superman mnie nie pociaga :(

12.08.06, 17:53
Witam wszystkich.
Nie za bardzo wiedziałam, gdzie się zwrócić, a to forum wydało mi się
najodpowiedniejsze. Przeczytałam wiele wątków na tym forum dotyczących braku
seksu i braku chęci na niego. Mój problem jest nieco inny, więc pozwoliłam
sobie założyc nowy wątek. Mam najwspanielszego mężczyznę, jakiego mogłabym
sobie wymażyć. Pod względem charakteru jest prawie ideałem, kocha mnie ponad
wszystko i ja go kocham, i to bardzo. Od jakiegoś czasu nie mam ochoty na
żadne zbliżenia, nawet na bardziej namiętne pocałunki. I nie chodzi tu mój
brak ochoty na seks wogóle, ale o seks z nim. Nie wiem do końca czy to
dlatego, że przestał mnie pociągać fizycznie czy to, że przez tę jego
wrażliwość zaczęłam postrzegać go jako przyjaciela, do którego można sie
przytulić (ale nic więcej), a nie mówiąc dosadnie "samca", z którym by się
przez tydzień z łóżka nie wychodziło. Sama nie wiem już co mam robić. Nie mogę
z nim o tym porozmawiać, bo to go zrani. Odejście też odpada, bo bardzo go
kocham. Kiedyś w tej sferze nie mieliśmy żadnych problemów.
Piszę o tym, bo chciałabym poznać inny punkt widzenia na tę sprawę. A może
ktoś miał podobny problem? Wdzięczna będę za wszelkie uwagi.
    • lolant Re: superman mnie nie pociaga :( 12.08.06, 19:18
      Witam Cię serdecznie , moja odpowiedz będzie właściwie pytaniem , ale jak sądzę
      najistotniejszym w tej kwestii : Czy nie sądzisz , że bardziej go zrani brak
      seksu na długą , nie wiadomo czy nie na daaaardzo długą przyszłość , niż
      powiedzenie mu prawdy ? Jeżeli to zaakceptuje w porządku , lecz jeśli wiesz ,
      że ma swoje jasno okerślone potrzeby może być problem, spory problem .
      • zielona_herbata Re: superman mnie nie pociaga :( 12.08.06, 20:56
        W sumie to już raz podjęłam temat, ale jak zobaczyłam, jak bardzo to zaczął
        przeżywać, zaczęłam się wycofywać i w końcu zrzuciłam winę na przemęczenie. Nie
        mam serca kazać mu drugi raz przez to przechodzić. Co do braku seksu myślę, że
        zaakceptowałby wszystko, żebym tylko była zadowolona. Ale ja czuję się nie fair
        wobec niego i mam wyrzuty sumienia. Tak źle i tak niedobrze. Ale może właśnie
        problem leży w tej jego zgodności? Wyczytałam gdzieś tu, że kobiety traciły
        zainteresowanie mężczyzną, którego zdominowały. Ale jakoś nie widzę mojego miśka
        podejmującego decyzje.
        • lolant Re: superman mnie nie pociaga :( 12.08.06, 21:21
          Może po prostu zaczęłaś mu matkować ? Jeśli tak , to oczywiste , że będziesz go
          kochać , ale z namiętnością będzie problem, chciałabym Ci cokolwiek poradzić ,
          czy można to zmienić , nie za bardzo będę chyba umiała. Jedno tylko wiem, kiedy
          ktoś kogoś pragnie, a ten ktoś wiecznie się wykręca czymkolwiek, żeby tylko nie
          doszło do zbliżenia , to bardzo to przeszkadza w życiu , nieraz jest , a może
          przeważnie powodem zdrad, rozstań w nie za bardzo miłej atmosferze . Myślę
          więc , że lepiej jak najwcześniej to jakoś rozwiązać .
    • maria55 Re: superman mnie nie pociaga :( 12.08.06, 20:03
      a może poproś go by od czasu do czasu rzucił toba o ścianę.. znieważył..
      A tak serio - rzeczywiście jakieś scenki z fantazji (w przebraniu?) odgrywane
      mogą sprawę ożywić ;-))
      • anula36 Re: superman mnie nie pociaga :( 12.08.06, 22:30
        a w zasadzie dlaczego nie moglby podejmowac decyzji? Mysle ze spokojnie by
        sobie poradzil gdybys dala mu szanse. Moze sprobuj sie troche wycofac na dalsze
        pozycje i daj mu sie poczuc facetem, jeszcze Cie moze pozytywnie zaskoczyc.
        A male zabawy erotyczne zawsze w cenie;)
        • desde.monna Re: superman mnie nie pociaga :( 13.08.06, 00:24
          > a w zasadzie dlaczego nie moglby podejmowac decyzji? Mysle ze spokojnie by
          > sobie poradzil gdybys dala mu szanse. Moze sprobuj sie troche wycofac na dalsze
          >
          > pozycje i daj mu sie poczuc facetem, jeszcze Cie moze pozytywnie zaskoczyc.

          w pelni popieram. wiadomo, ze nawet ulubionym deserem mozna sie przejesc. z
          drugiej strony, z pewnoscia nie chcialabys, by jakas inna kobieta sie nim
          zainteresowala - a takich facetow niektore kobiety wyczuwaja z daleka.

          i moze jeszcze cos by zdalo egzamin, choc nie wiem, czy odpowiadaloby Wam:
          zapewnij go, ze go kochasz, ale uswiadom mu, ze chcialabys, by on potrafil sie
          realizowac niezaleznie od ciebie, ze nie chcesz byc jego pepkiem swiata, bo np.
          za bardzo cie to obciaza. ze cieszylabys sie, gdybys mogla mu sprawic jakas
          intelektualna przyjemnosc, ze chetnie sprezentowalabys mu np. kurs czegos (np.
          fotografii, jezykowy, nurkowania, gry na bebnach afrykanskich, na pianinie...
          cos, gdzie moglby spotkac tez ciekawych ludzi i tym samym wniesc troche
          swiezosci do Waszego zwiazku), co zawsze chcial zrobic, poznac.
          oczywiscie najlepiej by bylo, gdyby on sam poczul sie zachecony do zadbania o
          swoje zainteresowania i stal sie sam aktywny nie potrzebujac pomocy z twojej
          strony. ale jesli on nie poczuje takiej potrzeby, bo na przyklad chcialby robic
          wszystko tylko i wylacznie z Toba, zastanowilabym sie szczerze, co mogloby mu
          sprawic taka prawdziwa satysfakcje, gdzie poczulby swoja domene i
          sprezentowalabym mu cos (nawet jesli byloby to cos, na co sama chcialabym bardzo
          isc), co byloby tylko jego domena, co wywolaloby blysk w jego oczach... nie
          wiem, czy to dobry pomysl, ale tak mi po prostu przyszlo na mysl i chyba sama
          bym tak postapila, gdyby moj partner byl skupiony tylko i wylacznie na mnie.
    • sonner Re: superman mnie nie pociaga :( 13.08.06, 00:07
      TO mi przypomina ta opcje z kawalu co kobiety ida co pietro aby zobaczyc co
      wyzej. Jak juz znajda i maja wszystko, to chca cos wiecej.
      A pozniej ida do lozka ze "zlym" facetem, bo wydaje im sie taki meski. Same baby
      nie wiecie co chcecie.
      • anula36 Re: superman mnie nie pociaga :( 13.08.06, 00:32
        przyganial kociol garnkowi:P
        • sonner Re: superman mnie nie pociaga :( 13.08.06, 00:50
          :)
    • ahimsaboy Re: superman mnie nie pociaga :( 14.08.06, 00:27
      może jednak rozważ opcję odejścia? chyba ktoś taki jak on wart jest kogoś,kto
      doceni jego takim jaki jest,kto dostrzeże (już teraz-nie dopiero po
      stracie)cechy charakteru dzięki którym potrafi być dla swojej kobiety
      przyjacielem,który umie prawdziwie kochać itd.
      a ty poszukaj sobie samca,który zaspokoi twoje potrzeby.
Pełna wersja