Dodaj do ulubionych

Coraz dalej od siebie - Pytanie o partnerstwo

20.10.06, 11:32
Bardzo ciekawa analiza oddalania sie od siebie mimo dobrych checi obu stron z
komentarzem psychoterapeutki - charakterystyczna dla problemów forum i
typowych postaw ktore obierają mąż i żona.

kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66914,3676069.html
Z podsumowania:

Tymczasem wygląda na to, że Ania i Tomek tkwią w miejscu - nie bardzo mogą się
ze sobą porozumieć. Ania narzuca swoją wizję rodziny i jest pełna żalu, że
Tomek nie chce jej realizować. Nie bierze pod uwagę jego potrzeb i argumentów.
Tomek z kolei nie próbuje dyskutować - po prostu wycofuje się w urazę i po
cichu robi swoje. W rezultacie założony na początku model partnerski nie
nabiera realnego kształtu, a raczej staje się zarzewiem niezgody między
młodymi rodzicami.

Obserwuj wątek
    • misssaigon Re: Coraz dalej od siebie - Pytanie o partnerstwo 20.10.06, 18:45
      a potem Tomek pisze na forum, ze zona nie ma ochoty na seks....

      nie wszyscy mezczyzni rozumieja i chca dzielic zaangazowanie matki w opiek nad
      dzieckiem w pierwszych miesiacach i latach zycia...czasami mezczyzni dostrzegaja
      dzieci dopiero kiedy moga z nimi wykonywac "dorosle" zajecia - a takie malo
      komunikatywne ale wymagajace stworzenie to nic ciekawego...zostawmy to matce
      na cale szczescie nie wszyscy maja takie podejscie...
      wracajac do przykladu - opisany Tomek nie chce sie pogodzic z mysla, że
      rodzicielstwo wiaze sie ze zmaina nawyków, przemeblowaniem zycia, zrezygnowaniem
      z dopieszczania wlasnego Ja na rzecz budowania relacji z dzieckiem i
      podtrzymywania z zona...albo nie mila przykladu w domu rodzinnym...albo nie
      dorosl do zrozumienia tego...
      ja uwazam podobnie jak zona Tomka - dziecko jest wspolne i wspolnie sie nim
      zajmujemy - mamy takie samo prawo do korzystania z rozrywek i wyjsc - kobieta
      nie muis sie ograniczac narzecz meza...bo ona ma swoje "swiete meskie prawo"
      wyjsc z kolegami na piwo kiedy chce....moze sie umowic
      • jagandra Re: Coraz dalej od siebie - Pytanie o partnerstwo 21.10.06, 09:24
        Dla mnie o partnerstwie można mówić wtedy, jeśli obie strony mają tyle samo czasu wolnego, a tym wypadku on ma tego czasu znacznie więcej. Z jednej strony uważam, że dobrze, by dzieckiem zajmowali się oboje rodzice (dla dobra dziecka), ale z drugiej dziwi mnie to, że ona nie chce zostawić od czsau do czasu dziecka z opiekunką, by wyjść razem z mężem. Tak jakby ona chciała, żeby oboje byli tylko rodzicami, a on znowu chciałby w ogóle nie być rodzicem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka