brak seksu oralnego w małżeństwie... :((

07.10.06, 20:46
Witajcie. Mam problem z mężem, a mianowicie chodzi o to iż nie chce dawać mi
przyjemności poprzez seks oralny, a doskonale wie ze uwielbiam ten rodzaj
pieszczot, najlepsze z tego wszystkiego jest to że mój mąż tego typu
pieszczoty lubi(tzn lubi jak robie mu lodzika, a ja nie mam przed tym
oporów) . Lecz niestety w odwrotną stronę jest problem, choćbym nawet wzieła
10 prysznic to i tak muszę się o to prosić, błagać , a i tak prawie nie
dostaję tego co chcę. Aż mnie dziw bierze ze własny mąz może się mnie
brzydzić i wykręcać sie na wszelkie możliwe sposoby. Jak go do tego
przekonać, błągam pomóżcie bo już naprawdę tracę nadzieję.
    • dickerchen1 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:00
      A "69"?
      Chyba się nie wywinie..?
      • benyiskierka Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:07
        Nic z tego, 69 nie wchodzi w grę, nawet z tego sie wywinie... :((
        • ambx No to po piłkarsku... 07.10.06, 21:14
          Albo 1:1 albo 0:0 niech wybiera wynik;-)))
    • dickerchen1 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:21
      Dziwny Facet...
      Swoją drogą (chodzi mi tak ogólnie)
      ciekawe dlaczego niektórzy męzczyżni się "tego" brzydzą?
      Chyba logiczne, że
      jeśli kobieta chce żeby mężczyzna ją tak pieścił
      to jest na pewno bardzo czysta i zadbana.
      Poza tym jest właśnie Jego kobietą!
      No to o co IM chodzi???
      • lolant Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:38
        nawet jak się dokładni wydepilujesz ? rzeczywiście , dziwne :(
        • benyiskierka Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:42
          Niestety, jestem dokładnie wydepilowana i nic z tego... qrde a ja tak to
          uwielbiam.
          • rumcajs-wrocek Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:46
            A jak ja to KOCHAM ????????????
            Kochana mogę to robić dobrą godzinę i ciąglę mi tego mało .Uwielbiam robić to
            kobietą .A co do depilacji to Twój facet jest poprostu ............nijaki taki.
          • lolant Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:47
            ja też , więc łączę się z tobą w tym smutku :((
            ale tak na poważnie , może ma jakiś słaby język , czy co ?
            pisała raz jedna dziewczyna , króra miała odwrotny problem , jej facetowi nie
            przeszkadzały nawet jej wcześniejsze wizyty w toalecie :)

            co lepsze , z dwojga złego?
            • anula36 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:49
              juz dawno doszlam do wniosku ze spontaniczny i nienamawiany oraz z meskiej
              strony to prawdziwy dowod autentycznego pozadania.
            • anais_nin666 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 08.10.06, 18:49
              pisała raz jedna dziewczyna , króra miała odwrotny problem , jej facetowi nie
              > przeszkadzały nawet jej wcześniejsze wizyty w toalecie :)

              A to był problem, że miał na nią chęć nawet gdy nie była "wyszorowana";)?
              • lolant Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 08.10.06, 19:35
                był, dla niej był , skoro o tym pisała jako o problemie właśnie
    • dickerchen1 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:55
      Mój zawsze mówi:
      "dawaj tą Twoją "pipke" tutaj!!!"
      No i do roboty!
      :p
      Chyba szczęściara ze mnie!!!
      ;)
      • lolant Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 07.10.06, 21:58
        No i jeszcze więcej takich wpisów , a potem daj mu do poczytania może go to
        zdopinguje ;) ??
    • gomory Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 08.10.06, 00:11
      No to sie zdziwilem, mowiac szczerze.
      Leci tutaj taki watek w ktorym facet powiedzial zonie, ze kreci go oral do konca. Nie lezy to jej, i zgodny chor zakrzyknal, ze nikogo do niczego nie wolno zmuszac. Poniekad racja, wiec analogicznie tutaj - maz nie lubi, wiec sadzilem ze przeczytam glosy protestu bys dala mu spokoj ;).
      Wielu mezczyzn takie pieszczoty uwaza za np. nudne (pol biedy, bo dadza sie przekonac), lub odpychajace (to juz klops). Trafil Ci sie taki model, i mozna tylko wspolczuc. Entuzjastyczne glosy wyposzczonych panow mozesz sobie zupelnie darowac. W koncu nie chcesz zeby Ci meska czesc forum polizala tylko mezulo. Zreszta (nomen omen) w gebie to kazdy facet jest mocny ;).
      Zanim sie nie dowiesz "dlaczego", to trudno Ci cos doradzac. Cos wspomnial o tym? Rozmawialiscie?
      • benyiskierka Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 08.10.06, 12:16
        Witajcie. Wczoraj wieczorem mężulka ładnie poprosilam i popiescił mnie oralnie
        może z 2 minuty po czym stwierdził ze mi wystarczy, sama nie wiem co mam o tym
        myśleć, z jednej strony cieszę się ze wogóle z drugiej za małooo, chciałabym
        wiecej. Rozmawialiśmy na ten temat nie raz, prosiłam, błagałam, kiedy to robił
        chociaż przez te 2 minuty starałam sie dać do zrozumienia ze jest mi bardzo
        dobrze, mówiłąm w prost ze jest w tym świetny i że sprawia mi ogromną
        przyjemność. Niestety nie mogę liczyć na dlużej... Według mojego męża cipeczka
        nie jest do lizania tylko do wkładania... Taką opracował sobie teorię i tego
        się usilnie trzyma, niekiedy dając mi przjemność 2 minutową. Tak bardzo
        chciałabym aby bez żadnego proszenia, błagania popieścił mnie oralnie, tak z
        własnej chęci. Ja podchodzę do tego w sposób taki: jeżeli ja robiąc coś
        sprawiam męzowi przyjemność to czynność ta również sprawia mi to przyjemność
        (jego przyjemność jest moją przyjemnośćią) , mój mąż pojmuje to zupełnie
        inaczej. Mam w domu egoistę , tak to jest gorzka prawda.
        • dickerchen1 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 08.10.06, 12:39
          A "ptaszka" nie wkłada się kobiecie do buzi,
          tylko do "cipeczki"!
          O tym też wie???
          • charade Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 08.10.06, 13:36
            No właśnie. Przestań mu po prostu robić loda i tyle. Wiem, że niektórzy uznają
            to za dziecinne, ale doprawdy nie wiem, co można by było zrobić w takiej
            sytuacji. Albo rób mu tego loda dwie minuty, po czym przestań w najciekawszym
            momencie i powiedz, że przecież mu wystarczy.

            dickerchen1 napisała:

            > A "ptaszka" nie wkłada się kobiecie do buzi,
            > tylko do "cipeczki"!
            > O tym też wie???
        • male_piwo a może... 08.10.06, 12:52
          jednak tej całej prawdy nie znasz i tylko sobie ją dopowiadasz? Może Twoj M. ma
          na tyle taktu, że się wykręca, nie mowiąc o prawdziwych powodach?
          Tak z autopsji, smak kobiety zależy od jej cyklu, szczególnie w dni płodne nie
          wiem jak czesto byś sie nie podmywała i tak on będzie dość intensywny (może mu
          nie odpowiada?) Poza tym jeśli masz jakąś infekcję (małego grzybka, a nawet nie
          wiesz) smak i zapach też może się zmienić na nieprzyjemny (tak mi sie zdaję).
          I nie to, żebym ja tu był pokroju twego M., ale sam niewiem czy bym Ci wtedy
          powiedział całą prawdę, czy szukał wykrętów. Pomyśl też o tym, zanim go nazwiesz
          egoistą. A może taki jego urok?
          • anais_nin666 Re: a może... 08.10.06, 18:51
            A może taki jego urok?
            Na psa urok z takim urokiem;)
            • india_27 Re: a może... 09.10.06, 09:52
              Małe_piwo, w zupełności się z Tobą zgadzam. Właśnie chciałam napisać dokładnie
              to samo. To może być sedno problemu. A tak po za tym to nie rozumiem dlaczego
              po prostu nie zapytać męża,dlaczego tago nie lubi. W prawdziwym związku takie
              pytanie i szczera rozmowa są chyba normalne...
              • mreck Re: a może... 09.10.06, 10:00
                sedno problemu jest takie:
                facet nie chce i już. powody są nieistotne. nie znaczy to ze sie tobą brzudzi
                tylko coś mu niepasuje. żyj obok tego i pozwól by polizanie twojej cipeczki
                stał sie twoja obsesja, bo w końcu wyladujesz w wyrku jakiegoś gościa co zrobi
                to dobrze i bedziesz miała kłopot o wiele wiekszy niz teraz.
                kochaj go dbaj o higienę, w seksie zachowuj sie spontanicznie, może i on
                zacznie.
                żeby zapragnąć lzania twojej cipki najpierw musi zapragnąć Ciebie. wszelkie
                środki doraźne tylko pogorsza sprawę.
                ps? prześlij mi swój nr tel na pryw. zobaczymy co da sie zrobić ;)))
                • lolant Re: a może... 09.10.06, 10:04
                  mreck napisał:
                  > ps? prześlij mi swój nr tel na pryw. zobaczymy co da sie zrobić ;)))

                  mreck - niewątpliwie znalazło by się wielu chetnych , ale chyba nie o to
                  chodzi ??? ;)
    • kierep Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 09.10.06, 11:00
      Myślę, że powinnaś z nim porozmawiać, co jest powodem jego niechęci do tego
      typu pieszczot. Ja osobiście lubie to robic, powiem więcej jest to dla mnie
      bardzo przyjemne i podniecające. Powodzenia
      • mrdebo Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 04.01.07, 16:22
        > Myślę, że powinnaś z nim porozmawiać, co jest powodem jego niechęci do tego
        > typu pieszczot. Ja osobiście lubie to robic, powiem więcej jest to dla mnie
        > bardzo przyjemne i podniecające. Powodzenia
        Jest przyjemne i podniecające. Tym bardziej, że tego też trzeba się nauczyć i
        jak to napisała prawdopodobnie europa63 w podobnym temacie na tym forum, z tym,
        że w odwrotną stronę (chodzi o kierunek M - K). I tym większa jest satysfakcja,
        kiedy widzisz reakcję swojej partnerki ( a np. przy zwykłym sexie o taką
        reakcję trudno).


    • ardiss Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 04.01.07, 15:11
      Jakbym czytała o sobie... mój chłopak też nie chce...
      • san1 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 04.01.07, 18:06
        Czy naprawde nie ma w tej naszej Polsce dobrych kochankow,seks francuski jest
        cudowny,zwłaszcza pieszczenie kobiecych wdziekow,nie wiem ale ja moglbym robić
        to godzinami żona prosila mnie przestan juz nie moge wytrzymac .Zawsze ja
        jestem dawca rozkoszy i nigdy nie przychodzi mi do glowy a dlaczego ona tego
        nie robi.Pozdrawiam wszystkich milosnikow milosci francuskiej.
    • nowy610 Re: brak seksu oralnego w małżeństwie... :(( 04.01.07, 20:03
      wkurza mnie coś takiego, ja mam odwrotnie żone chće pieścić a ona nie chce:(
      może się zamienimy, ale uprzedź męża, że loda mu tez nie zrobi:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja