your_and
07.09.06, 16:13
Bardzo fajny moim zdaniem tekst, dobrze podsumowuje i ujmuje jak namiętność
naturalnie wykańcza się w długoletnim związku i jak sie temu wystrzegać i nie
dawać się.
Cytuję fragmety mojm zdaniem najbardziej trafne:
Zmieniają się priorytety. O ile na początku największą wartością było to, że
po prostu są razem, o tyle teraz ważniejsze staje się kształtowanie
małżeńskiej przestrzeni wypełnionej dziećmi, pracą i wszystkim tym, co niesie
zwykły dzień. Codzienność zbliża, daje poczucie bezpieczeństwa, ale
jednocześnie czają się w niej pułapki. Można nie zauważyć, kiedy w związku
pojawi się nuda i zmęczenie. Najczęściej dzieje się tak wtedy, gdy małżonkowie
za mało ze sobą rozmawiają. Wprawdzie mówią do siebie nieustannie, informują
się o tym, co robią i gdzie, ale częściej są to komunikaty niż rozmowy o tym,
co czują, czego pragną, o czym marzą. (...)
Bywa jednak i tak, że po latach małżeństwa seks staje się rutynową czynnością
wypraną z emocji. Mężowie skarżą się na "ból głowy" małżonek, żony mają
pretensje, że są traktowane instrumentalnie. Niestety, jeśli wzajemne znużenie
pojawi się już teraz, u 30-40-latków, może być groźne w skutkach. (...)Mogą
więc zacząć szukać spełnienia swych potrzeb gdzie indziej.(...) mamy więc dużą
potrzebę potwierdzenia własnej wartości - jeśli nie otrzymujemy jej w związku,
to szukamy poza nim.
Dzielcie ze sobą plany i marzenia, dyskutujcie o ważnych sprawach, rozwijajcie
wspólne pasje. Między innymi na tym właśnie polega dbanie o trwałość i
atrakcyjność związku. Jakże często o tym zapominamy, skupiając się na lodówce,
praniu i sprzątaniu. Niejedna kobieta uważa, że robi wszystko dla swojego
męża, bo on ma ugotowane, uprane, uprasowane, a mimo to niespodziewanie
okazuje się, że mąż ma romans na boku albo w ogóle idzie sobie w siną dal. Ona
zdruzgotana, zrozpaczona, poniżona, zostaje z pytaniem: "Dlaczego?" Przecież
robiłam dla niego wszystko, więc czemu wybrał inną?". Na szczęście taki ostry
kryzys dotyka tylko niektóre pary, warto jednak uczyć się na cudzych błędach.
Pamiętajcie, że jeśli jest źle, to oboje zawiniliście
...choć może nie w jednakowym stopniu. Unikajcie oskarżeń i ostrej krytyki - w
sferze seksu każdy jest na nią wrażliwy. Mówcie o swych odczuciach, o
problemach i rozwiązaniach, a nie o tym, kto gdzie zawiódł czy zawinił.
Chodzi zarówno o wygląd zewnętrzny - o to, by prezentować się czysto,
schludnie i apetycznie - ale również o rozwój intelektualny. Z interesującym
człowiekiem nigdy nie jest nudno. Starajcie się więc doskonalić swoją
osobowość, by imponować partnerowi.
To zrozumiałe, że macie ulubione pozycje i techniki, ale nawet ulubiona
potrawa może się znudzić, jeśli się ją podaje za często. Dlatego nie bójcie
się erotycznych eksperymentów. Po latach partnerzy nie powinni się już siebie
wstydzić. Wszystko jedno, kto wypowie to magiczne zdanie: "Zróbmy to dzisiaj
inaczej...", ważne, żeby to zdanie padło i zachęciło partnera do działań.
Pamiętajcie, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny
Nie zaś mamy i taty. Nie wolno w matce swoich dzieci przestać widzieć kobiety.
Ona musi wiedzieć, że jest kochana, pożądana, że dla swojego mężczyzny jest
piękna, atrakcyjna i to bez względu na to, czy akurat trochę przytyła, czy
nie. On funkcjonuje w seksie lepiej, kiedy czuje się dowartościowany i
akceptowany jako mężczyzna. Chce przy swojej żonie czuć się przystojny, męski
i niezastąpiony.
Całość:
Urozmaicamy codzienność
kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,3414191.html