aretuza
09.10.06, 15:43
Na wstepie..jestem tu nowa i jestem złą kobietą ( kiedyś byłam dobra, ale mi
przeszło..:)
Spotkałam niedawno faceta ( żonatego ), kilka spotkań, ciekawe rozmowy, w tym
rónież na temat jego nieudanego związku spowodowanego brakiem seksu.
Twierdził,że zona mu nieustajaco odmawia, tłumacząc sie róznymi tam.. ( nie
bede mówic, czym, ale typowo ). zal mi sie zrobiło biedaka i dałam sie zawlec
do łozka..a tam... ratunku, zero umiejetności seksulanych.. Mam pewne
porównanie..hm... ale czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłam w zyciu..
facet kompletnie nie wiedział o co chodzi, zamiast pieszczot jakies niemrawe
gmeranie, niczego nie robił jak nalezy.. Nosi obrączkę, wiec na pewno ma tę
zone, ba! nawet dziecko. Doskonale zrozumiałam te kobiete, niestety
stchórzyłam , i nie powiedziałam mu, co o nim mysle. Kolejnych spotkan tez
odmawiałam tłumacząc sie nawałem pracy.. W końcu przestał dzwonic:)
Drodzy Panowie odwiedzający to forum... może powinniscie zastanowic sie
czasem , czy to wasza nieudolnosc nie jest przyczyna braku seksu?:))
Post nieco prowokatorski, ale musiałam sie z kims podzielic tym żałosnym
doświadczeniem, a to forum pasuje mi jak ulał..:)