pytanie do facetów

29.09.06, 12:24
JAk to jest z tą poranną erekcją? Zupełnie przypadkiem zobaczyłam, jak mój
mężczyzna rano sam to robi pod kołderką (był napewno przekonany że śpię). Jak
mam to traktować, jako czynność czysto fizjologiczną czy też dopatrywać się
czegoś. Czy powiedzieć że widziałam? Szczerze mówiąc miałam ochotę się
dołączyć, ale brakło mi odwagi.Myślałam że takie sprawy to dotyczą raczej
małolatów, a nie dorosłych facetów.
PS. Dodam że nasze życie sypialniane jest ok, może częstotliwość troszkę
mniejsza, ale jakość super.
    • zonaty45 Re: pytanie do facetów 29.09.06, 12:29
      a on właśnie czekał aż się przyłaczysz , gdybyśto zrobiła nie musiałby robić
      sam. A może chciał dokonczyć przyjemny sen? A może bardzo lubi rano a nie ma?
      Ja też bardzo lubie rano... i wieczorem też... i w nocy.. i w dzień :)))))
      • sonic33 Re: pytanie do facetów 29.09.06, 12:51
        A ja odniosłam wrażenie jakby to była sprawa takiej rangi, jak umycie rano
        zębów. Ale faktycznie, może rano jest fajnie. Z tym że samemu on to załatwił w
        chwileczkę, a ze mną to trwałoby o wiele dłużej.
        • maja5952 Re: pytanie do facetów 29.09.06, 13:20
          Zamiast się zastanawiać przyłącz się następnym razem, a jeszcze lepiej zainicjuj
          sama: będziesz wtedy miała pewność, że macie wystarczająco dużo czasu przed np.
          pójściem do pracy.
          Brak czasu rano to sprawa oczywista, ale przecież nie musicie uprawiać porannego
          seksu codziennie....
          Pzdr
          • cyni Re: pytanie do facetów 29.09.06, 14:13
            Dla mnie sobota i niedziela rano to jak "mycie rąk" pozwala na odprężenie i
            wewnętrzną harmonią na weekend....
        • gomory Re: pytanie do facetów 29.09.06, 14:26
          > A ja odniosłam wrażenie jakby to była sprawa takiej rangi, jak umycie rano
          > zębów.

          To chyba najwlasciwsze podejscie. Mi kiedys zdarzalo budzic sie z reka w
          pizamie, a wszystko dzialo sie jeszcze w takim polsnie, ze trudno byloby mi
          brac za to swiadoma odpowiedzialnosc ;).
          Rano moze chodzic o rozladowanie napiecia z nocy. przepelniony pecherz uciska
          gruczol prostaty, i to nieco zamyla doznania bo jako ze jest on silnie
          unerwiony to pobudza seksualnie.
        • jasch Re: pytanie do facetów 02.10.06, 16:43
          sonic33 napisała:

          > A ja odniosłam wrażenie jakby to była sprawa takiej rangi, jak umycie rano
          > zębów. Ale faktycznie, może rano jest fajnie. Z tym że samemu on to załatwił w
          > chwileczkę, a ze mną to trwałoby o wiele dłużej.

          Dlaczego nie zamowi u Ciebie szybkiego budzenia ;) ? ;)
          Bez dobrek pobudki ciezko sie wstaje...
          J.
        • kiwigirl Re: pytanie do facetów 04.10.06, 16:10
          co ty sonic? przeciez my mamy tak samo - sama załatwię "to" w chwileczkę a z nim
          zajmuje dużo czasu. co nie znaczy ze jedna lub druga opcja ma więcej zalet.

          może faktyczie facet budzi się rano ze sztywnym i poprostu sobie "pomaga wstac".
          po prostu zapytaj go o to. my sobie wypracowaliśmy włąsną metode na takie
          sytuacje - pytam czy "mały" wstał tylko się przywitać czy też ma ochotę na coś
          wiecej.

          czasem dostaje odpowiedź ze tylkko przyszedł powiedzieć "hallo" czasem z
          dodatkiem "ale chętnie zostanie dłuzej", a czasem M. twierdza wprost ze musi isć
          do łazienki. jak stwierdzam "aha" to kwestia"opada" :-D jak wudaję pomruk
          rozczarowania M. stwierdza z jak wróci to "mały" chetnie znowu się podniesie. i
          tyle.

          faktycznie fajnie jest rano - choc dla mnie rano to po kawie, gdy już sie obudzę :-D

      • misssaigon Re: pytanie do facetów 29.09.06, 21:55
        zonaty twoje przechwalki sa juz przesadne - odkup jakis bilbord od platformy i
        oglos wszem i wobec ile to razy mozesz i lubisz - niech sie wszyscy dowiedza,
        czemu chowasz to tylko dla nas?...
        • mpingo Re: pytanie do facetów 30.09.06, 11:20
          Haha, Profanko! ON obrał sobie ciebie jako Czcicielke swego Totemicznego
          Penisa a ty nie chcesz przyjąć Daru?
          NA KOLANA! Oto Fallus, którego masz czcić!
          • sonic33 Re: Do mpingo 30.09.06, 20:10
            Ale z Ciebie odjazd :)
            A tak na marginesie - ten "Dar" przyjmuję i to nie tylko na kolanach. Pozdr
      • oskaar1 Re: pytanie do facetów 30.09.06, 21:25
        A czy kobiety same sobie nie robia?
        Ta zabawa samemu z soba jest ok, pozwala sie poznac.
        Moze zaczni tez tak robic jak on, wielu facetow to bardzo kreci... jak moga
        patzec na siebie.... Ty sobie On tez... to moze byc fajna zabawa.. jeden od 2-
        giego sie moze nauczyc.

        A rano na Twoim miejscu To pod kolderke i moze Lodzika?
        Powiedz mu ze zauwazylas jak to robil i to cie bardzo podniecilo- chcialas sie
        doloczyc- ja bym sie cieszyl...

        milej zabawy
        • mreck Re: pytanie do facetów 02.10.06, 13:45
          no ale, zeby zaraz się dołączyc? czy facet nie ma prawa do odrobiny prywatności?
          jak nucę w łazience przy goleniu to zaraz nalot, ze fałszuję, jak za długo
          siedze w wannie, to cotytam robisz,
          jak ogladam Bikini na polsacie to juz mnie nie kochasz a jak ide do sklepu po
          piwo to koniecznie ze mna: idziemy razem? a jak zobi sie nad ranem miło i
          ckliwie to zboczeniec. kurczę, żeby tak pół godziny spokoju.
    • alisza1 Re: pytanie do facetów 02.10.06, 14:12
      Hmmmm, pół godziny to tylko jest zagwarantowane w Kodeksie pracy.
      • alisza1 Re: pytanie do facetów 02.10.06, 14:13
        post powyżej do mercka

        • mreck Re: pytanie do facetów 02.10.06, 14:27
          sie domyslam. ale nawet w więzieniu jeden spacer dziennie przysługuje.
          • alisza1 Re: pytanie do facetów 02.10.06, 14:36
            Zawsze się znajdzie jakaś alternatywa. Tak więc wybór należy do Ciebie.
            • justyna302 Re: pytanie do facetów 03.10.06, 14:04
              No właśnie, u mnie to też taki mały problem.. Mąż nieraz niechcący budził mnie
              nad ranem robiąc to przy moim boku i przyznam, ze nie było to przyjemne, a
              dość.. upokarzające. No bo jak się zachować? Leżeć bez ruchu i czekać aż
              skończy? Niezbyt to miłe.. Zdradzić, że się nie śpi? Na myśl o jego
              zawstydzeniu ( a wiem ze by sie bardzo zawstydził, znam go dobrze ) samej mi
              sie robi głupio. Dołączenie sie odpada, z tego samego względu - obawiam sie ze
              z zakłopotania straciłby całą werwę.
              Nie ganię go za to - wiem, jak to jest rano, zdarzało się to i po wspaniałym
              wieczornym seksie, wiec moze mu sie przypomniało, moze mu sie sniło, moze
              obudził sie z erekcja, itd. Szkoda, ze nie ma ochoty mnie obudzić, może mu mnie
              żal wyrywać ze snu, nawet mnie to wzrusza.
              Nie podoba mi sie tylko to ze robi to przy moim boku, słysze to, czuje to, jest
              mi okropnie głupio, nie wiem co robić, bo to oczekiwanie końca jest okropnie
              niemiłe. Czasami chrząknę, stęknę, obróce sie na bok, przerywa na chwilę, ale
              potem kontynuuje. Jak postępować w takiej sytuacji, podpowiedzcie.
              • eeela Re: pytanie do facetów 12.10.06, 14:23
                Obudz sie wczesniej niz on i sama go podotykaj :-)
    • chcacy Re: pytanie do facetów 03.10.06, 15:27
      kochanie jasne ąe powinnas sie dołaczyc mysle że chciałby tego bardzo
      • mreck Re: pytanie do facetów 03.10.06, 16:04
        no wiesz, kurczę trochę taktu by mu sie przydało. Raczej poczekałby az
        wstaniesz. hihi, ciekawe czy kupkę taz robi przy tobie?
        • 30maciekk Re: pytanie do facetów 04.10.06, 14:37
          zarówno nastolatkowie jak i dorośli faceci to robią.
          Następnym razem dołącz się, najpierw ustami a później....
          • justyna302 Re: pytanie do facetów 04.10.06, 16:07
            Co wy z tym dołączaniem? Naprawdę sądzicie, że facet nakryty przez żonę
            zareaguje entuzjastycznie, nie zawstydzi się, nie poczuje, ze chciałby się
            zapaść pod ziemię? Mnie się wydaje, że raczej opadnie mu całe podniecenie jakby
            go piorun strzelił i więcej szkody narobić można tym "dołączaniem" niż pożytku.
            • piotr_sm Re: pytanie do facetów 11.10.06, 15:13
              Osobiście bym się ucieszył a nie zawstydził, ale w końcu są różni meżczyźni i
              różne reakcje.
    • po.prostu.on1 Re: pytanie do facetów 06.10.06, 17:35
      Problem moze byc glebszy, moze ma jakis niedostatek :)
      czasami tak bywa
      trzeba bylo po prostu dolaczyc
      a jak bedzie sie powtarzac to wypada pogadac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja