sofi84 29.11.06, 19:29 czy jej widok jest dla mężczyzn niesmaczny? odrażający? zniechęcający? nie twierdzę, że powinien zachęcać do seksu ale czy odczucia sa negatywne raczej dla faceta? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
nz2 Re: kobieta w lokówkach 29.11.06, 19:49 Przez 12 lat naszego związku tylko raz wystąpiłam w wałkach - mój pan dostał ataku śmiechu. Ale oboje zgodnie uważamy, że przysłowiowe wałki i pikowany szlafrok to zabójstwo dla tzw. pożycia. Odpowiedz Link
kawitator Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 09:34 Jasne Maseczka na twarz, lokówki na włoski, pikowany szlafroczek a jak dodasz do tego przeurocze podkolanówki antygwałtki i kazdy nawet najwiekszy twardziel co to samotnie stawi czoła każdemu wampirowi, bandzie łysych, czy tłumowi zombie* (* niepotrzebne skreślić) ucieknie z krzykiem. Nie wróci chyba, że w więzach Odpowiedz Link
sofi84 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 11:32 nie nie, mówie o ładnie wyglądającej lasce zadbanej ino w wałkach na głowie Odpowiedz Link
gagamel1 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 09:57 hmmm, powiedzialbym, ze to zalezy od tego gdzie te lokowki sobie zalozylas. :) Odpowiedz Link
eriga Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 10:05 Ja czasem chodzę przy mężu w wałkach na głowie i maseczce. A niby kiedy mam to robić, jak on śpi? Jak mu coś się nie podoba to niech mi daje na fryzjera i kosmetyczke. Pozbędzie się takiego widoku a i ja będę zadowolona. Odpowiedz Link
gagamel1 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 10:13 zaraz, zaraz. przeciez ty zakladasz toto dla wlasnego dobrego samopoczucia a nie poprawy jego. dlaczego on ma w takim razie ponosic koszty? szantaz? Odpowiedz Link
alisza1 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 10:40 Robaczku chyba chcecie ażeby, ta druga połowa (nie chcę powiedzieć kolokwialnie - ta ładniejsza) wyglądała dla Was kusząco i powabnie. Poruszany temat to kwestia indywidualnego podejścia.Trochę więcej kompromisu. My też czasami musimy "zcierpieć" to na co niemamy ochoty. Wystarczy pozytywne nastawienie.A w tym przypadku te lokówki na głowie tak czy inaczej winny przynieść zadowolenie dla obu stron: - dla płci męskiej - kobieta zadbana; - dla nas - poczucie atrakcyjności - dla was "właścicieli" też. A mój się nie czepia - wręcz widzę w jego oczach wypłowiały błysk kiedy spuszczę "z tonu jakość uczesania". A tak na marginesie - lepiej jest wytrzymać tę godzinkę, niż potem wydawać masę pieniędzy na maseczki regenerujące włosy - popalone lokówką elektryczną. Odpowiedz Link
gagamel1 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 10:44 tak z moich obserwacji to moge stwierdzic, ze panie dbaja o siebie przede wszystkim aby samej sobie podniesc poczucie wlasnego ego a nie celem podobania sie innym panom. to raczej wspolzawodnictwo plci ev. pieknej - "ja jestem lepsza od ciebie". Odpowiedz Link
alisza1 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 10:55 Nie masz i racji. Sama po sobie wiem, że jeżeli jestem zadbana, to czuję się lepiej.Lepiej odbieram świat i świat mnie lepiej postrzega. No i przede wszystkim wiem, że pomimo upływu czasu, dla męża jestem nadal atrakcyjna. A jeżeli przy okazji wzbudzimy w Was odrobinę zazdrości to chyba nie zaszkodzi. Czyż nie o to chodzi? Odpowiedz Link
gagamel1 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 11:58 nie mam racji??!! czy ty przeczytalas co ja napisalem? przeciez dokladnie potwierdzasz moja teze poprawy wlasnego ego u pan. cytuje: "Sama po sobie wiem, że jeżeli jestem zadbana, to czuję się lepiej.Lepiej odbieram świat i świat mnie lepiej postrzega." Odpowiedz Link
alisza1 Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 12:04 Ok. Przyznaję - masz 50% racji. A tak na marginesie - wolabyś mieć kocmołucha? Obawiam się, że nie. Szybko szukałbyś alternatywy - cokolwiek mało to by oznaczać. Odpowiedz Link
eriga Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 12:04 gagamel1 napisał: > cytuje: "Sama po sobie wiem, że jeżeli jestem zadbana, to czuję się > lepiej.Lepiej odbieram świat i świat mnie lepiej postrzega." Ja się z tym zgadzam i wydaję mi się ze to dotyczy również mężczyz. Każdy lubi ładnie wyglądać bez względu na płeć i wiek. Odpowiedz Link
eeela Re: kobieta w lokówkach 02.12.06, 14:12 > tak z moich obserwacji to moge stwierdzic, ze panie dbaja o siebie przede > wszystkim aby samej sobie podniesc poczucie wlasnego ego a nie celem podobania > sie innym panom. Ja nie wiem zupelnie, na jakich ty egzemplarzach swoje obserwacje przeprowadzales, ale chyba nie na normalnych kobietach. Normalna kobieta pindrzy sie dla facetow. Jak ma swojego - pindrzy sie dla swojego. Bo trzeba dbac, zeby sie nie znuzyl czy nie zniesmaczyl. Lokowki czy maseczka sa czasem niezbedne, ale przeciez nie chodzi sie w nich caly czas. Maseczke mozna nalozyc w wannie. A we wszystkim rozchodzi sie o to, zeby nasz pan i wladca mial wieczna i nieustajaca ochote nas przeleciec - ech, glupie kobietki z nas... ;-P Odpowiedz Link
eriga Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 10:41 no więc jakie widzisz rozwiązanie? Nie mam kasy na salony odnowy biologicznej, nie mam chodzić w wałkach, maseczkach przed mężem. Więc pozostaje tylko zaniedbana żona. Odpowiedz Link
killarney5 Re: kobieta w lokówkach 02.12.06, 17:43 > no więc jakie widzisz rozwiązanie? Nie mam kasy na salony odnowy biologicznej, > nie mam chodzić w wałkach, maseczkach przed mężem. Więc pozostaje tylko > zaniedbana żona. Wałki??? A nie lepiej ułozyć włosy na szczotce suszarką? Maseczkę można śmaiło nalożyć podcza kapieli - nie wyobrażam sobie, żebym komukolwiek miała się pokazać w ropli Fantomasa. A szlafroczków nie używam - samej mi sie niedobrze robi na ich widok... Odpowiedz Link
blaszany_dzwoneczek Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 12:41 Jak dla mnie to jakiś sztuczny problem. Bez przesady. Nie należy popadać w żadną skrajność. I ani nie paradować przed mężem non stop w wałkach i pikowanym szlafroku, ani też non stop w pełnym makijażu i eleganckich ciuchach. W końcu jak się razem mieszka to nie sposób zawsze być super uczesanym, ubranym, umalowanym. Wręcz byłoby to sztuczne. Jak czasem pokażesz się mężowi w maseczce czy w wałkach - nic się nie stanie. Byle nie non stop i może nie wtedy, gdy zależy wam na erotycznym nastroju - chyba że on lubi wałki - może go zapytaj? :-) Odpowiedz Link
mreck Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 13:51 ale jedna rzecz irytuje mnie beustannie. u byłej i u obecnej. nakładanie kremu na twarz przed snem. i całuj tu taką. Odpowiedz Link
blaszany_dzwoneczek Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 13:53 Jeszcze zależy ILE tego kremu się nakłada :-). Ja też kremuję twarz zawsze po jej umyciu, ale jakoś mężowi to nie przeszkadza, bo krem się zaraz wchłania. Odpowiedz Link
aretuza Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 13:54 a ja olewam co sobie pomysli facet.. akurat w wałkach nie chodze, ale z kremów i maseczek korzystam czesto i hojnie:) jak ja go widze rano z wczorajszym zarostem wychodzącego z łazienki w opadających gatkach, i nie uciakam z krzykiem, to on tez może wytrzymac:) Odpowiedz Link
eriga Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 14:02 mreck to jest nic ja kiedys nawaliłam sobie tyle pudru sypkiego na twarz i szyje ze mój wtedy jeszcze chłopak całując mnie zaczął się nim dusić. Odpowiedz Link
mreck Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 14:12 no to, ze nic nie mówi to chyba dobrze o nim świadczy? ale ze mysli sobie :znowu? nawet była, jak sie jej raz na miesiac chciało, (było widać zapewniam) też nie potrafiła sie powstrzymać. i co z tego, ze krem sie wchłania? i tak pozostaje tzw "film" czyli smak zjełczałej ropy naftowej z tranem. wexcie to pod uwagę nimfy. Odpowiedz Link
aretuza Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 14:15 a bo akurat w twarz zachciewa Ci sie całowac..:) Odpowiedz Link
mreck Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 14:21 :) a co odrazu przejść do "rzeczy" a potem słuchać, ze ja sie tylko przytulic chciałam, a ten cham niemyty zaraz za d.. i cyki łapie? Odpowiedz Link
blaszany_dzwoneczek Re: kobieta w lokówkach 30.11.06, 15:06 mreck napisał: > i co z tego, ze krem sie wchłania? i tak pozostaje tzw "film" > czyli smak zjełczałej ropy naftowej z tranem. To cóż to za kremów używają te twoje kobiety, była i obecna... Hm... :-) Odpowiedz Link
mreck Re: kobieta w lokówkach 01.12.06, 14:29 na pewno nie poziomkowych. blaszny dzwoneczku spróbuj nawilzajacego. ale tak łyżeczką. Odpowiedz Link
blaszany_dzwoneczek Re: kobieta w lokówkach 02.12.06, 10:09 Hihi.. spróbowałam - moje kremy ropą ani tranem nie smakują :-) Ale rozumiem frustrację, jeśli twoja kobieta używa kremu tak obficie, że całując ją jesz ten krem całymi łyżeczkami :-))) Za to bedzie dłużej piękna i młoda :-) Odpowiedz Link
hard-candy Re: kobieta w lokówkach 02.12.06, 10:29 To znaczy, że ma w ogóle nie nakładać kremu na twarz ? mreck napisał: > ale jedna rzecz irytuje mnie beustannie. u byłej i u obecnej. nakładanie kremu > na twarz przed snem. i całuj tu taką. Odpowiedz Link
gacusia1 Re: kobieta w lokówkach 03.12.06, 01:20 Hej,Sofi!!! Wiesz,nie jestem facetem ,-) ale raczej nie stosuje lokowek.Wole ulozyc wlosy suszarko-lokowka albo prostownica(zalezy,na co mam ochote).Lokowki kojarza mi sie z moja mama i jakos tak negatywnie... Odpowiedz Link