halszka17
24.08.06, 10:55
Moze niektorzy z Was pamietaja moj watek z poczatku tego roku: zdrada meza,
wyjazd z kochanka do Portugalii na sylwestra.
Po 8 miesiacach uslyszalam dzisiaj, ze on by tak chetnie wybral sie...do
Hiszpanii lub Grecji, najlepiej we wrzesniu lub pazdzierniku, oczywiscie ze
wzgledu na stan zdrowia. Upaly w wakacje, gdy mozemy tam pojechac z dziecmi -
mu nie sluza, ale jesienia jest to dla niego optymalny klimat.
Rece mi opadly...Argumenty te same co wtedy, kochanki zadnej w poblizu nie
ma - jak ja to mam rozumiec?? Czy przyczyna jego zlego samopoczucia jest po
prostu rodzina? Czy nie jest to znak oczywisty, ze powinnam odejsc od niego,
czy nie sa to stracone miesiace na "ratowanie malzenstwa"?