jerzy784
11.08.06, 07:58
Jesteśmy małżeństwem od 11 lat. jak sięgam pamięcią żona nigdy nie miała
ochoty na seks. Za każdym razem czuje sie jak "gwałciciel". Z jej strony
słyszę tylko zostaw mnie, albo przestań!!. Podczas stosunku leży jak "kłoda",
albo ziewa (to nie jest śmieszne). Nigdy nie zaznałem z jej strony chodźby
akceptacji na seks. Ostatnio złapałem ją na kłamstwach, na zdradzie jeszcze
nie, ale mysle że to kwestia czasu. Powaznie mysle, że chociaż ich nie widzę
to rogi mam większe niż jeleń. Poważnie myślę o rozwodzie.
I co wy na to Panie?