec ze ten kompleks moze byc tak silny az taki zeby unikac
                przytulania, czulosci , bycia we dwoje, pieszczot itp
              • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:50
                No więc chłopie dowiedz się , że jest wyjście , a dzieci to nie dopust boży ,
                tylko ogromne szczęście , które Was spotkało !!! To nie ciężki obowiązek ,
                uświadom żonę , przecież nie możliwe , aby była taka odporna na wiedzę , niech
                porozmawia z kim trzeba , jeśli dotąd nie poznała jeszcze sygnałów własnego
                ciała i do dzieła , życie jest piękne , i seks też !!!
              • anula36 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:50
                tak myslalam. Dolaczyles do grona facetow ktorych kobieta sprytnie zlapala na
                dzicko wiedzac ze z dziecmi jej nie zostawi chocby sie mial nie wiem jak meczyc.
                • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:54
                  Anula , w jakims watku pisalem ze dowiedzialem sie po paru latach ze wpadka
                  byla jakby nawet zamierzona ,
                  • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 14:59
                    no i co z tego ? skoro wybrała Cię na ojca jej dzieci to już dobrze , teraz jak
                    mówię wyjaśnic i wyklarować sytuację
                    • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 15:06
                      chodzi mi o to , żeby nie tylko ojca w Tobie widziała;)))
                    • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 15:07
                      tak sytuacja jest dogadana, obgadana, wyjasniona
                      a my zawieszeni w nicosci, tak sobie wisimy , tkwimy a czas mija i nic
                      , jak probuje temt podjac to mi powie ze juz obgadanie , a jak powiem czy
                      zamierza z tym cos zrobic to mi odpowie z eowszem ale zebym dal jej czasu
                      wiec dalej mijaja tygodnie i miesiace i nic
                      • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 15:08
                        jak piłka o sciane
                        • ich7 Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 15:09
                          jak gadanie do alkoholika zeby przestal pic
                      • florcia-a Re: matematycznie- ile mozna bez seksu wytrzymac 08.08.06, 15:11
                        więc nie Ty z nią rozmawiaj, skoro z góry znasz odpowiedz , może jednak
                        poradnia małżeńska, albo ktokolwiek do kogo macie zaufanie . No sam zobacz -
                        przecież to nie powinno stanowić problemu , problem byłby gdyby ona Cię nie
                        kochała , do miłości jej ani nie zmusisz , ani nie przekonasz . Czy kocha Cię ,
                        czy też nie - znasz tą odpowiedz ???
    • misssaigon ich, litosci 08.08.06, 15:17
      wszystkie twoje watki - bez wzgledu na temat przewodni koncza sie na tym ze
      skomlisz jak pies...jaki to ty biedny jestes bo zona od 5 lat ci nie
      daje...zachowaj sie w koncu jak facet - walnij drzwiami (tylko pamietaj zeby
      stala mozliwie blisko ) to moze i ona zauwazy ze ten gosciu bez jaj co sie wokol
      niej kreci i jeczy to jednak jest mezczyna ...
      • ich7 Re: ich, litosci 08.08.06, 15:25
        pamietaj jednak ze wszyscy na tym forum skomla .
        a mezczyzne nie tylko poznaje sie jaki jest w lozku i ile panienek zaliczyl
        ale tez po tym jaki jest odpowiedzialny
        • florcia-a Re: ich, litosci 08.08.06, 15:40
          no to klops , skoro tu wszyscy tacy śmiertelnie poważni , to ja umykam ,
          szkoda , że się nie dowiedziałam :)
          • asia2810 Re: ich, litosci 08.08.06, 16:58
            Witam.My tez jestesmy malzeństwem ,mamy dwoej dzieci troszkę młodszych,i też
            pobralismy isę z powodu wpadki.

            Kiedy się spotylakilismy z moim obecnym meżem ,praktycznie codziennie sex był
            prawie zawsze ecchch jak sobie pomysle co się wtedy wyprawiało.


            Niestety czasy sie zminiły ,mamy dzieci ,małe mieszkanko nie zawsze ma sie
            ochotę na sex i nie zawsze są do tego warunki(ostanio mąz mi serwuje szybki sex
            w łazience nasluchując czy dzieic ide ,sama mam tego dość bo mnie już taki sex
            mećz -bezorgazmowy dla mnie)

            Ale do żeczy ,mój mąz ez chciałby się kochaj jaknajczęściej ,ja zadziej trzeba
            to przyznac -choc odką odstaiwłam piguły jest troszkę lepiej.
            z powodu braku sexy xzasami się kłucimy -mąż ma tak ze staje się bardzo
            agresywny po kilku dniach bez sexu.

            Mnie np wmerwia kiedy on wiecznie skomli o ten sex ,naprawde jak przez kilka
            dni nie łazi za mna i iwecznie nie nazeka na jego brak to sama sie do niego
            kleje ,moze ty tez wiecznie twojej żonie marudzisz i dlatego ma cię juz
            dośc ,moze powinienes jakoś ja zachęcic wiesz wyręczyć w jakiś wieczornych
            obawiązkach ,zagonic dzieci spac i pozwolićjej na chwilke elaksu a potem
            zachęcić do współzycie.

            No sama nie wiem ale isę rozpisałam zycze powodzenia.Pozdraiwma Asia.
            • kartka1 Re: ich, litosci 09.08.06, 16:12
              nie wiedziałam , że jeszcze tacy faceci jak Ty żyją na tym świecie, szkoda , że
              mój mąż nie jest taki odpowiedzialny
              a co do życia bez seksu, to ja przechodzę dopiero fazę pierwszą, zobaczymy na
              jakiej się skończy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja