forumowy_nick
07.09.06, 11:23
Macie dziwne problemy w swoim życiu.
Jak każda i każdy z was przeżywałem wzloty i upadki.
Których było więcej nie wiem - przestałem liczyc.
Jak u was na początku seks był OK - niosło nas o każdej porze dnia i nocy.
Później coraz częściej słyszałem jestem zmęczona, spać mi się chce, albo daj
spokój muszę obiad (robi to raz na jakiś czas) przygotować. No cóż, nie należę
do tzw, tyłów. Stać mnie na poderwanie kobiety. Szukając powodu jej "odmiany",
zrozumiałem jedną ważna rzecz, która uświadomiła mi jej mama a moja teściowa.
Ona ma z Tobą za dobrze, kichnie podajesz chusteczke, głowa ją boli lecisz o
północy do apteki, mecz leci a na romantica film, pozwalasz jej obejrzeć film.
Zmieniłem swoją postawę, zmieniłem swój styl bycia, który w pewnych sprawach
kłócił się z moim wnętrzem. Chcesz pochrupać chipsy, idź od kuchni weź sobie,
chcesz obejrzec film ok, ja wychodzę. Kierunek siłownia, masażystka,mecz piłki
nożnej w parku, fryzjer i... pub. Nagle okazuje się, że ja jej nie okazuję
miłości, zostawiam ją w domu samą. Czyli krótka mówiąc nie siedzę potulnie na
tarasie bądź nie ide z psem na spacer lub nie wykonuje innych prac domowych,
które wykonywałem, gdy ona np. oglądała ulubiony serial. I co się okazało?
Nagle ja mąż, który był nudny, ciągle siedział na głowie stał się obiektem
pożądania i... zazdrości z jej strony. Bo wolę zagrać w bilarda niż siedzieć w
domu z naburmuszoną wciąż żoną. Nagle okazało się, że kilka ćwiczeń na siłowni
poprawiło mi sylwetkę (kiedys ćwiczyłem), stalem się znów szczuplejszy,
atrakcyjniejszy, zauważyć można spojrzenia innych kobiet, te spojrzenia
zauważa też moja żona i przekonuje się, że niestety nie ma w domu kapcia, ma
faceta, który może zostać przez inną zabrany. Nagle serial stał się nudny,
nagle znalazła czas na relaksującą kąpiel, pomalowane paznokcie, uczesanie i
ubranie się w domu w "estetyczne rzeczy" odrzucając w kąt rozciągnięte jensy.
Nagle moja żona zaczęła mnie pożądać, inicjować seks - mówić o dziecku!!
A mnie się spodobało życie jakiego już zapomniałem a i seks przestał być
tematem nr 1 u mnie - przynajmniej z żoną.
Przemyślcie to.